Posts Tagged ‘ONZ’

Ojkofobia czy kaczofobia?

Jarosław Kaczyński niczym tsunami wzbudził falę ojkofobii, która związana jest jednak z jego osobą i winna się nazywać właściwie – kaczofobią.

Ojkofobia rozlała się szerokim nurtem po Polsce i Polakach. Zdaje się, że dotyczy w głównej mierze tego, który ten termin upowszechnia – Jarosława Kaczyńskiego. Otóż prezes Kaczyński zaskarżył Lecha Wałęsę o to, że ten powiedział, iż prezes jest mimowolnym sprawcą katastrofy smoleńskiej, bo telefonicznie ponaglał brata Lecha do lądowania w Smoleńsku, a oprócz tego Wałęsa sugerował niedyspozycję psychiczną prezesa.

Wydawałoby się, że Kaczyński powinien w te pędy lecieć do sądu, gdy już wyznaczono termin rozprawy, lecz nadsyłał usprawiedliwienia, iż jest chory na kolano (acz nie na głowę). Wałęsa upierał się, że Kaczyński kłamie, bo w tym czasie bywał w górach (zdjęcia publikował Joachim Brudziński), a także obwożono go w ruchomym cyrku kampanii wyborczej PiS, aby wygłaszał krótkie przemówienia jako dyrektor pisowskiej menażerii i na dowód, że daleko mu do mauzoleum. Jednak prezes padł, znowu powędrował do szpitala leczyć kolano. Niestety, pojawił się kolejny termin, Kaczyński bohatersko wziął sobie to na klatę i zlecił metodę telekonferencji, stosowaną na świecie w szczególnych wypadkach, gdy przesłuchiwano bossów mafii.

Do zdalnego przesłuchania nie doszło, bo sprzęt też dostał ojkofobii, po prostu zwyczajnie padł, odmówił posłuszeństwa. Ojkofobia zdaje się, że dotknęła też Andrzeja Dudę, który został złapany na dalekim forum ONZ w Nowym Jorku, gdzie gęba mu się śmiała, bo udało mu się przysiąść do Donalda Tuska. Nie dziwię się Dudzie, który spotyka się zewsząd z ostracyzmem, a gdy zobaczył rodaka, to nie mógł powstrzymać się od pozytywnych emocji i dał temu upust z dala od kraju dotkniętego nie tylko ojkofobią.

Radość Dudy może mieć kilka den. Jedno z pytań może brzmieć – ciekawe, z kogo się naśmiewali Tusk i Duda, a jeszcze ciekawsze, czy ten ktoś będzie zadowolony… tym bardziej, że cierpi na kolano. Powyższe pytanie sformułował Roman Giertych.

Marek Migalski zaś postrzega inaczej: Tusk spalił Dudę, bo jeśli ktoś na tych uśmiechach stracił, to przecież Duda, nie Tusk, a zatem prezydent dał się podejść jak dziecko. Ale może być jeszcze inaczej. Duda nie daje już rady w kraju, być prezydentem to nie na jego brzemię. Może przeczytał „Fakt”, w którym piszą, że w wyborach prezydenckich Kaczyński nie wystawi jego, a Mateusza Morawieckiego.

I z kogo się śmiali? Rzecz jasna z prezesa, a Tusk ponadto ze swego byłego doradcy Morawieckiego. Każdy śmiałby się w Nowym Jorku, gdyby uświadomił sobie, jak w kraju męczą się w rynsztoku kłamstw Morawiecki z Kaczyńskim.

Zaś zupełnej ojkofobii dostał Naczelny Sąd Administracyjny, który nakazał wstrzymanie wykonania uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z wnioskami o powołanie sędziów Sądu Najwyższego do Izby Karnej SN.

Gdyby ojkofobia miała siłę kołka osikowego, to już mielibyśmy do czynienia z końcem chorych emocji godnych horroru, które wzbudził prezes Kaczyński. Wywołał do tablicy najwyższe gremia władzy sądowniczej, a te postanowiły, iż Zgromadzenia Ogólne sędziów dwóch izb Sądu Najwyższego zgodnie z nową ustawą o Sądzie Najwyższym zebrały się w celu wyboru następców swoich odesłanych w stan spoczynku prezesów Stanisława Zabłockiego i Józefa Iwulskiego. Efekt – sędziowie stwierdzili, że obaj nadal są prezesami izb.

Czyli ta pseudo reforma sądownictwa dokonana przez PiS jest guzik warta, oto legła w gruzach. Władza sądownicza działa zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej. W kraju prezes Kaczyński niczym tsunami wzbudził fale ojkofobii, która związana jest jednak z jego osobą i winna się nazywać właściwie – kaczofobią. Oj, kaczyzm nie podoba się nam i władzom unijnym, bo to po prostu swojska odmiana autokracji, która jest obca zachodnim wartościom.

PIĘKNE :)))

Dwa kolejne zaległe testy Waldemara Mystkowskiego.

Czy rząd PiS chce zrobić z nas pariasów współczesnego świata?

Dlaczego PiS tak zafascynowany jest śmiercią? Oto pisowski rząd złożył w Komitecie Praw Człowieka ONZ poprawki do Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Drugiego Protokołu Fakultatywnego (P-2) dotyczących przestrzegania prawa do życia.

Rząd PiS chce wykreślenia kilku zdań z Protokołu, które pozwoliłyby na możliwość wypowiedzenia go. A tym samym na możliwość przywrócenia kary śmierci. Ale te dokumenty ONZ uniemożliwiają wyjście z zapisanych w nim zobowiązań. Można wejść, a nie można z nich wyjść.

Rząd PiS sugeruje ONZ swoją interpretację, która kłóci się z obowiązującą wykładnią prawną. W Polsce PiS może sobie, jak chce interpretować Konstytucję (zresztą wbrew niej) i wprowadzać porządki niekonstytucyjne. Nie może tego jednak czynić w prawie międzynarodowym, które powstaje pod egidą ONZ i w innych instytucjach, jak Rada Europy i Komisja Europejska.

Jakie zatem kierują przesłanki PiS, które chce narzucić ONZ swoją interpretację? Przecież z tego powodu Turcja nie może stosować kary śmierci, którą zapowiadał Erdogan po próbie zamachu stanu z lata 2016 roku, a także nie może wyjść z Paktu i P-2 Korea Północna. Czy w zamyśle nie jest to, aby Polskę upodobnić do tych reżimów?

Jak ma się ta chęć PiS przywrócenia kary śmierci do podpisanych przez Polskę Protokołu nr 6 i nr 13 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (nr 6 znosi karę śmierci w czasie pokoju, nr 13 – absolutnie). Przecież ratyfikacja Protokołu 6 była warunkiem wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Jak należy odczytywać przymiarki PiS do wystąpienia z globalnych i europejskich aktów prawnych? Przywrócenie kary śmierci w Polsce skutkowałoby instytucjonalnie tym, że Polska wychodzi z Unii Europejskiej i Rady Europy. Czy już rozpoczęło się igranie PiS z naszym losem cywilizacyjnym? Ponadto Polacy i polskie interesy na całym świecie nie podlegałyby ochronie prawnej. Stalibyśmy się ludźmi podrzędnego sortu, pariasami współczesnego świata. Czy z tym igra PiS?

TO JEST TA ZASADNICZA RÓŻNICA

Dla PiS demokracją jest fasadą

Marek Kuchciński – informuję tych, którzy mogą go nie kojarzyć – jest marszałkiem Sejmu, czyli drugą osobą w państwie. Ale jest kimś zależnym od prezesa Kaczyńskiego, od sekretarzy, którzy na kartkach napiszą mu, co ma powiedzieć. Jest człowiekiem uzależnionym niemal we wszystkim, metaforycznie ujmując – jest narkomanem bezradności. Od jednego nie jest uzależniony – od rozumu.

Kuchciński nie powinien zdarzyć się w przestrzeni publicznej, jak nie powinien zdarzyć się Andrzej Duda jako prezydent. Ale się zdarzyli się… i co im zrobicie? Dlaczego tak się dzieje? Lekcja demokracji nie została przez wszystkich odrobiona. Przez nas, którzy wpisujemy się w idiom demokracji, bo ta samoczynnie winna gwarantować wolności obywatelskie, a zwłaszcza przez zwycięzców ostatnich wyborów demokratycznych, dla których umowy demokratyczne są fasadą.

Piszę o Kuchcińskim, bo marszałek był opublikować na Twitterze grafikę z sondażu CBOS, w którym to dał 6 punktów procentowych więcej PiS-owi, niż rzeczywiście uzyskała jego partia w badaniu CBOS (47 proc. w sondażu, u Kuchcińskiego – 53 proc.). Dlaczego? Nie wiem. Nie potrafię wniknąć w rozum tych, dla których fałsz jest codziennością.

Znamienne jest oszustwo, którego nie trzeba uprawiać, ale jednak do niego dochodzi. I tak PiS wg sondażu miałby większość parlamentarną, a może nawet 2/3, uprawniająca ich do zmian w Konstytucji. Dlaczego tak się dzieje?

Powracam do tego, co już pisałem, mianowicie opozycja specjalizuje się w pisologii, a sama nie stwarza programu pozytywnego dla Polek i Polaków. Nawet takiego programu minimum, aby zapewnić w nim wyborców, że utworzą wspólne listy.

Przede wszystkim – jak to się dzieje, że opozycja nie potrafi napisać programu własnego, tylko specjalizuje się w pisologii, czyli zwalczaniu mniej i więcej udatnie partii rządzącej? Tylko Joanna Mucha podjęła się napisania programu dla całej opozycji.

Pisałem już o tym i będę powracał. Posłanka Platformy Obywatelskiej w wywiadzie dla „Krytyki Politycznej” przestrzega swoich kolegów partyjnych i Nowoczesnej: – „Jeśli ktoś zakłada, że trup PiS-u sam przypłynie Wisłą, to niech nie liczy, że wydarzy się to przy okazji najbliższych wyborów”.

Ba, przedwczesne jest zadowolenie, że truchło władzy kruszeje w wyniku wojny Duda – Kaczyński i Duda – Macierewicz. Może stać się tak, że Duda wewnątrz tzw. zjednoczonej prawicy utworzy jakiś swój podmiot polityczny wraz z Jarosławem Gowinem i zajmie na scenie politycznej miejsce PO i Nowoczesnej. Niemożliwe?

PiS codziennie dla siebie odkrawa Polskę po kawałku. Robi to bez uszczerbku dla siebie – w poparciu wyborców. Znaleźliśmy się w sytuacji demokratycznego imposybilizmu, który trafnie opisuje Joanna Mucha we wspomnianym wywiadzie: – „Żadne demokratyczne państwo nie ma tylu bezpieczników, by się obronić, gdy cała władza wykonawcza trafia w ręce populistów. Jedynym sposobem obrony przed łamaniem Konstytucji, które dokonuje się w krótkim czasie na wielu płaszczyznach, jest chyba jakaś forma strajku generalnego. Natomiast kiedy mamy do czynienia z metodą „salami” – co obserwujemy w tej chwili – to trudno wybrać moment, w którym mówimy: „Nie, koniec, na więcej już nie pozwolimy”.

Wykazujemy niemoc w stosunku do uprawiających gwałt na demokracji. Gwałcący twierdzi, że gwałcony tego chce. I co zrobisz gwałtownikowi? Dajemy się wykorzystać, pora podjąć ofensywę na gwałcących. Ofensywę nieortodoksyjną demokratycznie, bo dla nich demokracja to fasada.

I CO WY NA TO, POLACY?

>>>

TAKIE PROSTE A TAK NAS ROZBAWIŁO :))) WAS TEŻ? 🙂

Wiceszef „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o dumie Kaczyńskiego, Macierewicza, Boeinga – Wacławie Berczyńskim. Ta sprawa nie ma precedensu w historii III RP. Dewastuje wiarygodność Polski jako członka NATO, a nawet zwykłego partnera handlowego.

Szefowie koncernu lotniczego Boeing mogą być pewnie dumni z inwestycji w swojego wieloletniego pracownika Wacława Berczyńskiego. Koszty jego studiów w Ameryce i udzielonego mu kredytu na zakup domu zwróciły się z niebotyczną nawiązką. Wacław Berczyński to dla Boeinga inwestycja o rentowności setek tysięcy procent.

Berczyński sam się przyznał „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, że to on „wykończył caracale”, czyli że doprowadził do unieważnienia przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. MON temu stanowczo zaprzecza. Niewiarygodny w sprawie caracali Berczyński jest za to wzorcem wiarygodności w sprawie bomby termobarycznej.

Unieważniony przetarg wygrała konkurencyjna wobec Boeinga europejska firma Airbus Helicopters. Berczyński miał ten przywilej, że przez wiele miesięcy za zgodą kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, a bez wymaganego certyfikatu miał dostęp do poufnej dokumentacji przetargowej. Nie wiadomo, co z nią robił i jak z niej korzystał. W Paryżu w trakcie konsultacji przetargowych służył Antoniemu Macierewiczowi za doradcę. Wartość niedoszłego kontraktu to 13,5 mld zł i drugie tyle w offsecie.

Cóż za zbieg okoliczności, że mniej więcej w tym samym czasie MON bez przetargu, tzn. z wolnej ręki, podpisał kontrakt z Boeingiem na dostawę trzech samolotów dla VIP-ów. Wartość kontraktu – 2,5 mld zł!

Gdy sprawa się wydała, Wacław Berczyński, a dla Macierewicza Wacek, nie niepokojony przez polską prokuraturę czy CBA po prostu poleciał za ocean, i tyle go widzieli.

Ta sprawa nie ma precedensu w historii III RP. Dewastuje wiarygodność Polski jako członka NATO, a nawet zwykłego partnera handlowego. Sprowadza Polskę do ligi krajów niepoważnych, rządzonych przez typy ludzkie znane z serii filmów „Gang Olsena”, choć nie tak dobroduszne.

To prawdziwa afera. Politycy opozycji, a zwłaszcza media, powinni wyjaśnić ją do samego spodu. Nie wolno pozwolić jej przyschnąć.

WIECIE ILE TON OŚMIORNICZEK MOŻNA ZJEŚĆ ZA 5 MLD ZŁ? TO JEST DOPIERO !!

Waldemar Mystkowski w dwóch tekstach.

Stowarzyszenie „Tama” pisze do Błaszczaka – pierwszego do ucha prezesa

W kraju rozum stanął na głowie i bynajmniej z tego powodu władza nie ma go więcej, bowiem u góry znalazły się cztery litery. Co z nimi mają począć obywatele? Obywatele – jako Polacy, obywatele ze stowarzyszeń takich, jak KOD i Obywatele RP, obywatele z opozycji wobec władzy postawionej na głowie. Czyż na głowie nie jest postawiony symbol białej róży, o którym wyraził się prezes PiS: „te białe róże to symbol nienawiści i głupoty”.

Jarosław Kaczyński raczej nie jest geniuszem, a wręcz przeciwnie. Nie potrafi więc przewartościować języka symboli, pojęć, a przede wszystkim języka polskiego. Z białą różą przyszli do niego ludzie, którzy w ten subtelny sposób zakomunikowali: gościu, przestań uprawiać makabreskę na trumnie brata. Masz problem, oddaj się w ręce fachowców, do których zaprowadzą cię pielęgniarze.

85. miesięcznica, a w zasadzie seans nienawiści na prospekcie nr 1 w Polsce (Krakowskie Przedmieście), to nie teatr plenerowy, turyści zagraniczni mogą bić brawo, bo takiego odjazdu nie mają u siebie. Zbiorowe naćpanie się haszem tylko w Polsce!

Moi rodacy muszą walczyć z takim postawieniem rozumu na głowie. Czy ktoś mógłby mi zakomunikować, co wniósł do dobra wspólnego „pan” Kaczyński? Rozglądam się i nie widzę, nawet retorycznie same plusy ujemne: gorszy sort, element animalny, białe róże jako symbole nienawiści.

Protestujący nie zakłócają żadnej miesięcznicy, to miesięcznica zakłóca porządek rozumu. Ani brat Jarosława – Lech Kaczyński – nie był bohaterem, ani nie zginął rok temu, gdyż siedem lat żałoby od 2010 roku to siedem lat klęski.

Kaczyński chce Polakom zaproponować nienormalność, rozum postawiony na głowie, zaś u góry owe cztery litery. Przeciw temu protestują normalni Polacy. Przeciw czterem literom jako rozumowi. Podczas ostatniej miesięcznicy zostali zatrzymani protestujący, a niektórym z nich postawione zostaną zarzuty zakłócenia porządku publicznego „uroczystości o charakterze religijnym”. Czyżby uroczysko pogańskie zostało przeniesione z Bemowa, a może z Tworek, na Krakowskie Przedmieście? Czujecie ten odjazd?

Przedstawiciele stowarzyszenia „Tama” skierowali list do ministra Mariusza Błaszczaka, w którym piszą: „Kłamstwem jest, że chcieliśmy uniemożliwić przejście osób uczestniczących w miesięcznicy. My wyrażamy swój pokojowy protest przeciwko wykorzystywaniu tragedii smoleńskiej do partykularnych interesów posła Kaczyńskiego i PiS-u”. Błaszczak to ten minister, który w występuje w „Uchu prezesa” jako Mariusz. To on pierwszy pluje do ucha Kaczyńskiego (pierwszy do ucha prezesa). Czy przekaże prezesowi, że z nim jest coś nie tak? Że stanął – drabinka z Tesco została zamieniona na podest z Castoramy – mu rozum na głowie?

No i najwartościowsze pytanie. Do jakiego ucha będzie mówił Mariusz z „Ucha…”? Do tego ucha u góry, czy u dołu, bo prezesa cztery litery znajdują się w miejscu głowy.

KANCELARIA PREZYDENTA OKREŚLIŁA WAŻNOŚĆ SPOTKAŃ DUDY

Kayah i trup Kurskiego

Niestety, na czele telewizji dawniej publicznej, a obecnie oględnie nazywając – gadzinówki – stoi niezbyt inteligentny człowiek Jacek Kurski. To, co zrobił z telewizją utrzymywaną z naszych pieniędzy, każdy „odważny” może zobaczyć.

Wszak odwagą jest zobaczyć nieprofesjonalizm, nieetyczność, amoralność. Zdecydowanie większą odwagę trzeba mieć dzisiaj w sobie niż w czasach Jerzego Urbana. Wówczas dotyczyła ona tylko programów informacyjnych, dzisiaj programów niemal wszystkich. Acz przestrzegałbym nazywać stan obecnej TVP dnem, bo posługując się Stanisławem Jerzym Lecem, możemy spod dna usłyszeć pukającego Jacka Kurskiego. Dno pasuje do tego człowieka, pasuje także znakomity wiersz Zbigniewa Herberta „Potęga smaku”.

Kurski nie wie, co mówi, lecz nie należy spodziewać się wiedzy semantycznej od kogoś, kto ponoć ocenił możliwość występu Kayah na 54. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu podczas zaplanowanego tam jubileuszu 50. lat na scenie Maryli Rodowicz. Człowiek z dna Kurski możliwość występu Kayah ocenił: „Po moim trupie”.

Czujecie? Dno, Kurski, trup. Tak! Czujecie zapachy rozkładające się z tego człowieka. Fetor kompetencji, człowiek, który niczego nie potrafi, któremu pan Bóg nie dał inteligencji, za to poczucie smaku (absmaku) na poziomie Zbigniewa Martyniuka.

Mogę wyrazić w tym miejscu pretensje do Maryli Rodowicz, iż nie odmówiła występu, mam jednak świadomość, iż za rok i dwa, będzie to jej 51. i 52 jubileusz. Mam świadomość, że tacy Kurscy z odpowiednim zapaszkiem z dna mają dokładnie gdzieś dobro kultury polskiej.

Kurski zostanie ze swoim trupem za zawsze, lecz nauczka nie powinna iść w las. Gdyby wieczność istniała, gdybyśmy przenosili się z bytu w niebyt w postaci, jaką znamy na tym padole łez, piekłem byłoby wysłuchiwanie talentów Martyniuka – bliskich Kurskiemu.

Piekło muzyczne jest wybrukowane Martyniukami. Piekło estetyczne i IQ – truchłami Jacka Kurskiego. Co wcześniej wydawało się niemożliwe, ale trzeba było czekać, aż po władzę sięgnie PiS. „Dziwny jest ten świat”.

DZIŚ POWINNI WZIĄĆ PRZYKŁAD Z MARSZAŁKA. ONR ZASŁUŻYŁ NA CAŁKOWITY NIEBYT. WSTYD, ŻE PiS NIC Z TYM NIE ROBI.

Kleofas Wieniawa pisze o kolejnym sukcesie PiS.

PiS to partia sukcesu. Czego się nie dotkną, zamieniają się w Midasa. To znaczy Midas prezes Kaczyński zamienia wszystko w kruszec.

A jak wiadomo złoto jest niejadalne, więc nie dziwmy się, że taki Waszczykowski jest niejadalny. Kononowicza jakoś przetrawisz, Waszykowski stanie w każdym gardle.

Był już jego sukces 1:27 (bo przecież sukcesem jest pokonać rozum, czego dowodem są kwiaty wręczane przez Kaczyńskiego na lotnisku Beacie Szydło).

Waszczykowski jako niestrawne złoto ogłosił, że „Polska nie spotkała się z fala krytyki przed ONZ”.

A kto śmiałby krytykować niestrawnego Waszczykowskiego? Jacyś rowerzyści, wegetarianie. a może Macron?

Rada Praw Człowieka przy ONZ wydała 185 rekomendacji dla Polski w „zakresie ochrony praw człowieka”. W języku tej organizacji – podobnie jak Komisji Europejskiej – są to zalecania, co należy poprawić, aby należeć do cywilizacji zachodniej.

Ładnie, prawda?

Był już sukces 1:27.

Teraz mamy sukces światowy – 1:185.

Komuna, jaka była, taka była. Wiedzieliśmy, że przyniesiona została na bagnetach z Moskwy. Ale PiS? Sami z siebie wykreowaliśmy to łajdactwo, takich Kononowiczów – przepraszam: Midasów – jak Waszczykowski i jego prezes symbolista (modernista) w zakresie metafory „białej róży”.

Grafomani? Proszę nie obrażać grafomanów.

JAKI PIĘKNY APEL WPROST Z CENTRALI PRAWYCH I SPRAWIEDLIWYCH. PROSZĄ ABY JUŻ NA NICH NIE GŁOSOWAĆ 🙂

>>>

Widzę tu tylko jednego człowieka chorego z nienawiści. Róże przeszkadzają mu tak bardzo, że o bracie zapomniał.

Policja zrobiła PISowi frekwencję na Marszu Smoleńskim 😂

SYMBOL GŁUPOTY? KTO WIE…

PiS zorganizował kolejną miesięcznicę smoleńską

Białe róże przyniesione przez Obywateli RP są dla Kaczyńskiego symbolem skrajnej nienawiści.

Zanim marsz uczestników miesięcznicy dotarł na Krakowskie Przedmieście minął kontrmanifestację Stowarzyszenia „Tama”. Jej uczestnicy zebrani na skwerze Hoovera przynieśli transparenty m.in. z takimi napisami: „Dość szczucia smoleńskim kłamstwem”„Kłamstwom smoleńskim stawiamy tamę” i parasolki z naklejonymi liczbami „27:1”.

To było chyba najkrótsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Właściwie całe zostało poświęcone… kontrmanifestacji zorganizowanej przez Obywateli RP. Nie przebierając w słowach Kaczyński stwierdził: – „To nowy wielki atak nienawiści. Białe róże są symbolem nienawiści, skrajnej nienawiści”.

Zapowiedział, że zwycięży tych, którzy – „są oszalali z nienawiści, ale będą pomniki i będzie prawda o Smoleńsku. Przyjdzie czas pełnej prawdy i wielka klęska tych, którzy nienawidzą. Oni nienawidzą Polski, ale Polska zwycięży”.

Nie sposób było nie zauważyć znacząco większej liczby policjantów zabezpieczających manifestację smoleńską. Trzeba także zauważyć pewną różnicę – nie ma już przenośnej drabinki, z której przemawiał Jarosław Kaczyński. Teraz ma do dyspozycji podest obity czarnym suknem.

Opluł piękny kwiat.Tak jak opluwa Polskę.

Dwa zaległe teksty Waldemara Mystkowskiego.

Rewizor ONZ przyjeżdża do rządu PiS

Rząd PiS odnosi kolejny sukces. Poprzednicy obecnych władz bardzo się starali, trzeba było jednak czekać na rząd Jarosława Kaczyńskiego (piszę to świadomie, bo Beata Szydło w ogóle nie jest zorientowana, o co w rządzeniu biega, może tylko popłakać się, jak na unijnym szczycie).

Do Polski przyjeżdża rewizor, tj. przedstawiciel ONZ ds. niezawisłości sądów. No, jak? Usta otwarte, język połknięty? Nie piszę do czytelników, ale do Marka Kuchcińskiego, który sprawuje urząd kompletnie do niego się nie nadając. Spieszę poinformować, jaki to urząd – marszałka Sejmu. Kuchciński otwierał usta, ale połknął język, a w każdym razie pierwszy punkt porządku obrad Sejmu. Połknął z popitką. I facetowi przeszło. Później zakąsi, acz niekoniecznie na sali sejmowej, bo może odbyć się na zupełnie innej sali i to z paragrafami.

Sejm miał zająć się ustawą, którą podporządkuje sądy politykom partii rządzącej. Czyli niezawisłość przeistoczyłaby się w zawisłość od Kaczyńskiego, a ten sądziłby po swojej sprawiedliwości. Kuchciński (facecik – przypominam) rozmawiał długo ze Zbigniewem Ziobrą, a następnie poinformował Konwent Seniorów, iż punkt pierwszy obrad spada z wokandy, tj. z obrad Sejmu (na wokandę to Kuchcińskiemu dopiero wejdą konkretne punkty z paragrafami; okazuje się, że ja też mylę porządki). Punktem pierwszym miało być pierwsze czytanie ustawy o odebraniu niezawisłości sądom.

Karnie w Sejmie stawił się cały rząd z pełniącą obowiązki Kaczyńskiego – Beatą Szydło. Gdy jednak facecik Kuchciński przeszedł bezszmerowo do punktu drugiego, ławy rządowe się opróżniły, sala sejmowa opustoszała. Projekt ustawy ma wejść na wokandę za dwa tygodnie.

Pewnikiem rząd udał się do wszystkim w Polsce znanego miejsca, z którego jest transmitowana groteska „Ucho prezesa”. Idę o zakład, że Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju jest o niebo lepszym prezesem, niż Jarosław Kaczyński, który przecież ma za sobą rolę w innym hicie „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”.

Trzymam się jednak mojego spostrzeżenia – rewizora. W „Uchu prezesa” na Nowogrodzkiej musi się odbywać narada z Adrianem (Dudą) pod drzwiami, ale ja wpadłem na pomysł, że mogę wcielić się w rewizora, podam się za Johna Doe z ONZ, egzemplarz Konstytucji RP mam, pomacham nim przed odpowiednimi nosami i zakomunikuję: już jestem.

Prezes wszak nie zna żadnego języka. Zobaczymy, co wskóram, acz ręce schowam za siebie, aby nie dać się w nie całować, nie lubię tej obleśności prezesa.

PRZEKAŻCIE DALEJ :))) MOŻE DOTRZE? SYMBOL GŁUPOTY PiS

Piotr i Paweł – pożyteczni idioci Putina

Dzięki takim postaciom, jak Stanisław Piotrowicz wiemy, na co chce mieć wpływ naród i kto go reprezentuje. Otóż naród chce wpłynąć na niezależności sądów, czyli pozbawić niezależności władzę sądzenia, a Piotrowicz jest tego narodu reprezentantem. Tym samym naród wg posła PiS odrzuca ustrój demokratyczny, w którym władza sądownicza jest niezależna od takich reprezentantów, jak Piotrowicz. Zatem naród zaprzeczył swojej woli, którą wyraził w referendum konstytucyjnym 25 maja 1997 roku, naród już nie ma takiej woli, jak wówczas – tak ocenił wolę narodu reprezentant jego Piotrowicz.

Jeszcze dalej posunęła się koleżanka Piotrowicza Krystyna Pawłowicz (o tym duecie pisowskim mówi się Piotr i Paweł), która usłyszawszy argument rzecznika Krajowej Rady Sądowniczej sędziego Waldemara Żuka, iż „jeżeli ten niekonstytucyjny projekt zostanie przyjęty, to kraje Unii Europejskiej mogą przestać uznawać wyroki polskich sądów”, z właściwą jej dezynwolturą stwierdziła: „to się wypiszemy z Unii”.

Powyższe wiekopomne dialogi i złote myśli padły na posiedzeniu komisji sprawiedliwości w Sejmie, gdzie został rekomendowany pakiet ustaw, które zostaną przegłosowane w środę na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Pojmowanie przez Piotrowicza i Pawłowicz Unii, Konstytucji i niezależności sądów właściwe jest samodzierżawcy na Kremlu Putinowi. Piotrowicz unieważnia referendum dotyczące konstytucji i samą Konstytucję RP, zaś Pawłowicz unieważnia inne referendum – w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i akces naszego kraju do tego organizmu cywilizacyjnego.

W ustawie pozbawiającej niezależności sądów PiS cofa nas do czasów PRL-u. Tak samo wówczas rozumiano konstytucję i władzę sądzenia, PZPR był osadzony na bagnetach Moskwy, dzisiaj PiS jest osadzony na cichym aplauzie Kremla.

Putin mógł się czuć przegranym w wyborach na prezydenta Francji, bo jego faworyta Marine Le Pen przerżnęła z kretesem, lecz Putin ma asa w rękawie: zwycięstwo PiS w Polsce w 2015 roku. To, czego nie zrobi Le Pen, zrobi dla Putina duet Piotr i Paweł PiS, zniszczą w Priwislanskim Kraju demokrację i wypiszą go z Unii Europejskiej.

Nieprzypadkowo spóźnione były gratulacje Andrzeja Dudy i Beaty Szydło dla Emmanuela Macrona po jego wygranej wyborczej. Ale po uchwaleniu ustawy o końcu niezależności Krajowej Rady Sądowniczej wystrzelą na Kremlu korki z butelek szampana, jak z armat. To będzie jedno wielkie spasiba Putina dla PiS.

Putin ma wystarczającą ilość pożytecznych idiotów – Piotrów i Pawłów, Andrzejów, Jarosławów, Antonich – w Priwislanskim Kraju.

NO TO MAMY KOLEJNY SYMBOL IV RP. SYMBOL GŁUPOTY I NIENAWIŚCI POSŁA KACZYŃSKIEGO.

Kleofas Wieniawa pisze o NIK-u, który zajmie się Macierewiczem.

Na Antoniego Macierewicza trzeba zbierać dowody. On sam będzie zacierał ślady, ale wszystkich nie zatrze, ludzi nie zlikwiduje.

Przyjdzie czas, że takiego człowieka trzeba będzie postawić przed sądem, aby nie dochodziło do wypaczeń politycznych.

Z pewnością adwokat Macierewicza zechce go obronić argumentem, że jest niespełna rozumu. Jest. Nawet w psychiatryku stworzyć mu warunki zakładu karnego, włącznie z kaftanem.

Dlatego nie jestem zdziwiony, iż przez komisję obrony przeszedł wniosek, aby NIK zbadał m.in. sprawę zakupu nowych samolotów dla VIP-ów przez MON.

Poparli go nawet posłowie PIS, czują swąd.

Tomasz Siemoniak komentuje: „Pierwszy raz w tej kadencji komisja obrony narodowej uwzględniła wnioski opozycji. Myślę, że to moment zupełnie przełomowy. Jeszcze dwa miesiące temu to było nie do pomyślenia”.

NIK jakieś dowody zbierze. Rosną papiery na Macierewicza. Polska przez takie postaci została złajdaczona. Macierewicz poczynił szkody na miarę przegranej wojny. A na to nie jest wystarczający Trybunał Stanu.

PAMIĘTAJCIE. W PAŃSTWIE PiS BIAŁE RÓŻE DAJEMY TYLKO WROGOM. CHYBA, ŻE MAMY W D…PIE TĘ CHORĄ ZASADĘ 🙂 TAK JAK DZIŚ U NAS.

Nic nowego… prezes znów jest bliżej prawdy , całej prawdy i gówno prawdy.

Z ostatniej chwili.

>>>

cxfvgr2xgaadxh0

Prawica zachwycona, burzony jest porządek świata. W Warszawie wygrał Kaczyński, w USA Donald Trump, a w następnym roku wybory we Francji i Niemczech. Kto wie, czy nie wygra Marie Le Pen. Wówczas Unia Europejska się sypnie.

Monika Olejnik drwi z naszych niepokornych. Wygraną Trumpa jest zachwycony Paweł Kukiz, porównuje się do niego. Chciałby z nim współpracować w walce z monopolem skorumpowanych elit. Salon „niepokornych” wyje z radości, nareszcie koniec z establishmentem.

salon

W Moskwie strzelają korki od szampana, podobnie jak u naszych prawicowców nad Wisłą. Salon niepokornych wyje z radości, że wygrał Donald Trump, nareszcie koniec z establishmentem.Nasi prawicowcy patrzą na Trumpa jak na proroka. To, że zatykają uszy, udając, że nie słyszeli tego, co Trump mówił na temat Rosji, to nie dziwi. Ale że tego nie słyszy minister spraw zagranicznych, to zaskakujące. Według ministra Waszczykowskiego postawa permisywizmu „róbta, co chceta” jest dla znacznej części Ameryki nie do przyjęcia. Najważniejsze, że skończy się wolność obyczajowa w Ameryce.A może warto pomyśleć o słowach Trumpa, który komentując oskarżenia Putina o zabójstwa dziennikarzy, odpowiedział: „Rządzi swoim krajem i jest jego przywódcą, w przeciwieństwie do tego, co mamy u siebie. Nasz kraj też jest odpowiedzialny za zabijanie”.

Nasza prawica, która nie znosi Rosji, jest zachwycona tym, że Trumpowi w zwycięstwie pomógł Kreml, bo Trump zwracał się do Rosji z prośbą, żeby mu pomogła w znalezieniu 30 tys. mejli.

Prawica ma w nosie seksizm Trumpa, jego wulgarne wypowiedzi na temat kobiet. Trump powiedział: „Jeśli Hillary Clinton nie jest w stanie zaspokoić męża, to jakim cudem zaspokoi Amerykę?”. Powiedział też „Gdyby Ivanka nie była moją córką, chętnie bym się z nią przespał”.

Naszych polityków prawicowych nie niepokoi to, że Trump podważa Sojusz Północnoatlantycki. Powiedział: „Zanim przyszedłbym im z pomocą, sprawdziłbym, czy wywiązują się ze swoich zobowiązań. Jeśli Rosja zaatakowałaby, zastanowiłbym się, czy im pomóc”.

Wygraną Trumpa jest zachwycony Paweł Kukiz, porównuje się do niego. Chciałby z nim współpracować w walce z monopolem skorumpowanych elit. „Wygrał pan – pisze w liście do Trumpa – wbrew wściekłym atakom stronniczych mediów”.

cw1jugbwgaiegmo

Co Donald Trump zrobi, zobaczymy. Był demokratą, potem republikaninem, potem znów demokratą i teraz znów republikaninem. Groził, że postawi mur na granicy z Meksykiem, co nawet zirytowało papieża Franciszka, który stwierdził: „Człowiek, który myśli o wznoszeniu murów, a nie buduje mostów, nie jest chrześcijaninem”. Ale tego nasza prawica nie zauważa, bo przecież sama by chciała zbudować mur, żeby ani jeden imigrant do nas nie trafił.

Słowa Trumpa z kampanii wyborczej – która była chyba najgorsza w historii Ameryki – nie niepokoją naszej prawicy. Bardziej się obruszają tym, że żona Donalda Tuska stwierdziła, że „dwóch Donaldów to za dużo”, o czym radośnie poinformował szef Rady Europejskiej.

Jeden z niepokornych redaktorów napisał, że od roku możemy śpiewać „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie”.

Amerykanie też mogą się cieszyć, że wróciła do nich ojczyzna. Donald Trump wystąpił w wielu filmach, grając epizody, teraz dostał rolę życia.

Jak mówi telewizja FOX, wygrała cicha większość, „byliśmy wyszydzani przez Hollywood, marginalizowani przez media, szykanowani i umniejszani przez genderowych rewolucjonistów. Donald Trump stał się przywódcą cichej większości. I teraz większość nie będzie już cicha”.

Może połączmy się z Ameryką, skoro Leśmian nie był godzien, żeby zostać patronem roku 2017, niech nim zostanie Donald Trump.

cxdrv-oxeaa65_f

Przypomnę dwa fragmenty genialnego wiersza Bolesława Leśmiana „Dziewczyna”, którego PiS nie chciał na patrona roku 2017.

lesmian

…A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie,

I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie…

Mówili o niej: „Łka, więc jest!” – I nic innego nie mówili,

I przeżegnali cały świat – i świat zadumał się w tej chwili…

Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!

I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?…

breaking

Zakończenie „Dziewczyny” zilustruję Stingiem, który zagrał w paryskiej sali koncertowej Bataclan. Rok temu dżihadyści dokonali tam zamachu, zabijając 90 osób.

Leśmian:

I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!

Lecz poza murem – nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!

Bo to był głos i tylko – głos, i nic nie było oprócz głosu!

Nic – tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!

Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,

Potężne młoty legły w rząd, na znak spełnionych godnie trudów.

I była zgroza nagłych cisz. I była próżnia w całym niebie!

A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

z20967012q

Krzysztof Skiba, satyryk, piosenkarz i publicysta, zabrał głos w sprawie decyzji prokuratury o ekshumacji wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

przypadek

W wideoklipie, który można obejrzeć w sieci, stanął po stronie tych, którzy sprzeciwiają się otwieraniu grobów swoich bliskich. Wskazał, że sprawcami traumy rodzin są politycy PiS, którzy nie licząc się z prawdą, forsują teorię o zamachu w Smoleńsku. Efekt? TVP odsunęła Skibę od prowadzenia programu ”W tyle wizji”, gdzie był jedynym komentatorem spoza popierającego obecny rząd mainstreamu.

Prawicowe media już usłużnie podpowiadają, że Skiba został wyrzucony „za drwiny z ofiar katastrofy smoleńskiej” i że „przekroczył kulturowe granice”.

Warto samemu ocenić ten występ. Dla mnie nie ma w nim żadnej drwiny ani przekroczenia granic. Są mocne zdania wiersza, z których najbardziej zapamiętałem dwa:

„Wykopać, zbezcześcić wbrew woli rodziny, sumienia nie mają te skur…ny/

Bo tak się robi karierę na trupach/

Z fałszywą troską i w brudnych butach/”.

W wystąpieniu Skiby czuję autentyczne emocje. Są w nim bezsilność, gorycz i wściekłość. Nikogo nie powinna zwieść satyryczna konwencja klipu. Ten błazen jest tu śmiertelnie poważny.

A granicę przekraczają ci, którzy na polityczne zlecenie, wbrew faktom, zdrowemu rozsądkowi i woli rodzin, podjęli tą barbarzyńską decyzję.

UWAGA. OGLĄDANIE TVPiS GROZI SKUTKAMI UBOCZNYMI.

cxdywmxxaaao7on

Waldemar Mystkowski pisze o ręce Kaczyńskiego, którą wyciąga.

reka

Jarosław Kaczyński wyciągnął rękę. Z prezesem PiS jest ten kłopot, że nie wiadomo, do kogo on ją wyciąga, a także w imię czego? Śmiem wątpić, że dobra wspólnego, ale nie będę takim uprzedzonym Polakiem czy też chrześcijaninem, aby tej ręki nie zauważyć.

Zacytuję prezesa i ustosunkuję się do jego ręki jako chrześcijanin, a ten wiadomo, dostanie w policzek, nadstawia drugi. Już nie raz dostałem – jak i zdecydowana większość rodaków – od tej wyciągniętej ręki (a to gorszym sortem, elementem animalnym, gestapo). Prezes jako władca prezydenta i pani premier wszak ma prawo do liczby mnogiej, więc nie mógł powiedzieć w osobie pojedynczej: – „Wyciągamy rękę do tych wszystkich, którzy niezależnie od różnic chcą silnej Polski, silnej Europy, chcą, by nasza cywilizacja chrześcijańska trwała, zwyciężała i rozszerzała się”.

Jako chrześcijanin nie żyłem w cywilizacji chrześcijańskiej, a jedynie europejskiej, zachodniej, w której była i jest religia chrześcijańska, zaś w Polsce po schizmie Lutra – katolicka. Używano pojęcia uniwersalności chrześcijańskiej, ale tylko wtedy, gdy Europa była pępkiem świata i panował ustrój feudalny, monarchiczny. Ale i wówczas nie używano terminu cywilizacji chrześcijańskiej. Rozszerzana była religia chrześcijańska na barbarzyńców za pomocą krucjat, nie zawsze zwyciężała, a nawet częściej przegrywała. Był to okres błędów i wypaczeń, a św. Jan Paweł II za ten okres ”prosił pokornie o przebaczenie”. Kaczyński jednak chce rozszerzać, pomija więc wielkim łukiem tego, który obok Lecha Wałęsy, ma największy wkład personalny w odzyskanie suwerenności Polski w 1989 roku.

Jeżeli Kaczyński chce rozszerzać, musi zostać jakimś papieżem i zlecić krucjatę swoim pomazańcom: Dudzie i Szydło. I zdaje się przestaje używać zasłony dymnej (mgieł smoleńskich), bo dalszy ciąg powyższego cytatu brzmi: „…chcą silnej Polski, chcą silnej Europy. Chcą, by nasza cywilizacja, o której mój śp. brat Lech Kaczyński powiedział, że jest najbardziej sprzyjającą człowiekowi spośród wszystkich”.

Nieprzypadkowo nie mamy wymienionego przykładu takich postaci, jak św. Augustyn, Jan Paweł II, tylko brat Lech, a zatem mówimy o rozszerzeniu nie chrześcijaństwa, ani nawet katolicyzmu, ale rytu kaczystowskiego. Dochodzimy więc do tego, iż tzw. apele smoleńskie mają sens, a także pomniki Lecha Kaczyńskiego, które będą spełniały rolę świątków, kaplic dla tej „cywilizacji chrześcijańskiej”rytu kaczystowskiego.

cw6jf5lxuaek_wg

Co więc w tej wyciągniętej ręce będzie miał prezes Kaczyński, aby rozszerzać tę cywilizację? Obawiam się, że to kolejny plaskacz, że nazwę to eufemistycznie. Prezes PiS używa takiej, a nie innej retoryki. Jest ona uboga w symbolikę i semantykę, jak każda tego rodzaju kazuistyka polityczna, lecz wołałbym, aby posługiwał się innymi szatami narracyjnymi, bo nie trzeba zbytniej biegłości, aby ściągnąć owe szaty i zobaczyć, że król prezes jest nagi, a w swojej nagości zdeformowany, tj. zakłamany.

I jeszcze jedno. Nie tylko ja, ale większość ludzi – wykluczam tych o wielu twarzach – ma tylko dwa policzki, nie mamy już co wystawiać przed wyciągniętą rękę prezesa. Ryszard Petru w kwestii tego rytu rozszerzającego się kaczyzmu nie ma aż takich kulturowych asocjacji jak ja, więc nie wyciąga swojej politycznej ręki ani nie nadstawia policzka („światełka w tunelu”), bo ma „poważne obawy”, że to „głównie gest Kozakiewicza, a nie podanie prawdziwej ręki”.

Jeszcze raz Kaczyński w szerszym kontekście. Pisał o tym Kleofas Wieniawa.

komitet

Już wyżej nikt nie może upomnieć rządu PiS, iż w Polsce brakuje praworządności. Ostatnie to eufemizm, bowiem mamy bezprawie.

Komitet Praw Człowieka działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych wypowiedział sie o trzech sprawach w Polsce, które szwankują (kolejny mój eufemizm).

ONZ apeluje o opublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego i naprawę jego, bo te zaincjowane ustawy nie prowadzą do tego, a wręcz przeciwnie. Ostatnia ustawa wręcz zaognia sytuację.

Komitet ONZ wypowiedział się też o braku dostępu do legalnej aborcji. A co robi PiS? 4 tys. zł obiecuje za urodzenie uszkodzonego dziecka, jeżeli kobiecie uda się dożyć, czyli w sam raz na trumnę. Tę ustawę można nazwać trumienną.

Trzecia sprawa to brak równego traktowania obywateli, dyskryminacja ze względu na rasę i orientację seksualną oraz rozpowszechniona mowa nienawiści. Będą nam zamykać stadiony i Facebooki.

Dzisiaj już jestem pewien, że Obrona Terytorialna jest przygotowaniem do zaprowadzenia reżimu kaczystowskiego. Kibole i ONR-owcy zostaną rzuceni przeciw społeczeństwu obywatelskiemu, m.in. przeciw KOD i Czarnemu Protestowi.

Doszło do „fascynującej” sytuacji, gdy w Sejmie uczczono pamięć wybitnego Polaka, Andrzeja Wajdy, który stanie w rzędzie obok Kochanowskiego, Mickiewicza, Gombrowicza.

Jarosław Kaczyński tak dał nogę z sali posiedzeń, iż wyrżnął o ostatni schodek.

cwb3clsweaafvgg

Taka nam nastała małość! Musimy sobie poradzić, bo wykluczenie z Zachodu i Unii Euroipejskiej zbliża się wielkimi krokami, wprost proporcjonalnymi do tych, którymi uciekał z Sejmu poseł K.

cw7pikuw8aekwxf

cwe94dqxgaattql

Deutsche Welle omawia artykuł z berlińskiego dziennika  „Tagesspiegel”, w którym opisane są perypetie polskiej ambasady bezskutecznie próbującej znaleźć kino na galowy pokaz „Smoleńska” w Berlinie.

tagesspiegel

„’Smoleńsk’ uważa się za pierwszy film propagandowy konserwatywnego rządu PiS” – pisze „Tagesspiegel”. „Prawdopodobnie nowy polski ambasador Andrzej Przyłębski wyobrażał sobie wieczór galowy w Berlinie jak imprezę w warszawskim Teatrze Wielkim we wrześniu – z przyjaznymi rządowi honorowymi goścmi ze świata polityki i kultury i falangą gorliwych i ideologicznie niezawodnych dziennikarzy”.

„Dziwaczna racja stanu”

„Ale z tego wszystkiego będą nici” – pisze berliński dziennik, wyjaśniając, że najpierw przed tygodniem kino Delphi wycofało się ze zgody na pokazanie filmu, a po kilku dniach odmówiło także kino Cubix, ogłoszone już alternatywną lokacją. „Jakoś wygląda na to, że film ten nie może znaleźć żadnego innego kina, pomimo, że w mieście przecież kin nie brakuje”.

(MACIEREWICZ ZASKOCZONY ALE SILNY, ZWARTY I GOTOWY DO ODPOWIEDZI )

cwnietcxeaas9f7

Dalej „Tagesspiegel” donosi, że faktycznie wszyscy wiedzą, że nie chodzi o bezpieczeństwo pokazu, tylko o kontrowersyjny film, który „wbrew wszelkim faktom, bez jakichkolwiek osłonek obrazuje tezę polskiego rządu, że samolot prezydencki stał się celem zamachu sterowanego przez Władimira Putina”. Wyjaśniając niemieckiemu czytelnikowi tło powstania „Smoleńska”, gazeta pisze: „Żałoba obecnego szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego z powodu śmierci jego brata stała się tymczasem jakąś przedziwną racją stanu”. I wyjaśnia, że mass media, a teraz także i kino, wbijają Polakom do głowy, że katastrofy nie spowodowała – jak udowodniono – lekkomyślność władczych pasażerów prezydenckiego samolotu.

„To, że niemieccy operatorzy kin jako gospodarze odmawiają organizacji takich koszmarnych, galowych przedstawień jest zrozumiałe” – czytamy na łamach „Tagesspiegel”. Gazeta w rozmowie z dyrekcją sieci kin Cinemaxx i CineStar dowiedziała się, że żadne z ich kin w Niemczech nie pokaże tego filmu. Także reprezentacyjne stołeczne kina, takie jak Urania, absolutnie wykluczyły „kiedykolwiek” projekcję „Smoleńska”.

(TAK MOCNEJ REAKCJI JESZCZE W SIECI NIE BYŁO. WCALE SIĘ NIE DZIWIMY. Ani słowa o szacunku…)

cwncs47xaaa3n00

Pod ochroną policji?

Ale polska ambasada nie popuszcza. Zapowiada nową próbę za kilka tygodni i, biorąc pod uwagę wysuwane zastrzeżenia kin w kwestiach bezpieczeństwa, chce – wobec powagi otrzymanych sygnałów – „wdrożyć odpowiednie kroki” – jak napisano w zagadkowym, piątkowym oświadczeniu.

Może to oznaczać przede wszystkim żądanie zmasowanej obecności policji, jeżeli na premierze miałoby się pojawić nie tylko kilkuset zaproszonych gości, ale i demonstranci, uważa dziennik. „Taka marsowa strategia obrony pasowałaby do wizerunku, na jaki już sobie zapracował nowy ambasador, który jako profesor filozofii jest nowicjuszem w tej branży” – ocenia dziennik.

cwm0gynweaitfgy

I wyjaśnia, że niedawno Przyłębski starł się z przewodniczącym Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Andreasem Vosskuhlem, który krytykowane w całej Europie, faktyczne pozbawienie władzy polskiego Trybunału Konstytucyjnego przez rząd PiS, dyplomatycznie określił jako „błędną drogę dla Europy, a tym samym także dla Polski”. Z kolei przy okazji odmowy pokazu „Smoleńska” ambasador stwierdził mało dyplomatycznie, że „przecież w taki wieczór nikt nie będzie od razu wysadzał się w powietrze”.

cwmya5hxgaacpqk

Jazda „ideologicznym rydwanem”?

I w taki to sposób cała awantura o „Smoleńsk” w Berlinie, uważnie obserwowana przez polskie mass media, stała się prawdziwą kompromitacją dla polskiego ambasadora, a wobec programatyczno-propagandowego tematu także dla obecnej polskiej władzy, podsumowuje autor artykułu Jan Schulz-Ojala.

Artykuł kończy konkluzją: „Za prorocze i mądre należy uznać stwierdzenie Pawła Potoroczyna, który niedawno bez uzasadnienia został zwolniony ze stanowiska dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza. Napisał on w pożegnalnej notce na Facebooku: „Obawiam się, że każdy kto wjedzie na międzynarodową scenę rydwanem ideologicznego odwetu zastanie zamknięte drzwi””.

LEPSZY SORT WIERNYCH NIE MUSI PRZESTRZEGAĆ PRAW KOŚCIOŁA

cwny4zkwqaaf-23

JAK MOŻNA TAK KŁAMAĆ???? A POTEM ZAPEWNE DO SPOWIEDZI…

cwnwxjtwiaayazp

Lech Wałęsa wezwał Unię Europejską do podjęcia „efektywnych działań” w celu ratowania demokracji w Polsce.

walesa-wzywa

„Domagam się efektywnych działań, łącznie z groźbą wykluczenia z Unii Europejskiej” – powiedział Lech Wałęsa w wywiadzie dla weekendowego dodatku dziennika „Sueddeutsche Zeitung” poświęconego Polsce. Zdaniem byłego prezydenta,jeśli któreś państwo członkowskie UE nie stosuje się do wspólnych reguł, powinna istnieć możliwość wykluczenia go ze wspólnoty.

Wałęsa zaatakował w wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata Lecha. Jak się wyraził, w latach dziewięćdziesiątych nie bez powodu zwolnił braci Kaczyńskich z zajmowanych stanowisk w kancelarii prezydenta. „Uważałem ich za niebezpiecznych i doszedłem do wniosku, że trzeba ich pozbawić tych stanowisk, na których mogą podejmować ważne polityczne decyzje. Są oni niepewni, zakompleksieni i dlatego patrzą wstecz, a nie do przodu” – dodał Wałęsa w rozmowie z SZ.

cwm0isjxeaakrkj

Nawiązując do zwycięstwa wyborczego „Prawa i Sprawiedliwości” były prezydent powiedział, że „ludzie Kaczyńskiego sięgając po populizm i demagogię wprowadzili wiele zła i będą to kontynuować, aż nie zostaną zatrzymani. Polska znajduje się w ślepej uliczce i dlatego potrzebuje pomocy z całego świata” – stwierdził polski noblista. Jednocześnie zapowiedział, że będzie się starał doprowadzić do referendum w sprawie przyśpieszenia wyborów powszechnych.

cwnecp_xeaaynvs

PROKURATURA JUŻ NA ROZKAZ PREZESA… TERAZ CZAS NA TRYBUNAŁ I SĄDY. Stajemy się prywatnym państwem Kaczyńskiego.

cwnspocxuaavi8c

Waldemar Mystkowski pisze o płk. Adamie Mazgule, który apeluje do mundurowych w związku ze zbliżającym się 11 listopada.

bronmy

Pułkownik Adam Mazguła, choć emerytowany wojskowy, ma duży autorytet wśród czynnych wojskowych i przyjaciół, którzy chodzą z nim na marsze KOD! Pułkownik nie wątpi, iż Antoni Macierewicz wywęszył, kto z nim chodzi, nie są to jednak tchórze, którzy baliby się czystek, bo tak nazywa pokrętny język ministra obrony Antoniego Macierewicza: „Zmiany? Czytaj czystki”.

Mazguła cześniej apelował do żołnierzy, aby nie robili z siebie błaznów i nie oddawali honorów Bartłomiejowi Misiewiczowiczowi, które należą się wyższym oficerom i szefowi MON. Najsłynniejsze pozostaje pułkownikowskie pytanie po przynaniu przez przybudówkę pisowską Macierewiczowi Patrioty Roku: „a jakiego państwa?”

(NIKOMU NIE WOLNO PROTESTOWAĆ W TYM SAMYM MIEŚCIE CO PiS. KAŻDA PRÓBA PROTESTU BĘDZIE TRAKTOWANA JAKO PROWOKACJA.)

cwnm2bmxaamh9px

Pułkownik Mazguła jest czuły na larum patriotyczne, na standardy demokratyczne, które pod obecną władzą zanikają. Chwali się, że świat upomina się o te standardy – Komisja Wenecka, Komisja Europejska, a ostatnio nawet ONZ – lecz najważniejsze jest larum o standardy w ojczyźnie, to my mamy zadbać o to, aby powróciła pełna demokracja i prawo.

Pułkownik Mazguła dmie w surmy KOD-owskie, aby być słyszany wśród mundurowych. Zacytuję cały wpis facebookowy pułkownika, bo jest wezwaniem do rodaków w mundurach, aby stanęli w obronie wartości dla obywateli największych:

adam-mazgula-2

„Święto Niepodległości! – bronimy demokracji w mundurach!
11. listopada prezentujemy swoje mundury jako akt patriotyzmu i zaangażowania w historyczną sztafetę walki o wolność Polski!

Niech społeczeństwo demokratycznego państwa prawa jest pewne, że jesteśmy tu, gdzie potrzeba!

Proszę wszystkich żołnierzy (także rezerwistów i przebywających w stanie spoczynku), policjantów, strażaków, funkcjonariuszy Służby Więziennej i Straży Granicznej, harcerzy i członków umundurowanych organizacji patriotycznych, aby w mundurach zaprezentowali swoje przywiązanie do wartości demokratycznego państwa prawa!

Szczególnie chodzi o tą prezentację na niezależnych marszach i wiecach Komitetu Obrony Demokracji. Z dala od faszystowskich bojówek, które zawłaszczają prawo do prezentacji symboli narodowych, a siebie przedstawiają jako jedynych patriotów naszej ojczyzny.

Zwracam się do tych, którzy z jakiś powodów nie mogą włożyć swojego munduru. Załóżcie wzorem organizacji weteranów i kombatantów berety (nawet bez stopnia), czapki i furażerki do cywilnego ubrania. Załóżmy odznaczenia i medale! Pokażmy, w tym czasie pogardy dla prawdy i prawa gdzie jest Polska!

KOD nie jest partią polityczną.”

Pułkowniku Wołodyjowski!… przepraszam… pułkowniku Mazguła, dziękuję za larum patriotyczne.

cwnogh-w8aqefci

cwc25byw8aut6rm

To powiedziała dorosła osob:

Przez ostatnie godziny, jeśli nie dni, słyszeliśmy, że to ONZ nas krytykuje, a to wcale nie ONZ, tylko Komitet Praw Człowieka, który jest ciałem eksperckim ONZ-u. Oczywiście z tymi zarzutami się nie zgadzam. Podkreślę, że to opinia, która nie jest dla żadnego kraju wiążąca

– mówiła Beata Mazurek, rzecznik prasowy PiS, w „Dziś wieczorem” TVP Info.

mazurek

Dookreślmy osoba-gniot. Powiedzieć o takiej Mazurek, że jest durna – to mało. Takie osoby zaśmiecają przestrzeń publiczną.

IQ Kononowicza.

To jakby powiedzieć, że o prawie nie decydują prawnicy, tylko pijaczek spod jakiejś budki. Sami sobie sprawiliśmy takie Mazurki-Kononowicze.

Spojrzałem do Wikipedii, dowiedziałem się, że Mazurek jest z rocznika 1967, a wygląda jak babula.

PRZECZYTAJCIE TEKST:

cwh8mvuweaaew0n

A rzeczywistość wygląda następująco:

Komitet Praw Człowieka ONZ ogłosił rekomendacje w związku ze złożeniem przez Polskę VII sprawozdania z realizacji postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.

Ocena ONZ ma wpływ na wizerunek kraju na arenie międzynarodowej.

Ma też znaczenie dla decyzji, czy Polska zostanie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rząd PiS zabiega o to już od jakiegoś czasu, a prezydent Duda miał przedstawić ten postulat podczas wrześniowej wizyty w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.

Komitet Praw Człowieka wskazał 19 obszarów, w których Polska narusza prawa człowieka i 19 rekomendacji co do zmian, które powinna wprowadzić. Część z nich dotyczy naruszeń, które pojawiły się za obecnych rządów Prawa i Sprawiedliwości, a wśród nich:

  • decyzji Sejmu o zmniejszeniu budżetu biura Rzecznika Praw Obywatelskich, co zagraża zdolności do wykonywania jego obowiązków. Komitet zaleca jego podwyższenie;
  • nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z listopada i grudnia 2015 r. oraz lipca 2016 r., lekceważenia wyroków Trybunału, odmowy ich publikacji przez premier Szydło oraz odmowy powołania sędziów TK przez prezydenta. Komitet zaleca publikację i realizację wszystkich wyroków Trybunału oraz powstrzymanie się od działań ograniczających jego funkcjonowanie;
  • ustawy antyterrorystycznej z 2016 r., która zawiera zbyt szeroką definicję terroryzmu. Komitet zaleca wprowadzenie regulacji, które nie pozwolą władzom na dowolne interpretowanie tego, czym jest „akt terrorystyczny” i ograniczą ich swobodę w naruszaniu praw zapisanych w Pakcie;
  • cudzoziemców wyznających islam (głównie Czeczenów), którym polska straż graniczna na przejściu w Terespolu uniemożliwia złożenie wniosków o przyznanie statusu uchodźcy oraz dużej liczby osób starających się o ochronę międzynarodową przetrzymywanych w ośrodkach dla cudzoziemców. Komitet zaleca, by z osadzania w ośrodkach zamkniętych korzystano tylko, gdy jest to konieczne i niedyskryminowanie cudzoziemców ze względu na wyznanie;
  • zwiększenia zależności publicznej telewizji i radia od władz. Komitet zaleca, by Polska zagwarantowała mediom publicznym wolność słowa;
  • dużej liczby nielegalnych aborcji i procedur utrudniających dostęp do aborcji legalnych – przede wszystkim przepisów o klauzuli sumienia, sprawiających, że aborcja jest niedostępna w całych regionach kraju. Komitet wyraził też zaniepokojenie zgłaszanymi ostatnio projektami ustaw, mającymi jeszcze bardziej ograniczyć możliwość przerywania ciąży.

Komitet zaleca, by Polska zapewniła swoim obywatelkom realny dostęp do legalnej aborcji, nie zaostrzała prawa aborcyjnego i poszerzyła programy edukacji seksualnej oraz dostęp do skutecznej antykoncepcji.

cwhmwwzxeaabxhc

Część zaleceń Komitetu Praw Człowieka dotyczy problemów, które wskazywał Polsce już wcześniej i odpowiedzialne za nie były także poprzednie rządy, np.:

  • braku informacji o wynikach śledztwa w sprawie stosowania tortur w bazie CIA w Starych Kiejkutach w latach 2003 i 2005. Komitet zaleca, by Polska postarała się o dokładne i niezależne postępowanie w tej sprawie, a jego wyniki zostały ogłoszone publicznie w rozsądnym terminie;
  • rosnącej liczby przypadków przemocy, mowy nienawiści i dyskryminacji oraz niewystarczającej reakcji władz na to zjawisko. Komitet wytyka Polsce, że kodeks karny wciąż nie uwzględnia przestępstw z nienawiści ze względu na wiek, niepełnosprawność, orientację i tożsamość seksualną;
  • dużej liczby kobiet, będących ofiarami przemocy domowej. Komitet zaleca, by wzmocniono kontrolę nad postępowaniami wobec sprawców, a ofiarom zapewniono opiekę w schroniskach i centrach pomocy w całym kraju oraz organizację kampanii społecznej.

wiadomo-co

Komitet Praw Człowieka ONZ monitoruje okresowo, jak państwa sygnatariusze realizują Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Pakt ratyfikowało 168 państw, w tym Polska, która ratyfikowała go w roku 1977. Pakt zobowiązuje je do zapewnienia praw obywatelskich i politycznych takich jak m.in.: prawo do życia, wolność religii i swoboda wyznania, wolność słowa i zgromadzeń, prawo uczestniczenia w wyborze władzy, równość wobec prawa. Zobowiązane je także do składania regularnych sprawozdań do Komisji.

Delegacja polskiego rządu odpowiadała na pytania Komitetu odnośnie VII Sprawozdania w Genewie 17 i 18 października 2016 r.

„DOBRA ZMIANA” OBIECAŁA PROCESY, WYROKI. BRAKUJE TYLKO PUBLICZNYCH KAR I EGZEKUCJI…

cwimhz6wiaai-zx

Donald Tusk w żartobliwy sposób odniósł się do wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczony i kandydata Republikanów, Donalda Trumpa.

Na Twitterze przytoczył cytat ze swojej żony: „Jeden Donald to więcej niż trzeba!”.

donald-tusk

 

„Zróbcie sobie test DNA, bo może się okazać, że jesteście Żydami i co wtedy?” – pyta Maciej Maleńczuk w odezwie do narodowców, którą umieścił na swojej stronie na Facebooku.

cwe_fjmw8aav2xp

Były prezydent Bronisław Komorowski spotkał się z działaczami Komitetu Obrony Demokracji w Szczecinie. Zapewnił, że weźmie udział w marszu 11 listopada w Warszawie. Odnosząc się do bieżącej sytuacji w Polsce z ubolewaniem powiedział, że „szkoda Polski na rządy radykałów, którzy stworzyli wrażenie, że można nasz kraj budować w oderwaniu od tego, co jest wielkim sukcesem minionego 25-lecia, czyli w oderwaniu od procesu integracji europejskiej, przyjaźni i relacji sąsiedzkich oraz logiki wolnego rynku”. Podczas debaty „Porozmawiajmy o Polsce”, zorganizowanej przez zachodniopomorski oddział KOD, mówił o obecnie rządzących, że życzy im, by ten „polityczny eksperyment zakończył się jak najszybciej, gdyż jest on zbyt kosztowny dla Polski” – powiedział Komorowski.

komorowski

Były prezydent podkreślił, że nie można budować bezpieczeństwa w oparciu o oderwane zupełnie koncepcje obronne, „mające niewiele wspólnego z myśleniem w kategoriach Sojuszu Północnoatlantyckiego”. Zarzucił rządzącym oderwanie od normalności w sytuacji trudnego funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. „Już czujemy, że kończy się bal, a zbliża się kac” – stwierdził Komorowski. – „Wchodzimy w etap, kiedy rząd zapowiada, że trzeba będzie podnosić podatki, opłaty i zwiększy się drenaż naszej kieszeni. Zachwiano ideę, że dobrobyt każdej rodziny zależy od zdolności do pracy. Powstało przekonanie, że nie trzeba pracować, bo ktoś nam da. Nigdzie nie zdarzyło się na świecie, aby jakiś naród zyskał dobrobyt, nie pracując ciężko. Należy nie tylko pracować ciężko, ale mądrze i efektywnie” – skonstatował.

(A WIECIE, ŻE CHCIELI PIENIĄDZE DLA HOSPICJÓW DAĆ NA FUNDUSZ KOŚCIELNY??? TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA!!! )

cwhz3tnxgaa2czt

Pytany o to, jak widzi przyszłość KOD-u, Komorowski odpowiedział, że stowarzyszenie nie powinno mieć aspiracji do zastąpienia partii politycznej, ale powinno zachować swój obywatelski charakter. – „Żeby współpracować nie musimy mieć takich samych poglądów. To jest szalenie dziś potrzebne. KOD – moim zdaniem – może wpływać na sposób zachowania i funkcjonowania partii politycznych. Może być katalizatorem różnych form współpracy” – dodał. Zapytany, czy zaryzykowałby ponowny start w wyborach prezydenckich powiedział, że nie ma takich planów. „Jestem człowiekiem spełnionym. Jestem przekonany, że powinien być lepszy kandydat. Ludzie nie chcą mieć do czynienia z politykami, którzy już raz przegrali. Dla nas wszystkich będzie lepiej, gdy uda nam się wykreować nową postać, wystarczająco atrakcyjną” – zaznaczył Komorowski.

Wyraził też przekonanie, że ”Jarosław Kaczyński posunie się do zmian w ordynacji wyborczej, nie tylko poprzez przykrojenie okręgów wyborczych pod kątem potrzeb PiS-u, ale również pójdzie w kierunku budowania formuły ordynacji mieszanej takiej, jaka jest w Niemczech”. Zdaniem Komorowskiego, szef PiS będzie też „chciał przyspawać do siebie środowisko Pawła Kukiza„.

Najnowszy Newsweek. Czy świat oszalał, rożne objawy tej samej choroby i intrygujące podobieństwo.

cwft1u2wqaaicnp

cwdlp6wweaexg-k

CAŁY ŚWIAT TO WIDZI… POLACY, OBUDŹCIE SIĘ .

cwcpjc0xuaedshi

• Większość posłów zagłosowała za rządowym programem „Za życiem”

sejm

Za ustawą opowiedziało się 267 posłów, 140 parlamentarzystów zagłosowało przeciwko, a 21 posłów się wstrzymało. Za projektem opowiedziały się niemal całe kluby PiS i PSL, część klubu Kukiz’15, a także jeden poseł PO Stanisław Lamczyk. Przeciwko była niemal cała Platforma Obywatelska i Nowoczesna, a także jeden poseł PiS Michał Cieślak.

cwdqjuhwiaazzzt

CAŁA PRAWDA O RÓŻNICY POMIĘDZY WOŚP A PiSem.

cwdpc6_wgaeero9

BEZDZIETNY, SAMOTNY – DECYDUJE O DZIECIACH I ICH MATKACH…

cwdhnonw8aadeb5

Niezależny i niezłomny, dziś czynny całą dobę.

cwcyqdhxuaenmp0

SĄ POWODY DO UŚMIECHU.

cwbqth7w8ae5omz

Macierewicz owraca kota ogonem, gdy mówi o bezużytecznej militarnie armii WOT (Wojskowej Obronie Terytorialnej), to V kolumna przeciw Polakom protestującym, przeciw KOD i Czarnemu Protestowi.

PiS przygotowuje się, aby nie oddać władzy.

macierewicztrwa

– Obecnie formowane są dowództwa 3 brygad i 4 batalionów. Do końca br. stan liczbowy WOT osiągnie co najmniej 3 tysiące żołnierzy. W roku 2017 zostaną sformowane 3 kolejne brygady z ok 18 tysiącami żołnierzy. Do roku 2019 stan osiągnie blisko 53 tysięcy żołnierzy w 17 brygadach – mówił w Sejmie Macierewicz.

– Tłumaczę to ze względu na zmasowaną, haniebną, kłamliwą akcję propagandową kierowana przeciwko bezpieczenstwu RP, a w szczególności przeciwko wprowadzeniu trzeciego rodzaju sil zbrojnych, pod hasłem kłamliwym, jakoby te wojska miałyby być rodzajem pospolitego ruszenia, jakoby miałyby być folwarkiem ministra obrony. Gdy ta propaganda jest popełniana przez dziennikarzy, którzy się na tym nie znają…. Ale to są wygłaszane z kamienną twarzą kłamstwa wygłaszane przez osoby pełniące najwyższe funkcje w aparacie zwierzchnictwa nad armia. Nie sposób ich nazwać inaczej, jak tylko świadomym działaniem na szkodę bezpieczeństwa państw.

– To ma taki sam sens, jakby powiedzieć, ze oddział w Lublińcu jest armią PiS, albo że GROM jest armią PiS. To jest jakiś absurd. Prawdziwy problem polega na czymś innym: to będzie rzeczywista emanacja patriotycznego poruszenia, z którym mamy do czynienia od dwóch lat. To będzie formacja bardzo związana ze społecznościami lokalnymi. Ludzie sami wzięli sprawy w swoje ręce, gdy PO nie reagowała, gdy nie dbała o bezpieczenstwa państwa – mówił w TVP Info Macierewicz.

JAKICH FACHOWCÓW MOŻNA MIEĆ ZA 500 ZŁ m-c? DLACZEGO MACIEREWICZ ROZBRAJA POLSKIE WOJSKO TWORZĄC NOWE POLSKIE „ORMO”?

cwbkmekwiauaxqk

piszemy

Episkopat Polski dokona symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w monarchię niewolniczo-religijną…

cwcxlotwgaagix1

„Piotrowicz powinien skończyć w więzieniu” – Zbigniew Hołdys. Też tak uważamy. ——————

cwc1klixgai3mvk

Monika Olejnik pisze o kabareciarzach. Jeżeli suweren nie jest w stanie zrozumieć tego, co się dzieje, zawsze może liczyć na telewizję publiczną, która mu łopatologicznie wszystko objaśni. Nigdy kabareciarzom nie żyło się tak dobrze jak dziś.

koledzy

„Dobra zmiana” jest dobra. Dba o nasze dzieci, żeby miały 500+, dba o seniorów, żeby mieli darmowe leki (choć to blef). Ale propaganda jest najważniejsza. Jeżeli suweren nie jest w stanie zrozumieć tego, co się dzieje, zawsze może liczyć na telewizję publiczną, która mu łopatologicznie wszystko objaśni.

„Dobra zmiana” chce zreformować szkoły, zlikwidować gimnazja, po to żeby nasze dzieci były jeszcze mądrzejsze. Chce odpowiednio edukować seksualnie, dzięki ekspertce, która twierdzi, że antykoncepcja zwiększa rozwiązłość, hedonizm.

„Dobra zmiana” chce, żeby sędziowie byli zdrowi. Mogą pracować do 70. roku życia, a jeżeli będą chcieli dłużej, to muszą przedstawić zaświadczenie od lekarza, tylko nie wiadomo, która z chorób wykluczy ich z prowadzenia spraw.

„Dobra zmiana” stara się. Chciałaby podwyższyć kwotę wolną od podatku, ale projekt prezydenta poszedł do kosza, bo jak coś jest prezydenckie, to łatwiej z tym się rozstać.

Pan prezydent obiecywał, że kredytobiorcy będą spłacać franki po kursie z dnia, w którym go brali, ale nic z tego nie wyszło. Prezes „dobrej zmiany” powiedział, że ważna jest kondycja banków, pan prezydent winę zwalił na Brexit.

„Dobra zmiana” chce, żeby kobiety rodziły upośledzone dzieci, w zamian proponuje im jednorazowo 4 tys. zł. A jeszcze nowszy pomysł to 4 tys. za „dziecko z gwałtu”.

cwdkkv4wgaarhfe

„Dobra zmiana” dba o to, żebyśmy byli bezpieczni, choć na razie nawet na papierze nie ma helikopterów, ale szef obrony na pewno coś wymyśli.

Należy się przekonać do „dobrej zmiany”, bo jak wieści na łamach „Do Rzeczy” Marcin Wolski: „Koledzy, kiepsko obstawiacie. Obecna władza szybko się nie zmieni, może nawet nie za waszego życia. Dyrektor telewizji publicznej informuje, że skończył się czas agentów i lokajów ościennych mocarstw. Ci już nie wrócą. Znajdą się w obiektach karnych. Wyjdzie też na jaw pełny charakter wojny hybrydowej przeciwko Polsce, w której posłużono się wami. Tradycja użytecznych idiotów ma już trzysta lat”.

Może warto zamknąć oczy i uwierzyć w „dobrą zmianę”? Zwłaszcza że były kabareciarz obiecuje: nikt was nie będzie represjonował, co najwyżej telefony z propozycjami będą rzadziej dzwonić.

Janusz Anderman o Ogórek i Pawłowicz.

pawlowicz

Za galopadą wydarzeń w świecie olbrzymiej polityki nie sposób nadążyć. Zabrała choćby głos Magdalena Ogórek, która niedawno, niczym Jolasia Kiepska, miała takie pragnienie i zamarzenie, by z rekomendacji SLD zostać prezydentem kraju. Była o krok od sukcesu, nakosiła 2,38 proc. głosów, ale okazało się to za mało. Wobec tego zatoczyła się od płotu SLD aż pod bandę otaczającą PiS i po gruntownym przemyśleniu sprawy wydała oświadczenie: „Michnik musi odejść!”. To nowe pragnienie i zamarzenie uzasadniła: „Moim obowiązkiem jest mówienie, kto szkodzi Polsce. Adam Michnik szkodził Polsce!”. Niestety, Ogórek nie wskazała kierunku, w jakim Michnik powinien się udać, a bez tej wskazówki będzie mu trudno.

Panikarskie pytanie zadała posłanka PiS Pawłowicz: „Czy w Gdańsku w ogóle mieszkają jeszcze Polacy?”. Wyszło jej, że raczej nie, bo gdyby się uchowali, nigdy by się nie zgodzili „na antypolskie, nielojalne wobec swojej Ojczyzny demonstracyjne przedstawienie”. Posłanka miała na myśli (?) zorganizowanie, jak to zgrabnie ujęła, w „Niemieckiej Republice Gdańskiej” obchodów 30. rocznicy powstania Trybunału Konstytucyjnego. Jednym ze sponsorów jubileuszu była Fundacja Konrada Adenauera. W PRL-u Adenauer był pokazywany na plakatach jako podły Krzyżak, więc skojarzenia posłanki są w pełni zasadne.

(WSZYSCY WSTRZYMUJEMY SIĘ Z KOMENTARZAMI, PRAWDA? 🙂

cwbok-uwiaamzz_

Ponadto za pomocą wybornej polszczyzny Pawłowicz ujawniła swoje ostatnie pragnienie i zamarzenie: „Kto wreszcie zweryfikuje i odważnie ODBIERZE KONCESJĘ na nadawanie w Polsce programów TVN-owi za wykorzystanie koncesji sprzecznie z prawem PRZECIWKO państwu polskiemu, nadającemu jaskrawie kłamliwe przekazy”. Posłanka nie uściśliła, jakie kłamliwe przekazy nadaje państwo polskie, ale doprecyzowała, za co tę koncesję odebrać trzeba: „Za FASZYSTOWSKIE metody walki z Polską”.

Z kolei senator PiS Bielan, były rzecznik partii, wypowiedział się o sensie: „W sensie PR-u i komunikacji społecznej funkcja rzecznika PiS to chyba najgorsza praca w Polsce, bo jest się codziennie pod obstrzałem medialnym”. Wspomniał też, kogo podziwia i wcale nie jest to prezes, ale obecna rzeczniczka PiS. „Podziwiam panią poseł Mazurek za jej spokój, bardzo często udaje się jej utrzymać taki spokój”. Na marginesie: formy „obstrzał” i „ostrzał” są poprawne, ale bardziej na miejscu byłaby ta druga, „pod ostrzałem medialnym”. Gdyby poseł słowo „obstrzał” wymówił z niedbałą dykcją, rzeczniczka Mazurek zapomniałaby raz na zawsze, co to jest ten jej tak wychwalany olimpijski spokój.

Za to minister rozwoju i finansów Morawiecki, mówiąc o przyszłorocznym budżecie, wypowiedział niepokojące słowa: „Jestem w nim zakochany i jest to miłość odwzajemniona”.

Mamy do czynienia z mrocznym, ale i gorącym wyznaniem, lecz chucie ministra powinno się ostudzić. Może to i piękne uczucie, lecz nie rokuje na przyszłość – ten rozmiłowany w ministrze budżet jest rodzaju męskiego. Na 500 w żadnym razie nie można w efekcie liczyć.

cwaygqzweaau9w

Kaczyński tak spieprzał z sali sejmowej, gdy czczono pamięć Andrzeja Wajdy, że wykopyrtnął. Nie wiem, co z jego zębami.

o-wajdzie

Komentarz.

cwc3wkuwgaecids

Aż się prosi o komentarz…

cwdgin-xgaadwkw

OTO KOMENTARZ ROKU !!! LEPIEJ ZACHOWANIA NADPREZESA OPISAĆ SIĘ NIE DA. źródło:

cwb8-ifxuay3cvv

Waldemar Mystkowski o tym, jak ONZ zajmuje się władzą PiS.

onz

Najbardziej globalna instytucja wypowiedziała się o braku praworządności w Polsce – Komitet Praw Człowieka działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wyżej już niczego nie ma, chyba że uwzględnimy alternatywny świat Jarosława Kaczyńskiego – wówczas prezes może liczyć na ciemną stronę mocy i Dartha Vadera.

sdm

A tak wszyscy postponują władze PiS. Komitet przy ONZ obradował w październiku i wówczas wyraził zalecenia dla rządzącej władzy PiS, lecz Beata Szydło, ani nikt z jej otoczenia nie otworzył dzioba w tym temacie. Dopiero po publikacji na stronach internetowych ONZ odezwał się rzecznik rządu Rafał Bochenek, lecz ten nie mówił o istocie, ale o fobiach PiS, mianowicie o prezesie Trybunału Konstytucyjnego Andrzeju Rzeplińskim.

Komitet przy ONZ wystosował apel do rządu, aby publikował wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, aby zostały zainicjowane reformy, które uzdrowią sytuację, te podjęte jednak do tego nie prowadzą. Jakoś zgodny jest ten apel z zaleceniami Komisji Weneckiej, a przede wszystkim z wdrożoną procedurą praworządności Komisji Europejskiej. Świat widzi, jak niszczona jest w Polsce praworządność i łamana Konstytucja.

TAK ŹLE JESZCZE NIGDY W HISTORII POLSKI NIE BYŁO…

cwbhbfrwgae0ute

ONZ pisze też o braku dostępu do legalnej aborcji. Są takie regiony w Polsce, w których nie można jej dokonać, rośnie zatem podziemie aborcyjne. Kobiety nie mogą liczyć w tej kwestii na publiczną służbę zdrowia. Jakby na poparcie tej tezy, rząd przyjął ustawę 4 tys. zł za uszkodzone dziecka, czyli rząd PiS będzie płacił kobietom za narażanie swojego życia, a jak już uda się wyjść z takiej ciąży z życiem, to kobieta ma cierpieć wraz z dzieckiem za 4 tys. Równowartość trumny.

Komisja ONZ pisze ponadto, że prawo równego traktowania w Polsce nie zapewnia ochrony antydyskryminacyjnej. W Polsce wzrasta liczba incydentów na tle mowy nienawiści, dyskryminacji ze względu na rasę, orientację seksualną.

I co z tym kolejnym fantem zrobi PiS? Nic. Już jesteśmy chorym człowiekiem Unii Europejskiej. Przy jakimś kryzysie po prostu nas abortują z tego organizmu politycznego, jeżeli my, Polacy, nie poradzimy sobie z uszkodzoną władzą, wybraną demokratycznie, ale nie przestrzegającą demokracji.

Brejza w obronie Trybunału Konstytucyjnego.

cwc_tjjxuaa68vi