Posts Tagged ‘getto warszawskie’

HGW

Dwa przemówienia na obchodach 73. rocznicy powstania w getcie warszawskim, dwie inne kultury polityczne, cywilizacyjne.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz potrafiła wysnuć wnioski ze spojrzenia historiozoficznego na dramat getta żydowskiego w Warszawie. Potrafiła mówić o antysemityzmie, który spowodował Holocaust, a dzisiaj daje się w Polsce we znaki, a to paleniem kukły Żyda we Wrocławiu i sromotnym zachowaniem Kościoła katolickiego w Białymstoku, gdzie w katedrze odbyła się celebra ONR.

Prezydent Warszawy przypomniała doskonały wiersz pastora Martina Niemoellera, który napisał w obozie Dachau:

„Kiedy przyszli po Żydów,

nie protestowałem, nie byłem przecież Żydem,

kiedy przyszli po komunistów,

nie protestowałem, nie byłem przecież komunistą,

kiedy przyszli po socjaldemokratów,

nie protestowałem, nie byłem przecież socjaldemokratą,

kiedy przyszli po związkowców,

nie protestowałem, nie byłem przecież związkowcem,

kiedy przyszli po mnie,

nikt nie protestował,

nikogo już nie było”.

I naprzeciw HGW Andrzej Duda, który podobno jest prezydentem Polski. Piszę „podobno”, bo prezentuje zachowanie niegodne głowy państwa.

I co mówił Duda?

Plótł w jakimś języku ezoterycznym PiS: wspólnota, nie można dzielić, etc.

Przez usta nie przeszedł mu specyficzny antysemityzm jego prezesa, który Polaków nazywa najgorszym sortem, elementem animalnym.

To jest język nazistowski, panie Duda. Mów konkretnie, po polsku, a nie pultasz się, bo prezes da po uszach. Takiego niegodnego mamy prezydenta.

Jego przemówienia winno być rozebrane na czynniki pierwsze, jako nowomowa PiS, język pogróżek, stygmatyzowania. Ktoś taki, jak prof. Michał Głowiński powinien być dyżurnym filologiem, aby te kłamstwa w tkance języka ukazywać, co się pod nimi kryje, jakie zagrożenia dla obywateli i kraju. Jak rżną pisowcy Polskę i Polaków.

Nad Polską krążyło widmo zła PiS, wreszcie spadło i szarpie nas, jak kruki, wrony…