Posts Tagged ‘NGO’

O kim ten słynny wierszyk? Zgadliście! O idiocie prezesie i jego prezydencie.

cylsmpguoaakom9

Też nie mam złudzeń, iż PiS przystępuje do likwidacji społeczeństwa obywatelskiego dwoma aktami. Pierwszym to będzie ustawa o zgromadzeniach, drugi o NGO’sach – organizacje pozarządowe mają być rządowe. Pisze o tym Daniel Passent.

minister

Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury, powiedział, że „jest gotów przeprosić” działaczki organizacji pozarządowych (NGO) Zofię Komorowską i Różę Rzeplińską oraz Jakuba Wygnańskiego.

„Jest gotów” czy „przeprasza” – to subtelna różnica. Ale powiedzmy, że wicepremier faktycznie przeprasza. Pozostaje pytanie: za co? Za to, że jeżeli ktoś jest z kimś spokrewniony, to nie podważa pożytku publicznego organizacji, w której działa. Faktycznie, wicepremier powinien przeprosić za trwającą od kilku tygodni w Wiadomościach TVP nagonkę na organizacje pozarządowe.

Nawet jeżeli pokrzywdzone działaczki przyjmą przeprosiny, to na tym sprawa się nie kończy. Trwająca od pewnego czasu ofensywa wobec NGO-sów (zwanych potocznie również OPP – Organizacje Pożytku Publicznego) musi skutkować obniżeniem ich autorytetu, wzrostem podejrzeń, czy aby są to organizacje uczciwe i pożyteczne, a w rezultacie do zmniejszenia 1 proc. daniny z podatku na rzecz rozmaitych fundacji i stowarzyszeń. W Polsce, gdzie „trzeci sektor” nie ma wielkich tradycji, ale rozwijał się (ponad 110 tys. organizacji), taki atak to więcej niż zbrodnia – to błąd.

Na pewno w takiej masie stowarzyszeń i fundacji zdarzały się i przekręty, oszustwa, które trzeba ujawniać i zwalczać, ale pomysł utworzenia Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego jest absurdalny. Powołanie takiego centrum byłoby nieszczęściem. Społeczeństwo obywatelskie na tym m.in. polega, że tworzą się tysiące niezależnych inicjatyw, które odpowiadają tylko wobec prawa i swoich członków. Jedne utrzymują się ze składek, inne pozyskują środki publiczne w drodze konkursów, jeszcze inne żyją z darowizn z kraju lub z zagranicy, a najczęściej ze wszystkiego po trochu. I komu to przeszkadzało? Rządowi, bo – jak powiedziała premier Szydło – ten sektor wymaga „uregulowania”, bo mówi się, że państwo nie wspiera Trzeciego sektora, a przecież w dużym stopniu finansuje te organizacje.

cyixrexukaasff

Prawdziwym celem ataku władz na „trzeci sektor” jest dążenie rządu PiS do opanowania całego życia publicznego, we wszystkich jego aspektach: gospodarki, kultury, nauki, propagandy, mediów, Trybunału Konstytucyjnego, historii, sądownictwa, prokuratury, służby cywilnej, samorządów, od stadniny po muzea i politykę historyczną – wszystko ma być na jedno kopyto, podporządkowane władzy, od urodzenia do pochówku i ekshumacji – wszystko ma służyć budowie nowego człowieka i państwa PiS.

Nie przypadkiem atak na „trzeci sektor” (zapoczątkowany przez dyspozycyjną telewizję) zbiegł się z atakiem na samorządy. Każda słabość, błąd, kompromitacja, potknięcie władz Warszawy, Gdańska, Łodzi, Lublina – jest natychmiast nagłaśniane, wykorzystywane w walce o przejęcie samorządów. Rząd już prowadzi kampanię wyborczą do samorządów, wykorzystując wszystkie podległe sobie narzędzia – media, służby specjalnej troski (CBA), prokuraturę, a przyjdzie kolej na sądy i na adwokaturę.

Obóz rządzący dąży do władzy pełnej, totalnej, zachowuje się jak na terytorium, które trzeba sobie podporządkować pod każdym względem, likwidować wszystkie gniazda oporu, kompromitować i zwalczać każdego, kto mówi „nie”. Sędzia, który mówi „nie” – jest politykiem, nauczyciel, który mówi „nie” – jest politykiem, manifestacja sprzeciwu nauczycieli i rodziców jest manifestacją polityczną, a uprawianie polityki jest zarezerwowane wyłącznie dla siły zwierzchniej. Kto uważa inaczej, ten jest przeciw Polsce. Uff.

nie-wiem

Tytuł „Hieny Roku 2016″ otrzymuje bezapelacyjnie rodzina gen.Błasika. Zawstydzili nawet ojca Rydzyka.

cw5wld5xuaete1y

„Bogacze zapłacą grosze, a biedni nie dostaną nic” – Fakt na jedynce o reformie podatkowej rządu

fakt

Jak pisze weekendowy „Fakt” na pierwszej stronie:

„Obiecywali jedną i równą wolną kwotę od podatku. Tak obliczoną, by emeryci, renciści i mało zarabiający Polacy mogli wreszcie płacić mniejsze podatki. Nic z tego nie będzie. Owszem, kwota wolna będzie zmieniona – ale ani nie będzie równa, ani sprawiedliwa. Biedni jak płacili wysokie podatki, tak będą je płacić. A bogaczy rząd Beaty Szydło boi się tknąć”.

adam-mazgula-2

 

Andrzej Duda był gościem Krajowego Zjazdu Adwokatury w Krakowie. Podczas inauguracji prezydenta przywitały brawa – niezwykle skromne w porównaniu do oklasków, którymi chwilę później witano prezesa TK.

cyiykiswgaet0jn

Prezydent nie został jednak powitany zbyt ciepło – brawa, które dostał, były dużo skromniejsze niż owacja towarzysząca odczytaniu nazwiska prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Prezes TK podczas inauguracji mówił m.in. o roli adwokatury w państwie prawa. Odniósł się też do spraw bieżących, czyli nowego projektu PiS ws. Trybunału. W jego ocenie projekt ten jest „zasmucający, zawiera przepis jawnie korupcyjny wobec sędziów konstytucyjnych”.

– Myślę, że tak naprawdę jest to projekt napisany pewnie na zamówienie parlamentu innego państwa, a nie Sejmu Rzeczypospolitej. Wstyd mi, że taki projekt w ogóle mógł powstać – zaznaczył prof. Rzepliński.

cyhbfiuwgaer3jk

Ależ ten Duda fałszywy. Podróbka Polaka.

prezes-tk

Wicesze „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o postępującej autokracji PiS.

czas

Centralny ośrodek dyspozycji politycznej zdecydował o przejściu do kolejnego etapu rewolucji narodowej w państwie PiS. Wzięto już za twarz prokuraturę, służby specjalne, media publiczne, Trybunał Konstytucyjny, kulturę i szkolnictwo. Zanim wezmą się za sądy i samorządy, czas zrobić porządek ze społeczeństwem obywatelskim. Pomysł prosty jest jak cep z Orwellowskiego „Folwarku zwierzęcego”.
Organizacjami pozarządowymi zajmie się rząd, ze społeczeństwa otwartego zrobi się zamknięte, a fundacje będą robić nie to, co by same chciały, ale to, co chce rząd.I tak, zamiast zajmować się kontrolą władz (Watchdog), tolerancją światopoglądową, prawami człowieka, wolnościami obywatelskimi, obroną mniejszości, walką z dyskryminacją, pomocą uchodźcom czy wyrównywaniem szans, będą propagować pisowski patriotyzm, „żołnierzy wyklętych”, kult smoleński i inne liczne kulty. A jeśli nie zechcą – niech umierają z głodu. Dość już pięknoduchostwa, pederastii, genderu, tęczowej tolerancji – moralnej zachodniej zgnilizny spod znaku Sorosa. Program partii programem narodu.

Na czele rządowego Narodowego (a jakże) Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego stanie pełnomocnik prezesa Rady Ministrów – podobno Adam Lipiński – wypróbowany towarzysz zakonu PC. Dysponować będzie centralnym Funduszem Inicjatyw Obywatelskich (60 mln rocznie), środkami z budżetu Unii Europejskiej i z programów zagranicznych. Pieniądze gigantyczne. Władza absolutna.

Projekt ustawy, która to wszystko reguluje, datowany jest na 31 października. W tym właśnie dniu – co za przypadek – „Wiadomości” TVP rozpoczęły serial nienawiści wobec społeczeństwa obywatelskiego, najcenniejszego (choć w ciągłym niedostatku) osiągnięcia społecznego po 1989 r. To 17 tys. fundacji i 100 tys. stowarzyszeń. Zjawisko barwne i pluralistyczne od mikroskopijnych organizacji lokalnych po wielkie fundacje.

cygdtwixgaur2a_

Wicepremier Piotr Gliński przeprosił za tę nagonkę Różę Rzeplińską, Zofię Komorowską i Jakuba Wygnańskiego – co trzeba docenić, tym bardziej że to gest przyzwoitości odbiegający od standardów tej władzy.

Ważniejsze jest pytanie, czy wicepremier Gliński, który jako socjolog poświęcił całe swe zawodowe życie badaniu społeczeństwa obywatelskiego, powie teraz „non possumus”. Czy też może uzna swój dorobek za zbędny bagaż, relikt zamierzchłej epoki i w duchu „dobrej zmiany” dziarsko przystąpi do przekształcania organizacji pozarządowych w rządowe?

cyfhurcwqaapeod

Waldemar Mystkowski zastanawia się nad Alzheimerem PiS.

alzheimer

Mariusz Kamiński ma wiarygodność taką, jak człowiek ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Trzy lata bez zawiasów. Ale publiczność nie ułaskawiła Kamińskiego ani nie wymazała wyroku – dopowiedzmy nieprawomocnego przed apelacją.

Ułaskawienie to nie Alzheimer. Kamiński na zawsze pozostanie człowiekiem z wyrokiem bez zawiasów. Jak ktoś wyjdzie po 3 latach z więzienia, każdy z nas może spokojnie powiedzieć, jesteś jak Mariusz Kamiński, wiceprezes PiS, super-minister od służb specjalnych w rządzie Beaty Szydło. Taki jest autorytet Kamińskiego. Chyba że masz Alzheimera, wówczas nie powiesz, bo mózg sam z siebie w procesie degradacji ułaskawił Kamińskiego, wykasował jego wyrok. I ten „łaskawca” rzecze na temat pisowskiego sędziego Mariusza Muszyńskiego wybranego do Trybunału Konstytucyjnego, że „nie ma żadnych przeszkód formalnych, aby pan profesor Muszyński mógł sprawować funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego”.

cybwj5bxgaaglue

Co byłoby formalną przeszkodą – tego nie wyjawił Kamiński. Mariusz Muszyński jest podejrzewany, że w latach 90. był oficerem UOP, czyli wywiadu, przechodził szkolenie szpiegowskie w ośrodku w Starych Kiejkutach i jako agent pracował w ambasadzie polskiej w Berlinie. To wyśledzili w biografii Muszyńskiego dziennikarze „Wyborczej”. I temu nie zaprzeczył „ułaskawiony” Kamiński, ani sam podejrzewany o agenturalną działalność Muszyński.

Przypatrzmy się teraz prawu i Muszyńskiego pozycjonowaniu się do prawa i moralności. Prawo mówi, że nie można publicznie wyznawać informacji tajnych – co też uczynił Muszyński. Prawo mówi – że kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego musi wyjawić prawdę o swoim życiorysie. Skłamał, a prawda prawna jest jak przysięga. Co więc z tego wynika? Logika – nauka z klasycznej Grecji – w tym wypadku stwierdza, że Muszyński nie miał prawa kandydować na sędziego TK, bo skłamał, złamał przysięgę.

cyigpkpxgaaldkv

Nie wymagam wiedzy logicznej i umiejętności posługiwania się „czystym rozumem” (Kant – taki filozof) od Kamińskiego, bo  wyrobiłem sobie o nim zdanie, słuchając jego kulawych retorycznie wywodów. Wymagam jednak od prawnika Muszyńskiego minimum przyzwoitości. A nie jest przyzwoitym. Dla mnie jest to immoralność. O tym wiele napisano, zarówno w literaturze przedmiotu i pięknej. Ktoś taki jak Muszyński, jeżeli nie potrafi sam zrezygnować z pełnienia funkcji tak odpowiedzialnej pod względem fachowym, prawnym, moralnym i intelektualnym, to instytucje państwa powinny zrobić to za niego i wydalić go ze swoich organizmów.

Muszyński nigdy nie powinien być osobą zaufania publicznego, osobą reprezentującą autorytet państwa. A jest. I to nie tylko sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ale Trybunału Stanu i – achtung! achtung! – Komisji Weneckiej.

Na co choruje państwo PiS? Na Alzheimera.

diavolo

Kleofas Wieniawa pisze o nielocie Magierowski i jego Dudzie.

magierowski-i-jego-duda

Jak to możliwe, aby takie nieloty żurnalistyczne, jak Marek Magierowski, były obecne w przestrzeni publicznej. Ba, nawet mówią gdzieś po programach. Bodaj taki Magierowski nie wydalił ze swoich szarych komórek żadnej oryginalnej myśli, a świeci inteligencją odblaskowo.

Spsiało dziennikarstwo i polityka. Taki ktoś mówi, że „prof. Rzepliński wypowiadał się wielokrotnie w sposób stricte polityczny”.

A czym zajmuje się sędzia Anrzej Rzepliński? Nie aktami politycznymi? A czym jest Konstytucja RP? Wydając sąd nad ustawą – co to jest? Poczytaj sobie Kanta, a nawet przeczytaj – nielocie – chociaż jedną książkę Rzeplińskiego.

A ja wypowiem się „w sposób stricte polityczny”? – Duda stanie przed Trybunałem Stanu. Stanie, bo zasłużył sobie marnością swojego charakteru.

A „przymioty” Dudy: brak formy, jest miazgą intelektualno-estetyczną. Wstyd Polsce przynosi. Na zewnatrz; bo u nas w kraju jest pośmiewiskiem. Wcale nie potrzeba do tego Dody.

cyhxpakwqaa5ljv

O formie warto przeczytać u Gombrowicza, u Witkacego. Polskę dopadło impotenctwo, takie jak Magierowski.

Duda do Rzeplińskiego to paznokieć do ręki. Nie dorośnie nigdy, bo dorasta się estetycznie i intelektualnie będąc młodzieńcem, a prezydenta mamy złamanego.

Duda jest materiałem na groteskowe opowiadanie. Dobry dziennikarz, jak niegdyś Marek Hłasko stworzy z jego zachowań i wypowiedzi burleskę.

cyijqusweaa1t1c

WIELKA SZKODA, ŻE ZNOWU MUSIMY WALCZYĆ O WOLNĄ POLSKĘ. Tym razem wolną od nienawiści, podziałów i głupoty.

cygf674xuaaomfe

PISancjum .

cwulqeixgaaob2a

Posłowie komisji polityki społecznej obradowali nad rządowym projektem ustawy „Za życiem”. Zakłada m.in. 4 tys. zł zasiłku dla kobiet, które zdecydują się urodzić chore dziecko. Poseł PiS chce, by zasiłek wypłacano kobietom, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Z przerażeniem myślę, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. – skomentowała posłanka PO Magdalena Kochan.

posel

Rządowy projekt ustawy „Za życiem” został opublikowany na stronach sejmowych. Zakłada m.in.:

* 4 tys. zł jednorazowego świadczenia (bez kryterium dochodowego) dla rodziców dzieci, u których lekarz stwierdzi wadę powstałą w okresie ciąży lub podczas porodu,

* prawo do badań prenatalnych,

* opiekę hospicjum,

* dostęp do lekarzy bez kolejki, a także pomoc psychologa i asystenta rodziny, który zajmie się koordynacją pomocy rodzinie, w której urodzi się chore dziecko.

(I ZNÓW PRZEKRACZAJĄ GRANICE ABSURDU)

cwvldirwiaa7onc

Opozycja ostro krytykuje. – 4 tys. Skąd taki cennik? Wielu osobom będzie źle się kojarzyć, bo 4 tys. to zasiłek pogrzebowy – mówiła posłanka PO Ewa Drozd w czasie obrad komisji. Podkreślała, że projekt dzieli matki niepełnosprawnych dzieci na te, które takie dzieci już mają, i te, które dopiero urodzą. – Te 4 tys. zł powinno dotyczyć wszystkich rodzin, które mają niepełnosprawne dzieci.

– Czy dziecko niedowidzące, niedosłyszące, z wadą serca też dostanie świadczenie? Definicja nieodwracalnej wady czy choroby zagrażającej życiu jest nieprecyzyjna – dodawała posłanka Magdalena Kochan (PO).

(WPISUJCIE. I OCENIAJCIE. NAGRODĄ BĘDZIE OWACJA OD WSZYSTKICH INTERNAUTÓW I OFICJALNY MEM Z NAZWĄ OD SOKUZBURAKA :))

cwwnnzvxaaalkj5

– Jedyną nowością w tym projekcie są 4 tys. zł zasiłku. Pozostałe propozycje istnieją w systemie od 1995 r. – mówiła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus.
Joanna Augustynowska (też z Nowoczesnej) pytała, dlaczego 4 tys. zł przysługuje jedynie w przypadku urodzenia żywego dziecka. – Dlaczego kobieta, która od początku jest pod opieką lekarza, wie, że płód ma wadę genetyczną i urodzi martwe dziecko, ma nie dostać tych pieniędzy? – pytała.

Z kolei Rajmund Miller z PO pytał, gdzie są propozycje pomocy dla rodzin w późniejszym okresie, bo przecież przynajmniej jeden z rodziców, żeby opiekować się chorym dzieckiem, będzie musiał zrezygnować z pracy.

Posłowie PiS oraz przedstawiciele ministerstwa odpowiadali wymijająco. Twierdzili, że projekt ustawy jest tylko pierwszym krokiem, za którym pójdą kolejne – ma to być m.in. przygotowany do końca roku kompleksowy program wsparcia. Konkrety jednak nie padły.

(TAKA PRAWDA O 4000+ )

cwzngqvxuaaeg8c

Kontrowersyjną propozycję zgłosił poseł PiS Piotr Uściński. Chce, by w ustawie uwzględnić także kobiety, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Zabrakło mi wsparcia dla tych rodzin. Chce, żeby Ministerstwo Zdrowia zgłosiło autopoprawkę.

Zarówno wiceminister zdrowia Krzysztof Michałkiewicz, jak i większość posłów przemilczała sprawę. Skomentowała ją posłanka Kochan z PO. – Propozycja uzupełnienia ustawy o ciąże z gwałtu budzi moje najdalej idące wątpliwości i z przerażeniem myślę, że może się zrealizować taki scenariusz, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. To jest przerażająca perspektywa – mówiła Kochan.

Wojciech Krzysztofiak na pl.blastingnews.com pisze:

krzysztof-pieczynski

Zamach stanu – 19 listopada 2016 roku Episkopat ustanowi Chrystusa królem i panem narodu

Kościół katolicki nawiązuje do idei Piusa XI – zwolennika generała Franco. Czy Polska stanie się kato-faszystowskim reżimem?

16 października we wszystkich kościołach w całej Polsce przeczytano list Konferencji Episkopatu Polski, w którym biskupi oznajmiają, że 19 listopada 2016 roku w Łagiewnikach Chrystus zostanie proklamowany królem i panem narodu polskiego. Akt intronizacji Chrystusa zostanie odczytany następnego dnia we wszystkich kościołach w Polsce. Episkopat Polski dokona więc symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w absolutną monarchię niewolniczo-religijną, w której wszyscy obywatele będą mieli swojego pana. Czy PiS poprze katolicki zamach stanu?

Idea intronizacji Chrystusa jest elementem kato-faszystowskiej ideologii reksizmu

Autorem pomysłu ustanawiania Chrystusa królem i panemposzczególnych narodów był papież Pius XI. Wsławił się on popieraniem generała Franco w Hiszpanii w latach 30-tych XX wieku, którego obwinia się za wymordowanie setek tysięcy zwolenników liberalizmu, socjalizmu i komunizmu. Pius XI również wspierał włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego oraz podpisał z Hitlerem konkordat.

Idee intronizacyjne Piusa XI zapoczątkowały w Belgii ruch polityczny reksizmu, na którego czele stał Leon Degrelle. Podczas wojny ten belgijski polityk organizował rekrutację do oddziałów Legionu Walońskiego oraz Waffen-SS. Za zasługi Degrelle został odznaczony przez samego Hitlera.

(KTO JEST ZA?)
cwwh1pwxcaasg59

W liście do wiernych biskupi piszą: „[…] naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem. Parafrazując myśl papieża Piusa XI z encykliki ‚Quas Primas’, można powiedzieć krótko: trzeba robić wszystko, by Chrystus panował”. Odwołując się do papieża, który jest oskarżany przez historyków o wspieranie faszyzmu i przyzwalanie na mordowanie w Hiszpanii ateistów, liberałów, socjalistów i komunistów, hierarchowie domagają się od obywateli naszego kraju podporządkowania całego życia i postępowania Jezusowi.

Wielka Pokuta w kontekście procesu intronizacji Chrystusa

Happening polityczny nazwany Wielką Pokutą, który został zorganizowany na Jasnej Górze, stanowi w kontekście listu KEP element mobilizacji wiernych przed planowanym, symbolicznym zamachem stanu. Częstochowskim tłumom, uczestniczącym w Wielkiej Pokucie, abp Gądecki powierzył misyjne zadanie nawracania obywateli na katolicyzm.

W innym dokumencie KEP czytamy: „Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana podejmuje biblijną formułę przymierza Boga z narodem /…/. Można też powiedzieć, że niejako podejmuje zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego: Zobowiązujemy się uczynić wszystko, ażeby Polska była rzeczywistym królestwem Maryi i jej Syna”.

Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, kapłani głoszą: „Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych”

(TRUDNO W TO UWIERZYĆ PO PROSTU… Kasa i opieka proboszcza :))

cwwmclrwiaac8m2

Czy członkowie KEP powinni zostać internowani?

Konstytucja RP ustanawia pluralizm światopoglądowy. Oznacza to, że nikt nie ma prawa przymuszać nikogo do uznania własnego światopoglądu. Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, polscy biskupi złamali Konstytucję, gdyż wypowiedź tego obrońcy hiszpańskiego i włoskiego faszyzmu nawołuje do przymusu akceptacji katolicyzmu. Nasza Konstytucja zabrania upowszechniania idei faszystowskich oraz zakazuje praktyk przymuszania obywateli do uznania jakiegokolwiek światopoglądu religijnego.

Ogłaszając Chrystusa królem i panem narodu polskiego, biskupi zainicjują proces chrystianizacji przestrzeni publicznej w naszym kraju. Ich religijny performans będzie funkcjonował jako apel do wiernych, w szczególności katechetów szkolnych, do podjęcia działań chrystianizacyjnych. Z punktu widzenia Konstytucji taka działalność jest pełzającym, ideologicznym zamachem stanu. Dlatego spiskowcy z Episkopatu powinni zostać prewencyjnie internowani.

MOŻNA POWIEDZIEĆ PRAWDĘ NA KONFERENCJI PRASOWEJ? MOŻNA 🙂 ———————

cwvhbmmxaaqjmpb

„Niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce” – takie listy od słuchaczy dostaje Wojciech Mann, jeden z legendarnych głosów Programu 3. Co zrobi?

mann

Mann udzielił wywiadu Magdzie Jethon, do stycznia szefowej programu 3., a teraz naczelnej portalu „koduj24”. Rozmawiają o Trójce, z której od początku roku, gdy PiS przejął media publiczne, odeszło wielu dziennikarzy. Jethon zwolniono pierwszą, potem m.in. Jerzego Sosnowskiego, Marcina Zaborskiego i Michała Nogasia. Na ich miejsce przyszli nowi, m.in. prawicowi publicyści Grzegorz Górny i Maciej Pawlicki.

Jethon pyta Manna, czy myśli o odejściu z Trójki. – Moja sytuacja jest dość skomplikowana. Robię nadal swoje audycje najlepiej, jak potrafię, bo cały czas mam, i to nie jest próba stworzenia sobie alibi, pewne poczucie odpowiedzialności wobec słuchaczy. Mam z nimi kontakt parę razy w tygodniu i ciągle słyszę: niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce. Stosunkowo mało otrzymuję listów, żebym się wypisał z tego radia. A w związku z tym, że nie jestem już podlotkiem, to przeżyłem różne okresy, systemy polityczne i wiem, że dobrze jest być ze słuchaczami. Oczywiście nie za wszelką cenę. Nie wiem, co może się jeszcze wydarzyć, ale specjalnie nie kryję się ze swoją krytyką zmian, które następują w Polsce – mówi Mann.

Tłumaczy, dlaczego chciał, żeby w porannym piątkowym „Zapraszamy do Trójki”, które prowadzi, nie było wywiadów Pawła Lisickiego z „Do Rzeczy”. – Nie postawiłem ultimatum, do takiego momentu nie doszło, przekazałem tylko bardzo, bardzo krytyczne i bardzo nasilone głosy dezaprobaty od słuchaczy – mówi Mann. Twierdzi, że chodziło to, że Lisicki „nie jest trójkowy”.

Czyli? – pyta Jethon.

– Nie żądaj ode mnie definicji. To trochę tak jak z muzyką. W dobrej orkiestrze fałszującego muzyka bardziej słychać niż w tandetnej. A Trójka była całkiem dobrą orkiestrą – odpowiada Mann.

wojciech-mann

Mówi o strachu panującym na Myśliwieckiej 3/5/7. – Powiem wyraźnie: jest atmosfera przygnębienia i zastraszenia. Oczywiście, inaczej się czuje ktoś taki jak ja, kto ma za sobą ileś lat pracy, jakiś dorobek i nie jest całkowicie zależny od honorarium Trójki, a inaczej osoba, która ma kredyty, rodzinę i konieczność przyniesienia miesięcznego honorarium. No to ci ludzie zwyczajnie się boją i myślę, że po prostu każdego dnia budzą się z lekkim strachem – mówi Mann.

Jethon pyta, czy ma ochotę przeciwko temu zaprotestować? Mann: „To trochę naiwne, bo oczywiście można na chwilę wystąpić i uzyskać jakiś krótkotrwały efekt i być może właśnie niektórzy liczą, że ja dokonam aktu samospalenia i przejdę do historii jako człowiek, który w ten sposób wyraził swój protest. Ja jednak dość racjonalnie podchodzę do tego i powtarzam, przeszedłem już parę okresów złych i potem przychodziły dobre i to nie jest jakiś pozytywizm z mojej strony, ale wiara, że to nie jeden mój jednostkowy gest, ale stopniowe przypominanie ludziom, co jest ważne, doprowadzi do tego, że oni sami poproszą niektórych o to, żeby sobie poszli”.

(Przyjdź 11 listopada o 12:30 na pl Gabriela Narutowicza w Warszawie!)

cww4looxuaqytjz

Mann przyznaje, że bardzo mu „żal tamtej atmosfery spokoju, pogodnego robienia radia, braku zagrożeń, obaw i oglądania się, czy ktoś niepowołany słucha naszej rozmowy. To jest bardzo nieprzyjemne, ta stęchlizna w powietrzu”. I życzy Trójce, by „’dobra zmiana’ przestała reperować to, co nie było zepsute”.

BRAWO ZA POMYSŁ I WYKONANIE :))) BRAWO MARTA FREJ BRAWO WARSZAWO!

cwwo7pqxaaasoua

Waldemar Mystkowski pisze o kolejnej „dobrej zmianie”: zamachu na NGO’sy.

ngosy

Nie wiadomo, po co powołano Radę Mediów Narodowych. Wydawało się, żeby odwołać Jacka Kurskiego z prezesa TVP, ale to nie przeszło, bo Jarosław Kaczyński zadecydował za RMN: nie odwołujemy Kurskiego…

Rada miała i ma inny najważniejszy cel – opracować projekt ustawy, jak nałożyć podatek na wszystkich Polaków – na tych, co nie mają telewizorów też – aby mimo upadku oglądalności i słuchalności media narodowe miały szmal na pisowską propagandę. Coś ten projekt fiskalny leży, bodaj z powodów prawno-logistycznych. Chcą włożyć rękę do naszych kieszeni, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Z przodu, z tyłu, a może przez nogawkę. W każdym razie będzie to podatek robiony na rympał.

(TYM SIĘ ZAJMIJCIE A NIE LIKWIDOWANIEM GIMNAZJÓW)

cwxoeqfxuaadq0u

Nie mając wiele do roboty, niektórzy członkowie RNM nudzą się i oglądają telewizję robioną przez Jacka Kurskiego. Rozumiem, że to ich obowiązek. Dlaczego jednak skarżą się na media narodowe, tj. na kaczystowskie? Ano dlatego, że nie wszyscy są z większości pisowskiej, nie jest nim wszak Juliusz Braun, zresztą poprzedni prezes TVP. Braun ogląda „Wiadomości” TVP i na nie się poskarżył. Skargi jednak nie wysłał do samego siebie, bo to jakoś tak durnowato, ale do KRRiT. Do drugiej takiej samej instytucji, która jednak jest umocowana konstytucyjnie, więc Kaczyński już dawno by ją zlikwidował, gdyby Trybunał Konstytucyjny nie bronił Konstytucji. Braun więc niedurnowato wysłał skargę na dyfamację – jest takie słowo, która po prostu znaczy oszczerstwo, zniesławianie – NGO’sów, tj. organizacji pozarządowych przez wspomniane „Wiadomości”.

(CZY CAŁA TA FATALNA ZMIANA MA WE KRWI TAKIE SZCZUCIE NIEPRAWDĄ?)

cwwvgepxuaenvdd

„Wiadomości” mają w dyfamacji wszystko, co nie pisowskie, ale Braun przyczepił się do organizacji pozarządowych i to do konkretnych przypadków. Wielce prawdopodobne, że NGO’sy będą następnym celem PiS, gdyż znajdują się poza kontrolą partii Kaczyńskiego i są jedną form aktywności obywateli. Braun powołuje się na szereg przykładów, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej piramidalnej bzdury, skonstruowanej przez „Wiadomości”. Mianowicie stowarzyszenia obywatelskie chciały wpłynąć na wyniki wyborów prezydenckich w 2015 roku i szkoliły w tym celu dziennikarzy TVP. Dowodem na to jakoby jest, iż do stowarzyszeń tych należały córki Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Rzeplińskiego. Mniejsza, że ta pierwsza z konkretnym stowarzyszeniem nie ma nic wspólnego od kilku lat, a oprócz tego członkiem innego szkolącego NGO’su jest żona Piotra Glińskiego, wicepremiera obecnego rządu.

W tym materiale „Wiadomości” i innych chodzi tylko o to, aby dokopać, aby pokazać dyfamację, bo Kaczyński w najbliższym czasie będzie chciał się prawnie rozprawić z KOD-em, Czarnym Protestem i innymi obywatelskimi organizacjami nie wyrażającymi zgody na bezprawie i degradację Polski.

Działalność organizacji pozarządowych może zostać prawnie ograniczona, a niektóre formy protestu zlikwidowane, prawo może skrępować działanie przez wielce restrykcyjne prawo. Ale NGO’sy i tak będą działać. W tym kontekście podoba mi się słowo dyfamacja, które może zastępować inne bardzo powszechne słowo określające tylną część ciała. NGO’sy więc powiedzą PiS-owi: a pocałujta nas w dyfamację.

To był aktor przez DUŻE „A”.

cwwjomswiaa5sxc