Posts Tagged ‘Marek Magierowski’

Wojciech Maziarski („Wyborcza”) pisze o koflikcie pokoleń – postsolidaruchów z nową lewicą. „Maziarski et consortes”, postsolidarnościowe zgredy, uniemożliwiają nowej lewicy przejęcie rządu dusz w Polsce?Spieszę sprostować: to nie ja, lecz wyborcy o tym decydują.

Dostało mi się od Stanisława Skarżyńskiego z OKO.press, bo ośmieliłem się skrytykować kilku lewicowych publicystów za niemądre szyderstwa z ludzi witających Donalda Tuska w Warszawie („Wyborcza” z 24 kwietnia). Ze wszystkimi tezami mojego oponenta polemizować nie będę, ale dwie rzeczy domagają się riposty.

Skarżyński pisze: „To Donald Tusk jest odpowiedzialny za to, że PiS jest dziś u władzy. To on PiS przez całe lata hodował i nie kiwnął palcem, żeby rozliczyć PiS za jego wyczyny z lat 2005-07. Wiadomo dlaczego: żeby mieć kim straszyć w kolejnych wyborach. (.) Kto nie postawił Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu? Tusk. (.) Kto przez lata nie tknął SKOK-ów? A jak PiS sfinansował całą tę propagandową machinę tłoczącą ludziom do głowy podstawy tego, co dziś jest smoleńską fizyką Macierewicza?” („Wyborcza”, 25 kwietnia).

Skarżyński twierdzi więc, że trzeba było w latach 2007-15 ostrzej rozprawić się z PiS-em, a wówczas nie mielibyśmy dziś tego, co mamy. Śmiała to teza i moim zdaniem kompletnie nieprawdziwa. Tak samo jak nieprawdziwa jest insynuacja, że Platforma z wyrachowania hodowała PiS.

Owszem, Tusk unikał zemsty i raczej dążył do wygaszenia negatywnych emocji. Temu miały służyć pojednawcze gesty w rodzaju pozostawienia Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa CBA. Po awanturniczych rządach PiS-u epoka PO miała się kojarzyć ze spokojem i emocjonalnym bezpieczeństwem. Jej symbolem miała się stać przewidywalność.

Ta polityka łagodzenia konfliktu i obłaskawiania PiS-u nie przyniosła efektu, bo nie da się oswoić skorpiona. Możemy więc powiedzieć, że Tusk był naiwny. Jednak jaka była alternatywa? Czy np. można było, nie łamiąc zasad państwa prawa, zakneblować tzw. sektę smoleńską i odebrać jej finansowanie ze SKOK–ów? Ziobrę oczywiście należało postawić przed Trybunałem, ale nie łudźmy się, że wyeliminowałoby go to z polskiej polityki. PiS nie przejmuje się prawem, więc nie miałby oporów przed powołaniem ministra z wyrokiem na karku. Prezydent by go wstecznie ułaskawił, tak jak przed wyrokiem ułaskawił Kamińskiego.

Jednak najbardziej zdumiewa to, że brak radykalnej rozprawy z PiS-em krytykuje ten sam publicysta, który walkę obozu demokratyczno-liberalnego z autorytarno–nacjonalistycznym określa – w tym samym tekście! – pogardliwym mianem „postsolidarnościowej młócki”. W środowiskach lewicy obowiązuje absurdalna teza, że ta walka to bezsensowne zmagania dwóch równie fanatycznych plemion i że jest ona dla Polski zgubna, więc lepiej się w nią nie angażować i stać z boku. Bóg jeden raczy wiedzieć, w jaki sposób można unikać „młócki”, a jednocześnie radykalnie rozprawić się z PiS-em.

A na koniec Skarżyński stawia zarzut, że „Maziarski et consortes” (czyli okropne postsolidarnościowe zgredy) uniemożliwiają nowej lewicy przejęcie rządu dusz w Polsce. Zamiast czołgać się na cmentarz, tarasują drogę, po której ze śpiewem na ustach nadciągają zastępy młodych. To idzie młodość, to idzie młodość.

Mojego polemistę najwyraźniej ktoś wprowadził w błąd. Spieszę więc sprostować: to nie ja, lecz wyborcy decydują, kto w Polsce sprawuje rząd dusz. I to wyborcy z własnej woli witali na dworcu Donalda Tuska. A nie witali np. Adriana Zandberga. Obiecuję jednak, że jeśli PiS będzie szykanować lidera Partii Razem i wzywać go na przesłuchania, to jego też solidarnie odprowadzimy do prokuratury.

Waldemar Mystkowski pisze o Szydło, Dudzie i Glińskim.

Beksa Szydło i niedouki PiS

Marek Magierowski w imieniu Andrzeja Dudy zachęcił rzecznik PiS Beatę Mazurek, aby wróciła do szkoły i podciągnęła się w sztuce czytania. Magierowski powołał się na autorytet Dudy: „Według prezydenta Andrzeja Dudy pisemna forma kontaktu między urzędami zazwyczaj nie odpowiada tym osobom, które mają problem z czytaniem. Ten brak można uzupełnić w szkole”. Jest to odpowiedź na stwierdzenie nieczytatej Mazurek, iż szef MON i Duda mogą ze sobą rozmawiać, a prezydent wybrał inną formę komunikacji – epistolarną.

Z tego wniosek, iż Duda czytać potrafi, bo pisze. Dlaczego jednak prezydent nie czyta Konstytucji? Czy tylko dlatego, że jej nie napisał? Nie zostanę jednak Magierowskim, ale Duda może usłyszeć w przyszłości – i raczej usłyszy – od rzecznika Trybunału Stanu, iż może uzupełnić braki w szkole, ale wcześniej odpowie zgodnie z prawem rzymskim, iż prawo obowiązuje niezależnie od tego, czy je znamy, czy nie.

Duda już dzisiaj mógłby zapłakać nad swoim losem, bo perspektywy dla niego widzę czarno. Już zapłakała – jak publicznie zakomunikował Kazimierz Marcinkiewicz – Beata Szydło w Brukseli, gdy obwieszczono jej wynik wyborów na przewodniczącego Rady Europejskiej 1:27. „1” w tym rezultacie to nie bynajmniej gol honorowy, gdyż liczba „27” wskazuje na gole samobójcze.

Przyznam się, że współczuję premier Szydło, lecz wówczas płaczącą w Brukseli bym z litości nie przytulił, bo tulę Polskę z powodu, iż rodacy strzelają jej aż 27 goli. Polski nikt nie degraduje, ani Rosjanie, ani Niemcy, tylko swoi. Tak zawsze było w historii. I dzisiaj w owych „Ruskich” i „Szkopów” zamienia się PiS.
Zaś zapłakać nad sobą i udać się do szkół powinien minister kultury Piotr Gliński. Oto stanął przeciw kulturze polskiej, a w obronie nacjonalistów (Młodzież Wszechpolska, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości i ONR), którzy wywołali zamieszki przed spektaklem „Klątwy” w Teatrze Powszechnym. Gliński jak adwokat narodowców wzywa Hannę Gronkiewicz-Waltz do ocenzurowania „Klątwy” – achtung! achtung! – za „znieważenie religii i najwyższych wartości Kościoła katolickiego”.

Nad Glińskim nawet jego brat Robert nie zapłakał, tylko nazwał „idiotą”. Ja też nie zapłaczę, ale zapytam: jakie są te najwyższe wartości Kościoła katolickiego? Czy aby nie papież? Zaś wartości chrześcijańskie są nieprecyzyjne i wchodzą w skład wartości humanistycznych. Wartości nie można znieważyć, można znieważyć osobę.

Szydło więc niech nie płacze nad „sukcesem” 1:27, lecz nad Glińskim i pośle go do szkół, aby ten dowiedział się o najwyższych wartościach Kościoła katolickiego. Jak choćby je 500 lat temu nazywał Marcin Luter. Czytając inwektywy uczonego Niemca, „Klątwę” nazwać należy bajeczką dla grzecznych dziewczynek.

Morał dzisiaj jest taki: płakać nad powyżej przywołanymi osobami nie sposób, na szkoły i nauki dla nich za późno, pouczyć ich może w przyszłości Trybunał Stanu.

Kleofas Wieniawa pisze o ministrze kultury Glińskim.

Nie robi na mnie wrażenia to, że Beata Szydło popłakała się w Brukseli z „sukcesu” 1:27. Wszak docenił ten płacz Jarosław Kaczyński, który wręczył jej bukiet kwiatów na lotnisku witając ją jako uosobienie Wiktorii.

Także nie specjalnie doceniam wiekopomne odkrycie Andrzeja Dudy – via usta Marka Magierowskiego – iż rzecznik PiS Beata Mazurek powinna wrócić do szkoły po naukę czytania.

Ba! Nie robi na mnie specjalnego wrażenia skonstruowanie nowego pojęcia ontologicznego przez Piotra Glińskiego: „najwyższe wartości Kościoła katolickiego”, które jakoby zostały zaatakowane w spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym. Minister więc musiał wesprzeć narodowców w ich zamieszkach pod teatrem.

Ale robią na mnie wrażenie finanse PiS. Oto uroczystości świąteczne partii PiS 10 kwietnia 2017 roku nie zostały opłacone z kasy partyjnej, ale z kasy państwa.

Jarmark PiS w okolicach Krakowskiego Przedmieścia kosztował 288 tys. zł, izostał zasponsorowany przez Ministerstwo Kultury.

Piotr Gliński powinien zostać co najmniej ministrem finansów – tyle zostało w kasie partyjnej – a także zgłoszony do ekonomicznej Nagrody Nobla. Jak Gliński się jeszcze bardziej postara, to dojdzie do efektów godnych Kany Galilejskiej – rozmnoży chleb i wino dla partyjnych kolegów.

A brat Robert nazwał go „idiotą”. Kto tu jest idiotą? Gliński to facet od cudów – cudak!

>>>

O kim ten słynny wierszyk? Zgadliście! O idiocie prezesie i jego prezydencie.

cylsmpguoaakom9

Też nie mam złudzeń, iż PiS przystępuje do likwidacji społeczeństwa obywatelskiego dwoma aktami. Pierwszym to będzie ustawa o zgromadzeniach, drugi o NGO’sach – organizacje pozarządowe mają być rządowe. Pisze o tym Daniel Passent.

minister

Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury, powiedział, że „jest gotów przeprosić” działaczki organizacji pozarządowych (NGO) Zofię Komorowską i Różę Rzeplińską oraz Jakuba Wygnańskiego.

„Jest gotów” czy „przeprasza” – to subtelna różnica. Ale powiedzmy, że wicepremier faktycznie przeprasza. Pozostaje pytanie: za co? Za to, że jeżeli ktoś jest z kimś spokrewniony, to nie podważa pożytku publicznego organizacji, w której działa. Faktycznie, wicepremier powinien przeprosić za trwającą od kilku tygodni w Wiadomościach TVP nagonkę na organizacje pozarządowe.

Nawet jeżeli pokrzywdzone działaczki przyjmą przeprosiny, to na tym sprawa się nie kończy. Trwająca od pewnego czasu ofensywa wobec NGO-sów (zwanych potocznie również OPP – Organizacje Pożytku Publicznego) musi skutkować obniżeniem ich autorytetu, wzrostem podejrzeń, czy aby są to organizacje uczciwe i pożyteczne, a w rezultacie do zmniejszenia 1 proc. daniny z podatku na rzecz rozmaitych fundacji i stowarzyszeń. W Polsce, gdzie „trzeci sektor” nie ma wielkich tradycji, ale rozwijał się (ponad 110 tys. organizacji), taki atak to więcej niż zbrodnia – to błąd.

Na pewno w takiej masie stowarzyszeń i fundacji zdarzały się i przekręty, oszustwa, które trzeba ujawniać i zwalczać, ale pomysł utworzenia Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego jest absurdalny. Powołanie takiego centrum byłoby nieszczęściem. Społeczeństwo obywatelskie na tym m.in. polega, że tworzą się tysiące niezależnych inicjatyw, które odpowiadają tylko wobec prawa i swoich członków. Jedne utrzymują się ze składek, inne pozyskują środki publiczne w drodze konkursów, jeszcze inne żyją z darowizn z kraju lub z zagranicy, a najczęściej ze wszystkiego po trochu. I komu to przeszkadzało? Rządowi, bo – jak powiedziała premier Szydło – ten sektor wymaga „uregulowania”, bo mówi się, że państwo nie wspiera Trzeciego sektora, a przecież w dużym stopniu finansuje te organizacje.

cyixrexukaasff

Prawdziwym celem ataku władz na „trzeci sektor” jest dążenie rządu PiS do opanowania całego życia publicznego, we wszystkich jego aspektach: gospodarki, kultury, nauki, propagandy, mediów, Trybunału Konstytucyjnego, historii, sądownictwa, prokuratury, służby cywilnej, samorządów, od stadniny po muzea i politykę historyczną – wszystko ma być na jedno kopyto, podporządkowane władzy, od urodzenia do pochówku i ekshumacji – wszystko ma służyć budowie nowego człowieka i państwa PiS.

Nie przypadkiem atak na „trzeci sektor” (zapoczątkowany przez dyspozycyjną telewizję) zbiegł się z atakiem na samorządy. Każda słabość, błąd, kompromitacja, potknięcie władz Warszawy, Gdańska, Łodzi, Lublina – jest natychmiast nagłaśniane, wykorzystywane w walce o przejęcie samorządów. Rząd już prowadzi kampanię wyborczą do samorządów, wykorzystując wszystkie podległe sobie narzędzia – media, służby specjalnej troski (CBA), prokuraturę, a przyjdzie kolej na sądy i na adwokaturę.

Obóz rządzący dąży do władzy pełnej, totalnej, zachowuje się jak na terytorium, które trzeba sobie podporządkować pod każdym względem, likwidować wszystkie gniazda oporu, kompromitować i zwalczać każdego, kto mówi „nie”. Sędzia, który mówi „nie” – jest politykiem, nauczyciel, który mówi „nie” – jest politykiem, manifestacja sprzeciwu nauczycieli i rodziców jest manifestacją polityczną, a uprawianie polityki jest zarezerwowane wyłącznie dla siły zwierzchniej. Kto uważa inaczej, ten jest przeciw Polsce. Uff.

nie-wiem

Tytuł „Hieny Roku 2016″ otrzymuje bezapelacyjnie rodzina gen.Błasika. Zawstydzili nawet ojca Rydzyka.

cw5wld5xuaete1y

„Bogacze zapłacą grosze, a biedni nie dostaną nic” – Fakt na jedynce o reformie podatkowej rządu

fakt

Jak pisze weekendowy „Fakt” na pierwszej stronie:

„Obiecywali jedną i równą wolną kwotę od podatku. Tak obliczoną, by emeryci, renciści i mało zarabiający Polacy mogli wreszcie płacić mniejsze podatki. Nic z tego nie będzie. Owszem, kwota wolna będzie zmieniona – ale ani nie będzie równa, ani sprawiedliwa. Biedni jak płacili wysokie podatki, tak będą je płacić. A bogaczy rząd Beaty Szydło boi się tknąć”.

adam-mazgula-2

 

Andrzej Duda był gościem Krajowego Zjazdu Adwokatury w Krakowie. Podczas inauguracji prezydenta przywitały brawa – niezwykle skromne w porównaniu do oklasków, którymi chwilę później witano prezesa TK.

cyiykiswgaet0jn

Prezydent nie został jednak powitany zbyt ciepło – brawa, które dostał, były dużo skromniejsze niż owacja towarzysząca odczytaniu nazwiska prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Prezes TK podczas inauguracji mówił m.in. o roli adwokatury w państwie prawa. Odniósł się też do spraw bieżących, czyli nowego projektu PiS ws. Trybunału. W jego ocenie projekt ten jest „zasmucający, zawiera przepis jawnie korupcyjny wobec sędziów konstytucyjnych”.

– Myślę, że tak naprawdę jest to projekt napisany pewnie na zamówienie parlamentu innego państwa, a nie Sejmu Rzeczypospolitej. Wstyd mi, że taki projekt w ogóle mógł powstać – zaznaczył prof. Rzepliński.

cyhbfiuwgaer3jk

Ależ ten Duda fałszywy. Podróbka Polaka.

prezes-tk

Wicesze „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o postępującej autokracji PiS.

czas

Centralny ośrodek dyspozycji politycznej zdecydował o przejściu do kolejnego etapu rewolucji narodowej w państwie PiS. Wzięto już za twarz prokuraturę, służby specjalne, media publiczne, Trybunał Konstytucyjny, kulturę i szkolnictwo. Zanim wezmą się za sądy i samorządy, czas zrobić porządek ze społeczeństwem obywatelskim. Pomysł prosty jest jak cep z Orwellowskiego „Folwarku zwierzęcego”.
Organizacjami pozarządowymi zajmie się rząd, ze społeczeństwa otwartego zrobi się zamknięte, a fundacje będą robić nie to, co by same chciały, ale to, co chce rząd.I tak, zamiast zajmować się kontrolą władz (Watchdog), tolerancją światopoglądową, prawami człowieka, wolnościami obywatelskimi, obroną mniejszości, walką z dyskryminacją, pomocą uchodźcom czy wyrównywaniem szans, będą propagować pisowski patriotyzm, „żołnierzy wyklętych”, kult smoleński i inne liczne kulty. A jeśli nie zechcą – niech umierają z głodu. Dość już pięknoduchostwa, pederastii, genderu, tęczowej tolerancji – moralnej zachodniej zgnilizny spod znaku Sorosa. Program partii programem narodu.

Na czele rządowego Narodowego (a jakże) Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego stanie pełnomocnik prezesa Rady Ministrów – podobno Adam Lipiński – wypróbowany towarzysz zakonu PC. Dysponować będzie centralnym Funduszem Inicjatyw Obywatelskich (60 mln rocznie), środkami z budżetu Unii Europejskiej i z programów zagranicznych. Pieniądze gigantyczne. Władza absolutna.

Projekt ustawy, która to wszystko reguluje, datowany jest na 31 października. W tym właśnie dniu – co za przypadek – „Wiadomości” TVP rozpoczęły serial nienawiści wobec społeczeństwa obywatelskiego, najcenniejszego (choć w ciągłym niedostatku) osiągnięcia społecznego po 1989 r. To 17 tys. fundacji i 100 tys. stowarzyszeń. Zjawisko barwne i pluralistyczne od mikroskopijnych organizacji lokalnych po wielkie fundacje.

cygdtwixgaur2a_

Wicepremier Piotr Gliński przeprosił za tę nagonkę Różę Rzeplińską, Zofię Komorowską i Jakuba Wygnańskiego – co trzeba docenić, tym bardziej że to gest przyzwoitości odbiegający od standardów tej władzy.

Ważniejsze jest pytanie, czy wicepremier Gliński, który jako socjolog poświęcił całe swe zawodowe życie badaniu społeczeństwa obywatelskiego, powie teraz „non possumus”. Czy też może uzna swój dorobek za zbędny bagaż, relikt zamierzchłej epoki i w duchu „dobrej zmiany” dziarsko przystąpi do przekształcania organizacji pozarządowych w rządowe?

cyfhurcwqaapeod

Waldemar Mystkowski zastanawia się nad Alzheimerem PiS.

alzheimer

Mariusz Kamiński ma wiarygodność taką, jak człowiek ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Trzy lata bez zawiasów. Ale publiczność nie ułaskawiła Kamińskiego ani nie wymazała wyroku – dopowiedzmy nieprawomocnego przed apelacją.

Ułaskawienie to nie Alzheimer. Kamiński na zawsze pozostanie człowiekiem z wyrokiem bez zawiasów. Jak ktoś wyjdzie po 3 latach z więzienia, każdy z nas może spokojnie powiedzieć, jesteś jak Mariusz Kamiński, wiceprezes PiS, super-minister od służb specjalnych w rządzie Beaty Szydło. Taki jest autorytet Kamińskiego. Chyba że masz Alzheimera, wówczas nie powiesz, bo mózg sam z siebie w procesie degradacji ułaskawił Kamińskiego, wykasował jego wyrok. I ten „łaskawca” rzecze na temat pisowskiego sędziego Mariusza Muszyńskiego wybranego do Trybunału Konstytucyjnego, że „nie ma żadnych przeszkód formalnych, aby pan profesor Muszyński mógł sprawować funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego”.

cybwj5bxgaaglue

Co byłoby formalną przeszkodą – tego nie wyjawił Kamiński. Mariusz Muszyński jest podejrzewany, że w latach 90. był oficerem UOP, czyli wywiadu, przechodził szkolenie szpiegowskie w ośrodku w Starych Kiejkutach i jako agent pracował w ambasadzie polskiej w Berlinie. To wyśledzili w biografii Muszyńskiego dziennikarze „Wyborczej”. I temu nie zaprzeczył „ułaskawiony” Kamiński, ani sam podejrzewany o agenturalną działalność Muszyński.

Przypatrzmy się teraz prawu i Muszyńskiego pozycjonowaniu się do prawa i moralności. Prawo mówi, że nie można publicznie wyznawać informacji tajnych – co też uczynił Muszyński. Prawo mówi – że kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego musi wyjawić prawdę o swoim życiorysie. Skłamał, a prawda prawna jest jak przysięga. Co więc z tego wynika? Logika – nauka z klasycznej Grecji – w tym wypadku stwierdza, że Muszyński nie miał prawa kandydować na sędziego TK, bo skłamał, złamał przysięgę.

cyigpkpxgaaldkv

Nie wymagam wiedzy logicznej i umiejętności posługiwania się „czystym rozumem” (Kant – taki filozof) od Kamińskiego, bo  wyrobiłem sobie o nim zdanie, słuchając jego kulawych retorycznie wywodów. Wymagam jednak od prawnika Muszyńskiego minimum przyzwoitości. A nie jest przyzwoitym. Dla mnie jest to immoralność. O tym wiele napisano, zarówno w literaturze przedmiotu i pięknej. Ktoś taki jak Muszyński, jeżeli nie potrafi sam zrezygnować z pełnienia funkcji tak odpowiedzialnej pod względem fachowym, prawnym, moralnym i intelektualnym, to instytucje państwa powinny zrobić to za niego i wydalić go ze swoich organizmów.

Muszyński nigdy nie powinien być osobą zaufania publicznego, osobą reprezentującą autorytet państwa. A jest. I to nie tylko sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ale Trybunału Stanu i – achtung! achtung! – Komisji Weneckiej.

Na co choruje państwo PiS? Na Alzheimera.

diavolo

Kleofas Wieniawa pisze o nielocie Magierowski i jego Dudzie.

magierowski-i-jego-duda

Jak to możliwe, aby takie nieloty żurnalistyczne, jak Marek Magierowski, były obecne w przestrzeni publicznej. Ba, nawet mówią gdzieś po programach. Bodaj taki Magierowski nie wydalił ze swoich szarych komórek żadnej oryginalnej myśli, a świeci inteligencją odblaskowo.

Spsiało dziennikarstwo i polityka. Taki ktoś mówi, że „prof. Rzepliński wypowiadał się wielokrotnie w sposób stricte polityczny”.

A czym zajmuje się sędzia Anrzej Rzepliński? Nie aktami politycznymi? A czym jest Konstytucja RP? Wydając sąd nad ustawą – co to jest? Poczytaj sobie Kanta, a nawet przeczytaj – nielocie – chociaż jedną książkę Rzeplińskiego.

A ja wypowiem się „w sposób stricte polityczny”? – Duda stanie przed Trybunałem Stanu. Stanie, bo zasłużył sobie marnością swojego charakteru.

A „przymioty” Dudy: brak formy, jest miazgą intelektualno-estetyczną. Wstyd Polsce przynosi. Na zewnatrz; bo u nas w kraju jest pośmiewiskiem. Wcale nie potrzeba do tego Dody.

cyhxpakwqaa5ljv

O formie warto przeczytać u Gombrowicza, u Witkacego. Polskę dopadło impotenctwo, takie jak Magierowski.

Duda do Rzeplińskiego to paznokieć do ręki. Nie dorośnie nigdy, bo dorasta się estetycznie i intelektualnie będąc młodzieńcem, a prezydenta mamy złamanego.

Duda jest materiałem na groteskowe opowiadanie. Dobry dziennikarz, jak niegdyś Marek Hłasko stworzy z jego zachowań i wypowiedzi burleskę.

cyijqusweaa1t1c

WIELKA SZKODA, ŻE ZNOWU MUSIMY WALCZYĆ O WOLNĄ POLSKĘ. Tym razem wolną od nienawiści, podziałów i głupoty.

cygf674xuaaomfe

Tysiące dzieciaków jedzie w niedzielę do drugiego rodzica i idzie z nim na lody! Terlikowski wolałby żeby chodzili na cmentarz.

cvmeqlwwcaah0x8

Film smoleński o spotkaniu Donalda Tuska z Władimirem Putinem tuż po katastrofie w sieci jest znany w wersji skróconej od 6 lat, a teraz w całości. Film nie wnosi nic do wiedzy o katastrofie.

KIEDYŚ OSZUKALI POLAKÓW Z TRZEMA TENORAMI Z MADRYTU. DZIŚ OSZUKUJĄ Z MISIEWICZEM. CAŁA TA „FATALNA ZMIANA” NIE POTRAFI ODEJŚĆ OD KORYTA…

cvmvglywyaexjjv

W nocy z środy na czwartek w sieci znalazł się nowy film dokumentujący wydarzenia tuż po katastrofie smoleńskiej. Zdjęcia rozczarują zwolenników teorii spisku.

nowy

Film udostępnił prawicowy tygodnik „Gazeta Warszawska”, który czuje się jego właścicielem, bo przez całą emisję ekran wypełnia jego wychodzące z tła logo, co nieco przeszkadza w odbiorze. Jeszcze bardziej przeszkadza dźwięk – mikrofony kamer wychwytują głównie terkot generatorów prądu zasilających teren badań, tak że dialogi są trudne do odczytania.

Niemal na pewno zdjęcia robili operatorzy TVP dopuszczeni do polskiej delegacji rządowej, delegacji PiS oraz ekipy Władimira Putina.

Materiał nosi ślady montażu i składa się z kilkunastu części. Wszystko wskazuje na to, że w trakcie montażu wycięte zostały drastyczne fotografie zwłok znajdowanych na wrakowisku i ciał przygotowanych do transportu.

Cały film udostępniony przez tygodnik trwa ponad 1 godz. 10 min, ale zdjęcia z 10 kwietnia zaczynają się ok. 21. min. Pierwsza część pokazuje przygotowania do uroczystości w Katyniu i częściowo ich przebieg. Centralną postacią jest tu Andrzej Przewoźnik, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i jeden z historyków najbardziej zasłużonych dla upamiętnienia zbrodni katyńskiej. Przewoźnik zginął 10 kwietnia 2010 r. razem z delegacją prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Sekwencję „smoleńską” otwiera zdjęcie trumien znoszonych przez ekipy ratunkowe, a kończą znane sceny, w których Putin z Tuskiem w niebieskim namiocie wysłuchują raportu o przygotowaniach do sekcji zwłok w Moskwie i pracach na miejscu katastrofy.

W trumnach leżą zwłoki prezydenta, marszałka Senatu Krzysztofa Putry oraz prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Opisywaliśmy je kiedyś w „Wyborczej”. Rosjanie postarali się, by prezydenci i marszałek spoczęli w trumnach wyściełanych i obitych czerwoną, ozdobną tkaniną. Wbrew informacjom podawanym po katastrofie trumny nie leżą „w błocie”, lecz na suchym kawałku ziemi pokrytym trawą.

Kolejne sceny pokazują spotkanie ekipy Tuska i Putina, przechodzenie polityków po terenie katastrofy i składane naprędce raporty (tłumaczone z rosyjskiego na Polski). Z tych scen pochodzi znany już od dawna fragment (1 min 38 s rozmowy Putina z Tuskiem, opisywaliśmy go w środę).

(MISIEWICZ, JANNIGER – ONI ZOSTANĄ W RODZINIE)

cvm0_twwcaabigi

Najbardziej drastyczne fotografie to zdjęcia z wrakowiska, na których ratownicy odnajdują ubrania, wyjmują z nich portfele oraz dokumenty ofiar, a potem robią wstępną dokumentację fotograficzną.

Ok. 38. minuty filmu są sceny przyjazdu na miejsce szefowej MAK Tatiany Anodiny, towarzyszy jej Edmund Klich, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Widać też Polaków w kurtkach z nadrukiem PKWBL. Polskie mundury wojskowe można zobaczyć na większości zdjęć zbiorowych, są znane twarze: płk Krzysztof Parulski, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, i płk Zbigniew Rzepa, potem jeden z prowadzących śledztwo smoleńskie.

Ludzi w polskich mundurach polowych jest na filmie kilkunastu, można zobaczyć, że biorą udział w pracach i poszukiwaniach.

Ze zdjęć jasno wynika, że Polacy od początku byli na miejscu i ściśle współpracowali z Rosjanami. W 57. minucie o tej współpracy mówi do kamery minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski

Kwiatkowski Informuje, że polscy prokuratorzy i eksperci są na miejscu, a część z nich poleci do Moskwy, gdzie będą przeprowadzane sekcje zwłok. Mówi też o znalezieniu czarnych skrzynek i o tym, że ich zwartość będzie komisyjnie odczytana.

Do najbardziej poruszających scen należy moment składania kwiatów przez Rosjan i Polaków zakończony modlitwą Donalda Tuska (47. minuta). To właśnie wtedy Putin robi gest, którym przygarnia polskiego premiera. Po Tusku hołd ofiarom oddają Waldemar Pawlak i szef MON Bogdan Klich.

Od 53. minuty pokazana jest delegacja PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim. On też się modli, a jego otoczenie prosi, by operator nie filmował zbyt natrętnie.

Wokół Kaczyńskiego jest wielu polityków i działaczy jego partii (Karol Karski, Adam Lipiński, Jan Maria Tomaszewski). Nie ma Antoniego Macierewicza, choć obecny szef MON był tego dnia w Smoleńsku. Po katastrofie nie zjawił się jednak na miejscu, lecz po zjedzeniu obiadu wrócił pociągiem do Warszawy.

CZY KTOŚ MOŻE NAM WYTŁUMACZYĆ, DLACZEGO ONI TAK KRĘCĄ?

cvmx3xpwcaatxsk

Donald Tusk na briefingu w Brukseli:

„W sprawie art. 7 i ewentualnego przeniesienia dyskusji o TK na forum RE już wypowiadałem się na początku tych spekulacji, czy to możliwe, czy nie. Dzisiaj wszystko na to wskazuje, ponieważ wiemy, że ewentualna decyzja musi zapadać jednogłośnie ws. danego kraju, który jest poddany takiej krytyce, wydaje się to dzisiaj – delikatnie mówiąc – mało prawdopodobne. Wolałbym zajmować się sprawami konkretnymi”

„Pozostaję bardzo krytyczny w ocenie tego, co robi dzisiejsza władza z TK w Polsce”

„Pozostaję bardzo krytyczny w ocenie tego, co robi dzisiejsza władza z TK w Polsce, ale chciałbym podejmować działania, które mogą przynieść efekt. Tak czy inaczej trzeba będzie poczekać na efekt pracy komisji. Nikogo nie zachęcam do działań, które polegają tylko na demonstracji, ale bardzo wspieram nasze wszystkich europejskich przyjaciół, którzy z dobrą wolą troszczą się o stan demokracji i praworządności w Polsce”

Tusk o słowach Macierewicza: To nie insynuacje, to objawy bardzo ciężkiej politycznej patologii

tusk-o-slowach

– Wszyscy wiedzą, że w trakcie tego spotkania [z Putinem] były obecne kamery polskie i rosyjskie. Towarzyszyło nam wiele osób. To nie insynuacje, to objawy bardzo ciężkiej politycznej patologii. Szczerze mówiąc, nie chce mi się tego komentować. To przykre, bo bardzo szkodliwe dla Polski. Komentowanie Antoniego Macierewicza jest ponad moją cierpliwość. Nie jestem mentalnie przygotowany, żeby komentować działania tego człowieka– mówił Donald Tusk na briefingu w Brukseli.

Paweł Wroński pisze o wrobieniu Antoniego Macierewicza.

uwaga

Szef MON nie ma dobrego dnia. Antoni Macierewicz poinformował posłów w Sejmie, że okręty Mistral zostały przekazane przez Egipt Rosji za… 1 dolara. Tymczasem okręt bierze udział w egipsko-francuskich ćwiczeniach, a informacja pochodzi z konta rosyjskiego żartownisia.

(JEST ODPOWIEDŹ MON)

cvne321xgaa4jjy

To był jeden z bardziej emocjonujących momentów debaty na temat kontraktu na śmigłowiec Caracal. Poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak chciał wspomóc ministra i zapytał, czy prawdą jest, że Polska kupiła od Francji śmigłowce w charakterze rekompensaty za zerwanie przez Paryż dostaw okrętów Mistral do Rosji. I czy prawdą jest, że następnie te okręty sprzedane Egiptowi trafiły jednak do Rosji za jednego dolara.

– Otóż jest prawdą, że mistrale zostały w ostatnich dniach de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara. Ta operacja miała miejsce – powiedział Antoni Macierewicz.

To miało skompromitować poprzedni rząd PO-PSL. Świadczyłoby o tym, że z przyczyn politycznych zawarty został kontrakt zbrojeniowy, a Francja oszukała polskich sojuszników, przekazując okręty Rosji poprzez Egipt.

Informacją zainteresował się twitterowicz Exen. Opublikował wpisy z konta rosyjskiego trolla, w których rok temu poinformował o takiej transakcji. Na pierwszy rzut oka wyglądają na dość prostacki (dorobiona w programie graficznym czerwona gwiazda nie była szczytem wyrafinowania) żart.

(TO NIEMOŻLIWE, ŻEBY MÓJ TAJNY FILM – DOWÓD PRZECIWKO TUSKOWI, ZNAJDOWAŁ SIĘ OD 6 LAT NA YOUTUBE !!!)

cvnl-7hwaaa4msz

Tymczasem mistral – wyprodukowany przez Francuzów jako Władywostok, przemianowany przez Egipcjan na Abdel Nasser – spokojnie stacjonuje w porcie Aleksandria i jest na służbie w egipskiej flocie. Na przełomie września i października okręt brał udział w manewrach na Morzu Śródziemnym pod kryptonimem „Cleopatra”. Rosja dostarczyła też Egiptowi śmigłowce morskie Kamow Ka-52, które wtedy po raz pierwszy sprawdzane były w akcji.

Co więcej, żadne poważne światowe media z wyjątkiem propagandowych mediów rosyjskich i mediów publicznych w Polsce nie poinformowały o bulwersującej, „jednodolarowej” transakcji. Do tego Ministerstwo Obrony dysponuje Służbą Wywiadu Wojskowego, która, przynajmniej w przeszłości, na bieżąco analizowała kontrakty zbrojeniowe i przepływ uzbrojenia.

cvojwnswaaudpoc

Niedawno Antoni Macierewicz zatrudnił ponownie byłego rzecznika Bartłomieja Misiewicza, który ma teraz analizować dezinformacje wymierzone w bezpieczeństwo państwa. Ma już do analizowania przypadek, który zagroził bezpieczeństwu państwa w ten sposób, że skompromitował ministra obrony.

CYTUJEMY SŁOWA POSŁA ŻALKA Z PIS… SKOMENTUJCIE, BO NAM RĘCE OPADŁY.

cvnqbsxwaaaiuep

Waldemar Mystkowski pisze o powrocie Misiewicza.

niezatapialny

Zawieszony rzecznik MON zajmuje się tym, na czym zna się najlepiej.

Polska nie ma Ministerstwa Obrony Narodowej, ale ministerstwo dezinformacji, a może ministerstwo „wpadek PiS”. Tego ostatniego określenia użył Jarosław Kaczyński, który chwalił swoją partię, że jest cacy, tylko „be” jest ten Bartłomiej Misiewicz.„Oczywiście, były wpadki takie jak ten nieszczęsny Misiewicz. To się nie powinno było zdarzyć” – mówił prezes dla Onetu.

(TAK GŁUPIEGO TŁUMACZENIA JESZCZE OD ŻADNEGO MINISTRA NIE SŁYSZELIŚMY… GRATULUJEMY I ŚMIEJEMY SIĘ Z WAS WSZYSCY.)

cvobhtlxeaeeka0

Misiewicz podał się do dymisji z powodu nieuctwa, niepohamowanego pędu do synekur, czyli niekompetencji. Radio Zet zaś wykryło Misiewicza na szkoleniu oficerów WP na temat Obrony Terytorialnej Kraju. Można sobie wyobrazić miny oficerów, gdy patrzą na Misiewicza, jak ich poucza.

Szybko jednak Ministerstwo Obrony podało komunikat, że Misiewicz „zajmuje się analizą dezinformacji medialnych, wymierzonych w bezpieczeństwo państwa”. Jak rozumiem ten dezinformator zajmuje się dezinformacją na swój temat, bo za coś wszak dostał złoty medal.

Ministerstwo Macierewicza niczym nikogo już nie zszokuje. Można dalej mniemać, że były rzecznik, bo tę funkcję wcześniej sprawował Misiewicz, wyprodukował ów komunikat o dezinformacji. Ale musiał czytać dezinformator komentarze choćby poprzedniego ministra obrony Tomasza Siemoniaka, iż >>walczy z dezinformacją, że został przez min. Macierewicza „zawieszony we wszystkich funkcjach w MON”. Serial komediowy w MON trwa<<. Aby przykryć komunikat z dezinformacją, MON wypuścił kolejny komunikat na Twitterze z cyklu serial komediowy: „Jeśli dziennikarz, urzędnik państw. znał ten materiał i nie poinformował o tym prok. to działał na szkodę wyjaśn. przyczyn katastrofy smol.” [język MON – przyp.WM]. Anna Dryjańska nie omieszkała spytać:„Chcą zamknąć użytkowników You Tube za filmik, który jest tam od 6 lat?”.

(A JEŚLI NIE NOBLA, TO JAKĄ NAGRODĘ POWINIEN OTRZYMAĆ ANTONI?)

cvocmugwaaasxdz

Jakby tego było mało, minister Macierewicz w Sejmie oskarżył wszystkich polityków opozycji o działanie „przeciwko państwu polskiemu na rzecz międzynarodowych koncernów”. Chodzi o francuski Airbus i jego śmigłowce Caracale. Bo wg Macierewicza „13,5 mld zł powinno zasilić polski przemysł”. Czyżby Macierewicz chciał wykupić z rąk amerykańskich zakłady w Świdniku i Mielcu? A może zakład na Ukrainie, który ma zbudować za kilkanaście lat wspólny helikopter ukraińsko-polski?

Macierewicz w jednym wystąpieniu dezinformuje swoje dezinformację, jest dezinformatorem od dezinformacji nr 2 w kraju. Kto jest nr 1? Odpowiedź dał na tej samej sesji Sejmu Stefan Niesiołowski, który podsumował moje powyższe informacje na temat dezinformacji: „Zobowiązań dotrzymuje pan głównie wobec pana D’Amato, zwolenników Putina i Misiewicza. Jak się słuchało tego steku wyzwisk, kłamstw, obelg, to blisko jest pan do swojego mentora i nauczyciela. Brakowało tylko gestapo i gorszego sortu. Mam nadzieję, że za ten przetarg trafi pan przed właściwy trybunał”.

cvo2rasukaqr-vc

SZOK. PRZECZYTAJCIE WPIS TERLIKOWSKIEGO… CZY TE MĄDROŚCI BĘDĄ NAM POTEM PODAWANE W SZKOŁACH, KSIĄŻKACH I Z AMBONY?

cvnsd_iwiaajdsn

tajnaReformaMediów

Media narodowe, tak mają się nazywać media publiczne. Brzmi niemal, jak media faszystowskie. PiS na media zamachnie się w takim samym stylu, jak na Trybunał Konstytucyjny.

Kierować mediami faszystkowskimi ma Rada Mediów Narodowych, których członków zatwierdzi prezydent.

Komuszek Krzysztof Czabański, który pilotuje „reformę” mediów publicznych, nie chce mówić za dużo, bo boi się protestów. Mediami narodowymi znowu zostaniemy walnięci w łeb.

To także jest niekonstytucyjne, bo wg konstytucji o mediach decyduje KRRiT.

Duda szykuje się na szafot Trybunału Stanu. Tak niszczona w Polsce jest demokracja.

amerykanieWyśmiewają

Amerykanie obśmiali Jarosława Kaczyńskiego, dyktatorka ze zgolonym wąsikiem. PiS zaprotestowało w sprawie krytycznych materiałów w CNN i „The Economist”. Jackson Diehl, czołowy amerykański dziennikarz:

„Dopóki wolność prasy jest gwarantowana przez rząd Stanów Zjednoczonych, nie musimy akceptować wymagań rządów”.

Tak PiS dba o dobre polskie imię, ośmieszając Polaków.

Członkowie Komitetu Obrony Demokracji (KOD) są przez pisowców zastraszani.

Mateusz Kijowski, jeden z liderów KOD poprosił policję o przyznanie ochrony. Twierdzi on, że ustawicznie dostaje telefony i SMS-y z pogróżkami. Ma także ciągle blokowane konto na Facebooku, a na Twitterze nieznana mu osoba podała dane adresowe jego miejsca zamieszkania.

Grożą nawet utratą życia.

Jarosław Kuźniar obliczył, że prezydent Andrzej Duda w ślubowaniu skłamał już w 12 sekundzie.

Wskazany przez Kuźniara fragment prezydenckiego ślubowania to słowa, w których Duda uroczyście przysięgał dochowanie wierności postanowieniom konstytucji. Już kilka miesięcy później prezydent prawdopodobnie dopuścił się deliktu konstytucyjnego w związku z uporczywym uchylaniem się od przyjęcia ślubowania od trzech sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego.

podczasRządów

Sypnął się rzecznik Dudy, Magierowski. Przyznał, że Duda łamie prawo. W tym wypadku konstytucję. Swołocz. Jak pisał nieśmiertelny Gogol: Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.

Więcej >>>

podczasRządów