Posts Tagged ‘Polskie Radio 24’

c1jleuyxeaaykfq

Na Koduj24.pl Andrzej Karmiński publikuje Dekalog przywracania demokracji w 2017 roku. Na razie połowę, bo 5 „przykazań”.

dekalog

PO PIERWSZE – trzeba przestać mówić do siebie, a zacząć mówić do ludzi. Do wszystkich. I wyjaśnić im zrozumiałym językiem, że dla PiS często są tylko „ciemnym ludem”.

Nie pozwólmy, by PiS nabierał nas na swoje cwane chwyty. Nawet rozsądne media zaczynają już pisać o „obu stronach sporu”, a przecież nie ma żadnych „obu stron”: jest napastnik, który kradnie nam wolność i jest ofiara napaści. Trzeba też zdecydowanie reagować na fałszywą narrację o „kompromisie z obu stron”. A przecież to jest dokładnie tak, jakby ktoś ukradł ci stówę, a kiedy złapałeś go za rękę – zaproponował, że w ramach kompromisu odda ci dwie dychy. Trzeba pokazać ludziom, że nie jest kompromisem sytuacja, gdy bandzior przykłada ci pistolet do głowy, a potem zgadza się wyjąć z magazynka dwa naboje, nadal w ciebie celując. Przy każdej okazji i do znudzenia należy też obnażać naiwne wyjaśnienia i durne argumenty produkowane przez propagandę PiS. Na przykład ten, że mając przewagę umożliwiającą im nawet przegłosowanie opadów śniegu w lipcu, nie mogą zrealizować wszystkich obietnic wyborczych, bo opozycja nie pozwala. I jeszcze jedno – na inwektywy z PiS się nie wygra. Na kłamstwa też nie. Ale musimy jakoś reagować na przejawy pisowskiej hucpy. Nie wolno ich zbywać lekceważącym „oni tak już mają”. Tak mają, bo tak zaplanowali, licząc, że do wiernych trafi każda potwarz, a sprostowania nie będzie, bo opluty nie zniży się do polemiki z szalbierzem. Nie wolno więc puszczać mimo uszu insynuacji Kaczyńskiego, że „coś wie” o przestępczej działalności Tuska. Nie można się także godzić na nagminne obarczanie opozycji grzechami PiS. Przecież to żadna sztuka przygotować i upowszechnić wśród posłów listę obelg i pomówień autorstwa Kaczyńskiego czy Macierewicza – i cytować ją za każdym razem, gdy ktoś rozpłacze się przed kamerą nad losem rządzących, furt krzywdzonych i obrażanych przez wredną opozycję.

c1jym1-xgaas_nb

PO DRUGIE: nie wystarczy oceniać i krytykować poczynania PiS. Trzeba też proponować alternatywne rozwiązania.

Platforma powołała swój „gabinet cieni”. Ale agresywne poczynania rządzących zbliżyły ostatnio do siebie partie opozycyjne. Mogłyby porozumieć się w sprawie WSPÓLNEGO gabinetu cieni, dopraszając do składu także autorytety pozapartyjne. Ministrowie tego rządu-bis nie ograniczaliby się do recenzowania ustaw i decyzji władzy, ale poprawiali (lub demolowali) na bieżąco jej akty prawne. Ważne, by nie robić wrażenia, że wszystko, co PiS wymyśli jest złe i po zmianie władzy wystarczy wrócić do poprzedniego stanu prawnego. Dotychczasowe prawo nie było doskonałe, a w nowych ustawach też znaleźć można jakieś sensowne rozwiązania. Opozycyjny gabinet cieni musi spotykać się systematycznie, a każde posiedzenie kończyć konferencją prasową. Powinien tworzyć i publikować projekty dobrych ustaw – konkurencyjnych wobec uchwalanych aktualnie przez PiS i przywracających normalność, wraz z wyjaśnieniem, dlaczego takie rozwiązania są lepsze, mądrzejsze lub skuteczniejsze.

PiS NAKRĘCIŁ W POLSCE SPIRALĘ NIENAWIŚCI DO OBCOKRAJOWCÓW. I SĄ EFEKTY. PYTANIE, CZY TO JEST GŁUPOTA CZY PRYMITYWNE POLITYCZNE WYRACHOWANIE?

c1jsunexeaaxzns

PO TRZECIE: to nieprawda, że najpierw trzeba odsunąć PiS od władzy, a potem po nim posprzątać. Sprzątać, czyli niwelować lub osłabiać skutki złych zmian, należy na bieżąco.

Opozycja, wykorzystując spore poparcie społeczne, mogłaby na przykład przygotować listę fundacji i organizacji społecznych działających na rzecz rozwoju demokracji, a także organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, którym rząd (MSWiA) ograniczył lub cofnął dotacje. Wystąpienie do społeczeństwa z apelem, by w rozliczeniach PIT przekazywać 1% podatku za rok 2016 tym właśnie podmiotom, z pewnością pomogłoby uratować wiele NGO i sporo ich cennych inicjatyw. Konieczne byłoby tu przygotowanie odpowiednich tekstów rekomendacji. Przykład: „Tuż po wizycie prominentów z PiS u Łukaszenki bez żadnego wyjaśnienia cofnięto dotację dla Białoruskiego Towarzystwa Społeczno–Kulturalnego, a także transgranicznego radia Racja, których nie cierpi zaprzyjaźniony z marszałkiem Karczewskim miły i sympatyczny satrapa…”

PO CZWARTE: Przybliżyć władzę społeczeństwu, czyli ujawniać, kto nami rządzi.

500 plus, Mieszkanie plus, a nawet emerytury minus wielu ludziom nie kojarzą się z widmem krachu polskiej gospodarki. Lepszy wróbel w garści niż katastrofa na dachu. Ale Polacy, choć w imię bliższej ciału koszuli gotowi są wybaczać małe przekręty czy cwane obchodzenie prawa, to dla kolesiostwa nie mają zrozumienia, a dla cynicznych oszustów – litości. Spore wrażenie zrobiła lista „Misiewiczów” przygotowana przez Nowoczesną. Koniecznie trzeba ją uzupełniać, weryfikować i upowszechniać, przede wszystkim w społecznościach lokalnych. Ale warto pokusić się o przygotowanie drugiej listy, którą zatytułować można PARADA OSZUSTÓW. Warto punktować kłamstwa, które funkcjonariusze PiS głoszą przy każdej okazji w przemysłowych ilościach. Trzeba też konfrontować ich obecne opinie z wygłaszanymi przed wyborami. Trzeba cytować ich dramatyczne prognozy, które nigdy nie miały szans się spełnić. Trzeba zestawiać ich oceny z twardymi faktami. Choćby codziennie pytać Macierewicza, gdzie są te dwa śmigłowce, które miał kupić do końca roku. I koniecznie „promować” kanciarzy w ich środowiskach, wśród ich wyborców. Nie tylko w mediach i nie tylko w Internecie. Może czas wrócić do starej sprawdzonej metody komunikacji za pośrednictwem ulotek i plakatów? Z pewnością znajdzie się wielu ludzi, którzy dołożą się do sfinansowania tego przedsięwzięcia.

JAK MOŻNA TAK KPIĆ Z PROTESTUJĄCYCH POLAKÓW???

c1jukemxaaadu1x

PO PIĄTE: zero tolerancji dla łamania prawa!

PRL nie tylko indoktrynował, niszczył polską gospodarkę, kompromitował prawo i tępił zalążki demokracji. Moim zdaniem, najgorsze skutki przyniosła demoralizacja społeczeństwa. Państwowe dobro nie było wspólne, tylko „ich”, czyli nie moje. Oszukiwanie władzy stawało się czynem chwalebnym. Oportunizm warunkował awans i poprawę bytu. Donosicielstwo ubierało się w patriotyczne szaty… Po upadku komuny z wielkim trudem otrząsaliśmy się z aspołecznych cech, budując zręby społeczeństwa obywatelskiego. I oto nastał PiS, który znów pokazuje, że „nie matura, lecz chęć szczera…”, że są nasi, którym się należy, i obcy, którym trzeba dokopać, że władzy wszystko wolno, a co najważniejsze – że prawem nie jest to, co stanowi Konstytucja, tylko to, co władza uważa za zgodne z prawem. PiS idzie tropem PRL na bezczelnego, pod kościelnymi chorągwiami, z narodowymi symbolami, z oszukańczymi zaklęciami o niepodległości i sprawiedliwości, a łoskot bębnów w biało-czerwone prążki zagłusza głosy rozsądku wzywające do przywrócenia rządów prawa. Nie wolno dać się przekrzyczeć. Nie wolno lekceważyć żadnego przejawu naruszania podstaw państwa prawa. Każdy, kto przyczynia się do naruszania prawnego ładu, musi się liczyć z konsekwencjami. Dlatego uważam, że niezbędne jest przygotowanie i upowszechnienie profesjonalnych, dobrze umotywowanych projektów pozwów – aktów oskarżenia o przestępstwa przewidziane w Kodeksie Karnym oraz wniosków do Trybunału Stanu. Pisałem już o tym (http://koduj24.pl/sen-o-demokratycznej-polsce/), cytując kilkanaście paragrafów KK, które mogą stanowić podstawę oskarżeń. Dodam tylko, że nie przekonuje mnie argument, iż stawiając funkcjonariuszy PiS „pod ścianą”, zmusimy ich do eskalacji bezprawia i do zastosowania przemocy dla utrzymania władzy i uniknięcia kary. Warto zaryzykować każdą legalną groźbę, by uświadomić rządzącym, że nie są bezpieczni nawet w najliczniejszej grupie, bo powszechność łamania prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. A poza tym – każdy z nich ma szansę odwrotu, opisaną w Art. 23. §1 i 2 KK: „Nie podlega karze współdziałający, który dobrowolnie zapobiegł dokonaniu czynu zabronionego” oraz „Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w stosunku do współdziałającego, który dobrowolnie starał się zapobiec dokonaniu czynu zabronionego”. Nie wolno również dać się nabrać na głosy świętego oburzenia, że projekty aktów oskarżenia to groźby karalne. Art. 115 § 12 KK mówi bowiem, że „nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem”. A dodatkowo Art. 26. § 1. wyjaśnia: „Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”. Dobro poświęcone jest tu bezkarną hucpą grupy ludzi demolujących Polskę. Dobro ratowane – to nasza niknąca dziś wolność i ostatnie strzępy demokracji.

styczen2

MLECZKO JAK ZWYKLE W PUNKT 🙂 CAŁA OPOWIEŚĆ W JEDNYM, GENIALNYM OBRAZKU.

c1jj-vcxaaafah2

Waldemar Mystkowski pisze o noworocznym wywiadzie Kaczyńskiego.

kaczynski-zapowiada

11 stycznia 2017 stanie się to, do czego polityka partii Jarosława Kaczyńskiego zmierza od początku objęcia przez nią rządów. Demokrację będziemy mieli wg interpretacji prezesa PiS. Standardy będą wskazywać, że to koniec demokracji, forma zamordyzmu, Kaczyński i jego marionetki w kulawej dialektyce przekonywać, iż poszerzają wolność i demokrację.

Każda dziedzina działalności politycznej została zaanektowane przez PiS w sposób urągający rozumowi, ale z nim się w ogóle nie liczą. W wywiadzie dla Polskiego Radia 24 Kaczyński domyka swoją wersję demokracji, podaje strategię na najbliższy czas. Najważniejsze orzeczenie woli Kaczyńskiego to, że PiS nie potrzebuje opozycji, nie będzie kontrolowany przez media i społeczeństwo obywatelskie.

Jak opozycja i obywatele będą się upierać „przy swojej postawie”, zostaną poddani ocenie „wymiaru sprawiedliwości, prawa karnego”.

Uchwalenie budżetu 16 grudnia 2016 roku jest ostateczne, bo prezes orzekł, że było kworum: „nie ma politycznego pata” i stwierdzenie bodaj w tym wypadku najważniejsze: „dysponujemy kworum”.

Kaczyńskiemu większość parlamentarna zrównała się z kworum, opozycja do debaty mu nie jest potrzebna, nawet nie potrzebna jest sala plenarna Sejmu, wystarczy mu Sala Kolumnowa. Wszak została w niej przetestowana demokracja wg Kaczyńskiego, nie zostali dopuszczeni ani dziennikarze, ani politycy opozycyjni, a ci, którym udało się przedrzeć przez kordon straży marszałkowskiej, nie zostali dopuszczeni do stołu z marszałkiem, nie mogli zgłosić wniosków formalnych.

W wywiadzie dla PR 24 Kaczyński mówi nam: wybijcie sobie z głowy zapis kamer, nie zostanie ujawniony zapis z kluczowej kamery „ze względów bezpieczeństwa”, jak oświadczyła Kancelaria Sejmu. Jakież to zatem bezpieczeństwo? Krycie oszustwa PiS.

Ustawa budżetowa jest najważniejszą z ustaw, przy jej głosowaniu dochodzi do sprawdzenia czy rząd ma większość, czy nie. Przy tej ustawie prezydent nie ma prawa weta, musi ją podpisać, a gdyby nie została uchwalona, prezydent może rozwiązać parlament.

I o to chodzi. Najprawdopodobniej – mimo skandalicznych procedur – ustawa budżetowa nie została prawnie uchwalona. Pociąga to za sobą wielorakie możliwości prawne, włącznie z orzeczeniem przez Sąd Najwyższy, że budżet nie został przyjęty, a tym samym Polska nie ma rządu, stoi bezrządem.

W wypadku PiS „bezrząd” można odczytywać jako jednoosobową dyktaturę Jarosława Kaczyńskiego. Gdy 11 stycznia Senat przyjmie ustawę budżetową bez poprawek – zastosuje ten sam mechanizm jaki przyjął pisowski „Sejm” w Sali Kolumnowej, gdy nie dojdzie do debaty, rozpocznie się demokracja wg Kaczyńskiego, czyli dyktatura.

Tak należy odczytywać najnowszy wywiad Kaczyńskiego. 11 stycznia może być początkiem Nowego Roku 2017, początkiem Dyktatury, zakończone zostanie demolowanie instytucji demokratycznych, ziści się zapowiedź Kononowicza „niczego nie będzie”, oprócz woli Prezesa.

JAKIE PIĘKNE SCENARIUSZE PISZE NAM IV RP.

c1hmawxwgaaarr4

Kleofas Wieniawa także analizuje, co z tego wywiadu wynika.

kaczynski-nie

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Polskiego Radia 24 zapowiada, że będzie stał na straży swojego bezprawia, nie wykazuje żadnej ochoty do kompromisu, do stosowania prawa, a przede wszystkim normalności w polskim życiu publicznym.

Kaczyński uważa, że ma kworum (czyli połowę posłów w Sejmie plus jeden) i to pozwala mu niszczyć Polskę. W jakiejś części ma rację, zniszczony jest Trybunał Konstytucyjny, ma bezwolnego prezydenta Andrzeja Dudę, teraz zaprowadza funkcjonowanie Sejmu wg „widzimisię”.

Ten przeciętny intelektualnie człowiek narzuca swoją wolę krajowi.

Ustawa budżetowa została przegłosowana w Sali Kolumnowej bez wymaganego kworum (nie ma na to dowodów, a wręcz przeciwnie), została przyjęta bez udziału opozycji, która zaprotestowała przeciw poniżaniu jednego z jej członków, a zatem wszystkich reprezentantów kraju.

Kaczyński w owym wywiadzie imputuje, iż opozycji chodziło także o to, by „doszło do jakichś bardzo poważnych incydentów” ze strony osób protestujących przez Sejmem.

Otóż panie Kaczyński, protestują obywatele przeciw niszczeniu kraju przez takich, jak ty. Przed Sejmem większość obywateli jest wartościowsza od ciebie intelektualnie, moralnie i zwyczajnie po ludzku.

Ten wywiad pokazuje, z jakim człowiekiem i politykiem mamy do czynienia. Narzuca przegraną wg wzorca swojego przegranego życia.

Mogę mu współczuć, ale nie mogę współczuć Polsce, bo ona jest moją ojczyzną, w której interesie nie działa Kaczyński.

c1g5k9yxcaalmy0