Posts Tagged ‘Maciej Lasek’

CZY WY TEŻ RÓWNIE MAŁO WRZUCACIE NA TACĘ?

cyyljdhxaaevjgm

Kaczyński dał stówkę na tacę, a Brudziński tylko 50 zł. Mało koleś, bo jak ci Rydzyk kropidłem bez łeb przygmoci, to wszystko dasz z portfela i nie starczy na damy od najstarszej profesji świata.

DLACZEGO RYDZYK ZBUDOWAŁ RADIO MARYJA, TV TRWAM A TERAZ WPŁYWA NA TELEWIZJĘ PUBLICZNĄ?

listopad29

Mariusz Błaszczak chciał wydymać mundurowych, ale napotkał opór. Hola, hola. Niestety, okazało się, że polscy mundurowi, to nie ten bezkrytyczny „ciemny lud”, na którym PiS chciałoby tak wiele budować. Bardzo szybko poznali się na matactwie ministra Mariusza Błaszczaka, który mówił co innego, a zrobił jeszcze co innego.

nieudany

Otóż jeszcze w lipcu tego roku projekt ustawy dotyczącej byłych funkcjonariuszy SB przedstawiony przez szefa MSWiA do konsultacji związkom zawodowym i innym resortom zakładał obniżenie świadczeń osobom, które pełniły służbę wyłącznie w organach bezpieczeństwa PRL. Obniżenie emerytur miało nie dotknąć funkcjonariuszy SB, którzy przeszli weryfikację i pracowali w służbach III RP.

Tymczasem rządowi pan minister przedstawił zupełnie inny projekt, który przewiduje, że każdy, kto przed 31 lipca 1990 roku służył choć jeden dzień w SB lub jej pokrewnych „organach”, a potem przeszedł do pracy w służbach III RP, traci specjalne uprawnienia emerytalne. Nic dziwnego, że w środowisku służb mundurowych naprawdę zawrzało.

Działacze z Federacji Związków Służb Mundurowych, która skupia emerytów służb podlegających MSWiA oraz służb specjalnych ostro zareagowali na zmianę w projekcie ustawy, nazywając ją „niesprawiedliwą i niekonstytucyjną”. Domagają się wycofania projektu „karzącego osoby, które podjęły pracę na rzecz demokratycznego państwa i w tej pracy uzyskały dobre oceny”.

Skarżąc „ustawę Błaszczaka” do sądów i TK, związkowcy zamierzają się oprzeć na orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2009 r. Wówczas TK stwierdził, że „każdy funkcjonariusz organów bezpieczeństwa PRL, który został zatrudniony w nowo tworzonych służbach policji bezpieczeństwa, ma w pełni gwarantowane, równe prawa z powołanymi do tych służb po raz pierwszy od połowy 1990 roku, w tym równe prawa do korzystania z uprzywilejowanych zasad zaopatrzenia emerytalnego”. Trybunał Konstytucyjny orzekł wówczas także, że służba w suwerennej Polsce traktowana jest jednakowo bez względu na przeszłość funkcjonariusza.

cywv7puxuain5r1

UŚMIECHNIJ SIĘ :)))))

cyya-utwqae-pbl

PO PRZEGŁOSOWANIU USTAWY, KAŻDE ZGROMADZENIE OPOZYCJI MOŻE BYĆ NIELEGALNE…

Agata Kondzińska i Agnieszka Kublik zaglądnęły za kulisy PiS i doszły, jak to Piotrm Glińskim było. PiS odcina się od miażdżącej krytyki, jaką w TVP przypuścił na „Wiadomości” wicepremier Piotr Gliński. Prezes Jarosław Kaczyński nakazał jak najszybciej wyciszyć konflikt. I Gliński, i szef Telewizji Polskiej Jacek Kurski posłuchali.

kulisy

Poznaliśmy kulisy niedzielnego starcia w „Wiadomościach” między Piotrem Glińskim a prowadzącym program Michałem Adamczykiem oraz reperkusje.Wicepremier i minister kultury ostro skrytykował materiały TVP atakujące organizacje pozarządowe. Dziennik sugerował, że niektóre fundacje dostają miliony, bo pracują w nich dzieci znanych osób, np. córka byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Zanim doszło do rozmowy, „Wiadomości” w niedzielę po raz pierwszy poinformowały, że w radzie jednej z fundacji zasiada żona wicepremiera Renata Koźlicka-Glińska. I że resort kultury przyznał tej fundacji 50 tys. zł.

Według naszych rozmówców Gliński, który jako socjolog od 30 lat zajmuje się organizacjami pozarządowymi, już wcześniej oceniał materiały dziennika jako skrajnie nierzetelne. Chciał to powiedzieć w niedzielę w „Gościu Wiadomości” – miał to ustalić z prezesem TVP Jackiem Kurskim.

Szefowa „Wiadomości” Marzena Paczuska była temu niechętna. Uznała, że piątkowe publiczne przeprosiny Glińskiego skierowane do kilku osób działających w fundacjach to atak na jej program. Ale przyjazdu wicepremiera nie można już było odwołać.

– Postanowiła się więc odwinąć i przygotować kolejny odcinek o fundacjach – tym razem o żonie wicepremiera, która zasiada w radzie fundacji Stocznia – opowiada „Wyborczej” jeden z dyrektorów z Woronicza.

– Jak Gliński zobaczył materiał o swojej żonie, puściły mu hamulce – mówi jeden z posłów PiS. Wicepremier postawił najcięższe dla dziennikarzy zarzuty: braku profesjonalizmu, szerzenia propagandy i populizmu. – To dom wariatów, państwo żeście oszaleli – podsumował zdenerwowany.

Rozmowę Adamczyka z Glińskim Paczuska chce teraz przekuć w sukces. – Uważa, że pokazała, iż „Wiadomości” są niezależne i antyrządowe, kiedy chodzi o prawdę – mówi jeden z reporterów dziennika. – Ale prawda jest taka, że postawili się słabeuszowi, za którym nie stoi żadna frakcja w PiS. Prezes Kurski wygrał w październiku konkurs na szefa TVP, czuje się silny i wydaje mu się, że wszystko może.

NIE WOLNO ZMIENIAĆ OFICJALNEJ WERSJI.

cywxxwlwiaaiagr

W telewizji publicznej uważają, że atak na Glińskiego musiał być uzgodniony z Nowogrodzką, gdzie w siedzibie PiS pracuje Jarosław Kaczyński. W poniedziałek rano partia ociągała się z komentarzami, choć we wszystkich mediach huczało wokół niedzielnego starcia. Z przekazami dnia, które do posłów rozsyłane są już o 9 rano, biuro prasowe spóźniło się półtorej godziny. W PiS żartowano: – Pewnie dlatego, że prezes jeszcze śpi i nie było się jak naradzić.

We wskazówkach, które w końcu dostali parlamentarzyści, nie było nic o wydarzeniach z niedzieli. Dopiero po południu przyszła taka sugestia: „PiS nie uznaje za stosowne, by reagować na spór między wicepremierem a TVP, nie mamy wpływu na to, co emituje niezależna telewizja, a spór powinien być rozstrzygnięty między nimi”.

Co niespotykane, potem został wysłany jeszcze jeden przekaz dnia do parlamentarzystów PiS – z prośbą o wyciszanie sprawy i podkreślanie, że krytyka TVP oraz przeprosiny niektórych osób pracujących w fundacjach to prywatna sprawa Glińskiego.

JEST PIERWSZE PREZYDENCKIE WETO!!!

cyxo6j-xeae5vd1

MAMY NIEOFICJALNE INFORMACJE, ŻE DLA DODY SZYKUJE SIĘ TORT 🙂

cyymxckxcaaw4b_

SPECNAZ TO PRZY TYM MAŁY PIKUŚ…

cyykwl0xcaa6yzv

Waldemar Mystkowski pisze o dyplomie doktora Laska, którego PiS chce mu odebrać.

katastroficzny

Dla tych, którzy nie wierzą w kompetencje podkomisji Macierewicza ds. zbadania prawdziwych przyczyn katastrofy smoleńskiej, mam przykrą wiadomość: jesteście malkontentami. Komisja rządowa Jerzego Millera męczyła się nad raportem przeszło rok, a ludzie Macierewicza o wiele krócej.

Hipotez wiele padało, a to sztuczna mgła, hel wydmuchiwany z teatralnych machin, dwa, a nawet trzy wybuchy, wybuch bomby w salonce albo na skrzydle, brzoza nie była pancerna, więc coś tam, coś tam, itd. Cuda na kiju. A przyczyna katastrofy jest prosta, którą wykryto dedukcją – metodą osławionego Colombo – i to dwutorowo przez dwie ekipy Macierewicza, niezależnie od siebie, więc musi to być prawdziwa przyczyna.

Ufff… Otóż najpierw zakomunikował wiekopomne odkrycie poseł PO Czesław Mroczek, który w poprzedniej kadencji Sejmu był wiceministrem obrony, iż jego następca, a zastępca samego Macierewicza wiceminister Wojciech Falkowski złożył do Wojskowej Akademii Technicznej wniosek o odebranie tytułu doktora Maciejowi Laskowi, byłemu przewodniczącemu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Odkrycie Mroczka pochodzi z sierpnia bieżącego roku. A drugi tor to eksperci Macierewicza, którzy brali udział w słynnych konferencjach smoleńskich, oni z kolei na jesieni, czyli teraz wystąpili do WAT o to samo – odebranie tytułu doktora Laskowi.

Dlaczego Antoni Macierewicz nie pochwalił się, że winny katastrofy smoleńskiej jest dyplom doktora Macieja Laska? Ktoś może zapytać: jak to zwykły papierek jest winny katastrofy? Odpowiadam: gdyby nie był winny, to dwutorowo by nie chciano odebrać tytułu naukowego.

A nawet z odpowiedzią pójdę dalej. Czy ktoś słyszał, aby w komunie odebrano komuś tytuł naukowy? Życie owszem – odebrano niejednemu bohaterowi, ale nie tytuł. Tak samo sprawa się miała w faszyzmie, palono książki różnych doktorów, mordowano ich w obozach, ale tytułu nie odbierano. Więc z dyplomem Laska coś musi być na rzeczy, to jakiś tytuł katastroficzny. Fascynujemy się i uważamy za uniwersalne Ministerstwo Kroków Monty Pythona, najwyższa pora fascynować się uniwersalizmem dedukcji detektywistycznych ekspertów Macierewicza. Dokonali wiekopomnego odkrycia. Nie śmiejcie się, kiedyś śmiano się z Kopernika, że Ziemia kręci się wokół Słońca, co na oko widać, że to nie jest prawdą. Słońce kręci się wokół naszego gumna.

Wielkimi Krokami ekspertów Macierewicza doszliśmy do prawdy. Dlatego resort obrony od tej pory powinien nazywać się Ministerstwo Wielkich Kroków, bo jesteśmy lepsi od Brytyjczyków, którzy też mieli swój Smoleńsk – Lockerbie.

CZY KTOŚ MA JESZCZE WĄTPLIWOŚCI, ŻE TO REŻIM?

cywspqww8aefcq0

Kleofas Wieniawa śledził wizytę Szydło w Londynie.

przegrany

Polski rząd pojechał do Londynu, czyli do stolicy jednego z krajów brytyjskich, które na życzenie swoich polityków wypchnęli je z Unii Europejskiej, z najciekawszego w dziejach projektu cywilizacyjnego. Zaś Polska pod rządami PiS została w Europie zmarginalizowana i na nic się zdadzą zaklinania pisowskich polityków, iż Polska nadaje ton w Unii.

To brzmi jak żart.

Spotkali się dwaj przegrańcy unijni, czerwone latarnie. Wystarczy powierzchwonie ocenić polskie znaczenie w Komisji Europejskiej, Komisji Weneckiej, w Radzie Europy, w stolicach wiodących państw Unii, w Berlinie i Paryżu. Zostaliśmy zesłani do oślej ławki.

Dość komicznie brzmiały słowa Beaty Szydło skierowane do londyńskiej Polonii: Wracajcie! Na pewno nie wrócą do Polski pisowskiej, jeżeli Brexit potoczy się źle dla imigrantów, Polonia przemieści się do Niemiec, Francji, Włoch, ale nie do Polski, Polska jest dla nich miejscem do odwiedzin pozostawionych tutaj rodzin. Wszak nikt nie chce być obrażany porównaniem do najgorszego sortu, ani do elementu animalnego, życie to nie ZOO, może być ono na Nowogrodzkiej, ale nie w polskich domach – gdziekolwiek one są.

W Londynie mógł mieć coś do załatwienia Mateusz Morawiecki, do załatwienia w City, lecz Polska jest coraz mniej wiarygodna dla inwestorów, dla kapitału zagranicznego, bo elity biznesowe słyszą naszego geniusza z Żoliborza, który niczego nie panimaju z ekonomii, kapitału, ale gadać i pluć owszem lubi.

Do Londyniu pojechał przegrany w Europie rząd, niczego tam konkretnego nioe załatwił, nie osiągnał, a jedynie potwierdził nie swoje sukcesy, jak choćby przesłanie do Polski kontyngentu 150 żołnierzy brytyjskich, ale to jest dzieło Tomasza Siemoniaka.

Wzniosłe słowa, jakich używa premier Szydło, nie przystoją ludziom z rozumem, żadni politycy na świecie nie używają takich pustych nadymanych słów i raczej unikają logorei, które jest jej wrodzona.

Smutny obraz aktualnie rządzących w Polsce tylko potwierdził się w Londynie. Polski zdewaluowanej, wsobnej, zmarginalizowanej.

JEST RYZYKO, ŻE NAS ZALEJE FALA POWRACAJĄCYCH…

cyax7tyxuaav8zq

Na „Smoleńsku” nikt nie pozostawia suchej nitki. Nawet negatywnie piszą na prawicowych portalach. Gniot. Ale i tak będzie to Biblia PiS.

smolenskniechlujnosc

Miał być polski ‚JFK’, miał być drugi ‚Człowiek z marmuru’ – ale nie wyszło. Nawet prawicowi dziennikarze punktują ‚Smoleńsk’. Choć cieszą się z powstania filmu Antoniego Krauzego.

men

Film także wejdzie do kanonu lektur szkolnych. Acz na razie jest to miękkie stanowisko.

crsajdow8aa1gxj

Po premierze „Smoleńska” minister Anna Zalewska powiedziała, że film powinni zobaczyć polscy uczniowie.

crvaqwwweaix1sh

Na tym niewielkim obrazku jest esencja katastrofy smoleńskiej. Jak pisze Maciej Lasek: wyjaśnienie dla słabszych: – I część to przyczyna, – II to skutek do którego doprowadziły opisane w I działania.

clpe7yiwyaagtza

Jeszcze o recenzjach ze „Smoleńska”.

crtfurqweaa3nsn

„Złoty medalista za zasługi” Macierewicza 26-letni Bartłomiej Misiewicz, farmaceuta, który podaje leki ministrowi obrony, trzepie kasiorę, jak się patrzy.

bmisiewicz

Misiewicz, szef gabinetu ministra i rzecznik prasowy MON, został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Nie przeszkodziło to, że nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych – podaje „Rzeczpospolita”.

Informacje o tym, że Misiewicz jest w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojnej, można już znaleźć na stronie PGZ. Nie wiadomo tylko, czy nominacja jest zgodna z prawem. Bartłomiej Misiewicz nie zdążył skończyć kursu dla członków rad nadzorczych – podaje „Rzeczpospolita”.

Beata Szydło jest autorką słów, które dobrze opisują ten rząd. „Jedynym naszym problemem jest niż demokratyczny, jakiemu nasz rząd stara się przeciwstawić”napisała w newsletterze Beata Szydło. Premier wreszcie szczera do bólu?

crrx1hoxeae6qro

PiS to niż, a będzie jeszcze gorzej, bo demokracji nie będzie.

Dwa mamroty pojechały do Londynu: Waszczykowski i Błaszczak. Wtprawa głupkowata, bo nie tak załatwia się te sprawy po pobiciu 2 Polaków w Harlow i jednym zabójstwie.

wyjazd

Wyjazd ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego i ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka do Wielkiej Brytanii jest zdarzeniem z kategorii kuriozalnych.

PiS ostatnio coraz bardziej kokietuje i chwali za patriotyzm ONR, ugrupowanie skłonne do bicia nie tylko uchodźców. Minister Błaszczak znany jest w Polsce z „głębokich uwag” na temat cywilizacji światowej, którą niszczy „poprawność polityczna”, oraz z krytyki „multikulti”, która akurat w Wielkiej Brytanii ma się świetnie. Minister słynie z dzielnej walki przeciwko urojonym „strefom szariatu” w Polsce. Być może w podobny sposób ludzie o równie ciasnym umyśle postrzegają w Anglii dzielnice pierogów – czyli dzielnice polskie.

W Polsce ciężko pobito niedawno obywateli Syrii, Jordanii, a nawet chilijskiego tancerza, którego kolor skóry nie pasował do idei „białej siły”. Narodowcy, przekonani o bezkarności, atakują wszystkich, którzy im się nie podobają, ku radości władzy widzącej w nich „bijące serce PiS”. W TVP nacjonalistyczny kandydat na prezydenta Marian Kowalski jest źródłem politycznych mądrości.

Tu w Polsce minister Błaszczak ma wielkie pole do popisu w walce z szowinizmem, agresją i ksenofobią.

A w Wielkiej Brytanii Polacy też są zagrożeniem, jak wszędzie przestępcy.

janosiecki

Arkadiusz T., 30-letni polski imigrant, mieszkający w Birmingham, włamał się do domu pewnej kobiety i brutalnie ją zgwałcił, filmując wszystko swoim telefonem. Teraz został skazany na 13,5 roku więzienia. O sprawie donosi „Daily Mail”.

Widocznie głupota własna Błaszczaka go nie boli.

Maciej Stasiński nie bez powodu porównuje PiS do sowieckiej partii. Bardzo trafnie opisuje to w felietonie. Śladem słynnego „Krótkiego Kursu WKP (b)”, czyli Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), czczonego jak Pismo Święte w Związku Sowieckim, publikujemy redagowany codziennie przez Prawo i Sprawiedliwość i przygotowywany do pierwszego wydania rodzimy „Krótki Kurs WKP (nb)”, czyli Wielkiej Katolickiej Polski (narodowych bolszewików). Podaję fragmenty:

szydlo

* W 1980 r. strajk na Wybrzeżu, a co za tym idzie niepodległość Polski, wygrywają Anna Walentynowicz i Andrzej Gwiazda, a także Krzysztof Wyszkowski oraz – w imieniu Jana Pawła II – ksiądz Henryk Jankowski.

Jednak kontratak połączonych sił niemieckich odwetowców Hupki i Czai, sowieckiego dowództwa oraz rodzimej katolewicy (Tadeusz Mazowiecki) oraz międzynarodowego żydostwa (Bronisław Geremek) doprowadza do przechwycenia strajku oraz zaprzepaszczenia owoców zwycięstwa. Figurantem zamachu stanu jest przemycony na teren Stoczni Gdańskiej w zaplombowanej motorówce agent Bolek, wciąż błędnie znany jako Lech Wałęsa.

* W grudniu 1981 r. agent Bolek – i kilka tysięcy jego otumanionych zwolenników – jedzie w nagrodę na wakacje do ośrodków wypoczynkowych Funduszu Wczasów Pracowniczych – Arłamów, Białołęka, Strzebielinek, Jaworze, Gołdap itd. Komandosi – Michnik, Kuroń, Modzelewski, jak to mają w zwyczaju dla zamydlenia oczu narodowi – idą siedzieć. Bracia Kaczyńscy unikają więzienia wskutek umiejętnego wyprowadzania w pole służby bezpieczeństwa, która raz po raz chce ich pojmać, ale myli jednego z drugim i musi wypuścić.

* W kolejnych latach Bracia Kaczyńscy, a także Antoni Macierewicz i Rafał Ziemkiewicz kontynuują narodową pracę organiczną. Kibicują im z przedszkola Bracia Karnowscy, urągając komunistom.

* W 1989 r. kierowany przez Braci Kaczyńskich narodowy ruch oporu „Solidarność” zdobywa władzę oraz niepodległość. Jednak w ostatniej chwili w wyniku spisku w Magdalence władzę z ich rąk wyjmuje agent Bolek oraz generałowie Jaruzelski i Kiszczak, z pomocą tych samych zdrajców co zwykle – Geremka, Kuronia, Mazowieckiego i Michnika.

Protesty Lecha Kaczyńskiego w Magdalence, gdy zbrojną w kieliszek prawicą wygrażał generałom, zostają złośliwie przeinaczone jako toasty i zignorowane.

* Zapada Noc Postkomunizmu. Zostaje przerwana na krótko zrywem narodowym Braci Kaczyńskich w latach 1991-92, których wspierają premier Jan Olszewski i szef MSW Antoni Macierewicz. Jednak agent Bolek usadowiony podstępnie w Belwederze jako prezydent udaremnia powstanie.

crsgn1gwcaeu-pk

Kolejne wybory parlamentarne i prezydenckie są fałszowane – przy władzy zostaje Układ Postkomunistów i Zdrajców. Kaczyńscy i Macierewicz pracują wytrwale w interesie narodu w kolejnych partiach politycznych, a także prowadząc robotę niepodległościową na tajnych kompletach w Sejmie, Najwyższej Izbie Kontroli, Ministerstwie Sprawiedliwości czy ratuszu Warszawy.

* 1999 r. – dla omamienia narodu rządząca klika teoretycznych patriotów, a faktycznych zdrajców wprowadza Polskę do NATO.

* 2004 r. – kolejne narodowe nieszczęście: oddajemy się pod okupację Unii Europejskiej zdominowanej przez Niemcy.

* W 2005 r. Polska odzyskuje wolność w jedynych niesfałszowanych wyborach. Najpierw Lech, a potem Jarosław Kaczyński stają na czele narodu.

* Na krótko jednak. Umiera papież Jan Paweł II, a jego następcą zostaje Niemiec. Wskutek zdrady sojuszników z rządu, knowań Trybunału Konstytucyjnego oraz cudu nad urnami w 2007 r. Jarosław Kaczyński traci władzę. Utrzymuje się przy niej jednak Lech Kaczyński jako prezydent.

* W 2008 r. śmiały manewr prezydenta okrążenia Rosji przy pomocy Gruzji, znany jako Odsiecz Tbilisi, zostaje udaremniony przez zdradzieckiego pilota kpt. Pietruczuka (nie chciał wylądować).

* W 2010 r. kolejna wyprawa prezydenta Lecha Kaczyńskiego załamuje się, gdy samolot z prezydentem na pokładzie zostaje zestrzelony przez Tuska i Putina. Dla zamaskowania tego mordu na prezydencie zamachowcy nie zawahali się zabić 95 innych osób.

* Wskutek prowokacji/abdykacji Niemca Ratzingera papieżem zostaje łże-papież Franciszek.

* W 2015 r. Polska ponownie odzyskuje wolność i niepodległość, gdy wybory prezydenckie wygrywa Andrzej Duda, a na czele rządu staje Beata Szydło.

Nastaje świt po długiej nocy eksterminacji narodu polskiego przez komunistów, postkomunistów, liberałów, ateistów, kosmopolitów i Żydów. Katolickie Państwo Narodu Polskiego zrzuca kajdany konstytucji i wstaje z kolan. Naczelnikiem Państwa zostaje Jarosław Kaczyński. Polskę ponownie, i teraz dopiero naprawdę, wprowadza do NATO Antoni Macierewicz, a wyprowadza z okupacyjnej Unii Europejskiej Beata Szydło.

crs7vnvwgaeyykc

Waldemar Mystkowski pisze o swojej ściance smoleńskiej.

moja

„Smoleńsk” okazał się gniotem, inaczej przecież nie mogło być. Antoni Krauze ma prawo się oszukiwać, wszak to jego dzieło. Zaś arcydzieło na miarę Nowogrodzkiej nie mogło się odbyć bez światowych sztafaży.

Jednym z nich była ścianka. Na jej tle z napisem „Smoleńsk” gwiazdy PiS prezentowały swoje kreacje, urodę, biusty i nogi. Żona jednej z ofiar katastrofy, wdowa po oficerze BOR, dziennikarka Joanna Racewicz była zniesmaczona: – Skąd odwaga, żeby stanąć na ściance z napisem „Smoleńsk” i uśmiechać się promiennie? Pozowanie i uśmiechy na ściance z napisem: „Smoleńsk”? – pytała. Andrzej Duda też dał szpan prezydencki, acz bez Agaty Kornhauser-Dudy. Może dlatego, że Pierwsza Dama nie chciała na ściance zaćmić domorosłych gwiazd PiS albo min swojego małżonka.

Jest jeden problem, a określiła go premier Beata Szydło. I to są jej słowa (proszę korektora, aby nie poprawiał) z rządowego newslettera: „Jedynym naszym wspólnym problemem jest niż demokratyczny, któremu mój rząd jako pierwszy stara się przeciwdziałać”. „Niż demokratyczny” jest problemem nie tylko Polski, ale takich krajów jak Rosja czy Turcja. Ten niż idzie ze Wschodu.

W sprawie niżu też wypowiedział się wicepremier Mateusz Morawiecki, który chce mu przeciwdziałać. Zakaz handlu w niedzielę? „Jak najbardziej popieram. Chcemy dołączyć do tych krajów, które uważają życie rodzinne za pewną wartość społeczną”. I mamy rozwiązanie. Nie będzie niżu demokratycznego, gdy Polacy po mszy św. wezmą się do roboty i powalczą z niżem demokratycznym jako „pewną wartością społeczną”. W tym czasie Jacek Kurski nie może puszczać w telewizji jakiś Bondów, ani pornosów soft, bo będziemy mieli nadal niż demokratyczny itd.

A ja zadbam o niż demokratyczny w nieco inny sposób, nie pójdę w wolną niedzielę na mszę o dwunastej, bo znam na pamięć wystąpienia polityczne proboszcza na ambonie, ale udam się na manifestację KOD, aby niż demokratyczny podnieść nieco wzwyż.

Taka moja ścianka. Na Placu Wolności w Poznaniu. A co!

crudmxfwgae2mlt

CraNIqfXgAA9ZZd

Antoni Macierewicz jest „bohaterem” ostatnich dni. Ogłosił, że jest w posiadaniu nowych informacji smoleńskich. Tak nieprecyzyjnie o nich mówi, iż trudno orzec: czy znaleziono nowe czarne skrzynki, czy odczyty dotychczasowe nie były prawdziwe, czy…, itd.

W tym szaleństwie jest jednak metoda. Wbijać w głowy „prawdę” pisowską. Ruskie z Tuskiem zestrzelili „polegniętego” prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Chwała! Chwała! Pierd! Pierd!

szefMon1

Niech sobie Macierewicz pierdzi, nie przeszkadza mi to. Ale dlaczego odbywa się to kosztem Polski, czym zasłużyliśmy, aby zajmować się chorobą umysłową Macierewicza i jego przełożonego Jarosława Kaczyńskiego.

Pierd!

Dają się w te smrody wrobić wszyscy! Wszyscy! Taki smród ogarnął kraj.

Rewelacje Macierewicza sprawdzili dziennikarze „Wyborczej”. Co nowego odkryli? Tak! Nowy smród! Macierewicz ma wrzody nie tylko żołądka, ale umysłowe.

sprawdzamy

W tupolewie zapisy rejestratora głosu i rejestratora katastroficznego parametrów lotu kończą się w momencie zderzenia z ziemią.

Nie było też wzrostu ciśnienia i wysokiej temperatury, co zawsze towarzyszy wybuchom. Na elementach wraku, które były poddawane oględzinom przez członków komisji Millera, ekspertów prokuratury i policyjnych pirotechników, którzy przygotowywali ekspertyzę dotyczącą ewentualnego występowania materiałów wybuchowych, nie ma śladów ani wysokiej temperatury, ani ciśnienia.

Polski rejestrator ATM-QAR właśnie po to został zamontowany w tupolewie, żeby można było monitorować pracę silników poprzez pomiar ich wibracji (tego standardowy rejestrator rosyjski nie mierzył). W katastrofie pod Smoleńskiem nie zarejestrowano gwałtownego zwiększenia wibracji silników. Jedyny chwilowy wzrost wibracji został odnotowany, kiedy samolot zaczął zderzać się z przeszkodami i do silnika dostały się gałęzie. Ale nawet wtedy wibracje nie przekroczyły wartości alarmowej. Rejestratory zapisały, że silniki pracowały prawidłowo do zderzenia z ziemią. To samo potwierdziły oględziny silników.

Zachowało się też nagranie rejestratora głosu. Do momentu kolizji nie ma żadnego potwierdzenia wystąpienia jakiejkolwiek usterki, a nawigator do końca odczytywał malejącą dramatycznie wysokość.

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze, iż Macierewicz odgrywa rolę swoje życia.

rola

Katastrofa smoleńska w polskiej polityce jest wartością, która spowodowała w głównej mierze, iż dzisiaj mamy PiS u władzy. Gdyby nie zdarzyła się – gdyby Polacy byli w posiadaniu cywilizacyjnej wartości przestrzegania procedur – Lech Kaczyński przegrałby wybory w 2010 roku, a możliwe, że PiS wystawiłby zamiast niego innego kandydata, np. Władysława Stasiaka.

Wielce prawdopodobne, że doszłoby do wymiany prezesa PiS – bo wyniki sondażowe tej partii były słabe i nic nie zapowiadało, aby były lepsze – a tym samym PiS nie byłby dzisiejszym PiS-em. A może istniałby w tym miejscu, gdzie dzisiaj SLD.

W polityce jednak nie chodzi o gdybanie, acz polityka gdybania jest uprawiana i jest nieodzowna w kampanii wyborczej, wszak programy wyborcze to gdybanie, które nie jest potem realizowane.

Macierewicz to beneficjent Smoleńska i jego misjonarz. Jest zresztą afiliowany przez prezesa przy PR tematu katastrofy. Co takiego Macierewicz „ujawni”? Z pewnością to samo, co to tej pory, a które kolokwialnie określane było „paranoją” plus gestem pukania się w czoło. W tej kwestii Macierewicz jest rzeczywistym aktorem, bo większość polityków powiedziałoby, że się zagrali, że są zmęczeni codziennym spektaklem i chcieliby powrócić do normalności.

Macierewicz gra rolę swojego życia – śledczego z „Archiwum X Smoleńsk”, a może „Agenci NCIS: Smoleńsk”, sezon 6. Narracja jest tak prowadzona, aby widz nie przełączał kanału na swoim pilocie. Pilot telewizyjny – polityczny – jest obecnie zablokowany na tym kanale. Lecą Macierewicz, jego prezes oraz cała formacja polityczna, której świat – Komisja Europejska, Komisja Wenecka, politycy USA – odmawiają umiejętności pilotażu, a która powołuje się na suwerena. W takim to filmie gramy. Ogromna liczba Polaków chce wypisania z tej „listy płac”, bo potrafi ocenić, czym ten lot się skończy, a także słyszy ”Pull up, Pull up”, ”Terrain ahead”. Z tego filmu chcemy się wypisać, a przynajmniej ja. Nie marzy mi się katastrofa.

maciej Lasek

Marszałek Senatu Marek Karczewski ogłosił koniec komunizmu. Ładnie to ujął Jarosław Kuźniar.

jarosław kuźniar

Obraża mnie, że ktoś o żadnych walorach umysłowych, jak Karczewski jest politykiem. Menel ze śmietnika ma więcej rozumu od tego menela politycznego.

Mateusz Kijowski przypomina stary tekst blogera Pistolero:

mateusz kijowski

Kijowski prokuratorów, Krzysztof Parchimowicz. Obrona prawa przed bezprawiem Ziobry

No, to robi się gorąco nawet w prokuraturze. Zbigniew Ziobro, który nie nadaje się na woźnego w sądzie, spowodował, że prokuratorzy tworzą swój KOD, obronę prawa przed bezprawiem Ziobry.

KOD prokuratorów nazywa się Lex Super Omnia, czyli Prawo Ponad Wszystkim.

Mateuszem Kijowskim prokuratury został Krzysztof Parchimowicz, ktry cieszy się estymą w swoim zawodzie. Ma na koncie walkę z przestępczością zorganizowaną, pracował w Prokuraturze Krajowej i Generalnej.

Został zdegradowany… do prokuratury rejonowej przez… (o, właśnie, jak to świetnie nazwał PiS Norman Davies: mafią) przez Ziobrę, którego największym „osiągnięciem” jest pokazywanie telefonów komórkowych na konferencjach prasowych, rozwalenie służbowego laptopa, bo go kompromitował. Nie wymieniam śmierci Barbary Blidy, bo to straszne. Ale Ziobro powinien mieć ją na sumieniu, gdyby takowe posiadał.

Ziobro cudem uniknął Trybunału Stanu, a tam jest jego miejsce. Na wokandzie. Ale tam skończy.

Zanotujmy świetną myśl Kijowskiego prokuratorów, Parchimowicza:

– Prokurator, który boi się przełożonego, stron, sądu, jest nieprzygotowany do tego zawodu. Spór to element rzemiosła prawniczego.

Polacy wszystkich zawodów staną PiSowi gnatem w gardle i… kolesie zejdą… ze sceny politycznej. Udławią się.

Dorwała się do władzy lewizna umysłowa. Wszyscy razem wykopiemy ich na Księżyc. Ot, co. Niech tam kradną demokrację.

Palec ciszy Rydzyka. Ucisza swoje i funfli złodziejstwo.

CraV11UWAAAV_iC

Jarosławowi Kaczyńskiemu wszystko się myli. Ten wyizolowany człowiek z kompleksami narzyca sporej części rodaków swoje widzenie rzeczywistości ksenofobicznej.

Posądził małżeństwo Sikorskich (Radosława i Anne Applebaum) o udział w spisku medialnym w USA, którzy mieli jakoby wpływ na Baracka Obamę. Horrendum.

sikorskiPrezesowi

„Przyjęliśmy to z mieszanymi uczuciami słowa Jarosława Kaczyńskiego w Rzeczpospolitej, bo z jednej strony każdemu autorowi, historykowi, mojej żonie jest miło wiedzieć, że jej książki czyta osoba rządząca Polską, a mnie z kolei jest miło wiedzieć, że mam aż tak wpływową żonę. Prezes Kaczyński już uprzednio obwiniał moją małżonkę, że prezydent Duda nie dostał audiencji w Białym Domu. Życzę naszym konkurentom, żeby mieli u władzy tyle wpływów, które my rzekomo mamy, będąc osobami prywatnymi.”

Ale Kaczyńskiemu we łbie się miesza:

– Prezesowi się chyba trochę pomieszało, bo ten artykuł był w „New York Times”, a moja żona pracuje w konkurencyjnym „Washington Post”. To nie to samo, a już takie domniemanie, że kontroluję przekaz głównych amerykańskich gazet, jest nadmiernym pochlebstwem.

Ryszatd Petru zapowiada audyt rządów PiS. Budżet kraju jedzie na ogromnym minusie. Będzie tego 500 miliardów minus.

petruPrzyjdzie

Przyjdzie czas na prawdziwy audyt [rządów PiS], nie ad hoc, ustny, tylko wszystko będzie na papierze – rozliczone. To jestem w stanie bardzo dobrze przeprowadzić, ale najpierw niech pokażą, co umieją”.

W programie internetowym „Tomasz Lis.” Andrzej Olechowski bardzo krytycznie odniósł się do zachowania złamasa Andrzeja Dudy podczas szczytu NATO.

andrzejOlechowski

– Prezydent nie działa na rzecz utrwalenia instytucji demokratycznych. Gdyby w Polsce funkcjonował impeachment, Andrzej Duda nadawałby się do takiej procedury.

– Cała ta operetka jest z jednej strony głupia, z drugiej bardzo niegrzeczna wobec Amerykanów. Publikując oficjalny tekst wypowiedzi, ambasada amerykańska mówi chyba: „przestańcie kręcić”.

CnDv0k9XYAA8z6I

PiS-owcy biorą się za Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

piSczyści

Zostanie powołana nowa Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jej obecni członkowie na czele z Maciejem Laskiem, który rozbrajał wybuchowe „rewelacje” smoleńskie Macierewicza, zostaną zwolnieni ustawą.

Czystki personalne w PKBWL przewiduje złożony w Sejmie przez posłów PiS projekt zmian w prawie lotniczym.

Czy zapowiedziana czystka w komisji to polityczny odwet za pracę niektórych jej członków przy ustalaniu przyczyn katastrofy w Smoleńsku? – Niestety, zaproponowane przepisy przejściowe dotyczą wygaszenia umów sprawiają wrażenie, że w tej nowelizacji, która była przygotowana bez udziału komisji, chodzi o coś innego niż o poprawę bezpieczeństwa lotniczego – uważa Lasek.

CnGALvpXgCoM5BS

maciejLasek

Antoni Macierewicz rozpakował swoją obsesję i wraca katastrofa smoleńska z nowymi tezami: „zamach” był aktem terroryzmu państwowego.

Wydawało się, że katastrofa smoleńska gnije sobie w chorym pacjencie Macierewiczu, ale on któryś raz wywlókł swoją chorobę na światło dzienne.

Na dwie tezy Macierewicza odpowiada Maciej Lasek (były członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – KBWLLP – oraz szef komisji badającej wypadki w lotnictwie cywilnym.

1. Dlaczego nie skierowano do badań w laboratorium materiałów, które miały świadczyć o wadzie fabrycznej jednego z głównych zespołów technicznych samolotu?

Lasek powiedział, że wszystkie systemy samolotu były sprawne do momentu zderzenia z brzozą.

– Nawet opublikowana przed rokiem opinia zespołu biegłych dla prokuratury nic nie mówi o żadnej wadzie fabrycznej – dodał.

2. Tzw. polska czarna skrzynka, czyli rejestrator firmy ATM, nie został wysłany za pierwszym razem do Polski, a film z jej rozpakowania jest nieprawdziwy.

Lasek przyznał, że rzeczywiście za pierwszym razem przywieziono do Polski skrzynkę z innym agregatem.

– Z tego, co pamiętam, następnego dnia przyleciał właściwy rejestrator. Jego karta pamięci została odczytana przez producenta w obecności polskich i rosyjskich prokuratorów oraz członków MAK i komisji Millera – powiedział.

Były członek komisji badającej katastrofę przypomniał również. że dowodem na to, że zasilanie działało do momentu zderzenia z ziemią, jest zapis komputera pokładowego FMS.

– Został on zbadany przez Amerykanów. W jego pamięci zapisano współrzędne odebrane przez trzy anteny systemu GPS w momencie utraty zasilania. Odpowiadają one miejscu zderzenia samolotu z ziemią – powiedział Lasek.

Tyle.

Ale w rządzie PiS zasiadają pacjenci.

panie

Do dwóch – Zbigniewa Ziobry i Mariusza Kamińskiego – list otwarty pisze Paweł Kasprzak, opozycjonista w czasach PRL, współzałożyciel Niezależnego Zrzeszenia Studentów, współpracownik Studenckiego Komitetu Solidarności, współtwórca Solidarności Polsko-Czeskiej (Czechosłowackiej), działacz „Solidarności” (RKW Frasyniuka), uczestnik Pomarańczowej Alternatywy, działacz założonego w 1985 r. ruchu Wolność i Pokój.

Fragmenty tego listu, w którym Kasprzak przyznaje się do przestępstw i domaga się działań ze strony wzmiankowanych:

Panowie!

Jestem jedną z kilkudziesięciu osób prowadzących od jakiegoś czasu protest obywatelskiego nieposłuszeństwa, o którym wiadomo podlegającym Panom służbom. Protest ów dotyczy notorycznego i bezczelnego łamania podstawowych zasad demokratycznego państwa prawa oraz bezpośrednich naruszeń Konstytucji RP przez najwyższych funkcjonariuszy państwa – te czyny państwowych dostojników są zresztą również znane nie tylko wspomnianym służbom, ale także Panom, więc opisywać ich tu nie trzeba.

Protest polega na publicznym znieważaniu p. Andrzeja Dudy poprzez nazywanie go łgarzem i krzywoprzysięzcą, co narusza Art. 135. § 2. kodeksu karnego i jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności, urzędowo ściganym z oskarżenia publicznego.

Panie Ziobro!

Jest Pan dzisiaj – jak Pan sobie wymarzył – szefem prokuratorów. Ma Pan możliwość ingerencji w każde prowadzone w Polsce postępowanie. Proszę ingerować! Ma Pan do czynienia z ewidentnym przestępstwem, jawną deklaracją jego kontynuacji i eskalacji. Co więcej, ma Pan do czynienia również z organizacją, której celem jest ów przestępczy proceder. Czy to nie takie właśnie spiski i układy były treścią Pańskiej misji politycznej? Do dzieła zatem! Liczę, że Pańskie charakterystyczne pojmowanie patriotyzmu w połączeniu z Pańskimi bardzo specyficznymi, szeroko znanymi kwalifikacjami intelektualnymi, etycznymi, politycznymi oraz prawniczymi, przyniesie wreszcie owoce. Zawiadamiam Pana o własnym przestępstwie oraz zwracam Pańską uwagę na opieszałość podlegających Panu prokuratorów, stanowczo żądając przewidzianej prawem reakcji.

Panie Kamiński!

Istnieje jednak jeszcze Konstytucja RP. Pan nie powinien pełnić w Rzeczypospolitej żadnych państwowych funkcji, dopóki niezawisłe sądy nie rozstrzygną na Pańską korzyść spraw karnych, które Panu wytoczono. Działania wobec mnie, Panie Kamiński, jeśli będzie je Pan kontynuował, są recydywą dokładnie tego samego przestępstwa, za które raz już został Pan skazany. Uchwalane nocą ustawy o służbach, połączone z zablokowaniem Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby orzec ich niekonstytucyjność, są oczywiście niezbędnym tłem tego przestępczego procederu. W praworządnym państwie nie ma miejsca dla szpicli i ich metod, proszę Pana, a Pan jest szpiclem.

To się narobiło! Kto nami rządzi? Niestety w tej chwili Polska to republika bananowa, którą słusznie strofują wszystkie instytucje cywilizowanego świata. A Kaczyński idzie w zaparte! W chwilach wytchnienia pluje na Polaków. Ten to fajną ma robotę – plucie.