Posts Tagged ‘Obrzycko’

cwpvxxow8aaven3

Do incydentu doszło w lutym 2014 w kościele w Obrzycku koło Szamotuł w Wielkopolsce. Sąd okręgowy utrzymał decyzję sądu pierwszej instancji, który uznał księdza winnym – sprawę przypomniała ”Rzeczpospolita”.

cwprxgfxaaaimug

Podczas postępowania ksiądz nie przyznawał się do winy. „W czasie rozdawania komunii św. upuściłem komunikant, który spadł na posadzkę. Schyliłem się szybko, by nikt nie nadepnął, by nie doszło do profanacji. Schyliło się również dziecko, które odsunąłem ręką, by osobiście podnieść Najświętszą Hostię. To był mój obowiązek jako szafarza sakramentu, obowiązek wynikający z prawa kanonicznego, które nakazuje szafarzowi troskę o najdrobniejszą cząstkę konsekrowanej Hostii” – pisał w oświadczeniu, które można nadal zobaczyć na stronie parafii w Obrzycku.

„Medialny lincz”

Duchowny nie tylko bronił się przed zarzutami, ale również przeszedł do kontrataku. Jego zdaniem fałszywą informację o uderzeniu dziecka „podjęły media i rozpoczął się medialny lincz i wylewanie pomyj na jego głowę”.

„Kancelaria prawna, do której zwróciłem się o pomoc przygotowuje pozwy przeciw mediom o zniesławienie i przeciw wszystkim, którzy mnie oczerniają” – zapowiadał.

Śledztwo prowadzono na wniosek rodziców poszkodowanego dziecka, a także z oskarżenia publicznego. Prokurator uznał bowiem, że czynu dopuściła się osoba zajmująca wysoką pozycję w społeczności, w miejscu publicznym i przeciwko małoletniemu.

Sąd uznał jednak, że ksiądz dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej dziecka i skazał go na 5 tysięcy zł. grzywny. Obrona kapłana odwołała się od wyroku. Podnoszono, że ksiądz działał w stanie wyższej konieczności i domagano się powołania biegłego z zakresu doktryny Kościoła katolickiego, by ustalić, czy oskarżony miał obowiązek ratować hostię.

Samochód za 120 tys. zł

Oba wnioski zostały odrzucone w drugiej instancji. Sąd nie zgodził się również z tezą obrony, według której ksiądz będzie miał problem z zapłatą grzywny ze względu na miesięczny dochód dwukrotnie niższy od zasądzonej kary.

„Okazało się jednak, że nabył samochód o wartości 120 tys. złotych, a więc pojazd o wyższym niż przeciętny standardzie. To zdaniem Sądu budzi poważne zastrzeżenia co do rzeczywistej wysokości osiąganych przez niego dochodów” – pisze „Rzeczpospolita”.

cwqew8ww8aa4xw_

(PRZYPOMINAMY O LEPSZYM SORCIE STRAŻNIKÓW KONSTYTUCJI, KTÓRY SZYKUJE SIĘ DO PRZEJĘCIA TRYBUNAŁU)

cwp2k8_xuaawpph

A to jeswzcze lepsze.

gosiewska

Janusz Korwin-Mikke (dla tych którzy zapomnieli – taki pan w muszce) mówił, że idzie do Parlamentu Europejskiego niszczyć UE od środka za jej pieniądze. Chyba ma nowego sojusznika, bo posłanka do PE z PiS Beata Gosiewska uważa, że UE to tylko łagodniejsza forma komunizmu. Mimo tego bez mrugnięcia okiem w zeszłym roku przyjęła od niej prawie 100 tysięcy euro.

35 TYSIĘCY Z UE CO MIESIĄC. A PRZECIEŻ CHCE JESZCZE 5 MILIONÓW EXTRA PREMII. NAM JUŻ ZABRAKŁO SŁÓW…
cwsa4wvwqaaw8zw

– Unia Europejska zmierza w bardzo złym kierunku. Tak naprawdę jest to mniej totalitarna forma ustroju komunistycznego – orzekła Beata Gosiewska z Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z Telewizją Trwam. I w sumie nie byłoby w tym nic zaskakującego – politycy PiS często licytują się na eurosceptycyzm z Januszem Korwin-Mikkem i narodowcami. A miejsce udzielania wywiadu, czyli skrajnie antyunijna Telewizja Trwam, jeszcze mocniej skłania do zaostrzenia języka.

Ale jednak takie słowa z ust Beaty Gosiewskiej budzą niesmak. Bo to poseł do Parlamentu Europejskiego, więc polityk PiS codziennie pracuje w tym centrum totalitaryzmu. I jakoś żyje.

ONI BĘDĄ NA SWOIM MARSZU. A TY PRZYJDZIESZ NA SWÓJ?

cwsga7wweaeomoh

Jacek Żakowski pisze o pisowskiej próbie odwołania RPO Adama Bodnara. PiS zbada, czy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar „był bezstronny” w sprawie rekomendacji Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczących Polski – zapowiedziała rzeczniczka partii Beata Mazurek. Jeśli się okaże, że nie był bezstronny, PiS rozważy jego odwołanie.

pis

Andrzej Rzepliński „od dawna nie dba już o status bezstronnego sędziego”, pisze komentator „Rzeczpospolitej” Konrad Kołodziejski, robiąc z tego zarzut prezesowi TK.

Zarzut braku bezstronności to nowa broń PiS w walce o władzę absolutną. „Brak bezstronności” ma dać PiS pretekst do opanowania kolejnych instytucji polskiego państwa prawa i represjonowania tych, którzy stoją na jego straży. Zgodnie z putinowskim schematem po TK przyjdzie kolej na RPO, media, sądy, samorządy, trzeci sektor i opozycję.

Bezstronność to ważne kryterium oceny wielu osób. Nie tylko oceny formalnej, ale też moralnej. Sędzia, urzędnik, prokurator, dziennikarz, nawet pan prezydent i zasadniczo każdy uczciwy człowiek – z wyjątkiem adwokatów i autorów reklam – powinien być w swoich ocenach i decyzjach bezstronny – zwłaszcza kiedy się wypowiada publicznie.

Brak bezstronności to bardzo poważny zarzut. Sędzia, urzędnik, dziennikarz, który nie jest bezstronny, sprzeniewierza się funkcji – powinien się wstydzić i tracić posadę. Na przykład koledzy robiący teraz „Wiadomości” TVP i jawnie wysługujący się obecnej władzy dawno wylecieliby z TVP, gdyby byli dziennikarzami, a nie piarowcami PiS, i gdyby „Wiadomości” były programem informacyjnym, a nie biuletynem reklamowym władzy, przez nieporozumienie wciąż zaliczanym do programów informacyjnych.

cwqa22ew8aat-2v

Tam, gdzie bezstronność wciąż obowiązuje, łatwo też jednak o nieporozumienie. Wydając wyrok, sędzia przyznaje przecież rację jednej stronie. Więzienia pełne są „niewinnych”, bo każdy kryminalista, podobnie jak PiS, twierdzi, że sędzia był stronniczy, gdyż orzekając, opowiedział się po stronie oskarżenia. Gdyby taki był sens bezstronności, każdy sędzia traciłby ją z chwilą wydania każdego wyroku, każdy urzędnik z chwilą wydania jakiejkolwiek decyzji i każdy dziennikarz z chwilą przekazania jakiejkolwiek opinii lub informacji.

Takie absurdalne pojęcie bezstronności eksploatuje propaganda PiS, by ludziom zamieszać w głowach i ułatwić sobie skok na państwo. Bo bezstronność sędziego, urzędnika ani dziennikarza nie polega na tym, że nie przyznaje racji żadnej ze stron sporów, lecz na tym, że strony traktuje tak samo i ocenia je, kierując się tymi samymi zasadami. Dla sędziego TK źródłem tych zasad jest polska konstytucja. Dla innych sędziów – ustawy i konstytucja. Dla RPO – prawa człowieka opisane w konwencjach i konstytucji. Dla dziennikarza – publiczny interes. We wszystkich tych przypadkach bezstronność oznacza lojalność wobec zasad – a nie wobec osób lub organizacji. O braku bezstronności ani o stronniczości nie może być mowy, gdy którejś ze stron sporu przyznaje się rację, by – jak w przypadku Rzeplińskiego albo Bodnara – być po stronie zasad.

Czy słowa Ziobry z Polsat News nie są odpowiedzią na pytanie, dlaczego Duda uzależnił się od Kaczyńskiego?

cwpsmnoxaaaefng

Waldemar Mystkowski analizuje jak działa układ pisowski Macierewicz-Misiewicz-Ziobro.

kleofas-wieniawa

Bartłomiej Misiewicz dostał się w przyjazne prokuratorskie ręce po tym, jak Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie o próbie przekupstwa lokalnych polityków PO przez rzecznika (w stanie zawieszenia bądź dezinformacji) Antoniego Macierewicza.

Zawiadomienie zostało złożone w Bełchatowie, bo tam doszło do próby politycznej korupcji (za koalicję z PiS radni PO w Bełchatowie mieli dostać posady w państwowych spółkach). Po co jednak robiono reformę prokuratury? Po to, aby swoim nie stała się krzywda, bo wiadomo, że z góry są niewinni.

Nie mając więc zaufania do prokuratorów w Bełchatowie, system Ziobry zadziałał tak, iż śledztwo zostało przesunięte do Piotrkowa Trybunalskiego, aby mogło dostać się pod nadzór innego Misiewicza PiS, mianowicie beneficjentki reformy Ziobry, Magdaleny Witko. A kto to zacz? Swoja. Mianowicie Witko jest żoną Witko, a Marcin Witko to były poseł PiS. Co może się stać jednemu Misiewiczowi, gdy śledztwo prowadzi drugi Misiewicz z tego samego miotu?

Czyż to nie nazywa się układ i do tego jednego rytu, mianowicie rytu misiowatego. Misie mogą co najwyżej zrobić żółwika i dorwać się do beczki miodu. Jednak łyżkę dziegciu podali politycy Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk i Jan Grabiec, którzy na konferencji prasowej zaprezentowali filmik z konferencji prasowej Macierewicza i Witko, a prowadził ją Misiewicz.

cwpxwgoxcaa5zq7

Staje się więc jasnym, iż Macierewicz nie mylił się w swoich „przeczuciach”, gdy na wieść o śledztwie stwierdził, iż wykaże ono ”nieprawdziwość medialnych oskarżeń i próbę zorganizowania politycznej nagonki na PiS i dyrektora Bartłomieja Misiewicza”.

Tomczyk zapytał eufemistycznie: – „Czy nad całym postępowaniem został rozłożony parasol ochronny nad panem Misiewiczem? Czy tropiący układy sami tworzą jeden z nich?”. To jest układ swojaków. Jednym z haseł przedwojennej sanacji było, iż przyszedł „swój do swego po swoje”. W tym wypadku mamy taką samą praktykę. Swojska Polska kołtunów PiS. „Swoisty układ zamknięty” – jak określił rzecznik PO Jan Grabiec.

KISIELEWSKI, BARDZO AKTUALNY.

cwqla9kxuaegj7x