Posts Tagged ‘Julian Tuwim’

csq57ppwiae7dhe

Europoseł PiS Ryszard Legutko wygłosił w Parlamencie Europejskim mowę obronną PiS, która miała się do rozumu, jak piernik do wiatraka. Otrzymał cymbał świetną odpowiedź europosel z Holandii Sophie in ’t Veld:

aleto

– Drogi kolego Legutko myślę, że 8 minut tej karykaturalnej mowy zapewni panu długi czas na antenie polskiej publicznej telewizji, ale właściwie nie czyni pan nic w interesie Polaków. Dzisiejsza debata, to nie debata o Polsce. Mieliśmy już debaty o innych krajach i pan dobrze o tym wie.

Takich zaprzańców wysyła PiS do Brukseli, wszystkim się zajmują, tylko nie Polską. Dlatego, że w kraju partia Kaczyńskiego demoluje wszystko, co się da.

Kogo te karykaturalne postaci reprezentują?

csqkm93xgaelonq

Donald Tusk wpadł na 2 godziny do Polski. I pokazał, czym jest dobra polityka. Rozmawiał z Beatą Szydło.

pdt

Tusk:

– O nowym traktacie dużo dyskutowaliśmy. Przekonywałem – nie wiem, czy skutecznie – że trzeba być ostrożnym z rewolucjami ustrojowymi w Europie, że Polsce taka Europa jaka jest, ze wszystkimi wadami, jak na razie bardzo się opłaciła. Nie mówię tu tylko o pieniądzach, ale stabilna, przewidywalna Europa, możliwie solidarna to coś, co leży w najgłębszym interesie Polski. Natomiast pomysły na rewolucje ustrojowe, zmiany traktatowe, traktowałbym z wielką ostrożnością. Wiem, że takie pomysły pojawiły się w Warszawie. Większość liderów europejskich jest też raczej ostrożna, jeżeli chodzi o zmiany traktatowe. Też zalecałem ostrożność, tym bardziej, że do końca nie sformułowano – przynajmniej w mojej obecności – na czym te zmiany miałyby polegać. Mam wystarczająco dużo wyobraźni i jak sądzę także wiedzy i kompetencji, żeby powiedzieć, że zmiany traktatowe w Europie wcale nie muszą służyć Polsce. Jeśli miałbym stawiać pewną hipotezę, to wszystkie destabilizacyjne, rewolucyjne pomysły raczej mogą Polsce zaszkodzić.

csqc5fkwyaatpju

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze, iż przez 2 godziny w Polsce było normalnie, po czym wróciliśmy do rozpirzania Polski przez prezesa Kaczyńskiego i jego niedoróbki.

kaczynskinie

Donald Tusk pojawił się w ojczyźnie z jednego zasadniczego powodu – przygotowań do nieformalnego szczytu unijnego w Bratysławie, który ma dotyczyć sytuacji po Brexicie. Polska PiS wystąpi z projektem nowych traktatów europejskich, które jakiś czas temu zaświtały w głowie geniusza z Nowogrodzkiej (Żoliborza). Kontekst jest oczywisty, prezes PiS rozprawia się z prawem w Polsce – Trybunał Konstytucyjny i sądy – a przeszkadzają mu w tym Komisja Europejska i Parlament Europejski.

Jarosław Kaczyński chciałby z zainteresowań struktur unijnych wyłączenia standardów demokratycznych. W gruncie rzeczy pomysł prezesa to: dajcie szmal i się odwalcie. Wcale nie jest to daleko posunięte uproszczenie. Victor Orban, który w te kocki jest o niebo lepszy, bo nie tak radykalny i zabawę w kotka i myszkę prowadzi dłużej, właśnie spotyka się z „propozycją” wpływowego szefa MSZ Luksemburga Jeana Asselborna: – Kto jak Węgry, buduje płoty przeciwko uchodźcom lub narusza wolność prasy i niezależność wymiaru sprawiedliwości, ten powinien zostać czasowo, a w razie konieczności na stałe wykluczony z UE.

csqxp8owgaemqvs

Do tego kraje śródziemnomorskie z inicjatywy Grecji zawiązały wewnętrzny sojusz 6 państw, które są przeciw Grupie Wyszehradzkiej. Południe chce silniejszych związków państw unijnych, co powinno wydawać się logiczne w coraz ostrzejszej konkurencji globalnej ogromnych podmiotów: USA, Chin, Indii. Ferdynand Kiepski z Nowogrodzkiej ma jednak swoje „pomysła” w stosunku do UE. A są one funkcją wewnętrznych porządków pisowskich. Może tak się stać, iż do szefa MSZ Luksemburga dołączy włoska, hiszpańska czy też francuska dyplomacja i aby Orban nie był samotny z wykluczenia unijnego, dorzucą mu naszego Ferdynanda. Gdyby Kaczyński był odpowiedzialny tylko za własny elektorat, nic nie miałby przeciwko temu, wszak jemu odpowiada Orban i jego przyjaciel Putin, a ostatnio przygarnięty do tego grona został premier Turcji Erdogan. Do wykluczenia z Unii daleko, ale już jesteśmy w niej marginalizowani. A Kaczyński nie chce zacieśnienia związków między krajami unijnymi i zdaje się, że w rządzie Beaty Szydło nie ma ludzi zdolnych do korzystnych dla nas negocjacji.

dlug

W związku z wizytą Tuska powiało świeżością, której coraz mniej w polskiej polityce. Sam Tusk już tak mocno nie odżegnywał się od powrotu do rodzimej polityki. Dlatego PiS chce się dobrać do niego za pomocą komisji sejmowej ds. Amber Gold – i na tym wszakże nie poprzestanie. Odżywa więc nieco zapomniana fraza: „wina Tuska”.

Porażkę koncepcji Kaczyńskiego z nowymi traktatami dla UE widać od samego początku, bo ona nie jest wspólnotowa, tylko wykluczająca. Nie jest jednak żadnym dla nas pocieszeniem, że PiS przegrywa z Komisją Wenecką, Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim. To nie Kaczyński przegrywa, to Polacy przegrywają, przegrywa Polska.

cspgbvdwyaajou7