Posts Tagged ‘Magdalenka’

Kaczyńskim należy się tablica w Magdalence

Jeżeli Jarosław Kaczyński jest tak łasy na splendory w postaci tablic w miejcach, gdzie Polacy walczyli z komuszym reżimem, ma wyjście, aby jego nazwisko zostało wykute w spiżu.

Prezes PiS powinien się cieszyć, że w hali 26 Stoczni Gdańskiej na wyspie Ostrów nie zaiwśnie tablica informująca, że przebywał wraz z bratem bliźniakiem w czasie strajku w 1988 roku, nie tylko z tego powodu, że nie zachowało się selfie ze stoczniowcami, ale przede wszystkim dlatego, iż hala należy do cudem ocalałej, cud, że jeszcze stoi.

Zaprasza Kaczyński jakiegoś gościa do hali, aby pochwalić się swoim bohaterstwem, mówi do Orbana: „Viktor, tutaj swoja piersią broniłem 18 tysięcy stoczniowców przed Jaruzelskim”, a przyjaciel Putina pyta: „Dlaczego ich nie widzę, tylko jakieś puchy”.

I miałby rację Orban, bo z kilkunastu tysięcy stoczniowców dzisiaj zatrudnionych jest 100 ludzi. Czyli ostał się ze stoczni ino sznur. A gdyby Wegier dalej grzebał, dowiedziałby się, że stocznia została sprzedana przez władze PiS i odkupiona przez tenże PiS, bo nikt nie chciał jej nabyć.

Ale Kaczyński ma szansę na inna tablicę – w takiej Magdalence, obydwaj bracia w tym słynnym miejscu przebywali, gdy komuchy zostali ograni do imentu. Nie tylko zachowały się fotografie, ale ruchome obrazki z wąsatymi Kaczyńskimi, którzy pili wódkę i „zakanszali” polskimi patriotycznymi korniszonami.

Nic straconego. W Magdalence kuratorem wystawianej tablicy mógłby być Leszek Miller, bądź Aleksander Kwaśniewski. Nikt by się nie naigrywal z prezesa PiS, iż mu kadzą z powodu wątpliwej bohaterszczyzny. Możliwe, że zachował sie nawet jakiś kieliszek, choć wówczas z byle czego nie pito, tylko ze stakana.

Nie ma się czego wstydzić, z takim przesłaniem można trafić do szarego Polaka, wszak naszym idiomem narodowym jest, iż „Polak za kołnierz nie wylewa”.

Tymczasem nadeszła natychmiastowa i zła dla PiS wiadomość z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który zareagował na pisowski przekaz, iż władza w razie niekorzystnego werdyktu może go zignorować. Jak podaje RMF FM do swego wyroku TSUE podejdzie w sposób bezkompromisowy. Każdy obywatel , którego sprawa będzie się toczyć w Sądzie Najwyższym obsadzonym przez PIS, będzie mógł żądać w przyszłości odszkodowanie. Tą drogą może pójść także Komisja Europejska, z żadaniem nałożenia kar finansowych za nieprzestrzeganie unijnego prawa.

tvpPotwierdziło

TVP PiS pokazało „Taśmy z Magdalenki” Cezarego Gmyza. Dokument długi jak flaki z olejem i o takiej też treści. Nic, zero, null.

Najlepiej zrecenzował Kamil Durczok, że to żadne obalanie, tylko obalanie flaszki. A historyk PiS Sławomir Cenckiewicz uważa go za bardzo słaby.

gdybyUznać

Ta grafika pokazuje 100 dni rządu PiS w pisologicznej rozciągłości.

100dniNiepodległości

Podpisy TW Bolka najprawdopodobniej są podrabiane, fałszywe. Pisane wieloma rękoma. Mnożą się więc wątpliwości co do wiarygodności akt z szafy Kiszczaka.

grafolog

Nie ulega wątpliwości, że Mariusz Kamiński, szef służb specjalnych w randze ministra, z ułaskawionym wyrokiem 3 lat bezwzględnego więzienia, dalej uprawia tę samą profesję, oszustwa opinii publiczneh i ścigania bez podstaw prawnych.

Recydywa.

Ile tym razem dostanie wyroku? W każdym razie jego oświadczenie o inwigilacji dziennikarzy za rzadów PO-PSL jest wyssane z brudnego palca. Niedojda niemyta.nieLubię

Nie lubię oklepanego sformułowania „himalaje hipokryzji”, ale muszę stwierdzić, że Mariusz Kamiński, minister-koordynator służb specjalnych, te himalaje osiągnął w środę w Sejmie w swoich wypowiedziach na temat inwigilacji dziennikarzy za czasów PO.

nwigilowanie dziennikarzy krytykuje człowiek, który stojąc za poprzednich rządów PiS na czele CBA, tolerował inwigilowanie dziennikarza „Wyborczej” Bogdana Wróblewskiego. Za co potem CBA, po przegranym prawomocnie procesie o ochronę dóbr osobistych, musiało w mediach przepraszać.

Minister z wyrokiem, a teraz recydywista. Ile dostanie do odsiadki? Pewnie w kazamatach zgnije.

stareSensacje

Pisanie historii Polski na nowo właśnie się rozpoczęło. Do tego potrzebna była teczka TW Bolka. Teraz na warsztat pójdzie Okrągły Stół i Magdalenka z roku 1989.

Unieważnić postacie i fakty. A na tych gruzach budować swoją narrację z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi. To oni mają być, jak Mieszko I i Bolesław Chrobry. Od nich ma się zacząć historia suwerennej Polski.

Polska fajtłapów, Flipów i Flapów.

Jutro w TVP pokazany zostanie film – „sensacyjny” dokument o negocjacjach opozycji solidarnościowej z władzą komunistyczną w Magdalence wiosną 1989 r. Autorem jest Cezary Gmyz z TV Republika, który „koronkową robotą” wydobył z ukrycia „taśmy SB”. Ale… te taśmy są znane i pokazywane od ponad 20 lat, leżały w TVP, a w zeszłym roku przejął je IPN.

PiS układa swoje puzzle najnowszej historii Polski. Magdalenka jest symbolem zdrady. Jakoby potajemnego dogadania się solidarnościowych elit z komunistami. Spisek.

Te rzekomo odnalezione taśmy Kiszczaka pasują do teczki Bolka. I tak kroją nam historię: po zaszczuciu i ukrzyżowaniu Wałęsy pierwszym niekomunistycznym, solidarnościowym prezydentem Polski po 1989 r. będzie „poległy pod Smoleńskiem” Lech Kaczyński.

O to toczy się gra! Tworki.

Więcej >>>