Posts Tagged ‘Krzysztof Czabański’

Jarosław Kaczyński pojechał precz na wakacje – jest nad morzem z Joachimem Brudzińskim. Jak zwykle, Brudziński to jego panienka do towarzystwa.

CpRwld1XYAA4f4N

 

Tak było w ubiegłym roku. Tak jest w tym roku.

wakacje

Zdjęcia z wakcji prezesa przypominają kadry z „Lotu nad kukułczym gniazdem”, znajome Tworki.

lot

Także z „Rejsu”.

CpSAxw5XYAALYFV

Bohater stanu wojennego Jarosław Kaczyński na wakacjach ale czuwa nad Narodem! Papkin, lew północy!

CpUuCRjVMAQTlHY

W mediach bredzi Zbigniew Ziobro. W Tworkach nie podano leków.

CpUNRMYW8AAmLSn

Jakie mieć trzeba IQ, żeby w to uwierzyć?

„Poprzedni rząd działał w myśl zasady, którą odważył się z pewnej naiwności, braku doświadczenia przyznać, rzecznik premier Kopacz sam przyznał, że my przyjmiemy na klatę każdą ilość uchodźców. Na szczęście Polacy nie dali im szansy. Politycy PO [teraz] widząc do jak dramatycznej sytuacji prowadzi europejska polityka, którą oni wspierali, teraz się wstydzą tego co mówili i robili. Daje dolary przeciwko orzechom, że gdyby w Polsce był inny wynik wyborów, to w Polsce byłyby tworzone dzielnice islamskie. Były dokumenty, które otrzymałem od jednego z samorządowców z woj świętokrzyskiego o tworzeniu [takich miejsc]. Szukali miejsc w kraju do lokowania uchodźców”.

Posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer ma rację. PiS pogrążył się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego w chaosie. Pytanie: czy to chaos świadomy?

CpUG-qsWYAAwR-Z

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl obnaża media narodowe, w których odbywa się wielka wojna o ogromny szmal.

Na „dzień dzisiejszy” poseł Czabański przegrywa z Kurskim. Po drugiej stronie barykady znajduje się Tomasz Sakiewicz ze swoją czeredą. Miały dostać się jemu miliony, na razie wpadają one do gąbek Karnowskich.

kurskiego

Najnowszy numer „wSieci” bierze stronę Kurskiego, bo to ich człowiek, na okładce stawia retoryczne pytanie (bez znaku zapytania): „Kto chce zniszczyć Kurskiego”. Odpowiada na nie sam zainteresowany w rozmowie z braćmi Karnowskimi. Kurski precyzuje najważniejszy dla jego sytuacji temat: oczywiście, pieniądze. Zaciągnął ogromną pożyczkę, oglądalność spada, a zasadnicza ustawa o mediach narodowych ugrzęzła w imposybilizmie prawnym dotyczącym ściągalności z Polaków podatku na media narodowe.

Kurski mówi Karnowskim: „Ja odpowiadam za realne zmiany w TVP, odbudowę telewizji publicznej z prawdziwego zdarzenia. Lepiej czy gorzej, to jednak to robię. Pan poseł Krzysztof Czabański odpowiadał za zabezpieczenia finansowe dla mediów publicznych i przygotowanie ustawy, która pozwoliłaby na głębokie zmiany kadrowe. Wciąż na to czekamy”.

Zauważmy polski „dobry obyczaj” nakazuje wroga, który niedawno był serdecznym przyjacielem, nazywać „panem”. Kurski nazywa Czabańskiego do tego „panem posłem”.

Gdyby każdy dom polski przymusowo miesięcznie zrzucił się po kilka złotych (może nawet po 15 zł), to Kurski nie musiałby się martwić o spłatę ogromnej pożyczki na wysokie pensje dla niepokornych i milionowe dochody dla patriotycznych producentów, Kurski martwiłby się misją narodową (pisowską), nawet gdyby oglądalność TVP dorównała TV Trwam.

Druga strona, czyli Krzysztof Czabański, pobiegła do prywatnej telewizji narodowej, do TV Republika. Czabański zaczął odginać słowa Kurskiego w drugą stronę:

Nie będę komentował słów Jacka Kurskiego („wSieci” – przyp. mój). Nie chcę podrzucać do ognia sporu, tylko proponowałbym, żeby każdy się zajął swoim poletkiem, a prezes Kurski ma jedno zadanie: ma naprawić telewizję i przygotować realistyczny program tej naprawy na dzień dzisiejszy i rozwoju na przyszłość. Jak to zrobi, ocenimy w konkursie”.

Na „dzień dzisiejszy” poseł Czabański przegrywa z Kurskim. Można być niemal pewnym, że udzieli konkurencyjnego wywiadu dla „Gazety Polskiej”, bo po drugiej stronie barykady znajduje się Tomasz Sakiewicz ze swoją czeredą. Miały dostać się jemu miliony (m.in. z pożyczek zaciągniętych przez Kurskiego), na razie wpadają one do gąbek Karnowskich.

Za tym sporem mediów niepokornych stoi prezes Kaczyński, który na taki łomot zaciera ręce, bo rezultat będzie taki, iż konkurujące strony do pieniędzy z budżetu państwa i naszych kieszeni będą się ścigać, która lepiej będzie wychwalała geniusz prezesa.

Po to się biją Kurski z Czabańskim, Sakiewicz z Karnowskimi, aby prezesowi rosło IQ. Jeszcze większa wojna będzie wówczas, gdy zasilimy ten łomot przymusowym podatkiem z naszych portfeli. Taka ich misja mać.

CpUpqPgWEAArgaE

toNie

Cyrk z Jackiem Kurskim – esencja PiS. W jakiej pogardzie ma ta partia Polaków. Rada Mediów Narowych odwołała Kurskiego z szefa TVP, ale Czabański (Krzysztof) z Lichocką (Joanna) pojechali do prezesa Kaczyńskiego na Nowogrodzką i – Kurski nie został odwołany. Dalej szmaci telewizję, która kiedyś była publiczna.

Co6YrXUXEAE4qw2

A Kaczyński w autobiografii pisze o swoim kabotyństwie, jak nie został internowany:

Co1wPG6XYAAQdsf

„Przedtem pytał, czy chcę być internowany. Uczciwie mówiąc, chciałem i skądinąd byłem pewny, że zostanę, ale z drugiej strony słyszałem o kabotynach, którzy zgłaszali się, aby ich internować. Odrzekłem więc, że nie chcę. On zapytał: czy mogę napisać mu odmowę? Tak postąpił Jan Olszewski, prawdziwy mistrz w rozgrywkach z esbecją, więc ja też się zgodziłem. Po latach z liter mojej odmowy skonstruowano „lojalkę”, opublikowaną w „Nie” w 1993 roku. Ale w końcu prawda wyszła na jaw. Tego samego dnia wieczorem, ku mojemu zaskoczeniu, zostałem wypuszczony. Zamierzałem nadal działać, choć wiedziałem, że grozi mi za to coś gorszego od internowania – więzienie. Pierwszy wyrok, o jakim się dowiedziałem, trzy i pół roku dla Krzysztofa Dowgiałły, kolegi Leszka, specjalnie mnie jednak nie przestraszył.”

Andrzej Duda miał przedstawić ustawę dla frankowiczów. Przedstawił więc jego minister Maciej Łopińśki że będzie przedstawiona za rok.

Jacek Rostowski nazywa to jawnym oszustwem.

andrzej Duda

A Waldemar Mystkowski francą. Czyli syfem – pisowskim.

franca

Dialektyka pisowska z modyfikacjami występuje w propozycji rozwiązania dotyczącego pomocy frankowiczom. Prezydencki minister Maciej Łopiński zakomunikował, że Andrzej Duda dzisiaj nie wywiąże się z ustawowej obiecanki dla frankowiczów, choć miał wywiązać się w poprzednim roku. Przewalutowania nie będzie, kwestia ustawowego przewalutowania kredytów ma być ponownie rozważona za rok.
A zmodyfikowana pisowska dialektyka przez Dudę polega na tym, aby „skłonić banki do dobrowolnej restrukturyzacji części kredytów walutowych”.

Powyższe przekłada się na język zrozumiały dla wszystkich, iż Duda liczy, że banki „zmuszą się dobrowolnie”. Dialektyka w tym wypadku jest zmodyfikowana jako oksymoron. I tak jest na każdym polu pisowskiego rządzenia. Niechrześcijańskie chrześcijaństwo Szydło, zmuszenie do dobrowolności Dudy.

PiS liczy, że wyborcy zapomną, a może liczy na to, że np. do jesieni 2017 pisowcy nie będą rządzić i im się upiecze. Ta ostatnia perspektywa jakoś by ich tłumaczyła, ale czy dzisiejsza opozycja zrezygnuje wówczas z Trybunału Stanu? Kiedyś wiadomą chorobę w Rosji nazywano „polskaja boleźń”, a w Polsce „francuska choroba”, francowatość. I ta choroba polityczna znów szaleje.

Zbigniew Ziobro zwolnił przestępców, a to dlatego, że to swoi.

Co4i2rTWIAAGhMh

Znamy termin premiery „Smoleńska” Antoniego Krauzego – 9 września. Zamach był. Wybuchy widać w trailerze. Będzie łomotanie ciemnemu ludowi w łepetyny: „Wina Tuska”.

PiS-owi wisi Polską. Ale wisi tak, jak po chorobie wenerycznej. Zarażona, zohydzona.

Co1zyUOWcAAQEHh

 

Wiersz wybitnej poetki, nieżyjącej, powstanki Anny Świrszczyńskiej. Wielka poezja po prostu wnika, a nie zakłamuje.

Co4UCulXgAABWG7

„Newsweek” zajmuje się podwyżkami dla PiS. Choć partia Kaczyńskiego wycofała się ze spektakularnego podniesienie uposażeń dla rządu, to skala gołocenia budżetu jest ogromna.

78556b5ff6a07dc70181f9c3beee6451,641,0,0,0

„Pomysł ogromnych podwyżek dla rządu i parlamentarzystów spalił na panewce, ale pieniądze dla ‚krewnych i znajomych’ PiS i tak płyną z budżetu szeroką rzeką” – pisza w „Newsweeku”.

Pieniądze potrzebne są do zapewnienia sobie lojalności podwładnych. Takie podłoże mają prawdopodobnie podwyżki, których już dokonano lub które planuje się w kluczowych resortach. „Newsweek” podkreśla, że dużo więcej zarobią pracownicy sądownictwa, a podwyżki szykują się też w prokuraturze. Podobnie jest z żołnierzami i cywilnymi pracownikami wojska, oraz funkcjonariuszami służb specjalnych, których objęły lub wkrótce mają objąć hojne podwyżki. Nie inaczej jest z tymi, którzy podlegają MSWiA.

„Newsweek” zwraca jednak uwagę na to, jak zatrudnia się w najbliższym otoczeniu premier Beaty Szydło. Jej rząd pobił bowiem rekord i powołał aż 95 wiceministrów, a kolejna rzesza całkiem nieźle opłacanych urzędników to wszelkiej maści pełnomocnicy. Poza tym, samych ministrów w obecnym rządzie też jest sporo.

Tygodnik Tomasz Lisa zwraca również uwagę, iż dla tych ludzi partii rządzącej, którzy nie załapali się na posady w administracji państwowej, atrakcyjne miejsca pracy organizowane są w licznych nowych agencjach i fundacjach rządowych.

Niedługo PiS dostanie szału macicy. Przyjeżdża papież Franciszek na Światowe Dni Młodzieży, ale prawica go nie lubi, to dla nich lewak. Pisze o tym Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl

papież

Papież Franciszek przyjeżdża do ojczyzny św. Jana Pawła II. Niby wszystko w porządku, lecz papież pochodzi z innej parafii niż kler polski. Przybywający zwierzchnik jest tylko nim formalnie, rzeczywistym jest duch papieża Polaka, a konkretnie trzymający nad jego głową aureolę o. Tadeusz Rydzyk. Franciszek dla lokalnego Kościoła nad Wisłą jest tym, czym Komisja Wenecka i Komisja Europejska razem wzięte dla PiS. Okazuje się, że każdy obcy ze świata jest niemile widziany, cenzurowany przez media prawicowe i narodowe.

„Nie lękajcie się” papieża Polaka, jak trąby jerychońskie skruszyły mury PRL, czy słowa Franciszka skruszą skamielinę w sercach polityków PiS? Poradzono sobie z obcymi z Komisji Weneckiej, z Komisji Europejskiej, poradzą sobie z obcym lewakiem Franciszkiem. Niezłomność zaprzeczania „oczywistej oczywistości” czyni obecną władzę w kraju jedną z najodporniejszych w Europie. Niezłomnie odporną na rozum, bo wierzą… w siebie.

CoMPdm5WgAAQupD

Prezes Kaczyński (67 l.) jeszcze kilka dni temu wściekł się, że jego posłowie chcieli dać parlamentarzystom po 2700 zł podwyżki. Wszyscy nie dostaną, ale trójka dostanie – i to jeszcze wyższe!

Mowa o Krzysztofie Czabańskim (68 l.), Elżbiecie Kruk (57 l.) i Joannie Lichockiej (47 l.). Choć pozostaną posłami PiS, zasiądą też w utworzonej właśnie Radzie Mediów Narodowych. Mimo, że Czabański zrezygnuje ze stanowiska wiceministra, i tak dobrze na tym wyjdzie. Za zasiadanie w Radzie, co miesiąc dostanie dodatkowe 6270 zł do uposażenia poselskiego. Posłanki Kruk i Lichocka – plus 4180 zł! W dodatku, bez cienia żenady, sami je sobie załatwili!

tajnaReformaMediów

Media narodowe, tak mają się nazywać media publiczne. Brzmi niemal, jak media faszystowskie. PiS na media zamachnie się w takim samym stylu, jak na Trybunał Konstytucyjny.

Kierować mediami faszystkowskimi ma Rada Mediów Narodowych, których członków zatwierdzi prezydent.

Komuszek Krzysztof Czabański, który pilotuje „reformę” mediów publicznych, nie chce mówić za dużo, bo boi się protestów. Mediami narodowymi znowu zostaniemy walnięci w łeb.

To także jest niekonstytucyjne, bo wg konstytucji o mediach decyduje KRRiT.

Duda szykuje się na szafot Trybunału Stanu. Tak niszczona w Polsce jest demokracja.

amerykanieWyśmiewają

Amerykanie obśmiali Jarosława Kaczyńskiego, dyktatorka ze zgolonym wąsikiem. PiS zaprotestowało w sprawie krytycznych materiałów w CNN i „The Economist”. Jackson Diehl, czołowy amerykański dziennikarz:

„Dopóki wolność prasy jest gwarantowana przez rząd Stanów Zjednoczonych, nie musimy akceptować wymagań rządów”.

Tak PiS dba o dobre polskie imię, ośmieszając Polaków.

Członkowie Komitetu Obrony Demokracji (KOD) są przez pisowców zastraszani.

Mateusz Kijowski, jeden z liderów KOD poprosił policję o przyznanie ochrony. Twierdzi on, że ustawicznie dostaje telefony i SMS-y z pogróżkami. Ma także ciągle blokowane konto na Facebooku, a na Twitterze nieznana mu osoba podała dane adresowe jego miejsca zamieszkania.

Grożą nawet utratą życia.

Jarosław Kuźniar obliczył, że prezydent Andrzej Duda w ślubowaniu skłamał już w 12 sekundzie.

Wskazany przez Kuźniara fragment prezydenckiego ślubowania to słowa, w których Duda uroczyście przysięgał dochowanie wierności postanowieniom konstytucji. Już kilka miesięcy później prezydent prawdopodobnie dopuścił się deliktu konstytucyjnego w związku z uporczywym uchylaniem się od przyjęcia ślubowania od trzech sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego.

podczasRządów

Sypnął się rzecznik Dudy, Magierowski. Przyznał, że Duda łamie prawo. W tym wypadku konstytucję. Swołocz. Jak pisał nieśmiertelny Gogol: Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.

Więcej >>>