Posts Tagged ‘dzieci z Aleppo’

KACZYŃSKI I JEGO KOT w akcji rozmontowywania POLSKI I DEMOKRACJI. Krajowa Rada Sądownictwa- ostatni bastion.

c36haekwqaagpat

ILE WARTE JEST SŁOWO POLITYKA PIS?

c3761y8wqaaz4k9

Kaczyński ma kolejny problem. Sondaże dają mu mniej, niż powinny. Olabog!. Opozycja też nie zdaje egzaminu, więc prezes jest opozycją dla PiS.

Czyzby prezes chciał zlikwidować opozycję: PO i Nowoczesną? „Ostry wywiad” z Jarosławem Kaczyńskim zapowiadał tygodnik „Do Rzeczy”. Ile wyszło z tych zapowiedzi? Prezes PiS mówi m.in. o niepublikowanych sondażach, które dają jego partii „dużą przewagę”.

tak-sie

– Z reguły tak się dziwnie składa, że sondaże niepublikowane są dla nas o wiele lepsze niż te, które pojawiają się w mediach – mówi w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy” Jarosław Kaczyński. Jak dodaje, w badaniu GfK PiS miał 51,3 proc. I choć to satysfakcjonuje polityka, wyznaje, że „każdemu z nas pewnie marzy się większość konstytucyjna”.

Dostaje się opozycji. Zdaniem prezesa PiS jest ona totalna, pełni „funkcję wyłącznie destrukcyjną”.

W tej sytuacji mam poczucie, że będąc poza rządem, sam powinienem być opozycją, elementem kontrolno-krytycznym. Gdyby była inna opozycja, zwalniałaby mnie z tego obowiązku

– mówi polityk.

Pojawia się również wątek Bartłomieja Misiewicza. Według Kaczyńskiego zainteresowanie mediów urlopowanym rzecznikiem MON to dla rządu „wizerunkowy problem”. Choć sam Misiewicz, dodaje prezes, to „sympatyczny, uprzejmy młody człowiek, bardzo sprawny w tym, czym się zajmuje”.

Jak komentuje informacje „Faktu” na temat imprezy w Białymstoku? Dziennik donosił, że rzecznik miał do jednego z tamtejszych klubów przyjechać służbową limuzyną. Według Kaczyńskiego, to, że Misiewicz poszedł do knajpy i wypił piwo „nie jest zbrodnią”. Z drugiej strony prezes zaznacza, że na tytułowanie go ministrem i meldowanie się mu przez oficerów „nie może być zgody”.

A oto najnowsze wieści z Ośrodka Monit.Zach.Rasist., z którego zniknęly dokumenty ośmieszające Prokuraturę .

c3-mqloxaaawefg

Rząd Szydło okazał się antyhumanitarny, antychrześcijański. Pisze o tym Rafał Zakrzewski („Wyborcza”). Piękny humanitarny gest radnych i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego wywołał zdumiewającą reakcję władz.

politycy

NAJBARDZIEJ CHRZEŚCIJAŃSKA INSTYTUCJA SŁOWEM NIE PISNĘŁA O SIEROTACH Z ALEPPO. SZCZĘŚĆ WAM BOŻE PAZERNI HIPOKRYCI.

c3-kyrzxaaaufnd

Samorządowcy postanowili sprowadzić dziesięcioro chorych dzieci z syryjskiego Aleppo. Zwrócili się o zgodę do rządu, a MSWiA tak uzasadniło decyzję odmowną: „Podstawową kwestią przy ewakuacji ofiar wojny domowej w Syrii jest problem z ustaleniem ich tożsamości i wyeliminowanie zagrożeń, które mogłyby mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polaków”.

Konflikt wartości: bezpieczeństwo obywateli kontra pomoc humanitarna obecna władza rozstrzyga jednoznacznie. Ministerstwo Mariusza Błaszczaka jest przerażone perspektywą sprowadzenia dziesięciorga potrzebujących pomocy dzieci. Poseł Jarosław Kaczyński w ostatniej kampanii wyborczej straszył Polaków uchodźcami – roznosicielami chorób zakaźnych. Czy do tych haniebnych argumentów sięga teraz minister?

Ruszył huraganowy atak na prezydenta Karnowskiego oraz posłów PO, którzy śmieli poprzeć sopocką inicjatywę i skrytykować stanowisko władz w tej sprawie. Paweł Szefernaker, poseł PiS i sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wykrzyczał z oburzeniem wczoraj (dzisiaj dla internetu) w „Śniadaniu Radia ZET” takie oto zdanie:„To polityczne dno, żeby ofiary wojny brać jako tarczę w doraźnej walce politycznej”.

Panie pośle, to, co pan mówi, to dopiero czysty cynizm. Pańska partia w kampanii wyborczej, a i potem, gdy wygraliście wybory, wielokrotnie korzystała z tarczy, na której wizerunek uchodźcy miał twarz terrorysty. A to tylko po to, by wzmacniać nieracjonalny strach przed obcymi w elektoracie i przekonywać, że tylko wy jesteście w stanie uratować naszą Ojczyznę przed tą zarazą.

Zarzut, że sopocka inicjatywa to piarowski numer, że to gra o popularność na ludzkich emocjach, jest obrzydliwy i nieuczciwy. Ale nawet gdyby uznać, że coś można na tym politycznie wygrać (choć badania socjologiczne pokazują, że raczej można stracić), to zdecydowanie wolę, aby politycy grali na takich pozytywnych emocjach niż na podsycaniu zagrożenia, którego źródłem jest obcy.

A to, że chęć pomocy dziesięciorgu chorym dzieciom wzbudziła taką dyskusję, myślę, że kompromituje nas w świecie, tak jak twarde stanowisko rządu, by nie wpuszczać do Polski uchodźców.

Tym, którzy drżą przed dziećmi z Aleppo, radzę: nie tych dzieci się bójcie, bójcie się Boga!

Pułkownik Mazguła o Kaczyńskim i całej reszcie podłości.

c394uggwaaaixhi

CZYŻBY KOLEJNE SCHOWANIE BARTUSIA POD DYWAN? NIKT JUŻ NIE WIERZY MACIEREWICZOWI.

c3-b41lwaaewjwi

JAK NAZYWA SIĘ MINISTERSTWO, DO KTÓREGO ZMIERZA MINISTER? 🙂

c37norpxaaa_fw9

Waldemar Mystkowski pisze o dekomunizowaniu wybitnego rzeźbiarza Hasiora.

dzialacze-pis

Nikczemny PiS dekomunizuje wielkiego Hasiora

PiS to specyficzna formacja polityczna, z wielu względów trudna do opisania. Na pewno ta trudność nie bierze się z jej bogactwa intelektualnego bądź duchowego, ale z ubogości. A jak wiadomo problemem jest opisanie ubogiego wnętrza, bo adekwatny byłby minimalizm, ale tak nie jest.

Dlatego mamy takie trudności z uchwyceniem fenomenu Jarosława Kaczyńskiego, który bredzi to samo od 1989 roku, dokumentem biedy wewnętrznej prezesa jest jego tzw. autobiografia „Porozumienie przeciw monowładzy…”

I ta ubogość zrównuje wszystko z sobą. Jesteś ciut wyższy od prezesa (nie chodzi o wzrost, ale wyższości o wiele ważniejsze), prezes zrównuje wszystko do siebie. Stąd narodził się ten jego gorszy sort, gdyż takim językiem posługuje się człowiek pełen kompleksów, uważając, że inni są tak samo marni jak on. Wyzywa innych, a tak naprawdę siebie. Jest to rewanżyzm psychologiczny.

Jednym z takich rewanżyzmów jest dekomunizacja, postkomunizm. Acz ten termin winien mieć tylko jedno zastosowanie do polityków i idei, które istniały przed 1989 rokiem i były z różnym skutkiem, bądź bez skutków, przeniesione do Polski suwerennej.

Dekomunizacja jednak zostaje rozszerzona przez ludzi pokroju Kaczyńskiego na wszystko, co jest poza ich zasięgiem, a poza zasięgiem PiS jest ogromny obszar rzeczywistości, bo – jako napisałem – jest to specyficznie uboga formacja, ale tym bardziej groźna. To talibowie w stosunku do inności, lepszości, bogactwa.

Oto czytam, iż zdekomunizowana ma być słynna rzeźba Władysława Hasiora „Organy”, która dostała od komuchów tabliczkę z treścią, iż jest pomnikiem poświeconym „synom Ojczyzny poległym na Podhalu w walce o utrwalenie władzy ludowej”.

A jaki artysta miał wpływ, że przyszedł jakiś pisowiec (przepraszam: pezetpeerowiec) i przybił tabliczkę z taką treścią? Organy, jak pozostałe dzieła Hasiora, są naszą wspólną wielkością, bo taka jest rola artysty, wywyższa wszystkich. Jaką winą Hasiora jest, iż przyszło mu tworzyć  w tamtym marnym czasie? Taką samą winą, jak tworzyć jest dzisiaj w czasie władzy PiS, o czym już przekonują się polscy artyści i pisarze.

Tym bardziej mnie boli taki stosunek do Hasiora, iż to mój jeden z ojców, z którym miałem szczęście debatować w marnym komuszym czasie przy czymś mocniejszym. Nasi talibowie, jak ich plemienni odpowiednicy w Afganistanie, w zapędzie zrównania wszystkiego do swej nikczemności, niszczą pomniki naszej wielkości. Tam Buddę, tutaj Hasiora.

Akurat pisząc to trafiłem na filmik z TV Parlament z wystąpienia jednego z naszych talibów na temat dekomunizacji, który nazywa to wizją PiS. Poważnie, A mówi to Mateusz Morawiecki, wicepremier: „My walczymy cały czas z postkomunizmem. Komunizm też nie skończył się 4 czertwca 1989 roku. Ale postkomunizm trwa. Postkomunizm to ciąglość instytucji, ciągłość sądów, chociażby tak niewinnie brzmiących jak uczelnie wyższe. I dzisiaj wiemy, jak bardzo nam utrudnia to prowadzenie naszych różnych działań, również gospodarczych”.

Mówi to facet w roku 2017. Taki marny jest intelektualnie. Nie potrafi niczego stworzyć, tylko zwalać swoją impotencję na postkomunizm. Morawiecki jest specyficznym talibem wśród talibów PiS, ale w dalszym ciągu kimś wewnętrznie ubogim, o czym świadczą powyższe jego słowa.

Jakiekolwiek zostaną ruiny po PiS, a zostaną, nie chciałbym aby następcy zwalali na talibów PiS. Burzą, niszczą, pomniejszają nas, ale to minie, jak każda marność.

BAREJA BYŁBY DUMNY

c3-vb_iwaaeto-g

Kleofas Wieniawa pisze o ostatnich wyczynach prezesa PiS.

kaczynski-buduje

Jarosław Kaczyński jest po spotkaniu z premierem Słowacji Robertem Fico, z którym rozmawiał w Starym Smokowcu w Tatrach.

Przypomina to spotkania z Viktorem Orbanem w Niedzicy. Bo ono jest z tego samego syndromu – Międzymorza. Taka rzecz śni się prezesowi PiS.

Oczywiście, Beata Szydło jest poza takimi rozmowami, to tylko marionetka, która jest wypychana na salony Unii Europejskiej (jak na Malcie), gdzie jest osamotniona i ignorowana przez innych.

Międzymorze ma być rzucone na stół negocjacyjny z Angelą Merkel, która przyjeżdża do Warszawy. Jaka jest jego wartość? Żadna, ale prezes Kaczyński może chcieć uzyskać w zamian wycofanie poparcia Berlina dla kandydatury Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej.

Ważne, aby Tusk przestał być kimś.

c35fcjjwiaa05d8-640x861

O tym jest także wywiad w „Do Rzeczy”, który jest kolejną kartą przetargową przed spotkaniem z Angelą Merkel. Kaczyński się pręży, napina mięśnie, które są jednak wątłe jak jego intelekt i tzw. wizja dla Polski.

A oprócz tego prezes w stronę opozycji wyzionie odpowiednią porcję inwektyw. Tak Kaczyński buduje Polskę ruin. Nie propagandową, jak dotychczas, ale rzeczywistą.

NASZ POLSKI, NARODOWY SKARB. PIĘKNY WIEK PANI DANUTO. DUŻO ZDROWIA I UŚMIECHU ŻYCZYMY.

c3-pplqwqaafh0y

STARY KOMUNISTYCZNY BOHATER Z CZARNEJ LISTY IPN KOŃCZY DZIŚ RÓWNO PÓŁ WIEKU.

c36f6khwmaea_ef

>>>