Posts Tagged ‘Krzysztof Pieczyński’

cwdlp6wweaexg-k

CAŁY ŚWIAT TO WIDZI… POLACY, OBUDŹCIE SIĘ .

cwcpjc0xuaedshi

• Większość posłów zagłosowała za rządowym programem „Za życiem”

sejm

Za ustawą opowiedziało się 267 posłów, 140 parlamentarzystów zagłosowało przeciwko, a 21 posłów się wstrzymało. Za projektem opowiedziały się niemal całe kluby PiS i PSL, część klubu Kukiz’15, a także jeden poseł PO Stanisław Lamczyk. Przeciwko była niemal cała Platforma Obywatelska i Nowoczesna, a także jeden poseł PiS Michał Cieślak.

cwdqjuhwiaazzzt

CAŁA PRAWDA O RÓŻNICY POMIĘDZY WOŚP A PiSem.

cwdpc6_wgaeero9

BEZDZIETNY, SAMOTNY – DECYDUJE O DZIECIACH I ICH MATKACH…

cwdhnonw8aadeb5

Niezależny i niezłomny, dziś czynny całą dobę.

cwcyqdhxuaenmp0

SĄ POWODY DO UŚMIECHU.

cwbqth7w8ae5omz

Macierewicz owraca kota ogonem, gdy mówi o bezużytecznej militarnie armii WOT (Wojskowej Obronie Terytorialnej), to V kolumna przeciw Polakom protestującym, przeciw KOD i Czarnemu Protestowi.

PiS przygotowuje się, aby nie oddać władzy.

macierewicztrwa

– Obecnie formowane są dowództwa 3 brygad i 4 batalionów. Do końca br. stan liczbowy WOT osiągnie co najmniej 3 tysiące żołnierzy. W roku 2017 zostaną sformowane 3 kolejne brygady z ok 18 tysiącami żołnierzy. Do roku 2019 stan osiągnie blisko 53 tysięcy żołnierzy w 17 brygadach – mówił w Sejmie Macierewicz.

– Tłumaczę to ze względu na zmasowaną, haniebną, kłamliwą akcję propagandową kierowana przeciwko bezpieczenstwu RP, a w szczególności przeciwko wprowadzeniu trzeciego rodzaju sil zbrojnych, pod hasłem kłamliwym, jakoby te wojska miałyby być rodzajem pospolitego ruszenia, jakoby miałyby być folwarkiem ministra obrony. Gdy ta propaganda jest popełniana przez dziennikarzy, którzy się na tym nie znają…. Ale to są wygłaszane z kamienną twarzą kłamstwa wygłaszane przez osoby pełniące najwyższe funkcje w aparacie zwierzchnictwa nad armia. Nie sposób ich nazwać inaczej, jak tylko świadomym działaniem na szkodę bezpieczeństwa państw.

– To ma taki sam sens, jakby powiedzieć, ze oddział w Lublińcu jest armią PiS, albo że GROM jest armią PiS. To jest jakiś absurd. Prawdziwy problem polega na czymś innym: to będzie rzeczywista emanacja patriotycznego poruszenia, z którym mamy do czynienia od dwóch lat. To będzie formacja bardzo związana ze społecznościami lokalnymi. Ludzie sami wzięli sprawy w swoje ręce, gdy PO nie reagowała, gdy nie dbała o bezpieczenstwa państwa – mówił w TVP Info Macierewicz.

JAKICH FACHOWCÓW MOŻNA MIEĆ ZA 500 ZŁ m-c? DLACZEGO MACIEREWICZ ROZBRAJA POLSKIE WOJSKO TWORZĄC NOWE POLSKIE „ORMO”?

cwbkmekwiauaxqk

piszemy

Episkopat Polski dokona symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w monarchię niewolniczo-religijną…

cwcxlotwgaagix1

„Piotrowicz powinien skończyć w więzieniu” – Zbigniew Hołdys. Też tak uważamy. ——————

cwc1klixgai3mvk

Monika Olejnik pisze o kabareciarzach. Jeżeli suweren nie jest w stanie zrozumieć tego, co się dzieje, zawsze może liczyć na telewizję publiczną, która mu łopatologicznie wszystko objaśni. Nigdy kabareciarzom nie żyło się tak dobrze jak dziś.

koledzy

„Dobra zmiana” jest dobra. Dba o nasze dzieci, żeby miały 500+, dba o seniorów, żeby mieli darmowe leki (choć to blef). Ale propaganda jest najważniejsza. Jeżeli suweren nie jest w stanie zrozumieć tego, co się dzieje, zawsze może liczyć na telewizję publiczną, która mu łopatologicznie wszystko objaśni.

„Dobra zmiana” chce zreformować szkoły, zlikwidować gimnazja, po to żeby nasze dzieci były jeszcze mądrzejsze. Chce odpowiednio edukować seksualnie, dzięki ekspertce, która twierdzi, że antykoncepcja zwiększa rozwiązłość, hedonizm.

„Dobra zmiana” chce, żeby sędziowie byli zdrowi. Mogą pracować do 70. roku życia, a jeżeli będą chcieli dłużej, to muszą przedstawić zaświadczenie od lekarza, tylko nie wiadomo, która z chorób wykluczy ich z prowadzenia spraw.

„Dobra zmiana” stara się. Chciałaby podwyższyć kwotę wolną od podatku, ale projekt prezydenta poszedł do kosza, bo jak coś jest prezydenckie, to łatwiej z tym się rozstać.

Pan prezydent obiecywał, że kredytobiorcy będą spłacać franki po kursie z dnia, w którym go brali, ale nic z tego nie wyszło. Prezes „dobrej zmiany” powiedział, że ważna jest kondycja banków, pan prezydent winę zwalił na Brexit.

„Dobra zmiana” chce, żeby kobiety rodziły upośledzone dzieci, w zamian proponuje im jednorazowo 4 tys. zł. A jeszcze nowszy pomysł to 4 tys. za „dziecko z gwałtu”.

cwdkkv4wgaarhfe

„Dobra zmiana” dba o to, żebyśmy byli bezpieczni, choć na razie nawet na papierze nie ma helikopterów, ale szef obrony na pewno coś wymyśli.

Należy się przekonać do „dobrej zmiany”, bo jak wieści na łamach „Do Rzeczy” Marcin Wolski: „Koledzy, kiepsko obstawiacie. Obecna władza szybko się nie zmieni, może nawet nie za waszego życia. Dyrektor telewizji publicznej informuje, że skończył się czas agentów i lokajów ościennych mocarstw. Ci już nie wrócą. Znajdą się w obiektach karnych. Wyjdzie też na jaw pełny charakter wojny hybrydowej przeciwko Polsce, w której posłużono się wami. Tradycja użytecznych idiotów ma już trzysta lat”.

Może warto zamknąć oczy i uwierzyć w „dobrą zmianę”? Zwłaszcza że były kabareciarz obiecuje: nikt was nie będzie represjonował, co najwyżej telefony z propozycjami będą rzadziej dzwonić.

Janusz Anderman o Ogórek i Pawłowicz.

pawlowicz

Za galopadą wydarzeń w świecie olbrzymiej polityki nie sposób nadążyć. Zabrała choćby głos Magdalena Ogórek, która niedawno, niczym Jolasia Kiepska, miała takie pragnienie i zamarzenie, by z rekomendacji SLD zostać prezydentem kraju. Była o krok od sukcesu, nakosiła 2,38 proc. głosów, ale okazało się to za mało. Wobec tego zatoczyła się od płotu SLD aż pod bandę otaczającą PiS i po gruntownym przemyśleniu sprawy wydała oświadczenie: „Michnik musi odejść!”. To nowe pragnienie i zamarzenie uzasadniła: „Moim obowiązkiem jest mówienie, kto szkodzi Polsce. Adam Michnik szkodził Polsce!”. Niestety, Ogórek nie wskazała kierunku, w jakim Michnik powinien się udać, a bez tej wskazówki będzie mu trudno.

Panikarskie pytanie zadała posłanka PiS Pawłowicz: „Czy w Gdańsku w ogóle mieszkają jeszcze Polacy?”. Wyszło jej, że raczej nie, bo gdyby się uchowali, nigdy by się nie zgodzili „na antypolskie, nielojalne wobec swojej Ojczyzny demonstracyjne przedstawienie”. Posłanka miała na myśli (?) zorganizowanie, jak to zgrabnie ujęła, w „Niemieckiej Republice Gdańskiej” obchodów 30. rocznicy powstania Trybunału Konstytucyjnego. Jednym ze sponsorów jubileuszu była Fundacja Konrada Adenauera. W PRL-u Adenauer był pokazywany na plakatach jako podły Krzyżak, więc skojarzenia posłanki są w pełni zasadne.

(WSZYSCY WSTRZYMUJEMY SIĘ Z KOMENTARZAMI, PRAWDA? 🙂

cwbok-uwiaamzz_

Ponadto za pomocą wybornej polszczyzny Pawłowicz ujawniła swoje ostatnie pragnienie i zamarzenie: „Kto wreszcie zweryfikuje i odważnie ODBIERZE KONCESJĘ na nadawanie w Polsce programów TVN-owi za wykorzystanie koncesji sprzecznie z prawem PRZECIWKO państwu polskiemu, nadającemu jaskrawie kłamliwe przekazy”. Posłanka nie uściśliła, jakie kłamliwe przekazy nadaje państwo polskie, ale doprecyzowała, za co tę koncesję odebrać trzeba: „Za FASZYSTOWSKIE metody walki z Polską”.

Z kolei senator PiS Bielan, były rzecznik partii, wypowiedział się o sensie: „W sensie PR-u i komunikacji społecznej funkcja rzecznika PiS to chyba najgorsza praca w Polsce, bo jest się codziennie pod obstrzałem medialnym”. Wspomniał też, kogo podziwia i wcale nie jest to prezes, ale obecna rzeczniczka PiS. „Podziwiam panią poseł Mazurek za jej spokój, bardzo często udaje się jej utrzymać taki spokój”. Na marginesie: formy „obstrzał” i „ostrzał” są poprawne, ale bardziej na miejscu byłaby ta druga, „pod ostrzałem medialnym”. Gdyby poseł słowo „obstrzał” wymówił z niedbałą dykcją, rzeczniczka Mazurek zapomniałaby raz na zawsze, co to jest ten jej tak wychwalany olimpijski spokój.

Za to minister rozwoju i finansów Morawiecki, mówiąc o przyszłorocznym budżecie, wypowiedział niepokojące słowa: „Jestem w nim zakochany i jest to miłość odwzajemniona”.

Mamy do czynienia z mrocznym, ale i gorącym wyznaniem, lecz chucie ministra powinno się ostudzić. Może to i piękne uczucie, lecz nie rokuje na przyszłość – ten rozmiłowany w ministrze budżet jest rodzaju męskiego. Na 500 w żadnym razie nie można w efekcie liczyć.

cwaygqzweaau9w

Kaczyński tak spieprzał z sali sejmowej, gdy czczono pamięć Andrzeja Wajdy, że wykopyrtnął. Nie wiem, co z jego zębami.

o-wajdzie

Komentarz.

cwc3wkuwgaecids

Aż się prosi o komentarz…

cwdgin-xgaadwkw

OTO KOMENTARZ ROKU !!! LEPIEJ ZACHOWANIA NADPREZESA OPISAĆ SIĘ NIE DA. źródło:

cwb8-ifxuay3cvv

Waldemar Mystkowski o tym, jak ONZ zajmuje się władzą PiS.

onz

Najbardziej globalna instytucja wypowiedziała się o braku praworządności w Polsce – Komitet Praw Człowieka działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wyżej już niczego nie ma, chyba że uwzględnimy alternatywny świat Jarosława Kaczyńskiego – wówczas prezes może liczyć na ciemną stronę mocy i Dartha Vadera.

sdm

A tak wszyscy postponują władze PiS. Komitet przy ONZ obradował w październiku i wówczas wyraził zalecenia dla rządzącej władzy PiS, lecz Beata Szydło, ani nikt z jej otoczenia nie otworzył dzioba w tym temacie. Dopiero po publikacji na stronach internetowych ONZ odezwał się rzecznik rządu Rafał Bochenek, lecz ten nie mówił o istocie, ale o fobiach PiS, mianowicie o prezesie Trybunału Konstytucyjnego Andrzeju Rzeplińskim.

Komitet przy ONZ wystosował apel do rządu, aby publikował wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, aby zostały zainicjowane reformy, które uzdrowią sytuację, te podjęte jednak do tego nie prowadzą. Jakoś zgodny jest ten apel z zaleceniami Komisji Weneckiej, a przede wszystkim z wdrożoną procedurą praworządności Komisji Europejskiej. Świat widzi, jak niszczona jest w Polsce praworządność i łamana Konstytucja.

TAK ŹLE JESZCZE NIGDY W HISTORII POLSKI NIE BYŁO…

cwbhbfrwgae0ute

ONZ pisze też o braku dostępu do legalnej aborcji. Są takie regiony w Polsce, w których nie można jej dokonać, rośnie zatem podziemie aborcyjne. Kobiety nie mogą liczyć w tej kwestii na publiczną służbę zdrowia. Jakby na poparcie tej tezy, rząd przyjął ustawę 4 tys. zł za uszkodzone dziecka, czyli rząd PiS będzie płacił kobietom za narażanie swojego życia, a jak już uda się wyjść z takiej ciąży z życiem, to kobieta ma cierpieć wraz z dzieckiem za 4 tys. Równowartość trumny.

Komisja ONZ pisze ponadto, że prawo równego traktowania w Polsce nie zapewnia ochrony antydyskryminacyjnej. W Polsce wzrasta liczba incydentów na tle mowy nienawiści, dyskryminacji ze względu na rasę, orientację seksualną.

I co z tym kolejnym fantem zrobi PiS? Nic. Już jesteśmy chorym człowiekiem Unii Europejskiej. Przy jakimś kryzysie po prostu nas abortują z tego organizmu politycznego, jeżeli my, Polacy, nie poradzimy sobie z uszkodzoną władzą, wybraną demokratycznie, ale nie przestrzegającą demokracji.

Brejza w obronie Trybunału Konstytucyjnego.

cwc_tjjxuaa68vi

PISancjum .

cwulqeixgaaob2a

Posłowie komisji polityki społecznej obradowali nad rządowym projektem ustawy „Za życiem”. Zakłada m.in. 4 tys. zł zasiłku dla kobiet, które zdecydują się urodzić chore dziecko. Poseł PiS chce, by zasiłek wypłacano kobietom, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Z przerażeniem myślę, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. – skomentowała posłanka PO Magdalena Kochan.

posel

Rządowy projekt ustawy „Za życiem” został opublikowany na stronach sejmowych. Zakłada m.in.:

* 4 tys. zł jednorazowego świadczenia (bez kryterium dochodowego) dla rodziców dzieci, u których lekarz stwierdzi wadę powstałą w okresie ciąży lub podczas porodu,

* prawo do badań prenatalnych,

* opiekę hospicjum,

* dostęp do lekarzy bez kolejki, a także pomoc psychologa i asystenta rodziny, który zajmie się koordynacją pomocy rodzinie, w której urodzi się chore dziecko.

(I ZNÓW PRZEKRACZAJĄ GRANICE ABSURDU)

cwvldirwiaa7onc

Opozycja ostro krytykuje. – 4 tys. Skąd taki cennik? Wielu osobom będzie źle się kojarzyć, bo 4 tys. to zasiłek pogrzebowy – mówiła posłanka PO Ewa Drozd w czasie obrad komisji. Podkreślała, że projekt dzieli matki niepełnosprawnych dzieci na te, które takie dzieci już mają, i te, które dopiero urodzą. – Te 4 tys. zł powinno dotyczyć wszystkich rodzin, które mają niepełnosprawne dzieci.

– Czy dziecko niedowidzące, niedosłyszące, z wadą serca też dostanie świadczenie? Definicja nieodwracalnej wady czy choroby zagrażającej życiu jest nieprecyzyjna – dodawała posłanka Magdalena Kochan (PO).

(WPISUJCIE. I OCENIAJCIE. NAGRODĄ BĘDZIE OWACJA OD WSZYSTKICH INTERNAUTÓW I OFICJALNY MEM Z NAZWĄ OD SOKUZBURAKA :))

cwwnnzvxaaalkj5

– Jedyną nowością w tym projekcie są 4 tys. zł zasiłku. Pozostałe propozycje istnieją w systemie od 1995 r. – mówiła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus.
Joanna Augustynowska (też z Nowoczesnej) pytała, dlaczego 4 tys. zł przysługuje jedynie w przypadku urodzenia żywego dziecka. – Dlaczego kobieta, która od początku jest pod opieką lekarza, wie, że płód ma wadę genetyczną i urodzi martwe dziecko, ma nie dostać tych pieniędzy? – pytała.

Z kolei Rajmund Miller z PO pytał, gdzie są propozycje pomocy dla rodzin w późniejszym okresie, bo przecież przynajmniej jeden z rodziców, żeby opiekować się chorym dzieckiem, będzie musiał zrezygnować z pracy.

Posłowie PiS oraz przedstawiciele ministerstwa odpowiadali wymijająco. Twierdzili, że projekt ustawy jest tylko pierwszym krokiem, za którym pójdą kolejne – ma to być m.in. przygotowany do końca roku kompleksowy program wsparcia. Konkrety jednak nie padły.

(TAKA PRAWDA O 4000+ )

cwzngqvxuaaeg8c

Kontrowersyjną propozycję zgłosił poseł PiS Piotr Uściński. Chce, by w ustawie uwzględnić także kobiety, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Zabrakło mi wsparcia dla tych rodzin. Chce, żeby Ministerstwo Zdrowia zgłosiło autopoprawkę.

Zarówno wiceminister zdrowia Krzysztof Michałkiewicz, jak i większość posłów przemilczała sprawę. Skomentowała ją posłanka Kochan z PO. – Propozycja uzupełnienia ustawy o ciąże z gwałtu budzi moje najdalej idące wątpliwości i z przerażeniem myślę, że może się zrealizować taki scenariusz, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. To jest przerażająca perspektywa – mówiła Kochan.

Wojciech Krzysztofiak na pl.blastingnews.com pisze:

krzysztof-pieczynski

Zamach stanu – 19 listopada 2016 roku Episkopat ustanowi Chrystusa królem i panem narodu

Kościół katolicki nawiązuje do idei Piusa XI – zwolennika generała Franco. Czy Polska stanie się kato-faszystowskim reżimem?

16 października we wszystkich kościołach w całej Polsce przeczytano list Konferencji Episkopatu Polski, w którym biskupi oznajmiają, że 19 listopada 2016 roku w Łagiewnikach Chrystus zostanie proklamowany królem i panem narodu polskiego. Akt intronizacji Chrystusa zostanie odczytany następnego dnia we wszystkich kościołach w Polsce. Episkopat Polski dokona więc symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w absolutną monarchię niewolniczo-religijną, w której wszyscy obywatele będą mieli swojego pana. Czy PiS poprze katolicki zamach stanu?

Idea intronizacji Chrystusa jest elementem kato-faszystowskiej ideologii reksizmu

Autorem pomysłu ustanawiania Chrystusa królem i panemposzczególnych narodów był papież Pius XI. Wsławił się on popieraniem generała Franco w Hiszpanii w latach 30-tych XX wieku, którego obwinia się za wymordowanie setek tysięcy zwolenników liberalizmu, socjalizmu i komunizmu. Pius XI również wspierał włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego oraz podpisał z Hitlerem konkordat.

Idee intronizacyjne Piusa XI zapoczątkowały w Belgii ruch polityczny reksizmu, na którego czele stał Leon Degrelle. Podczas wojny ten belgijski polityk organizował rekrutację do oddziałów Legionu Walońskiego oraz Waffen-SS. Za zasługi Degrelle został odznaczony przez samego Hitlera.

(KTO JEST ZA?)
cwwh1pwxcaasg59

W liście do wiernych biskupi piszą: „[…] naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem. Parafrazując myśl papieża Piusa XI z encykliki ‚Quas Primas’, można powiedzieć krótko: trzeba robić wszystko, by Chrystus panował”. Odwołując się do papieża, który jest oskarżany przez historyków o wspieranie faszyzmu i przyzwalanie na mordowanie w Hiszpanii ateistów, liberałów, socjalistów i komunistów, hierarchowie domagają się od obywateli naszego kraju podporządkowania całego życia i postępowania Jezusowi.

Wielka Pokuta w kontekście procesu intronizacji Chrystusa

Happening polityczny nazwany Wielką Pokutą, który został zorganizowany na Jasnej Górze, stanowi w kontekście listu KEP element mobilizacji wiernych przed planowanym, symbolicznym zamachem stanu. Częstochowskim tłumom, uczestniczącym w Wielkiej Pokucie, abp Gądecki powierzył misyjne zadanie nawracania obywateli na katolicyzm.

W innym dokumencie KEP czytamy: „Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana podejmuje biblijną formułę przymierza Boga z narodem /…/. Można też powiedzieć, że niejako podejmuje zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego: Zobowiązujemy się uczynić wszystko, ażeby Polska była rzeczywistym królestwem Maryi i jej Syna”.

Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, kapłani głoszą: „Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych”

(TRUDNO W TO UWIERZYĆ PO PROSTU… Kasa i opieka proboszcza :))

cwwmclrwiaac8m2

Czy członkowie KEP powinni zostać internowani?

Konstytucja RP ustanawia pluralizm światopoglądowy. Oznacza to, że nikt nie ma prawa przymuszać nikogo do uznania własnego światopoglądu. Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, polscy biskupi złamali Konstytucję, gdyż wypowiedź tego obrońcy hiszpańskiego i włoskiego faszyzmu nawołuje do przymusu akceptacji katolicyzmu. Nasza Konstytucja zabrania upowszechniania idei faszystowskich oraz zakazuje praktyk przymuszania obywateli do uznania jakiegokolwiek światopoglądu religijnego.

Ogłaszając Chrystusa królem i panem narodu polskiego, biskupi zainicjują proces chrystianizacji przestrzeni publicznej w naszym kraju. Ich religijny performans będzie funkcjonował jako apel do wiernych, w szczególności katechetów szkolnych, do podjęcia działań chrystianizacyjnych. Z punktu widzenia Konstytucji taka działalność jest pełzającym, ideologicznym zamachem stanu. Dlatego spiskowcy z Episkopatu powinni zostać prewencyjnie internowani.

MOŻNA POWIEDZIEĆ PRAWDĘ NA KONFERENCJI PRASOWEJ? MOŻNA 🙂 ———————

cwvhbmmxaaqjmpb

„Niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce” – takie listy od słuchaczy dostaje Wojciech Mann, jeden z legendarnych głosów Programu 3. Co zrobi?

mann

Mann udzielił wywiadu Magdzie Jethon, do stycznia szefowej programu 3., a teraz naczelnej portalu „koduj24”. Rozmawiają o Trójce, z której od początku roku, gdy PiS przejął media publiczne, odeszło wielu dziennikarzy. Jethon zwolniono pierwszą, potem m.in. Jerzego Sosnowskiego, Marcina Zaborskiego i Michała Nogasia. Na ich miejsce przyszli nowi, m.in. prawicowi publicyści Grzegorz Górny i Maciej Pawlicki.

Jethon pyta Manna, czy myśli o odejściu z Trójki. – Moja sytuacja jest dość skomplikowana. Robię nadal swoje audycje najlepiej, jak potrafię, bo cały czas mam, i to nie jest próba stworzenia sobie alibi, pewne poczucie odpowiedzialności wobec słuchaczy. Mam z nimi kontakt parę razy w tygodniu i ciągle słyszę: niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce. Stosunkowo mało otrzymuję listów, żebym się wypisał z tego radia. A w związku z tym, że nie jestem już podlotkiem, to przeżyłem różne okresy, systemy polityczne i wiem, że dobrze jest być ze słuchaczami. Oczywiście nie za wszelką cenę. Nie wiem, co może się jeszcze wydarzyć, ale specjalnie nie kryję się ze swoją krytyką zmian, które następują w Polsce – mówi Mann.

Tłumaczy, dlaczego chciał, żeby w porannym piątkowym „Zapraszamy do Trójki”, które prowadzi, nie było wywiadów Pawła Lisickiego z „Do Rzeczy”. – Nie postawiłem ultimatum, do takiego momentu nie doszło, przekazałem tylko bardzo, bardzo krytyczne i bardzo nasilone głosy dezaprobaty od słuchaczy – mówi Mann. Twierdzi, że chodziło to, że Lisicki „nie jest trójkowy”.

Czyli? – pyta Jethon.

– Nie żądaj ode mnie definicji. To trochę tak jak z muzyką. W dobrej orkiestrze fałszującego muzyka bardziej słychać niż w tandetnej. A Trójka była całkiem dobrą orkiestrą – odpowiada Mann.

wojciech-mann

Mówi o strachu panującym na Myśliwieckiej 3/5/7. – Powiem wyraźnie: jest atmosfera przygnębienia i zastraszenia. Oczywiście, inaczej się czuje ktoś taki jak ja, kto ma za sobą ileś lat pracy, jakiś dorobek i nie jest całkowicie zależny od honorarium Trójki, a inaczej osoba, która ma kredyty, rodzinę i konieczność przyniesienia miesięcznego honorarium. No to ci ludzie zwyczajnie się boją i myślę, że po prostu każdego dnia budzą się z lekkim strachem – mówi Mann.

Jethon pyta, czy ma ochotę przeciwko temu zaprotestować? Mann: „To trochę naiwne, bo oczywiście można na chwilę wystąpić i uzyskać jakiś krótkotrwały efekt i być może właśnie niektórzy liczą, że ja dokonam aktu samospalenia i przejdę do historii jako człowiek, który w ten sposób wyraził swój protest. Ja jednak dość racjonalnie podchodzę do tego i powtarzam, przeszedłem już parę okresów złych i potem przychodziły dobre i to nie jest jakiś pozytywizm z mojej strony, ale wiara, że to nie jeden mój jednostkowy gest, ale stopniowe przypominanie ludziom, co jest ważne, doprowadzi do tego, że oni sami poproszą niektórych o to, żeby sobie poszli”.

(Przyjdź 11 listopada o 12:30 na pl Gabriela Narutowicza w Warszawie!)

cww4looxuaqytjz

Mann przyznaje, że bardzo mu „żal tamtej atmosfery spokoju, pogodnego robienia radia, braku zagrożeń, obaw i oglądania się, czy ktoś niepowołany słucha naszej rozmowy. To jest bardzo nieprzyjemne, ta stęchlizna w powietrzu”. I życzy Trójce, by „’dobra zmiana’ przestała reperować to, co nie było zepsute”.

BRAWO ZA POMYSŁ I WYKONANIE :))) BRAWO MARTA FREJ BRAWO WARSZAWO!

cwwo7pqxaaasoua

Waldemar Mystkowski pisze o kolejnej „dobrej zmianie”: zamachu na NGO’sy.

ngosy

Nie wiadomo, po co powołano Radę Mediów Narodowych. Wydawało się, żeby odwołać Jacka Kurskiego z prezesa TVP, ale to nie przeszło, bo Jarosław Kaczyński zadecydował za RMN: nie odwołujemy Kurskiego…

Rada miała i ma inny najważniejszy cel – opracować projekt ustawy, jak nałożyć podatek na wszystkich Polaków – na tych, co nie mają telewizorów też – aby mimo upadku oglądalności i słuchalności media narodowe miały szmal na pisowską propagandę. Coś ten projekt fiskalny leży, bodaj z powodów prawno-logistycznych. Chcą włożyć rękę do naszych kieszeni, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Z przodu, z tyłu, a może przez nogawkę. W każdym razie będzie to podatek robiony na rympał.

(TYM SIĘ ZAJMIJCIE A NIE LIKWIDOWANIEM GIMNAZJÓW)

cwxoeqfxuaadq0u

Nie mając wiele do roboty, niektórzy członkowie RNM nudzą się i oglądają telewizję robioną przez Jacka Kurskiego. Rozumiem, że to ich obowiązek. Dlaczego jednak skarżą się na media narodowe, tj. na kaczystowskie? Ano dlatego, że nie wszyscy są z większości pisowskiej, nie jest nim wszak Juliusz Braun, zresztą poprzedni prezes TVP. Braun ogląda „Wiadomości” TVP i na nie się poskarżył. Skargi jednak nie wysłał do samego siebie, bo to jakoś tak durnowato, ale do KRRiT. Do drugiej takiej samej instytucji, która jednak jest umocowana konstytucyjnie, więc Kaczyński już dawno by ją zlikwidował, gdyby Trybunał Konstytucyjny nie bronił Konstytucji. Braun więc niedurnowato wysłał skargę na dyfamację – jest takie słowo, która po prostu znaczy oszczerstwo, zniesławianie – NGO’sów, tj. organizacji pozarządowych przez wspomniane „Wiadomości”.

(CZY CAŁA TA FATALNA ZMIANA MA WE KRWI TAKIE SZCZUCIE NIEPRAWDĄ?)

cwwvgepxuaenvdd

„Wiadomości” mają w dyfamacji wszystko, co nie pisowskie, ale Braun przyczepił się do organizacji pozarządowych i to do konkretnych przypadków. Wielce prawdopodobne, że NGO’sy będą następnym celem PiS, gdyż znajdują się poza kontrolą partii Kaczyńskiego i są jedną form aktywności obywateli. Braun powołuje się na szereg przykładów, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej piramidalnej bzdury, skonstruowanej przez „Wiadomości”. Mianowicie stowarzyszenia obywatelskie chciały wpłynąć na wyniki wyborów prezydenckich w 2015 roku i szkoliły w tym celu dziennikarzy TVP. Dowodem na to jakoby jest, iż do stowarzyszeń tych należały córki Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Rzeplińskiego. Mniejsza, że ta pierwsza z konkretnym stowarzyszeniem nie ma nic wspólnego od kilku lat, a oprócz tego członkiem innego szkolącego NGO’su jest żona Piotra Glińskiego, wicepremiera obecnego rządu.

W tym materiale „Wiadomości” i innych chodzi tylko o to, aby dokopać, aby pokazać dyfamację, bo Kaczyński w najbliższym czasie będzie chciał się prawnie rozprawić z KOD-em, Czarnym Protestem i innymi obywatelskimi organizacjami nie wyrażającymi zgody na bezprawie i degradację Polski.

Działalność organizacji pozarządowych może zostać prawnie ograniczona, a niektóre formy protestu zlikwidowane, prawo może skrępować działanie przez wielce restrykcyjne prawo. Ale NGO’sy i tak będą działać. W tym kontekście podoba mi się słowo dyfamacja, które może zastępować inne bardzo powszechne słowo określające tylną część ciała. NGO’sy więc powiedzą PiS-owi: a pocałujta nas w dyfamację.

To był aktor przez DUŻE „A”.

cwwjomswiaa5sxc