Posts Tagged ‘Koduj24.pl’

cxeche7xgaec99w

Balcerowicz o słowach Kaczyńskiego o przedsiębiorcach: Jeżeli rzeczywiście w to wierzy, to jest niepokojący objaw paranoi

– Jeżeli rzeczywiście Kaczyński w to wierzy, to jest niepokojący objaw paranoi, a jeżeli nie wierzy, a mówi, to objaw głupoty, bo nawet najciemniejszy lud nie uwierzy, że przedsiębiorcy nie inwestują na złość Kaczyńskiego ani PiS-owi – mówił Leszek Balcerowicz w rozmowie z Justyną Pochanke w „Faktach po faktach” TVN24. Jego zdaniem, winnym spowolnienia inwestycji jest PiS na czele z Kaczyńskim.

biznesmen

W wywiadzie dla TVP Jarosław Kaczyński szybko znalazł wyjaśnienie dla niepokojących danych GUS o słabnącej sile polskiej gospodarki. W swoim stylu stworzył teorię o spisku biznesu przeciwko rządowi dobrej zmiany. – Przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi nie chcą podejmować różnego rodzaju zyskownych przedsięwzięć gospodarczych, bo uważają, że lepiej zaczekać, aż wrócą dawne czasy – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Kim są owi spiskujący biznesmeni? Tego prezes już nie powiedział. Wojciech Warski, przedsiębiorca, prezes informatycznej firmy Softex Data i przewodniczący konwentu Business Centre Club opowiada o prawdziwych nastrojach wspór przedsiębiorców.

WOJCIECH WARSKI, PRZEDSIĘBIORCA, SZEF KONWENTU BCC

Prezes Kaczyński opowiada androny. W dodatku robi to cynicznie i z premedytacją. Wiem, że jest człowiekiem inteligentnym i zdaje sobie sprawę z prawdziwych przyczyn zastoju inwestycji. Stając w propagandowym okienku TVP mówi do własnych, niewyrobionych światopoglądowo, zwolenników. Oni chcą się uwłaszczyć na klasie średniej. Lubią 500 plus i nie dociekają, komu te pieniądze zostaną zabrane. Prezes robi to co wcześniej, czyli podsyca złe nastroje przeciwko przedsiębiorcom i pracodawcom wskazując, że to my jesteśmy winni spowolnieniu gospodarczemu.

Według Warskiego, na zastój w gospodarce (GUS ogłosił spadek PKB do 2,5 proc. ) ma wpływ niepewność i niepokój przedsiębiorców. Bo – jego zdaniem – każdy, kto prowadzi jakąkolwiek działalność gospodarczą, a umie liczyć, wie, że źle się skończy aktualna polityka rządu.

WOJCIECH WARSKI

Rząd beztrosko wydaje pieniądze, które nawet jeszcze nie pojawiły się w budżecie. Nie chodzi mi nawet o recenzowanie sensu takich programów jak 500Plus, jak podwyższanie płacy minimalnej, czy kosztowne dla finansów państwa obniżenie wieku emerytalnego. W kolejnym roku rząd zaplanował jeszcze większą demolkę finansów. Już podzielił pieniądze których nie ma. A za rogiem czai się już Janosik z pałą na bogatych

Biznesmen podsumowuje, że Polską gospodarkę ciągnie ok. 250-400 tys. ludzi prowadzących działalność gospodarczą i osiągających wysokie dochody. To jednak dzięki pracy ponad przeciętną normę i podjęciu ryzyka zatrudniania innych. Właśnie na klasie średniej skupia się pozyskiwanie dochodów budżetowych. Nie znają dnia, ani godziny, kiedy pojawi się pomysł, całkiem „przypadkowo i niechcący”, rujnujący ich biznes.

cxhs8hfxgaahpjw

PiS vs Biznes
Chodzi o pojawiające się zapowiedzi wprowadzenia podatku jednolitego dla jednoosobowych firm. Najpierw w tak zwanych bogatych uderzył Henryk Kowalczyk, szef komitetu Stałego przy Radzie Ministrów. Powiedział, że chce aby „bogaci prezesi płacący niski podatek liniowy zaczęli płacili więcej podatków”. Szybko wytknięto mu błędy. Chociażby ten, że bogaci prezesi ZAWSZE rozliczają się według skali podatkowej. Kowalczyk pierwszy puścił w eter, że stawka podatku może wynieść 30 czy 40 procent dla samo-zatrudnionych mających około 10 tys. obrotów miesięcznie. – Nic im się nie stanie, jakby w ciągu roku zapłacili 3000 złotych podatku więcej – mówił.

Ci bardziej przedsiębiorczy zaczęli rozważać emigrację podatkową do Czech. Wówczas do akcji wszedł wicepremier Mateusz Morawiecki, zaprzeczając pogłoskom o istnieniu pomysłu 40-procentowego podatku. Było to jednak równie autentyczne i szczere jak inne jego wypowiedzi. Najpierw mówił, że Polska nie chce być montownią śrubek, nie będzie przywilejów dla zagranicznych inwestorów. Potem poklepywał się po plecach z szefem Daimlera oferując firmie bogaty pakiet subwencji.

Lista działań wymierzonych w mały i większy biznes jest znacznie dłuższa. Podatek handlowy okazał się sprzeczny z prawodawstwem Unii Europejskiej. Za to z sukcesem wprowadzono podatek od aktywów instytucji finansowych. Ten jednak zemścił się wysokimi prowizjami w bankach, a teraz wyższymi stawkami ubezpieczeń. „Na tapecie” był też podatek od wody – ze stawką prawie najwyższą w Europie. Uderzał w polskich producentów napojów, jak Maspex z Wadowic. Rząd napiera na zakaz handlu w niedziele, a to z kolei strata 40 zyskownych dni w biznesie sprzedawców.

Jako niebywały sukces rządu odtrąbiono uszczelnienie systemu podatkowego i skuteczność kontroli skarbowych. Tylko w przypadku VAT „odzyskano” dla budżetu ponad 600 mln zł – wzrost o 300 procent w porównaniu do ubiegłego roku. Wynik osiągnięto za sprawą serii decyzji urzędników skarbowych o odmowie lub wstrzymaniu wypłaty rzetelnie naliczonych w firmach zwrotów tego podatku – ujawnia Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

WOJCIECH WARSKI

Prezes PiS już wie, że nie da się rządzić 38–milionowym, dużym krajem, opierając się tylko na poparciu środowisku skupionym wokół Radia Maryja, czy ludziach niewykształconych, do których przemawiają prymitywne slogany i propaganda. Nie jestem optymistą; ten rząd jest głuchy na argumenty. Dopiero jak się gospodarka zawali i nie będzie z czego płacić emerytur, może ludzie w Polsce przejrzą na oczy.

To nie będzie kraj dla bogatych
W wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego słychać jednak specyficzny ton. To stara i pielęgnowana latami niechęć do przedsiębiorców, szczególnie tych z list najbogatszych Polaków. Były spektakularne zatrzymania szefów dużych firm. Zarazem mimo upływu miesięcy nie ujawniono jakichś drastycznych zarzutów. Teraz do listy pytań służb dojdzie kolejne: czy bierze Pan/Pani udział w spisku biznesu przeciw rządowi?

robert-tyszkiewicz

Ateiści, prawosławni i muzułmanie powinni podpisywać specjalne zobowiązania do przestrzegania wartości uznanych w Polsce za ważne – uważa posłanka PiS. Niespełnianie wymogów miałoby być „jednoznacznym powodem do deportacji”.
W serwisie wPolityce.pl pojawił się felieton posłanki PiS Beaty Mateusiak-Pieluchy. Posłanka w nawiązaniu do filmu „Wołyń” pisze o relacjach polsko-ukraińskich i zadaje pytania „niewygodne z punktu widzenia politycznej poprawności”, co ma być dowodem na „odwagę myślenia”.

Kim są ci ludzie z Ukrainy, których w Polsce pracuje już ponad milion? Potomkami morderców? A jeśli tak, to czy uważają ludobójstwo, jakiego dopuścili się ich krewni na Polakach, za zło, które ich dzisiaj boli? A może są tymi, którzy za zarobione u nas pieniądze fundują na Ukrainie pomniki Bandery?

Posłanka podkreśla, że politycy powinni pomagać potrzebującym sąsiadom, ale po określeniu zasad tej pomocy. Także swoim obowiązkiem – jako katoliczki – Mateusiak-Pielucha określa pomaganie potrzebującemu, niezależnie od jego wyznania. Tu jednak również stawia warunki:

cxe5_5nxaaa-uo0

Równocześnie jednak, jeżeli chcą mieszkać w Polsce i pracować obok mnie, mam prawo spytać ich o poglądy, przekonania i nastawienie do wartości, które w Polsce uznajemy za ważne

Jej zdaniem powinno się żądać od mieszkających i pracujących w Polsce cudzoziemców legalizowania pobytu i stworzyć skuteczniejszy mechanizm egzekwowania tego obowiązku przez państwowe służby. Dalej polityk wysuwa jeszcze odważniejsze wnioski:

Ale także, powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji

Jak zauważa portal oko.press, który jako pierwszy napisał o felietonie posłanki, pomysł Mateusiak-Pieluchy jest niezgodny z Konstytucją, w której obronie przecież występuje. Obywatela polskiego nie można bowiem wydalić z kraju (art. 52), a władza nie może żądać od obywatela ujawnienia swojego światopoglądu czy wyznania (art. 53).

cxfmv_gw8aaswkq

– Chcemy pokazać lepszą twarz polskiej polityki. Chcemy pokazać, że Polska brzmi dumnie i nie musi się kojarzyć ze słowem „katastrofa” czy „kompromitacja”. Dzisiaj zaczynamy pracę, by tak się stało – mówił w czwartek lider PO Grzegorz Schetyna podczas prezentacji gabinetu cieni.

Informacje o znajdziecie na stronie: .

cxd3ktgxeaevvcd

Gabinetem cieni, który powołała w czwartek rada krajowa PO, pokieruje Schetyna. Jego zastępcami będą Ewa Kopacz (koordynatorka polityki społecznej) i Tomasz Siemoniak (koordynator kwestii bezpieczeństwa). Schetyna zapowiedział, że gabinet będzie recenzować rząd PiS i proponować alternatywne rozwiązania. Mówił, że jeśli PO wygra wybory za trzy lata, to tak będzie wyglądał przyszły rząd. W każdym resorcie będą dwie osoby, które będą koordynować prace.

Schetyna: PO znów porządzi osiem lat

– Będziemy upubliczniać każdy błąd tego rządu, każdy grzech pychy, każde zaniechanie, pokazywać każdego „PiSiewicza”. Ale też będziemy pokazywać własne projekty ustaw (…). I za trzy lata będziemy gotowi, by wygrać wybory – mówił Schetyna. Dodał, że po ośmiu latach rządów Platforma wie, jakie błędy popełniła, i potrafi je skorygować tak, by dobrze prowadzić Polskę, w trosce o portfele Polaków.

– Będziemy atakowani, wyszydzani, będą nam pokazywać ostatnie osiem lat. Ale my z tych ośmiu lat jesteśmy dumni. I pokażemy, że to, co oni krzyczą w parlamencie, te osiem lat, to będzie ich przekleństwo, bo znowu wygramy wybory i znowu będzie osiem lat – rozmarzył się.

– Musimy pokazać obywatelom, że wiemy, co zrobić, by Polska wróciła do normalności. Chcemy, żeby Polska znowu była liderem w Europie, żeby była krajem sukcesu, który jest pokazywany jako wzór – zadeklarował.

Kopacz: Odeślemy tę władzę do historii

cxdpfq_xeaatg7g

Po Schetynie głos zabrała Ewa Kopacz. Mówiła, że dobra zmiana PiS nie służy dobrze Polakom.

– To najbardziej egoistyczna zmiana w historii wolnej Polski. Apeluję do nas: nie dajmy się zahipnotyzować propagandzie tej władzy. Polacy nie kupują rozdawnictwa i grzebania się w historii, bo to, co najważniejsze, jest przed nami, a nie za nami. I Polacy mówią „nie” dla wykorzystywania religii w polityce. Bo choć szanują religię, to chcą normalnego, nowoczesnego państwa – mówiła Kopacz.

– PiS patrzy na Polskę jak na pole bitwy – żeby ktoś mógł wygrać, to ktoś musi przegrać. Polacy mają dość podziałów. Żadna władza nie ma prawa was segregować, nazywać obywatelami gorszego sortu. Na dłuższą metę rządzenie poprzez konflikt jest przeciwskuteczne – dodała. I przywołała słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Abrahama Lincolna, który mówił, że podzielony dom nie ustoi. – Te słowa dedykuję PiS. Podzieleni i skłóceni nie dacie rady w tak trudnym świecie – podkreśliła Kopacz. Deklarowała, że PO stanie w obronie każdego Polaka, który zostanie obrażony przez PiS lub wyrzucony z pracy.

cxd0ebnxcaalivj

– Ta władza nie będzie bezkarna, nie tym razem. Wróci normalność, wróci otwartość i tolerancja – zapowiadała. – Nie poddamy się i odeślemy tę władzę tam, gdzie czuje się najlepiej. Odeślemy ich do historii.

koduj24

Tamara Olszewska na Koduj24.pl pisze o roku KOD.

kod-byl-jest-i-bedzie

Bardzo ważne jest pokazywanie społeczeństwu, jak bardzo jest okłamywane.

18 listopada 2015 roku Krzysztof Łoziński napisał tekst, od którego wszystko się zaczęło. To było raptem kilka tygodni panoszenia się nowej, pisowskiej władzy. Kilka tygodni, a my z przerażeniem w oczach i zdumieniem patrzyliśmy na wyczyny posła Kaczyńskiego i jego spółki. Nocne debaty, ignorowanie, wręcz zamykanie ust opozycji, lekceważenie dotychczasowych zasad demokratycznych, oddanie władzy w ręce ignorantów czy tych, opętanych żądzą zemsty, szukających spisków. Jak tsunami ruszyło PiS w Polskę, wywalając ze stołków spółek państwowych kogo się da, przetasowując, niszcząc, demolując. Symboliczną kropką nad „i” stał się atak na TK, atak na podstawowe prawa obywatelskie, atak na Polskę, która dla nas tak ważna, tak cenna.

Krzysztof Łoziński napisał „trzeba założyć Komitet Obrony Demokracji działający na podobnych zasadach do tych, na jakich niegdyś działał KOR” i nie trzeba było długo czekać na odzew. Tego dnia Mateusz Kijowski założył na fb grupę Komitet Obrony Demokracji i już po kilku dniach liczyła ona kilkadziesiąt tysięcy członków. Potem już spotkanie grupy założycielskiej w Warszawie, podjęcie decyzji o powołaniu stowarzyszenia, określenie zasad działania, utworzenie sekcji roboczych. Na początku grudnia 2015 roku powołano Zarząd Tymczasowy, uchwalono statut, a w regionach zaczęły powstawać Grupy Lokalne. Tak to się właśnie zaczęło…

„To jest obłęd w najczystszej postaci. Obłęd wywołany przez pewną grupę i przenoszony na innych” – Jarosław Kaczyński.

(PROMOCJA! 3,5 MLN TYLKO DO KOŃCA ROKU)

cxh_96rxcaelcik

Okazało się, że w Polsce ludzi zaniepokojonych sytuacją polityczną jest od groma i trochę. Grupa na fb rosła z każdym dniem. Pierwsze działania KOD-u zostały poparte przez artystów, intelektualistów, przedstawicieli organizacji pozarządowych, ludzi kultury. Wydarzyło się coś niesamowitego. Po latach zamknięcia się na masową działalność publiczną, po latach życia we własnym kręgu, życia toczącego się głównie między pracą a domem, ludzie zrozumieli, że tak już się nie da. Jeśli chcemy ratować dokonania Polski minionych 27 lat, nie możemy pozostać bierni, nie możemy spokojnie patrzeć, jak krok po kroku odbiera się polskim obywatelom to, co dla nich najważniejsze. Słowa Krzysztofa Łozińskiego „Pisać listy otwarte i zbierać pod nimi podpisy (można przez Internet), tworzyć raporty (takie jak nasz „Raport Gęgaczy”, żadna dyktatura nie lubi, gdy „spisane są czyny i rozmowy”), prowadzić dyskusje publiczne i wykłady, organizować pokojowe demonstracje. Organizować pomoc prawną i materialną dla ewentualnych poszkodowanych. Bardzo ważne jest pokazywanie społeczeństwu, jak bardzo jest okłamywane.” stały się drogowskazem, jaką drogą ma pójść KOD.

„Komuno-faszysto-bankierzy z żydowskim genem obśliniającej zdrady, czyli KOD” – Rafał Ziemkiewicz

Przez pierwszy rok KOD niejeden raz przyprawił rządzącą partię o palpitacje serca. Pikiety, walka w obronie TK, wspólne czytanie Konstytucji, zaangażowanie w obchody rocznic ważnych dla demokratycznej Polski i oczywiście marsze. Szliśmy pod hasłami „W obronie Twojej wolności”, „My – naród”, „Polska murem za Wałęsą”, „Marsz wkurzonych”, „Czerwona kartka dla rządu” i wiele, wiele innych, w których brało udział tysiące ludzi. Pod KPRM ustawiono tablicę, która od 1 marca 2016 roku odlicza dni, które mijają i mijają, a premier Szydło wciąż nie publikuje orzeczeń TK w sprawie „genialnych” nowelizacji kolejnych ustaw o TK.

„To są faszyści, którzy nienawidzą demokracji. Faszyści albo bolszewicy – niech sobie wybiorą, co bardziej im pasuje. Polacy wygrali wybory (…) łajdacy i zdrajcy ten wybór podważają. (…) To prowokacyjna inicjatywa, podobnie jak wcześniej bojówki Palikota. To ludzie, którzy za czyjeś pieniądze mają przeszkadzać i tworzyć preteksty dla zagranicznych mocodawców” – Jan Pietrzak

cxhntv0wiaamkdx

KOD jest wszędzie, nie tylko w dużych miastach. Struktury Stowarzyszenia powstawały i nadal powstają również w małych miejscowościach. To tam „KOD-owskie mróweczki” z wielkim zaparciem i wiarą budują Grupy Lokalne, mimo że mają przeciwko sobie znaczną część mieszkańców, często podkręcanych przez duchownych, którzy nie kryją swego negatywnego stosunku do KOD-u. KOD-y regionalne są niesamowite. Rozdają kwiaty, Konstytucje, ustawiają swój namiot, by prowadzić akcje odkłamywania społeczeństwa, uczestniczą we wszystkich ważnych, dla swego środowiska rocznicach, przedsięwzięciach. Organizują pikniki, manifestacje, jeżdżą na marsze do Warszawy i nie odpuszczają. Są wielcy w swojej skromności, wytrwałości, konsekwencji, choć przecież o wiele im trudniej niż KOD-om z dużych miast.

„Przynależności do KOD-u nie da się pogodzić z praktyką wiary katolickiej, z przyjmowaniem komunii świętej. KOD (…) dąży (…) do osłabienia państwa polskiego na rzecz mafii, oligarchów, służb specjalnych i budowania na gruzach Polski pewnego rodzaju kondominium rosyjsko-niemiecko-izraelskiego” – ks. Stanisław Małkowski

Grupy KOD-owskie powstały też poza granicami Polski. Nasi rodacy są z nami, wspierają nas, pomagają i tam, na Obczyźnie walczą o demokratyczną Polskę. USA, Szwecja, Niemcy, Francja, Austria, Włochy, Australia, gdzie nie spojrzymy, wszędzie widać KOD-owskie flagi, ze wszystkich stron świata lecą do nas sygnały wsparcia, chęć współdziałania i wielkie, wielkie serca tych, dla których nasza Polska wciąż ważna. Przed KOD-em otwarte są drzwi wszędzie tam, gdzie demokracja stanowi najwyższą wartość. Nie może więc nikogo dziwić, że to właśnie KOD otrzymał prestiżową Nagrodę Obywatelską Parlamentu Europejskiego. Nie może więc dziwić, że KOD odegrał znaczną rolę w powstaniu Koalicji Wolność Równość Demokracja.

„Potomkowie Kominternu – obrońcami demokracji (…) Najwyższy czas, żeby odpruć żydowski łeb obcej hydry od polskiego tułowia i nałożyć na inne miejsce – np. zad, najlepiej świński”– Krzysztof Baliński

(TAK SIĘ SKOŃCZY DOBRA ZMIANA?)

cxfrprixuam_9b9

KOD jest Stowarzyszeniem zrzeszającym ludzi o różnych poglądach. Z jednej strony to dobre, jednak z drugiej, sprawia sporo problemów. Różne wizje, poczucie marazmu, wypalenia, czasami najzwyklejsza prywata, chęć postawienia na swoim, jakieś dyktatorskie zapędy, chęć dominacji dają nam nieco popalić. Od czasu do czasu wybucha gdzieś burza, która podkopuje wiarygodność ruchu, podważa jego zasady, zmniejsza zaufanie. Jednak to nic nowego, bo zawsze, wszystko „rodzi się w bólach”. Musimy przejść i ten etap „wewnętrznych niepokojów”. On nas wzmocni, pozwoli okrzepnąć, a potem już spokojnie będzie można zająć się tym, co dla nas najważniejsze – demokracją Polski. Ważne jest jedno. Jesteśmy i będziemy. Mało tego, cokolwiek by się nie stało Słowem KOD-u będzie zawsze Krzysztof Łoziński. Twarzą KOD-u będzie zawsze Mateusz Kijowski. To oni wpisali się już w historię walki o demokrację. To dzięki nim jest KOD, jesteśmy MY.

„Wasz milion dostanie ciężki uliczny łomot od przyzwoitszych milionów i będziecie zbierać z asfaltu własne uzębienie” – pisarz Waldemar Łysiak

Kiedyś napisałam „List do Polski” i właśnie nim chciałabym podziękować za ten rok wszystkim KOD-om. Podziękować za nadzieję i siłę. Podziękować za wiarę w dobrą, demokratyczną przyszłość.

„Mój biedny Kraju. Polsko Ty moja, zamknięta znowu w okowach błazna historii. Ileż to już razy, niszczona butą swego narodu, traciłaś swą moc. Ileż to już razy wstawałaś z kolan. Słaba, a jednak piękna. Szara, a jednak tak bardzo nasza. Patrzę dzisiaj na Ciebie i widzę, jak powoli zanurzasz się w odmętach obłędu swoich przywódców. Widzę twarze karykaturalnie wykrzywione pseudo patriotyzmem, zaciśnięte pięści tych, co to w sercach mają Dekalog. Słyszę narastający, miarowy krok nienawiści, przemierzający ulice Twoich miast. Coraz głośniej i głośniej. Coraz mocniej i mocniej. Z jakim pietyzmem układają Ciebie na ołtarzu hipokryzji po to, by otoczyć kręgiem własnej miernoty, by zasłonić Twoje marzenia fałszem i półprawdą. Kaleczą Ciebie, ranią, bo kim Ty Polsko jesteś dla nich? Miłością czy farsą? Wiarą czy arogancją? Kim?

Wokół mnie tyle twarzy, smutnych jak moja. Pełnych niedowierzania, a jednak niezłomnych, niepokonanych. My nie musimy krzyczeć, byś nas Polsko słyszała. Nie musimy bezcześcić Twojej flagi okrywając nią obłudę i kłamstwa. Znowu będziesz kolorowa, piękna. Znowu będziesz domem dla wszystkich. Jesteśmy dla Ciebie i z Tobą. Jesteśmy i będziemy”.

CZY WIECIE, ŻE MACIE ZOSTAĆ PODDANYMI PREZESA? BO JAK NIE, TO… …DEPORTACJA.

cxfkpgbwiaawsfp

Waldemar Mystkowski o gabinecie cieni.

dwa

Czy Jarosław Kaczyński cieszy się, że na czele gabinetu cieni nie stanął Donald Tusk, lecz Grzegorz Schetyna? W każdym razie rząd Beaty Szydło ma teraz dwa cienie. Cień prezesa, który w każdej chwili może wyjść na światło i objąć rządy oraz Schetynę, który skrył się w cieniu z 47 członkami swego gabinetu.

Można rzec, iż Szydło rządzi w dwójnasób. Dopóki towarzyszy jej cień, żyje jako premier, a ma dwa cienie. Dubeltowo zmotywowana jest do pracy, przepraszam: do służby narodowi, bo to jej język koturnowy.

Platforma Obywatelska zdecydowała się na gabinet cieni po roku rządów PiS, choć Ewa Kopacz zaraz po przegranych wyborach mówiła o tej formie recenzowania rządu PiS. Wówczas było 24 procent poparcia, dzisiaj jest o 10 punktów procentowych mniej. Za zaniechanie się płaci.

Ale Platforma to nie jedyna opozycja. I to może być słabością tego gabinetu cieni, acz nie musi. Nowoczesna nie współpracuje w gabinecie cieni Schetyny, lecz dopatruję się furtki, którą szef PO uchylił Ryszardowi Petru. Gabinet cieni ma podwójną obsadę w ministerstwach cieni. W Polsce nie ma tradycji gabinetu cieni, ale gdy Grzegorz Schetyna bądź Ryszard Petru zaczną rządzić, już będzie tradycja i wówczas Kaczyński będzie mógł wyjść z jednego cienia Szydło i udać się w drugi cień Schetyna/Petru.

cxe7gz3wgaa-ssp

Wróżę prezesowi PiS karierę w cieniu, Kazimierz Marcinkiewicz kiedyś nazwał taką rolę – cieniasem. Cienias Kaczyński – jak to brzmi?

Dzisiaj trudno mówić o sile gabinetu cieni i to akurat tego gabinetu, sporo zależy od kreatywności polityków PO. Wielu nie można odmówić doświadczenia rządzenia, bo pełnili najwyższe funkcje, więc łatwiej im będzie przekonywać wyborców, że wiedzą, co mówią. Jest w tym gabinecie wielu młodych polityków, którzy wydają się przewyższać kompetencjami analogicznych ministrów rządu PiS, np. Rafał Trzaskowski jest nieporównywalnie lepiej przygotowany do pracy w dyplomacji, niż nieszczęsny Witold Waszczykowski. Podobne przewagi ma Borys Budka, Krzysztof Brejza czy Rafał Grupiński. Dosadnie rok rządu Szydło określiła wicepremier gabinetu cieni była premier Ewa Kopacz, iż to „egoistyczna władza”, która „wpadła na chwilę do Sejmu z zagranicznej wycieczki i opowiadała nam o innym kraju. Na pewno nie o Polsce”.

O gabinecie Schetyny wypowiedziała się specjalistka od „kolesi” rzecznik klubu PiS Beata Mazurek: „ale to już było”. W PiS mają tendencję do zapominania, jaki w Polsce mamy ustrój. Mianowicie w demokracji wybory odbywają się co cztery lata. Kolesie Misiewicze z PiS wyptrzykali się z korupcji populistycznej, budżet się nie domyka i teraz przyjdzie władzy PiS żyć w tej kwestii „o suchym pysku”.

Na razie dla gabinetu Szydło groźniejszy jest cień Kaczyńskiego. Schetyna musi się uzbroić w cierpliwość i mądrość. Zwłaszcza ta ostatnia cecha jest światłem groźnym dla populistycznej władzy egoistów i „kolesi”.

cxib9zgweae1pvk

Kleofas Wieniawa pisze o nowym Greku Zorbie:

cxeia2aweaaj7ld

Rok rządów PiS. Taki mamy rezultat, że Polska poleciała na pysk w Unii Europejskiej, wykluczamy się z Zachodu, a od następnego roku będzie coraz wyraźniejszy zjazd w kierunku Grecji.

Do tej pory za Greka Zorbę uważałem Kaczyńskiego, teraz na swoją klate tę metaforę wziął Mateusz Morawiecki.

UWAGA, WAŻNE !!! Przekazujcie to dalej, bo umknęło uwadze przykryte emeryturami. I WPISUJCIE SIĘ, BO TO POLACY POWINNI SKOMENTOWAĆ.

cxdgewww8aai-e9

tkNowa

Trybunał Konstytucyjny uznał za częściowo sprzeczną z konstytucją trzecią ustawę PiS o Trybunale Konstytucyjnym.

polska w ruinie

Niekonstytucyjna jest możliwość blokowania wyroku przez czterech sędziów, a także badanie wniosków w kolejności wpływu. Niezgodny z Konstytucją jest też zapis mówiący o tym, że prezes TK wnioskuje o ogłoszenie wyroku do premiera. Zdaniem TK, troje sędziów wybranych przez obecny Sejm, a zaprzysiężonych przez prezydenta, nie powinno orzekać.

TK ogłosił

Jarosław Kaczyński już dzień wcześniej ogłosił, że taka decyzja jest sprzeczna z prawem i konstytucją, a Beata Szydło nie opublikuje wyroku. Zapowiedział również „działania mające spowodować, by TK zaczął pracować zgodnie z konstytucją”

skrót

Pikieta KOD pod TK. Poparcie dla prawa i konstytucji. Przeciw bezprawiu PiS.

Absurdy w ministerstwie Macierewicza. Degradacja facowców.

Cpo4gV2UkAArDmV

W TVP wojna o miliony między Karnowskimi a Sakiewiczem.

Cpo-0eyUsAEpDXR

Zbigniew Ziobro prywatyzuje państwo. Pisze o tym Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

ziobro

Partia Kaczyńskiego prywatyzuje władzę, zawłaszcza państwo, które ma służyć ich interesom partyjnym, własnym, a nie państwowym. Będziemy więc mieli do czynienia z desperacją z ich strony, a to będzie coraz bardziej wykraczało poza prawo.

Wykraczało, a następnie przekraczało, stawało się bezprawiem. Pojęcie prywatyzacji ukuł naczelny „Polityki” Jerzy Baczyński. Dobrze opisuje zjawiska pod „zarządem” PiS w mediach, a także w tak obwarowanych kompetencjami obszarach, jak poszczególne ministerstwa. Prywatyzacja jest pojęciem z tej samej grupy, co nepotyzm, ale bardziej ścisłym i antagonistycznym do „państwowego”.

Beata Szydło jako premier ma niewiele do powiedzenia, bo ona niespecjalnie orientuje się w mechanizmach władzy i jakimi narzędziami można je regulować. Znamiennym przykładem jest kariera rodziny Zbigniewa Ziobry, jego żony i brata.

Brat ministra sprawiedliwości, Witold Ziobro, jest szarą eminencją w PZU, w spółce skarbu państwa pod zarządem ministra skarbu, Dawida Jackiewicza. Także tam karierę zawodową robi żona Ziobry, Patrycja Kotecka, która została przyjęta na stanowisko szefowej marketingu Link4, należącej do PZU. Jednak PZU ma przejść pod skrzydła ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który takim wielkim spółkom przypisuje szczególną rolę w swoim „planie Morawieckiego”, a takie niekompetentne osóbki, jak z rodziny Ziobry, mogą mu nie odpowiadać.

Sam minister Ziobro nie znalazłby miejsca jako prawnik w dużej kancelarii, gdyby kierował nią taki fachowiec i autorytet wielkości Taylora, Piesiewicza czy Rzeplińskiego. Polska jest prywatyzowana przez tak marne kompetencyjnie osoby, jak rodzina Ziobry.

Mały człowiek od nienawiści, Zbigniew Ziobro, rozsiewa zarazki pisowskiej choroby, aby każdego zniszczyć.

ziobroMam

Ziobro w „Faktach po faktach” TVN24, pytany o swoje słowa dotyczące. islamskich dzielnic w Polsce:

„Nie mam wątpliwości, że konsekwencją zwycięstwa Platformy, czy koalicji, w której wiodącą rolę odegrywałaby ta partia – uległa, wobec polityki narzucanej przez Brukselę i panią Merkel – Polska stałaby się elementem układanki, o której marzą brukselscy politycy, na czele z Donaldem Tuskiem i forsują przecież rozwiązanie pozwalające na dyslokację dużej ilości uchodźców z krajów bogatych do krajów biedniejszych. Przyniosłem dokument wysłany do wojewodów wszystkich gmin w Polsce. Z niego wynikało, że na polecenie rządu PO wojewodowie gmin pytali, ilu są gotowi przyjąć uchodźców. Platforma zafundowałaby nam ten problem, z którym borykają się najbogatsze kraje UE, które otworzyły się szeroko na uchodźców”

Dla Ziobry meczetem jest studio telewizyjne, gdzie ciemny polski lud, niczym kandydatów na zamach terrorystyczny, wyposaża w zgniliznę motywacji. Ideologia dezinformacji.

Najgorszy sort człowieka – Ziobro. Beztalencie kompletne. Do kości nieludzkie, niechrześcijańskie. Esencja zła. Po stronie ISIS są tacy mułłowie, jak ibn-Ziobro.

Jacek Kurski przyznaje się, że jest tylko funkcjonariuszem PiS w TVP.

oko

„Kiedy zostawałem prezesem TVP, Nowoczesna remisowała z PiS 27-29. Dziś, po przywróceniu elementarnego pluralizmu, jest 40-15. Ta kotwica pluralizmu i normalnego przekazu ma ogromny wpływ na stabilność polityczną i ład demokratyczny w kraju.”

Kurski doskonale wie, co mówi, ponieważ w innej częsci wywiadu przestrzegł Prawo i Sprawiedliwość przed kolejnymi próbami odwołania go ze stanowiska. „Gdyby udało się rozchwiać TVP, poparcie dla obozu zmian spadłoby o kilkanaście procent” – zagroził partii władzy szef telewizji publicznej.

13879380_1076665459082730_94005065636610048_n

Ta wypowiedź Kurskiego prawdopodobnie przejdzie do historii „dobrej zmiany”. Rolą mediów publicznych nie jest dbałość o wyniki partii rządzącej, ale – zgodnie z ustawą – „rzetelne ukazywanie całej różnorodności wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą oraz sprzyjanie swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej”.

Naruszenie tego celu zarzucała TVP Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która pod koniec lipca – w odpowiedzi na szereg skarg dotyczących programów publicystycznych i „Wiadomości” – pisała: „KRRiT nie może nie zareagować na tak jaskrawe przejawy zagrożenia prawa opinii publicznej do rzetelnej informacji w programie publicznego nadawcy. Powyższe działania stanowią naruszenie ustawy”.

W pierwszych dwóch kwartałach 2016 r. dwa główne kanały TVP straciły ponad 2 proc. widzów. Wyniki w dół ciągnie przede wszystkim informacja i publicystyka. Według badań Nielsen Audience Measurement (NAM) w porównaniu do lipca ubiegłego roku „Wiadomości” TVP1 straciły w ubiegłym miesiącu niespełna 10 procent widowni, „Panorama” TVP2 – 17,5 proc., a „Tele Express” ponad 25 proc. Dzięki temu na pozycję lidera wysunęły się „Fakty” TVN.

Jacek Kurski ignoruje te dane – i nic dziwnego, skoro rozlicza się w słupkach poparcia dla PiS.

O zapomnianej Beacie Szydło na Koduj24.pl pisze Waldemar Mystkowski.

Fakt

Duda więc nie doczekał słów aprobaty prezesa, jak Jacek Kurski, więc do szturmu na media ruszyli urzędnicy jego kancelarii. Krzysztof Szczerski, jak zwykle nadaje z jakiejś orbity kosmicznej, bo wg niego „Prezydent swoimi działaniami podniósł poziom międzynarodowego bezpieczeństwa”.

Przyglądając się uważnie powyższym słowom, to jednak… jednak Szczerski skromnie ocenił prezydenta, wszak mógł Duda podnieść poziom globalnego bezpieczeństwa, ale Szczerski jest kuty na cztery łapy, wie, iż wszedłby w kolizję z prezesem Słońce. Ta orbita zarezerwowane tylko dla tego Jedynego.

Fajnie! Duda przyćmiony przez prezesa Słońce, a co z premier, która wykonuje dyrektywy prezesa, jak choćby tę z niepublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego. I znalazłem Beatę Szydło! W „Fakcie” na samym dole w lewym rogu, obok kodu kreskowego: „Cicho sza! Premier Szydło czyta w głuszy”. Tak została złapana przez papparazzich, których podesłał troll internetowy na etacie w jej kancelarii Szefernaker. Można się domyślać – bo to przewidywalny troll do bólu – że premier czyta bestseller patriotyczny „Hardą” Elżbiety Cherezińskiej.

Niestety, tabloid niechcący uchwycił istotę problemu polskiej polityki, nie mamy ustroju prezesowskiego, ani prezydenckiego, ale premierowski, a Szydło jest premierem z kodem kreskowym. Cicho sza! Premier z kodem, ale nie z KOD-em.

premier

Biedak zakonnik, który mógł zostać lekarzem.

CpZc1TTXgAAjZ8C

Jarosław Kaczyński pojechał precz na wakacje – jest nad morzem z Joachimem Brudzińskim. Jak zwykle, Brudziński to jego panienka do towarzystwa.

CpRwld1XYAA4f4N

 

Tak było w ubiegłym roku. Tak jest w tym roku.

wakacje

Zdjęcia z wakcji prezesa przypominają kadry z „Lotu nad kukułczym gniazdem”, znajome Tworki.

lot

Także z „Rejsu”.

CpSAxw5XYAALYFV

Bohater stanu wojennego Jarosław Kaczyński na wakacjach ale czuwa nad Narodem! Papkin, lew północy!

CpUuCRjVMAQTlHY

W mediach bredzi Zbigniew Ziobro. W Tworkach nie podano leków.

CpUNRMYW8AAmLSn

Jakie mieć trzeba IQ, żeby w to uwierzyć?

„Poprzedni rząd działał w myśl zasady, którą odważył się z pewnej naiwności, braku doświadczenia przyznać, rzecznik premier Kopacz sam przyznał, że my przyjmiemy na klatę każdą ilość uchodźców. Na szczęście Polacy nie dali im szansy. Politycy PO [teraz] widząc do jak dramatycznej sytuacji prowadzi europejska polityka, którą oni wspierali, teraz się wstydzą tego co mówili i robili. Daje dolary przeciwko orzechom, że gdyby w Polsce był inny wynik wyborów, to w Polsce byłyby tworzone dzielnice islamskie. Były dokumenty, które otrzymałem od jednego z samorządowców z woj świętokrzyskiego o tworzeniu [takich miejsc]. Szukali miejsc w kraju do lokowania uchodźców”.

Posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer ma rację. PiS pogrążył się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego w chaosie. Pytanie: czy to chaos świadomy?

CpUG-qsWYAAwR-Z

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl obnaża media narodowe, w których odbywa się wielka wojna o ogromny szmal.

Na „dzień dzisiejszy” poseł Czabański przegrywa z Kurskim. Po drugiej stronie barykady znajduje się Tomasz Sakiewicz ze swoją czeredą. Miały dostać się jemu miliony, na razie wpadają one do gąbek Karnowskich.

kurskiego

Najnowszy numer „wSieci” bierze stronę Kurskiego, bo to ich człowiek, na okładce stawia retoryczne pytanie (bez znaku zapytania): „Kto chce zniszczyć Kurskiego”. Odpowiada na nie sam zainteresowany w rozmowie z braćmi Karnowskimi. Kurski precyzuje najważniejszy dla jego sytuacji temat: oczywiście, pieniądze. Zaciągnął ogromną pożyczkę, oglądalność spada, a zasadnicza ustawa o mediach narodowych ugrzęzła w imposybilizmie prawnym dotyczącym ściągalności z Polaków podatku na media narodowe.

Kurski mówi Karnowskim: „Ja odpowiadam za realne zmiany w TVP, odbudowę telewizji publicznej z prawdziwego zdarzenia. Lepiej czy gorzej, to jednak to robię. Pan poseł Krzysztof Czabański odpowiadał za zabezpieczenia finansowe dla mediów publicznych i przygotowanie ustawy, która pozwoliłaby na głębokie zmiany kadrowe. Wciąż na to czekamy”.

Zauważmy polski „dobry obyczaj” nakazuje wroga, który niedawno był serdecznym przyjacielem, nazywać „panem”. Kurski nazywa Czabańskiego do tego „panem posłem”.

Gdyby każdy dom polski przymusowo miesięcznie zrzucił się po kilka złotych (może nawet po 15 zł), to Kurski nie musiałby się martwić o spłatę ogromnej pożyczki na wysokie pensje dla niepokornych i milionowe dochody dla patriotycznych producentów, Kurski martwiłby się misją narodową (pisowską), nawet gdyby oglądalność TVP dorównała TV Trwam.

Druga strona, czyli Krzysztof Czabański, pobiegła do prywatnej telewizji narodowej, do TV Republika. Czabański zaczął odginać słowa Kurskiego w drugą stronę:

Nie będę komentował słów Jacka Kurskiego („wSieci” – przyp. mój). Nie chcę podrzucać do ognia sporu, tylko proponowałbym, żeby każdy się zajął swoim poletkiem, a prezes Kurski ma jedno zadanie: ma naprawić telewizję i przygotować realistyczny program tej naprawy na dzień dzisiejszy i rozwoju na przyszłość. Jak to zrobi, ocenimy w konkursie”.

Na „dzień dzisiejszy” poseł Czabański przegrywa z Kurskim. Można być niemal pewnym, że udzieli konkurencyjnego wywiadu dla „Gazety Polskiej”, bo po drugiej stronie barykady znajduje się Tomasz Sakiewicz ze swoją czeredą. Miały dostać się jemu miliony (m.in. z pożyczek zaciągniętych przez Kurskiego), na razie wpadają one do gąbek Karnowskich.

Za tym sporem mediów niepokornych stoi prezes Kaczyński, który na taki łomot zaciera ręce, bo rezultat będzie taki, iż konkurujące strony do pieniędzy z budżetu państwa i naszych kieszeni będą się ścigać, która lepiej będzie wychwalała geniusz prezesa.

Po to się biją Kurski z Czabańskim, Sakiewicz z Karnowskimi, aby prezesowi rosło IQ. Jeszcze większa wojna będzie wówczas, gdy zasilimy ten łomot przymusowym podatkiem z naszych portfeli. Taka ich misja mać.

CpUpqPgWEAArgaE

Andrzejowi Dudzie właśnie mija rok prezydentury. Jaka ona była? Paweł Wroński:

obiecywał

Prezydent nie ma do kogo się odwołać. Rząd oraz PiS są żelazną ręką utrzymywane przez Jarosława Kaczyńskiego, a sensem istnienie frakcji partyjnych jest dostęp do ucha prezesa, nie prezydenta. Obecnie zaś w PiS trwa licytacja na radykalizm, bo Jarosław Kaczyński w drugiej fazie pisowskiej rewolucji stawia na radykałów i Antoniego Macierewicza.

Prezydent Andrzej Duda pozostaje zamknięty w swojej złotej klatce. Jakikolwiek sprzeciw albo próba zwrócenia się do części opozycji lub środowisk umiarkowanych zostałyby w tym podejrzliwym środowisku uznane za zdradę.

Czy wybije się na niezależność? Nie wiadomo, na razie musi uparcie się trzymać swojego środowiska, licząc, że być może przed kolejna kampanią wyborczą przyjdzie czas na pisowskich liberałów i centrystów.

Andrzej Duda w słynnym przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim w dzień inauguracji stwierdził, że albo spełni swoje obietnice i osiągnie sukces, „albo odejdę w niesławie, tak jak moi poprzednicy”. To zdradza zasadniczą polityczną wizję. Celem Andrzeja Dudy jest druga kadencja. Sam jednak wie, że w polskich warunkach brak silnego wsparcia partyjnego, jak to zdarzyło się w przypadku Lecha Wałęsy w 1995 roku albo Bronisława Komorowskiego w 2015, skazuje go na porażkę. Musi więc po prostu „stać dobrze”, bo inaczej „odejdzie w niesławie”.

Radosław Sikorski:

sikorskiNie

– Mnie się podobało przedwojenne sformułowanie, że prezydent odpowiada przed Bogiem i historią. Dlatego nie rozumiem, dlaczego prezydent Duda nie do końca to brzemię odpowiedzialności wobec tych autorytetów bierze na siebie i dlaczego nie wybija się na niepodległość wobec szefa swojej byłej partii. Prezydent wobec różnych radykalnych pomysłów, które się pojawiają, miał wielką szansę zostać elementem, który Polaków łączy, ale obawiam się, że z tej szansy nie korzysta. Szkoda

Monika Olejnik:

rok

Prezydent Duda jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale nie potrafi postawić się „generałowi” Macierewiczowi, który upokarza powstańców. Nie stanął w obronie gen. Ścibora-Rylskiego, którego w haniebny sposób chce lustrować IPN, nie potrafi, choć apeluje o to Marta Kaczyńska, zrobić porządku z wciskaniem „apelu smoleńskiego” na każdą uroczystość. Nie chce pamiętać, co robił Lech Kaczyński, choć często powołuje się na jego biografię.

Na koniec kilka pytań. Czy pan prezydent zwrócił się w kampanii wyborczej do prezydenta Putina w sprawie zwrotu wraku? Miał przecież w kampanii wyborczej ogromne pretensje do poprzedniego rządu, że tego nie zrobił. Czy może wystarczy, że Macierewicz poinformuje papieża Franciszka o tym, co myśli na temat katastrofy smoleńskiej?

Pan prezydent, chociaż jest prawnikiem i wykładowcą, podporządkowuje się PiS, czyli Jarosławowi Kaczyńskiemu, w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jak w przyszłości, jeśli wróci na uczelnię, będzie tłumaczył to studentom?

Prezydentura Dudy jest podporządkowana naczelnikowi państwa, który go namaścił. Andrzej Duda w czasie kampanii kpił z Bronisława Komorowskiego, z jego niesamodzielności. Ale jak przyszło co do czego, to żyrandol wisi w pałacu, a włącznik jest na Nowogrodzkiej.

Waldemar Mystkowski (Koduj24.pl):

główka

Trochę o roku prezydentury Andrzeja Dudy, a jest o czym pisać, choć jest odwrotnością prezesa. Ale to nie Duda zrobił z Kaczyńskiego prezesa, tylko prezes z Dudy prezydenta. I efekty mamy jakie mamy, np animalne i ekologiczne.

Dzięcioł puka: – Puk, puk, jak tam zapowiadane obietnice z czasów kampanii wyborczej? – pyta i dostaje odpowiedź: – Pomyliłeś adresy, ja jestem tylko dudkiem.

Taki ktoś siedzi w złotej klatce pod żyrandolem w Pałacu Prezydenckim. Nie jest głową państwa, ale główką Kaczyńskiego.

 

Choć to Duda w kampanii prezydenckiej przyrzekał, że jeżeli nie przygotuje w pierwszym roku prezydentury ustaw o obniżeniu wieku emerytalnego i kwoty wolnej od podatku, poda się do dymisji, lecz nie ma pozwolenia od prezesa, aby choć tę jedną obietnicę wypełnić. Ale byłyby jaja, gdyby Duda jeden raz się postawił. Prezes zrobił z niego prezydenta, ale prezes nie zdymisjonował. Duda! Główka do góry!

protest

O autobiografii bufona Kaczyńskiego „Porozumienie przeciw monowładzy”.

byłem

Kaczyński mówi zasadniczo prawdę o faktach; rozmija się z nią jednak, kiedy sugeruje, że był ważną postacią polityczną w opozycji drugiej połowy lat 80. Był działaczem drugiego szeregu. Pełnił ważną rolę w organizacji, powierzano mu ważne prace organizacyjne, ale daleko mu było do takich politycznych gwiazd opozycji, jak Władysław Frasyniuk czy Zbigniew Bujak.

CpKRFhvXEAAwJ1t

Mateusz Morawiecki – wicepremier w rządzie PiS, ten od planu Morawieckiego – został wysłany w Polskę i przekonuje do swego planu. Bzdrurność tej wyprawy objawia się tym, że składa kwiaty na smoleńskich pomnikach, a jest tego tałatajstwa pisowskiego w kraju nasrane, że hej.

wraz

Gdy Morawiecki wróci do Warszawy, weźmia się za niszczenie tego, co Polacy zbydowali po 1989 roku. Niszczenie furczy i będzie furczało.

trzeba

Pomysły PiS w sferze gospodarczej i społecznej są groźne i mogą doprowadzić nie tylko do kryzysu finansowego, ale do zaprzepaszczenia osiągnięć ostatnich 25 lat. Trzeba wyjaśniać społeczeństwu, że to ono zapłaci za rzekome prezenty rozdawane przez PiS. Ale trudno z takim przekazem dotrzeć, jeżeli nie podda się krytyce własnych działań.

Trybunał Konstytucyjny na posiedzeniu niejawnym rozpatrzy najnowszą ustawę naprawczą o TK, która ostatecznie niszczy instytucję badające zgodność stanowionego prawa z Konstytucją.

PiS czeka niecierpliwie, aż zacznie działać ich bezprawie.

ustawa

Trybunał Konstytucyjny osądzi ustawę o TK z 22 lipca na posiedzeniu niejawnym. Wczoraj wydał – w składzie dziewięciu sędziów – postanowienie w tej sprawie. Jednym z sędziów, który podpisał się pod postanowieniem, jest wybrany głosami PiS Piotr Pszczółkowski.

Trybunał uzasadnił postanowienie tym, że zagadnienia prawne, które są istotą zaskarżenia ustawy przez RPO, Nowoczesną i PO, „w zasadniczym stopniu były przedmiotem analiz i rozstrzygnięć wyrokami Trybunału Konstytucyjnego dotyczącymi organizacji oraz trybu postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, zapadłymi 3 grudnia 2015 r., 9 grudnia 2015 r. oraz 9 marca 2016 r.”, a ” konstytucyjna podstawa kontroli zaskarżonych przepisów, jak i merytoryczna osnowa wyżej przywołanych spraw, zostały przez Trybunał Konstytucyjny dostatecznie wyjaśnione”. Dlatego sprawa może być rozpatrzona na posiedzeniu niejawnym.

To znaczy, że Trybunał nie musi czekać 14 dni od przedstawienia stanowisk przez strony (Trybunał wyznaczył im czas do 8 sierpnia). Taki termin obowiązuje tylko wtedy, jeśli sprawa ma być rozpatrzona na rozprawie. A więc Trybunał będzie mógł ocenić ustawę o TK przed jej wejściem w życie, w okresie dwutygodniowego vacatio legis.

andrzejDuda

Komitet Obrony Demokracji organizuje pikietę pod hasłem „Andrzej Duda przed Trybunał!”. Odbędzie się ona w sobotę 6 sierpnia przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie.

„Ustawa o TK podpisana. Znów. To już kolejny delikt konstytucyjny prezydenta RP. Tak dalej być nie może – Andrzej Duda przed Trybunał Stanu !” – piszą organizatorzy na stronie internetowej wydarzenia na Facebooku.

„Przypomnimy Panu Prezydentowi po co rezyduje na Krakowskim Przedmieściu. Zażądajmy wypełniania konstytucyjnych powinności. Stania na straży konstytucji. Wreszcie – dotrzymania obietnic z kampanii wyborczej. A zwłaszcza jednej – bycia Prezydentem wszystkich Polaków.” – czytamy dalej. Organizatorzy ogłaszają także konkurs na najlepszą polską interpretację słowa „impeachment”.

Na Koduj24.pl Waldemar Mystkowski pisze o nowym wychowaniu w patriotyzmie. Oczywiście innowacja pisowska.

innowacyjność

PiS jest wybitnie innowacyjną partią. Czego się nie dotkną, wprowadzają takie wysokie standardy, że można z wrażenia tylko chwytać się za własną durną głowę i powtarzać: ależ mamy szczęście, że zdarzył nam się Jarosław Kaczyński!

Powaga! Co można nowego wymyślić w kwestii patriotyzmu. No, co? Flagę trzymać wyżej, z flagi uszyć ukochanej majtki? To wszystko znamy! Ale czy ktoś z was wpadłby, iż można wychowywać do patriotyzmu przez wandalizm!

No, kto wpadłby na taką abarotność? Tylko w PiS-ie. Młodzieńcy zdewastowali nagrobek Bolesława Bieruta – skądinąd nikczemnej postaci – policja złapała, ale sam minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie Jego Podwójność Zbigniew Ziobro interweniował, aby patriotów zwolnić.

Tak jest! Piszą o tym na czołówce w „Gazecie Polskiej Codziennie”, organie PZPR PiS: „Zbigniew Ziobro uwolnił patriotów”. Ale to nie było takie tam uwolnienie, jakiś zwykły standard. To był nadstandard, jak na PiS przystało.

Bo do akcji uwolnienia patriotów włączyły się dwie posłanki PiS Małgorzata Gosiewska i Anita Czerwińska. Dzwoniły na policję, do prokuratora dyżurnego. I podobno nic. Dopiero jego Podwójna Wysokość Ziobro zareagował.

A nawet nie pozwoliły na interwencję policji w kwestii rewizji u jednego z młodzieńców, bo u drugiego już byli i – achtung! achtung! – jeszcze jednej patriotki, 49-letniej kobiety. Policja wstrzymała się od poszukiwań patriotycznych akcesoriów; farbek, naklejek i sprayu.

Patrioci po uwolnieniu z pewnością nie poprzestaną na szerzeniu patriotyzmu i ruszą z patriotycznym sprzętem na cmentarze, tudzież na Wawel, bo tam też leżą takie postaci, którym nie należy się krypta, jak na ten przykład Michał Korybut Wiśniowiecki.

Takie innowacyjne podejście mają w PiS do frontu patriotycznego. Oczywiście największe podejście ma sam prezes, nawet potrafi patriotycznie wejść na taboret. Proszę zwrócić uwagę, jak wybrnął z kompromitującego odwołania Jacka Kurskiego z prezesowania TVP. Jarosław Kaczyński przywrócił najwyższe stanowisko medialne Kurskiemu. Dlaczego? Podejrzewam działania tej pisowskiej abarotności. Mianowicie Kurski na same pensje zaciągnął ogromny kredyt na grube miliony.

Nie tylko Beata Szydło zadłuża, ale możliwe, że Kurski jest od premier lepszy w zadłużaniu, więc prezes musiał zadbać o tak dobrego fightera od ruiny, speca od wandalizmu budżetowego.

Za Kurskim zasłużonym w dewastowaniu stawił się nawet ten, co to skakał zimą kaczuchę: „Kto nie skacze, ten jest z PiS-em”, Roman Giertych. Ma dla niego innowacyjność iście pisowską:
TVP zgłasza Jarosława Kaczyńskiego do pokojowej nagrody Nobla we wszystkich dziedzinach! Dlaczego we wszystkich? No bo wiadomo, że wszystkich nie dostaniemy, ale musimy dostać Nagrodę Pokojową, a jak zgłosimy do wszystkich i wyślemy do głupich Skandynawów Waszczykowskiego to odpuści jakąś tam medycynę, czy fizykę, ale Pokojową wynegocjuje na 100%. Sprytne nie? Jacku, jak załatwisz dla JK Pokojową Nagrodę Nobla (a co ma mieć tylko Wałęsa?) to Ciebie i moich ludzi nikt z TVP nie ruszy, choćby nam oglądalność spadła do zera.

Toż to patriotyzm najwyższej próby tombaku.

jerzy Stuhr

toNie

Cyrk z Jackiem Kurskim – esencja PiS. W jakiej pogardzie ma ta partia Polaków. Rada Mediów Narowych odwołała Kurskiego z szefa TVP, ale Czabański (Krzysztof) z Lichocką (Joanna) pojechali do prezesa Kaczyńskiego na Nowogrodzką i – Kurski nie został odwołany. Dalej szmaci telewizję, która kiedyś była publiczna.

Co6YrXUXEAE4qw2

A Kaczyński w autobiografii pisze o swoim kabotyństwie, jak nie został internowany:

Co1wPG6XYAAQdsf

„Przedtem pytał, czy chcę być internowany. Uczciwie mówiąc, chciałem i skądinąd byłem pewny, że zostanę, ale z drugiej strony słyszałem o kabotynach, którzy zgłaszali się, aby ich internować. Odrzekłem więc, że nie chcę. On zapytał: czy mogę napisać mu odmowę? Tak postąpił Jan Olszewski, prawdziwy mistrz w rozgrywkach z esbecją, więc ja też się zgodziłem. Po latach z liter mojej odmowy skonstruowano „lojalkę”, opublikowaną w „Nie” w 1993 roku. Ale w końcu prawda wyszła na jaw. Tego samego dnia wieczorem, ku mojemu zaskoczeniu, zostałem wypuszczony. Zamierzałem nadal działać, choć wiedziałem, że grozi mi za to coś gorszego od internowania – więzienie. Pierwszy wyrok, o jakim się dowiedziałem, trzy i pół roku dla Krzysztofa Dowgiałły, kolegi Leszka, specjalnie mnie jednak nie przestraszył.”

Andrzej Duda miał przedstawić ustawę dla frankowiczów. Przedstawił więc jego minister Maciej Łopińśki że będzie przedstawiona za rok.

Jacek Rostowski nazywa to jawnym oszustwem.

andrzej Duda

A Waldemar Mystkowski francą. Czyli syfem – pisowskim.

franca

Dialektyka pisowska z modyfikacjami występuje w propozycji rozwiązania dotyczącego pomocy frankowiczom. Prezydencki minister Maciej Łopiński zakomunikował, że Andrzej Duda dzisiaj nie wywiąże się z ustawowej obiecanki dla frankowiczów, choć miał wywiązać się w poprzednim roku. Przewalutowania nie będzie, kwestia ustawowego przewalutowania kredytów ma być ponownie rozważona za rok.
A zmodyfikowana pisowska dialektyka przez Dudę polega na tym, aby „skłonić banki do dobrowolnej restrukturyzacji części kredytów walutowych”.

Powyższe przekłada się na język zrozumiały dla wszystkich, iż Duda liczy, że banki „zmuszą się dobrowolnie”. Dialektyka w tym wypadku jest zmodyfikowana jako oksymoron. I tak jest na każdym polu pisowskiego rządzenia. Niechrześcijańskie chrześcijaństwo Szydło, zmuszenie do dobrowolności Dudy.

PiS liczy, że wyborcy zapomną, a może liczy na to, że np. do jesieni 2017 pisowcy nie będą rządzić i im się upiecze. Ta ostatnia perspektywa jakoś by ich tłumaczyła, ale czy dzisiejsza opozycja zrezygnuje wówczas z Trybunału Stanu? Kiedyś wiadomą chorobę w Rosji nazywano „polskaja boleźń”, a w Polsce „francuska choroba”, francowatość. I ta choroba polityczna znów szaleje.

Zbigniew Ziobro zwolnił przestępców, a to dlatego, że to swoi.

Co4i2rTWIAAGhMh

Znamy termin premiery „Smoleńska” Antoniego Krauzego – 9 września. Zamach był. Wybuchy widać w trailerze. Będzie łomotanie ciemnemu ludowi w łepetyny: „Wina Tuska”.

PiS-owi wisi Polską. Ale wisi tak, jak po chorobie wenerycznej. Zarażona, zohydzona.

Co1zyUOWcAAQEHh

 

Wiersz wybitnej poetki, nieżyjącej, powstanki Anny Świrszczyńskiej. Wielka poezja po prostu wnika, a nie zakłamuje.

Co4UCulXgAABWG7

Andrzej Duda cichcem podpisał nową ustawę „naprawczą” o Trybunale Konstytucyjnym. Długopis prezesa zrobił to między obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, a spotkaniem papieża Franciszka w Brzegach z młodzieżą.

prezydentDuda

Komisja Europejska dała PiS-owi 3 miesiące, aby partia Kaczyńskiego odeszła od bezprawia. Organizacje prawne, w tym KRS apelowały o zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. I nic.

Duda kolejny raz zgodził się na Bezprawie. Duda zakłada sobie pętlę pod Trybunał Stanu.

Mamy ogromnego pecha z władzami. Beata Szydło nie potrafi mówić, a myślenie jest jej obce. Takie oto brednie plotła w Radiu Kraków.

szydłoMyślę

„Bardzo się cieszę, że ojciec święty cały czas uczy nas tego mądrego serca, jak mówi, to znaczy bycia na służbie bliźnim. Ja się wsłuchuję z wielką uwagą w słowa ojca świętego i – tak jak powiedziałam – mogę oświadczyć, że Polska, polski rząd robią wszystko, żeby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują. Zaangażowaliśmy się we wszystkie projekty, które zaproponowała Unia Europejska żeby ludziom pomóc. Zaangażowaliśmy się w porozumienie pomiędzy Unią Europejską a Turcją, które nie było łatwym porozumieniem i które z różnych powodów budzi wiele emocji, bo Turcja jest państwem, które, powiedzmy to sobie, nie spełnia standardów Unii Europejskiej. A jednak wszystkie 28 państw Unii solidarnie powiedziało: tak, musimy to zrobić, bo trzeba rozwiązać problem. Natomiast nigdy nie podejmę takich decyzji, które narażą bezpieczeństwo polskich obywateli”.

To jest klasyczne zło. Duda i Szydło będą się smażyć w „Piekle” Dantego. Nie wiem, w którym kręgu, ale z pewnością w jednym z najgorszym.

Wyrok na Dudę, Szydło i Kaczyńskiego: za fałsz miłości chrześcijańskiej.

Okładka tygodnika „wSieci”. Paranoja. Inaczej tego nie mozna nazwać.

CoosSU_WgAA9iGP

Świetny wywiad Magdy Jethon z Lechem Wałęsą na Koduj24.pl

najważniejszaJest

A Kaczyński swoje wygrywa?

On wie, że będzie sprawiedliwie osądzony. Ma bardzo trudną sytuacje i w zasadzie nie ma wyboru, musi się jakoś podzielić tą odpowiedzialnością, bo on wie, że jest sprawcą tego, co się stało. To on na bracie wymusił pewne ruchy, to on chciał z przytupem rozpocząć kampanię wyborczą w Katyniu. Takimi sprawami się nie gra i dlatego zapłaciliśmy taką cenę. I dlatego on robi wszystko, żeby chociaż trochę zdjąć tego ciężaru z sumienia. I będzie robił to dalej, bo też chciałby pięknie zginąć, by być na Wawelu.

Okropne, co Pan mówi.

Okropne, ale prawdziwe. Ja tu niczego nowego nie odkrywam.

Uważa Pan, że Jarosław Kaczyński dąży do tego, żeby wyreżyserować sobie swój koniec?

Tak, a co mu pozostało?

Ale to się może odwrócić przeciwko?

Tak, jeśli jeszcze trochę porządzi, zrujnuje Polskę, zniszczy nasz dorobek. Te wszystkie pomniki, które dzisiaj buduje, będą pięknie burzone, szybciej niż są budowane, te wszystkie ulice będą wyrzucane.

Waldemar Mystkowski pisze o istocie obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, która jest zatracana.

powstanie

Dochodzi do takich niesmacznych i paradoksalnych sytuacji, iż na ulicach Warszawy można spotkać młodzieńców z t-shirtem „Smoleńsk ’44. Pamiętamy!”.

Pisowska lekcja historii w najlepsze trwa. Cezary Harasimowicz, scenarzysta i pisarz, w imieniu swojej 95-letniej matki, uczestniczki powstania, musi przypominać, że Powstanie Warszawskie wybuchło przeciw faszyzmowi, o czym mogą nie wiedzieć – z dużym prawdopodobieństwem – uczestnicy faszystowskiego marszu ONR-u, 1 sierpnia.

A może ci „patrioci” nawet przejdą ulicami stolicy z miotaczami ognia. Wszak Warszawa została rozbudowana, jest co niszczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby wśród nich znajdowali się zwerbowani przez Macierewicza ochotnicy z Obrony Terytorialnej Kraju.

Rozbrajająco brzmią słowa prawicowych publicystów, którzy piszą na Twitterze, na blogach – jak choćby Igor Janke – że „1 sierpnia łączył. W tym roku nie. Na każdym polu już ludziom palma odbija”.

Gdyby stał za tym pisaniem talent, padłoby nazwisko Macierewicza. Minister obrony z palmą, co pasowałoby do Burkina Faso. I ten kontredans funeralny PiS – i nie tylko on – do tego afrykańskiego kraju nas doprowadził.

Odjazd wiceministra kultury Sellina.

CorCttXVYAA5Az6

Znalezione na Twitterze.

Coo6o8-W8AAmWjD

papieżFranciszek1

Przyjechał papież Franciszek na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa, przemawiał – i co? Nasze mameluki nic nie pojęły, co mówił o uchodźcach.

Andrzej Duda, czy też Jarosław Gowin to nawet nie poganie. To intelektualne nieroby, które tuczą się na publicznym.

– Trzeba zidentyfikować przyczyny emigracji z Polski, ułatwiając powrót osobom, które chcą wrócić – powiedział w pierwszym wystąpieniu na Światowych Dniach Młodzieży papież Franciszek. – Jednocześnie potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary. Równocześnie należy zabiegać o współpracę i koordynację na poziomie międzynarodowym, w celu znalezienia rozwiązania konfliktów i wojen, które zmuszają wielu ludzi do opuszczenia swoich domów i ojczyzny – mówił na Wawelu.

pad

Duda:

Jeżeli ktoś będzie chciał do nas przyjechać, zwłaszcza, jeżeli jest uchodźcą i ucieka przed wojną, zostanie z całą pewnością przyjęty. Natomiast nie zgadzamy się na to, żeby siłą sprowadzano ludzi do Polski, żeby zmuszano ich do tego, żeby przebywali, bo są wolnymi ludźmi.

Moja recenzja:

Czy głowa państwa tak mówi? Jest jeździec bez głowy. Polska ma głowę państwa bez głowy.

Gowin:

– Czym innym jest troska o uchodźców, a czym innym otwieranie granic Polski dla tych, którzy nie tylko nie chcą akceptować zasad naszej kultury, ale chcą ją zniszczyć, a być może także zabijać.

Moja recenzja: tłuk.

Cobou7_WcAA_tUU

Komisja Europejska dała trzy miesiące, aby polskie tłuki podciągnęły demokrację w kraju, chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

komisjaEuropejska

– Fundamentalne kwestie nadal są nierozwiązane. Nowa ustawa nie rozwiązała problemu TK w Polsce. Zgadzamy się, że zmiany idą we właściwą stronę. Polskie władze porzuciły zasadę 2/3 większości przy podejmowaniu decyzji, ale kluczowe kwestie, takie jak publikacja i wdrożenie wyroków, jak zaprzysiężenie sędziów pozostały nierozwiązane – mówi pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

– Komisja podejmuje kolejne kroki w zakresie praworządności, wydając zalecenie dla Polski. Zalecamy, aby władze polskie opublikowały i w pełni wdrożyły wyrok w zakresie nominowania sędziów. Władze powinny opublikować i wdrożyć wyrok TK z 9 marca, wg którego poprzednia ustawa o TK była niekonstytucyjna. Zalecamy, by publikowano automatycznie przyszłe wyroki. Zalecamy władzom, by upewniły się, że wszelkie reformy prawa w zakresie TK brały pod uwagę opinie Komisji Weneckiej i poprzednie wyroki TK – powiedział Timmermans.

Jarosław Kaczyński dał głos w niemieckim „Bildzie”.

kaczyński

– Polska jest demokracją. Nasza premier kieruje rządem, prezydent spełnia swoje zadania. Ale trochę władzy pozostaje też dla szefa partii – mówił Kaczyński. I zapewnił, że nie jest „władcą” Polski.

Ten przeciętny intelektualnie polityk wrobił 19% Polaków, a reszta przed fajtłapą musi się bronić. Kaczyński, „zemsty nie będzie”, jak przerżniesz, a nastąpi to niedługo.

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze o polskim piekiełku.

polskie

Duże wydarzenia w kraju powodują, że pęknięcie wśród Polaków wygląda na trwałe. Polska jest podzielona archetypicznie – na ciemną i jasną. Tradycyjną i przyszłościową. Zakłamaną i otwartą. Polska jest czarno-biała, a nie kolorowa. Jesteśmy daltonistami, zaś życie polityczne podlega dychotomii przyjaciel – wróg.

Nazywamy to polskim piekiełkiem, która to metafora wydawałoby się, że powinna zawędrować do lamusa, ale tak nie jest. Najlepszym przykładem i to alegorycznym była (a może jest aktualna) próba wciągnięcia do polskiego piekiełka papieża Franciszka. Politycy PiS z Kancelarii Premiera, a dokładnie Beata Kempa – zabiegali o to, aby Franciszek zszedł na Wawelu do krypty z grobem Lecha Kaczyńskiego. Padła nawet propozycja zainstalowania ruchomych schodów, żeby papieżowi ułatwić wejście do krypty. Pochówek prezydenta na Wawelu, który zginął pod Smoleńskiem jako dysponent lotu, dał taką siłę polityczną formacji PiS, iż doszła do władzy i z ogromną energią utrwala podział między Polakami. Czy Franciszek da się nabrać, aby odwiedzić polskie piekiełko, nie wiadomo.

Polskie piekiełko podsmaży nam kraj na zewnątrz, a także nasze wolności tutaj na miejscu. Oby to się tylko tak skończyło, bo oprócz smażenia, może przyjść ruina tych piekielnych dekoracji, co wcale nie jest wykluczone, gdyż z najnowszych obliczeń wynika, iż Skarb Państwa jest zadłużany 15 mln zł na godzinę. To jest przekroczenie dozwolonych prędkości zadłużania przyszłych pokoleń, które może skończyć się wielką katastrofą.

CobF6whVYAAZGyf

opowieści1

Podobno PiS zabiega, aby papież Francuszek zszedł do polskich piekieł, tzn. do krypty Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.

Można sobie wyobrazić, do jakiego doszłoby jazgotu propagandy pisowskiej.

Komisja Europejska zajmie się drugim etapem procedury niepraworządności w Polsce, a konkretnie ws. Trybunału Konstytucyjnego.

komisja

Co zaleca Bruksela rządowi PiS?
„Zalecenia w sprawie praworządności” to drugi z trzech etapów postępowania wszczętego w styczniu z powodu kłopotów TK. Pierwszy etap to była ocena, czy istnieją zagrożenia dla praworządności – KE uznała, że zagrożenia są realne, i taką diagnozę sformułowała w czerwcowej opinii wysłanej rządowi Beaty Szydło.Trzeci etap to monitorowanie, jak Polska wdraża rekomendacje. Frans Timmermans, I wiceszef Komisji Europejskiej, tuż po jej posiedzeniu ogłosi decyzję w sprawie Polski.

znamy1

Zalecają one:

  • wykonanie orzeczeń TK z grudnia 2015 r. (dotyczą zaprzysiężenia i dopuszczenia do orzekania trzech sędziów TK wybranych legalnie przez poprzedni Sejm),
  • opublikowanie i wykonanie orzeczenia TK z 9 marca 2016 r. w sprawie tzw. ustawy naprawczej PiS, uznające tę ustawę za niekonstytucyjną,
  • by wszystkie nowe akty prawne w Polsce powstawały z poszanowaniem wyroków TK.

Wśród wstępnie przygotowanych zaleceń jest też umożliwienie Trybunałowi Konstytucyjnemu oceny nowej ustawy PiS o TK uchwalonej przez Sejm 22 lipca (może o to poprosić prezydent Andrzej Duda).

A także wezwanie władz Polski, by swymi publicznymi oświadczeniami i działaniami nie podważały pozycji TK.

dług

PiSowski rząd pędzi z 15 mln PLN na godzinę ku przepaści.

Dług Skarbu Państwa przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł bardziej niż przez cały rok 2015. Zadłużenie rośnie w tym roku średnio o 15 mln PLN co godzinę. To efekt zwiększonych wydatków rządu, ale też osłabienia złotego.

Dług Skarbu Państwa na koniec maja (ostatnie dostępne dane) wynosi ponad 890 miliardów złotych. To oznacza, że przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł o 56 miliardów PLN. W całym ubiegłym roku przyrost długu wyniósł 54 mld PLN.

To jest katastrofa smoleńska całego narodu.

A tymczasem kolejny wybitny dziennikarz amerykański Chris Hedges pisze o PiS „Nowi europejscy faszysci” Analizuje Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

wolnoamerykanka

Czy siwa głowa Jarosława Kaczyńskiego zniesie ciosy, jakie w ostatnich dniach są zadawane ze Stanów Zjednoczonych, przez najbliższego sojusznika – nie tylko militarnego – Polski?

Ciosy też zadaje Kaczyńskiemu wielce wpływy dziennikarz, niegdyś pracujący w „New York Times”, laureat Pulitzera, Chris Hedges, który punktuje prezesa. Pisze: – Jarosław Kaczyński, założyciel i prezes PiS, rządzi Polską jakby była jego prywatnym lennem. Beata Szydło i Andrzej Duda to marionetki polityczne. W Polsce podnoszą głowę formacje ksenofobiczne, rasistowskie i homofobiczne, które z walki z „obcymi” uczyniły swój znak rozpoznawczy. Hedges oznacza nawet prezesa Kaczyńskiego znakiem rozpoznawczym – „szkarłatną literą” – o najgorszej proweniencji w polityce – stygmatem nacjonalisty, by nie napisać faszysty.

Zdrowy polityk po ciosach z USA nie podniósłby się z desek, a prezes przyjmuje ciosy na leżąco, bo on nie stoi, a nawet nie słania się. Drodzy Amerykanie! Choć polska polityka w wydaniu prezesa to wolnoamerykanka, tu w kraju nad Wisłą uprawiamy inne sporty, tj. inne standardy demokratyczne. Prezes przemija, my zostajemy.

jakSuper