Posts Tagged ‘Radio Maryja’

Morawiecki z syndromem żony Lota

Nie jestem zaskoczony postawą Mateusza Morawieckiego, zarówno podczas przesuniętego w czasie zjazdu PiS z okazji 3-lecia sprawowania rządów przez tę partię, ani podczas składania hołdu Tadeuszowi Rydzykowi w podczas innego zjazdu – rodzin Radia Maryja.

Morawiecki jest typowym słupem w życiu publicznym, można na nim powiesić obce mu wartości, a on je wygłosi jako własne. Jakie wyznaje poglądy obecny premier rządu RP? Raczej nie wiemy (bo może ich nie mieć), więcej można napisać o jego charakterze, a jest on nieciekawy.

Morawiecki był słupem w banku grupy Santader Bank Zachodni WBK, dzisiaj jest słupem Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej chciał być słupem u Donalda Tuska, ale ten poznał się na jego syndromie żony Lota (która zamieniła się w słup soli), zresztą określił go jako nie wychylającego się podczas dyskusji w gronie doradców, bo… trzeba było mówić własnym głosem. Dobrze to słychać na taśmie z podsłuchu w „Sowie & Przyjaciele”, na której przytakuje politykom Platformy, aby się im przypodobać.

Taki marny charakter, aby się dowartościować zostaje zwykle mitomanem. I tak z nim jest. Jeżeli oglądniemy się do tylu i przeanalizujemy postawy ważniejszych naszych polityków działających na scenie politycznej od 1989 roku sklasyfikujemy Morawieckiego, jako największego mitomana. Nawet jest lepszy w te klocki od samego prezesa PiS, który do swego mitomaństwa używa psychologicznego lustra, zamiast o sobie mówi o „wielkości” brata bliźniaka Lecha.

Jak to z mitomanami bywa, rozmijają się z rzeczywistością, bo żyją w alternatywie kłamstwa i służalczości wobec innych. Mitoman musi komuś się podlizać, komuś służyć, bo czuje się niepełnowartościowy. Przyjmuje za swoje inne wartości i stosuje się do zasady politycznej – wróg mojego przyjaciela jest moim wrogiem.

Świetnie to było słychać podczas wystąpienia Morawieckiego na zjeździe u Rydzyka, ten ostatni za pełnowartościowych Polaków uznaje swoje owieczki, a reszta to lewactwo. I tak podlizał się w hołdzie Rydzykowi premier rządu RP, zwrócił się do niebytu Matki Boskiej i w tej wierze podzielił Polaków wg mniemanej miłości do ojczyzny: „Matko Boska Nieustającej Pomocy, to jest moja wielka prośba, wielkie zawołanie. Miej w opiece naród cały. Również tych, którzy nie kochają Polski aż tak mocno jeszcze póki co, tak jak my tutaj, tak jak cała Rodzina Radia Maryja”.

To się dzieje tu i teraz, a nie w jakiejś przestrzeni średniowiecznej, to nie jest żart, ani mara piekielna. Słup Kaczyńskiego głosi poglądy iście szamańskie, zwraca się do postaci z rzeczywistości alternatywnej, nierealnej. Guzik mnie obchodzi w co wierzy Morawiecki, to jego prywatna sprawa, byle nie wygadał publicznie takich średniowiecznych bzdur i nie klasyfikował wg nich rodaków.

Tak sądził Kaczyński o Kościele katolickim w 1998 roku. Dzisiaj tak samo, ale zawarł z hierarchami i o. Tadeuszem Rydzykiem diabelski pakt.

cy0hao8weaacsu

Prezes PiS nadal tak o Rydzyku myśli, tylko, że dziś jest „dzierżawcą” elektoratu ciągle rydzykowego i musi trzymać buzie w ciup.

cyy0woiw8aqnhuh

W Toruniu wielkie święto. Radio Maryja świętuje swoje 25-lecie. Na obchodach jubileuszu rozgłośni, którą nieprzerwanie kieruje o. Tadeusz Rydzyk, pojawiły się tłumy fanów z całej Polski oraz liczna reprezentacja PiS.

Wśród gości znaleźli się m.in. prezydent Andrzej Duda, szef MON Antoni Macierewicz, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, minister środowiska Jan Szyszko i szefowa KPRM Beata Kempa.

„Nie byłoby takiego człowieka, gdyby nie tacy rodzice”

Ojciec Tadeusz Rydzyk, witając prezydenta, pozdrowił też jego rodzinę. – Pozdrawiam małżonkę, córkę i bardzo szlachetnych rodziców. Nie byłoby takiego człowieka, gdyby nie tacy rodzice. Właśnie rodzicom dziękuję. To jest zachęta dla wszystkich rodziców, żeby wasze dzieci były szlachetne, wielkie. Żeby ojczyzna się cieszyła, ludzie…. – mówił.

aneta-moscicka

Słowa otuchy dla Misiewicza

O. Tadeusz Rydzyk zwrócił się też do Bartłomieja Misiewicza. – Koniecznie wśród gości trzeba wymienić Bartłomieja Misiewicza. To jest konieczne dlatego, że ile Pana sponiewierają, to kto to zdoła znieść? Nie łamać się! Alleluja i do przodu! Piorun nie uderza w to, co jest małe. Ma Pan być wielki duchem! powiedział…

cyyeoeexgaaduke

SŁOWO O PEWNYCH URODZINACH.

cyykmnlwqae1kt1

„Der Spiegel” podsumował pierwszy rok rządów PiS. Tygodnik stwierdził, że rząd podporządkował już sobie sądy, aparat bezpieczeństwa i publiczne media i „zamierza sprawować władzę bez oglądania się na kontrolę”.

taka

Na łamach niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” ukazał się artykuł ”Gniewna większość”,  którego autor zastanawia się, co zadecydowało o zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych. Jan Puhl pisze o tym, że prezes PiS „obiecuje wyczerpanemu społeczeństwu ochronę przed globalizDeracją, co jest typowe dla prawicowego populizmu”. „Obiecuje też zemstę na aroganckich elitach”.

Kaczyński straszy Polaków

Zdaniem Puhla dzięki umiejętnemu posługiwaniu się stereotypami w rodzaju „UE niszczy cenną polską tradycję”, czy liberałowie „chcą zaszkodzić świętej ojczyźnie”, Kaczyński zgromadził wokół siebie „heterogeniczny ruch oburzonych”.
„Nastroje między Warszawa a Brukselą, Paryżem i Berlinem dawno nie były tak złe jak obecnie” – ocenia „Der Spiegel”.

Dziennikarz „Spiegla” pisze też, że o sukcesie PiS zdecydowało poparcie ludzi z klasy średniej: „To centrum (warstwy średnie) pomogły Kaczyńskiemu w zdobyciu władzy – urzędnicy, właściciele sklepów, rzemieślnicy, przede wszystkim z miejsc oddalonych od metropolii”.

„PiS zaatakował TK – niebezpieczne posunięcie”

Zdaniem Puhla Polska będzie w przyszłości krajem, w którym „rząd będzie sprawował władzę bez oglądania się na kontrolę”. „System wymiaru sprawiedliwości i aparat bezpieczeństwa są już podporządkowane – aż do ostatniego sędziego na prowincji. Wieczny kompleks bycia pomijanym będzie nadal określał relacje (Polski) z UE, Polska będzie więc trudnym partnerem. Warszawa nie będzie chciała przyjąć euro i będzie traktowała zagranicznych inwestorów z nieufnością” – podsumowuje Puhl.

Publiczne stacje telewizyjne i radiowe, a także liczne, częściowo państwowe przedsiębiorstwa zostały podporządkowane polityce rządu. Muzea, teatry, producenci filmowi mają w przyszłości dostawać dotacje tylko wtedy, gdy będą propagować narodowe treści. PiS zaatakował Trybunał Konstytucyjny i w praktyce go wyeliminował – niebezpieczne posunięcie

– wylicza niemiecki dziennikarz, podsumowując pierwszy rok rządów PiS.

cyysbytw8aaxg-o

TYM NA NIEDZIELĘ.

odezwa

Stop dewastacji Polski!

Niemal dokładnie rok temu, 12 grudnia, protestowaliśmy po raz pierwszy przeciwko paraliżowaniu prac Trybunału Konstytucyjnego i łamaniu Konstytucji przez rząd i Prezydenta.

Dziś wiemy, że rok rządów Prawa i Sprawiedliwości to przede wszystkim czas metodycznego niszczenia Polski, jej stosunków z sąsiadami i wizerunku na świecie. To czas podporządkowywania partyjnym interesom niemal wszystkich publicznych instytucji: sądów, prokuratury, służby cywilnej i wojska. Władza przejęła publiczne media i przekształciła je w prorządową tubę, która nie waha się kłamać i manipulować. PiS chce utrudnić nam gromadzenie się i protestowanie.

Dziś społeczeństwo polskie jest, jak nigdy dotąd, dotkliwie podzielone. Odczuwamy przede wszystkim gniew z powodu poczynań rządu, większości parlamentarnej oraz Prezydenta. Władza metodycznie niszczy to, co udało się wypracować przez ostatnie dekady. Niszczy też nas jako społeczeństwo – stawia jednych przeciwko drugim, próbuje nas podzielić i skłócić.

Przygotowywane bez żadnych konsultacji i przyjmowane pospiesznie niszczycielskie ustawy mają tylko jeden cel: zwiększenie władzy PiS-u kosztem wolności obywateli. Rząd PiS systematycznie rujnuje polską kulturę, spowalnia rozwój gospodarki, przeprowadza zamach na prawa kobiet i właśnie przystępuje do forsowania reformy, która spowoduje gigantyczny chaos w polskiej szkole.

Dlatego wzywamy wszystkich – obywatelki i obywateli, nauczycieli, rodziców, pracowników służby zdrowia, górników, rolników, przedsiębiorców, twórców i dziennikarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i wojskowych, a także organizacje pozarządowe, partie polityczne i samorządy, organizacje związkowe, samorządy zawodowe – by się temu wspólnie przeciwstawili.

Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy.

13 grudnia wyjdźmy na ulice wszystkich polskich miast i miasteczek i pokażmy, że nie zgadzamy się na niszczenie Polski. Zaprotestujmy przeciwko aroganckiej wszechwładzy PiS. Ale też pokażmy, że potrafimy być razem. I nie dajmy się, jak pamiętnego 13 grudnia ’81 roku, ustawić przeciwko sobie, nie dopuśćmy do żadnej konfrontacji.

Nie oddamy naszej wolności. Nie oddamy kultury, edukacji, praw kobiet, praw pracowniczych, samorządów, organizacji pozarządowych, mediów, gospodarki.

Dość kompromitowania Polski na arenie międzynarodowej! Dość tłamszenia wolności i demokracji! Dość tego szaleństwa!

Sławomir Broniarz
Władysław Frasyniuk
Krystyna Janda
Jacek Jaśkowiak, Prezydent Miasta Poznania
Jacek Karnowski, Prezydent Miasta Sopotu
Mateusz Kijowski
Marta Lempart, inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet
Płk dypl. rez. mgr inż. Adam Mazguła, były dowódca wojskowy, harcmistrz
Ryszard Petru, Przewodniczący Nowoczesnej
Krzysztof Pieczyński, aktor, stowarzyszenie Polska Laicka
Grzegorz Schetyna, Przewodniczący Platformy Obywatelskiej
Aleksander Smolar, Prezes Fundacji im. Stefana Batorego
Lech Wałęsa

oko-press

Waldemar Mystkowski pisze o ataku Szwejka Macierewicza.

macierewicz

Na stronach Ministerstwa Obrony Narodowej opublikowany został komunikat o bardzo niepokojącej treści, który wcześniej rozesłano dziennikarzom. Komunikat nie tylko jest oskarżeniem i to najcięższego kalibru, jaki może paść pod adresem generałów i szefów służb specjalnych, ale przede wszystkim pobrzmiewa w nim język, który wydawało się, że spłynął rynsztokiem wraz z historią Polski.

MON oskarża byłych funkcjonariuszy i czyni odpowiedzialnymi „za katastrofalny stan polskiego bezpieczeństwa, tolerowanie środowisk mafijnych wyrosłych ze Służby Bezpieczeństwa, inwigilację niepodległościowych partii politycznych”.

Oraz przypisuje – co jest największym oskarżeniem – „przestępczą działalność na rzecz obcych służb”. Komunikat MON jest taki, jak służby prasowe w nim pracujące, czyli pokrętny i niejasny, lecz konkretne osoby zostają oskarżone o to, że są mafiozami i szpiegami.

Nie padają nazwiska, a napisałem konkretne osoby, gdyż pośrednio da się odczytać, o jakie chodzi, mianowicie – czytamy dalej w komunikacie  – „przykładem takiego działania była dyskusja zorganizowana 24 listopada 2016 r. w Collegium Civitas, w której wzięli udział byli funkcjonariusze podejrzewani o współpracę ze służbami wrogimi Polsce i NATO”.

Nie będę natrząsał się z poetyki tego komunikatu, ale ci mafiozo i szpiedzy biorą udział w dyskusjach i to gdzie? – „w Collegium Civitas”. Don Corleone i Kim Philby dyskutują publicznie, zamiast skrywać się przynajmniej za podniesionym kołnierzem, albo rozpostartą gazetą z wydzierganą dziurą, a najlepiej dać dyla do swoich mocodawców, bo nie tylko wie o nich Antoni Macierewicz, a nawet jego służby prasowe, jak podpisana pod tym komunikatem – Katarzyna Jakubowska, cz.p.o. rzecznika prasowego MON. Wyjaśniam że ten skrót znaczy: czasowo pełniąca obowiązki, bo zastępująca osławionego Bartłomieja Misiewicza, aptekarza z maturą i kłamcy na temat zdobywanego przez siebie wykształcenia. Dezinformatora na temat braku fachowości własnej.

macierewicz-oskarza

Czy ktoś słyszał, aby ściganych o najcięższe przestępstwa – zorganizowana przestępczość mafijna i szpiegostwa na rzecz wroga – publicznie o tym poinformowano, zanim podejmie się działania inwigilacyjne, a przede wszystkim komunikowane językiem mało polskim, pokracznym?

Czyżby Polska była kabaretowym krajem, w którym jedno z najważniejszych ministerstw, bo obrony narodowej, popełniało wizerunkowe seppuku. Mogę sobie wyobrazić, jak sojusznicy z NATO mają darmowe ćwiczenia przepony, gdy czytając komunikaty resortu Macierewicza – rechoczą.

Napisałem, iż konkretne osoby są „podejrzane” przez Macierewicza o mafijne działania i szpiegowanie na rzecz wrogów Polski i NATO. Portal OKO.press „wytropił”, iż chodzi o gen. Krzysztofa Bondaryka (szef ABW w latach 2008-2013), gen Jakuba Noska (szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2008-2013), Pawła Białka (z-ca szefa ABW w 2008-2012) i wybitnego opozycjonistę w PRL-u Piotra Niemczyka (szef UOP w latach 1993-94).

To oni brali udział w owej dyskusji 24 listopada 2016 r. w Collegium Civitas, debata nosiła tytuł “Historia polskich służb specjalnych w III RP – Polskie służby specjalne po roku rządów PiS”. Z troską wyżej wymienieni fachowcy dyskutowali o „osiągnięciach” Macierewicza, a ten musiał ich z miejsca oskarżyć o przestępczość zorganizowaną i szpiegowanie.

No, wiecie. Ale jak np. można ocenić – i to na początku ministrowania przez Macierewicza – najście jego ludzi z wytrychem – dosłownie – na Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO? Czyż to nie kabaret, ćwiczenie przepony poprzez śmiech? Ba, ten „zajazd” na placówkę NATO w Warszawie poprowadził osławiony Misiewicz. Charlie Chaplin wraz z Woody Allenem nie wymyśliliby takich gagów. Ministerstwo Macierewicza swoja działalnością pisze scenariusze do jakiegoś dzieła hollywoodzkiego, wymarzonej produkcji prezesa Kaczyńskiego, konkurs na scenariusz takiego wiekopomnego dzieła ogłosiło inne ministerstwo – Piotra Glińskiego.

Gdy czytam takie komunikaty, zaśmiewam się. Lecz wiem, że pod powierzchnią ich skrywa się rzecz najgroźniejsza, mianowicie poetyka pomówień pod adresem owych czterech uczestników debaty, a zarazem gróźb pod ich adresem, mają proweniencję stalinizmu. Wówczas też konstruowano oskarżenia o mafijne działania i szpiegowanie, a potem wrzucono do tiurmy (areszt wydobywczy – dzisiejsza terminologia) i oskarżano w preparowanych procesach. Jedną z takich przymiarek jest oskarżenie Józefa Piniora.

Klowni w historii zawsze są groźni, gdyż nie wiadomo kiedy przeistaczają się w oprawców. Techniki pomówień są szyte grubymi nićmi, lecz nie chodzi o prawdopodobieństwo oskarżenia, ale dyspozycyjność prokuratorów i sędziów. W przypadku Piniora prokurator odpowiedni się znalazł, na szczęście sędzina stanęła na wysokości zadania. Ale to może się szybko zmienić… Historia Polski jest właśnie łamana kołem.

cywaxl3w8aarndf

INTERNAUCI NIE POTRAFIĄ ZAPOMNIEĆ O TORCIE PREZYDENCKIM.

cyynmitxgaavabf

Kleofas Wieniawa przygląda się słowom Waszczykowskiego o Donaldzie Tusku.

waszczykowski-nie-warty

Witold Waszczykowski zarzuca Donaldowi Tuskowi, iż nie wykazał „zainteresowania bezpieczeństwem, interesem Polski”.

W jaki sposób Tusk jako szef Rady Europejskiej miałby powstrzymac upadek wizerunku i prestiżu Polski przy takim demolowaniu przez PiS osiągnięć kraju po 1989 roku?

Czy nie wystarczyły napomnienia Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, Komisji Weneckiej i ostatnio agendy ONZ?

Jak Tusk miał powstrzymać ten napór krytyki? Robić za Reytana? A co do bezpieczeństwa, to co? Miałby wyasygnować z funduszu reprezentacyjnego RE kwoty na zakup caracali i dronów?

Czyżby jak mistrale śmigłowce bojowe chodziły po dolarze?

I dalej bredniś Waszczykowski plecie: „Przez 2 lata nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty jako Polska”. A za co mielibysmy dostać rekompensatę? Jakaś kontrybucja? Za demolowanie Polski przez PiS zapłacimy my, Polacy, nikt za nas nie będzie płacił.

Taka nas spotkała dżuma, czy też cholera – że użyje prostactwa retorycznego pewnego wicepremiera. Waszczykowski może jest trefnisiem dla Kaczyńskiego, dla mnie to brefniś. Żałosny intelektualnie osobnik.

Okładka najnowszego „Newsweeka”. Portrety więzienne polityków PiS.

cyx-cbow8aqosui

cyqnozjxaaaoh3p

Świetny komentarz do zachowania Andrzeja Dudy na Krajowym Zjeździe Adwokatury.

cyqqzftwgaawxrb

Do obrony konstytucji, praw i wolności człowieka, sądów i Trybunału Konstytucyjnego wezwał adwokatów XII Krajowy Zjazd Adwokatury.

Odbywający się w piątek i sobotę w Krakowie XII Krajowy Zjazd Adwokatury wybrał nowe władze. Prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej został dotychczasowy wiceprezes, warszawski adwokat Jacek Trela. Zjazd przyjął wiele uchwał dotyczących funkcjonowania adwokatury. Przyjął też – przy dwóch głosach sprzeciwu – uchwałę w obronie ładu konstytucyjnego.Poprzedniego dnia gość zjazdu, prezydent Andrzej Duda apelował, „aby stanowisko środowiska było zdaniem wyważonym, zobiektywizowanym. By adwokatura czyniła wszystko, żeby się nie stawiać po żadnej politycznej stronie, bo przy obiektywnej ocenie faktów – to niemożliwe”. Jednocześnie obiecał adwokatom ochronę, w razie gdyby władza chciała zmieniać prawo o adwokaturze wbrew adwokaturze.

adwokaci

Głowa Państwa i artyści.

cynfm4jwgaaramo

Od piątku Poczta Polska sprzedaje kopertę i znaczek wydane z okazji 25-lecia Radia Maryja. Rozgłośnia założona przez o. Tadeusza Rydzyka będzie obchodzić jubileusz w grudniu.

z21034724q

Znaczek z wizerunkiem Maryi został wydany w nakładzie 360 tysięcy sztuk, kosztuje 2 zł. Z okazji 25-lecia toruńskiego Radia Maryja Poczta Polska wprowadziła do sprzedaży także okolicznościową kopertę z naklejonym znaczkiem pocztowym.

Poczta Polska w tym roku nie wyemituje okolicznościowego znaczka z okazji 25. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, uzasadniając to kosztami.

Poczta zapewnia jednak, że w zamian wydaje kartkę z nadrukowanym znaczkiem dedykowaną WOŚP. Pracownicy mają też sprzedawać znaczki pocztowe poświęcone orkiestrze, które nie sprzedały się w poprzednich latach.

z21034727q

Ruszyły prace powołanego przez PO parlamentarnego zespołu ds. badania przypadków manipulowania katastrofą smoleńską w celu osiągania korzyści politycznych. – Ostatnią rzeczą, jaką Antonii Macierewicz chce zrobić w tej sprawie, to dojść do prawdy. Musimy wypunktować wszystkie manipulacje i nieprawdziwe teorie i starać się je odkłamać. Ale też pokazać, jak sprawa katastrofy służyła celom związanym z interesem politycznym PiS – mówi w rozmowie z wiadomo.co przewodniczący zespołu poseł PO Marcin Kierwiński. Platforma złożyła też projekt zmiany ustawy, który może zapobiec przymusowym ekshumacjom ciał ofiar katastrofy.

wiadomo-co

PLAN PRACY I 5 BLOKÓW TEMATYCZNYCH

Zespół podczas pierwszego zamkniętego posiedzenia ustalił plan pracy na najbliższe pół roku. Posłowie opracowali też 5 bloków tematycznych, którymi będą się zajmować:
– przygotowanie wizyty w Smoleńsku; ze szczególnym uwzględnieniem roli Kancelarii Prezydenta;

– sytuacja w 36. specpułku; analiza, czy Dowództwo Sił Powietrznych wdrożyło zalecenia wynikające z raportu po katastrofie CASY w Mirosławcu w 2008 r.;

– organizacja lotu 10 kwietnia; dlaczego prognoza pogody nie zawierała kluczowych informacji i dlaczego samolot wystartował z opóźnieniem;

– dokładna analiza podejścia do lądowania; dlaczego piloci złamali przepisy i zeszli poniżej bezpiecznego minimum decyzyjnego;

– odczyt czarnych skrzynek i odkłamanie nieprawdziwych informacji o manipulowaniu przy odczycie czarnych skrzynek.

Waldemar Mystkowski pisze o katastrofie mitu smoleńskiego.

katastrofa

Katastrofa smoleńska podzieliła Polaków, bo politycy poczuli, iż można z niej uczynić broń polityczną o wiele bardziej skuteczną niż sama polityka. Z jednej strony desygnowano do rozwiązywania przyczyn katastrofy najlepszych fachowców, jakich mógł znaleźć rząd w 2010 roku.

Od samego początku do dzieła wzięli się też fachowcy od rzeczywistości równoległej, na czele z jednym z najlepszych konfabulistów w kraju, Antonim Macierewiczem. Sekwencja zdarzeń układała się fabularnie pomyślnie, jak science fiction z Brucem Willisem, który ludzkość ratuje przed globalnym kataklizmem, sam poświęcając swoje życie.

Tak Lech Kaczyński poświęcił swoje życie i w nagrodę dostał miejsce w najlepszej krajowej nekropolii na Wawelu. To ekstra królewskie Powązki i byle kto nie może tam mieć złożonych kości. Tak został wywyższony na niemal nieludzki piedestał brat bliźniak prezesa PiS. Jeżeli tak został wywindowany, to musiało iść za nim bohaterstwo.

Macierewicz wymyślał niestworzone teorie o zamachu, jedna drugiej przeczyła. W propagandzie tego typu logika jest zbędna, obowiązuje absurdalność dowodzenia z pointą: „zostało udowodnione to, co było do udowodnienia”. Lecz konstruktor teorii smoleńskich Macierewicz cały czas pozostawał z niczym w ręku, brak było choćby jednego twardego dowodu, a Jarosław Kaczyński na miesięcznicach wędrował i wędruje do prawdy po Krakowskim Przedmieściu już sześć lat z okładem i nie może dojść. Jeszcze trochę pochodzi i zostanie Mojżeszem.

Tak naprawdę zespół Macierewicza nie stworzył żadnego porządnego dokumentu śledczego ws. katastrofy, bo nie miał prawa, bowiem nie ma wśród jego ekspertów żadnych fachowców od wypadków lotniczych. Ile można markować badania przyczyn katastrofy, a do tego od roku PiS jest u władzy, ma dostęp do pełnej dokumentacji.

Dlatego z takim aplauzem przyjęta została książka niemieckiego dziennikarza śledczego Jurgena Rotha „Tajne akta. Smoleńsk”. Roth czarno na białym pisze, iż zamach na Lecha Kaczyńskiego wykonał rosyjski generał na zlecenie polskiego polityka T.

Na tej podstawie – bo jakiej innej? – Jarosław Kaczyński sposobił się do marzenia, aby oskarżyć Donalda Tuska, a następnie posadzić go za kratami. Oto niemiecki dziennikarz publikuje drugą pozycję o zamachu smoleńskim „Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat”, powiela w nim oskarżenia z pierwszej pozycji, dodaje jednak dokument, na podstawie którego opisał zamach smoleński. Dokumentem, tym jest raport BND (niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej) z 2014. Roth wszedł w jego posiadania za sprawą zaprzyjaźnionego oficera specsłużby.

Dzisiaj jednak Roth wątpi w autentyczność raportu, nie wyklucza, że jest to fałszywka, a on został potraktowany jako narzędzie do dezinformacji. „Oczywiście niewykluczone, że cała historia opisana w dokumencie jest fałszerstwem, celową akcją dezinformacyjną BND. Zresztą w książce wcale nie twierdzę, że zawarte w raporcie wydarzenia miały miejsce. Nie zmienia to jednak faktu, że sam raport istnieje” – mówi Roth dla weekendowej „Gazety Polskiej Codziennie”.

Jeżeli publikuje to organ prasowy PiS, znaczy że pewnym jest, iż raport został napisany na polityczne zamówienie, aby mieszać w polskim piekiełku. Wcale nie byłbym pewien, że powstał on w kręgu BND, raczej źródła doszukiwałbym w rosyjskich służbach.

PiS dostał dwa tomy religii smoleńskiej, ewangelię zamachu i dzieje apostolskie raportu smoleńskiego, które jednak zostały wypichcone nie za sprawą natchnienia ich bożka Lecha K., tylko służb szpiegowskich (BND bądź FSB albo GRU).

„Gazeta Polska” zapowiada obszerniejszy wywiad ze zmanipulowanym Rothem w środowym wydaniu tygodnika. Wcześniej jednak wywiad z niemieckim dziennikarzem ukaże się w „Do Rzeczy”, autor Marcin Makowski zapowiedział na Twitterze, że „upada wiele mitów”. Ależ katastrofa smoleńska w wydaniu PiS jest cała zmityzowana. Gdyby ten mit upadł, upadłoby PiS. Czekamy i zachęcamy do upadania nie tylko mitów, ale i PiS.

miesiecznica1

Ten sam problem inaczej naświetla Kleofas Wieniawa.

smolenskie

Jürgen Roth nie wyklucza, że został zmanipulowany. Zatem już wiem, że dał się wykorzystać dla własnych korzyści. Takie dziennikarstwo nie jest dziennikarstwem, tylko pismactwem. A przekładając na język partyjny: pis-matactwem.

Roth autor spiskowych pozycji o katastrofie smoleńskiej mówi o raporcie niemieckich służb, które wykorzystał do swojego dziennikarstwa „śledczego”:

„Oczywiście niewykluczone, że cała historia opisana w dokumencie jest fałszerstwem, celową akcją dezinformacyjną BND. Zresztą w książce wcale nie twierdzę, że zawarte w raporcie wydarzenia miały miejsce. Nie zmienia to jednak faktu, że sam raport istnieje”.

cyn-4igxuaekvqi

Nie musiało mu podrzucić raport BND, a KGB.

Acz należy dopuścić groteskę, iż BND „zemściła się” za prawnika pieczeniarza Mariusza Muszyńskiego, który był agentem UOP i szpiegował Niemców w Ambasadzie Polskiej w Berlinie.

Jak nasze matoły biorą się do czegokolwiek i myślenia musi z tego wyniknąć katastrofa.

„Do Rzeczy” zapowiada upadek wielu mitów smoleńskich. Żałosne toto.

SOKzBURAKA prosi o wsparcie. TO NIE SĄ ŻARTY ANI ŻADEN WIRUS. POTRZEBNE MI WASZE WSPARCIE. Oto link:

cyl9fo-xuae7ro7

cvplrqkxeaacsfp

Antoni Macierewicz znowu „uderzył”. Tym razem w NATO. Poważnie! Macierewicz odwołał rektora Akademii Wojskowej NATO w Rzymie gen. Janusza Bojarskiego. Wezwał go do kraju w sprawie śledztwa prowadzonego przez Żandarmerię Wojskową. Gen. Bojarski był ostatnim szefem WSI.

macierewicz

O zdymisjonowaniu generała Bojarskiego MON poinformował we wtorek na Twitterze.

Rektorem Defence College – utworzonego w Rzymie z inicjatywy jeszcze gen. Dwighta Eisenhowera – gen. Janusz Bojarski został w 2015 roku. Jego kadencja miała trwać trzy lata.

O nominacji na to stanowisko zadecydował Komitet Wojskowy NATO w 2013 roku, po wygranym przez polskiego oficera konkursie. Rzymska Defence College to najważniejsza uczelnia Sojuszu Północnoatlantyckiego.

MON nie wyjaśnił, w jaki sposób może odwołać gen. Bojarskiego ze stanowiska (generał jest obecnie w stanie spoczynku i formalnie nie podlega kadrom MON). W komunikacie znalazł się zapis, że zostaje oddelegowany do rezerwy kadrowej sił zbrojnych. Resort nie wyjaśnia też, czy otrzymał akceptację ze strony Komitetu Wojskowego NATO, który go na to stanowisko desygnował.

Nie są również znane szczegóły śledztwa, które prowadzi w Polsce Żandarmeria Wojskowa, a które miałoby dotyczyć rektora.

Gen. Janusz Bojarski był ostatnim szefem Wojskowych Służb Informacyjnych, przez niespełna dwa miesiące – od grudnia 2004 do stycznia 2005 roku. Jest absolwentem m.in. Wojskowej Akademii Politycznej im F. Dzierżyńskiego, Uniwersytetu Warszawskiego oraz kursów wywiadowczych NATO. Pełnił funkcje głównie w attachatach wojskowych RP, m.in. w Waszyngtonie.

Gen. Bojarski był także szefem kadr MON, mimo wielokrotnych ataków ze strony Antoniego Macierewicza, który określał go „lobbystą WSI w MON”. Jako pułkownikowi nominacji generalskiej odmówił mu prezydent Lech Kaczyński, generalski wężyk otrzymał z rąk Bronisława Komorowskiego.

nowe

Remi Adekoya na łamach „The Guardian” rozlicza PiS. Podkreśla, że za rządów tej partii Polska spotkała się z krytyką, jaka nie spadła na nią od czasów komunizmu. Z tekstu wyłania się obraz autorytarnej, nacjonalistycznej władzy pod kierunkiem Jarosława Kaczyńskiego, wciąż wspieraną przez rzesze Polaków.

 anne-applebaum

To podsumowanie nie ucieszy PiS ani jego zwolenników. Adekoya już na wstępie pisze o ksenofobicznym, konserwatywnym i eurosceptycznym zwycięzcy ostatnich wybory. Ciesząca się pełną władzą wykonawczą partia idzie nie zważając na nic i nikogo.

Publikacja robiąca furorę na Wyspach przypomina o „ograniczaniu wolności obywatelskich, kontrolowaniu mediów oraz upolitycznianiu niezależnego i niepodległego wymiaru sprawiedliwości”. Wszystko to nazywane jest przez zachodnie media i instytucje niszczeniem demokracji. Oskarżenia te wywołują działania, pisze autor, prezesa partii – „bardzo kontrowersyjnego i ogólnie nielubianego”.

Adekoya jest wyraźnie zaskoczony niespadającym poparciem PiS. Negatywne oceny to jedno, swoje muszą robić podejmowane decyzje gospodarcze, tu za przykład podaje program Rodzina 500 plus. Jawią się jako lewicowe, a opozycyjna lewica nie sprzeciwia się „w taki sposób, w jaki powinna”.

Antywolnościowe zapędy i eurosceptycyzm PiS są dzwonkiem ostrzegawczym, przekonuje publicysta, i to nie tylko w Polsce – może bowiem „wzrosnąć liczna osób, które będą chciały tolerować autorytarność i ksenofobię partii, które zaoferują im poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa”. Według Adeyoki prowadzi to do tego, że „pewnego dnia obudzimy się w Europie, gdzie partie takie jak PiS przejdą do głównego nurtu”.

Miała być a jest jedynie

cvnxpenwaaembc

CZY MOŻNA ZGINĄĆ OD WŁASNEJ BRONI? MOŻNA.

cvndr8-xyaaguwq

Paweł Dybel jest profesorem w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego i w IFiS PAN. Dla wiadomo.co mówi o potrzebie leczenia psychiatrycznego polskich władz.

przem-szubartowicz

Przemysław Szubartowicz: Panie profesorze, co się dzieje w Polsce?

Paweł Dybel: Coś bardzo niepokojącego, co wygląda na demontaż podstaw państwa demokratycznego. Ale o tym z całkowitą „empiryczną” pewnością będziemy mogli powiedzieć gdzieś za rok czy dwa.

A jak można by to określić z perspektywy psychoanalitycznej?

To zmiana „ekonomii popędów” w sprawowaniu władzy. Świadczy o tym choćby ogromny ładunek agresji, jakim przepojone są dzisiaj rodzime dysputy polityczne. Nie mówiąc już o eksplozji zwykłego chamstwa. Trudno jest to porównywać z tym wszystkim, co działo się u nas po 89 roku. Jedyna analogia, jaka się nasuwa, to sposób, w jaki gomułkowska PZPR rozprawiała się z inteligencką opozycją demokratyczną w marcu 68 roku. Podobnie jak tam, głównym celem władzy jest gra na totalne wyniszczenie przeciwników politycznych. Nic dziwnego, że w tej sytuacji znakomicie odnajdują się niektórzy byli członkowie PZPR-u.

Uwodzi?

Tak. Takie jest zresztą główne przesłanie znanego artykułu Freuda. Analizując model państwa autorytarnego opartego na kulcie jednostki przywódczej, stwierdził on, że opiera się on na „uwiedzeniu” przez nią zbiorowości, związaniu jej libidinalnie swoją osobą. Ów przywódca, Führer, ma zatem sprawić, aby społeczeństwo go „pokochało”. Wtedy zbiorowość jak stado baranów zaakceptuje każdą jego decyzję i będzie nią zachwycone.

To jest przypadek Kaczyńskiego?

To jest przypadek każdej władzy o charakterze autorytarnym. Tak wygląda zresztą klasyczny przypadek zakochania, które psychoanaliza opisuje jako narcystyczną iluzję: kochamy fantazję na swój temat widzianą w Innym. Tyle że kiedy z czasem rzeczywistość ją brutalnie weryfikuje, nasza miłość przeradza się w nienawiść.

Kopacz o rządach PiS: Ta zmiana nie była zmianą na lepsze. To była zmiana egoistyczna, oni dbają przede wszystkim o siebie

kopacz-2

W „Kropce nad i” była premier Ewa Kopacz:

„Ta zmiana nie było zmianą na lepsze, jak próbuje to PiS transferować do opinii publicznej, ale zmiana egoistyczna. Oni dbają przede wszystkim o siebie, o swoich. To była zmiana dla swoich w spółkach skarbu państwa, premier, nagrody”.

„Zniszczyli to, co się buduje długie lata”

„Polska prezentuje swoje fobie i kompleksy poprzez urzędników, którzy reprezentują nas poza granicami kraju. Polska nie jest już krajem, który jest poważnym partnerem, z którym się siada do stołu. Wręcz przeciwnie – kiedy rozmawiają z naszymi ministrami politycy z innych krajów, to za ich plecami pobłażliwi się na nich uśmiechają. Zniszczyli dokładnie to, co się buduje długie lata. Pozycję europejską, światową. A zniszczyć ją można w ciągu 11 miesięcy”

CZY ZA NASZE PIENIĄDZE PODATNIKÓW MOŻNA WOZIĆ DZIECI NA WYCIECZKI? WYGLĄDA NA TO, ŻE TAK…

cvm5mxkwyaamj6b

Kopacz o Macierewiczu: Zastanawiam się, jaką szczególną pozycję musi mieć, skoro Kaczyński znosi jego fanaberie

Była premier Ewa Kopacz w TVN24:

„Choćby powiedział największe głupstwo, to szeregi PiS-u natychmiast staną w jego obronie i będą próbowały tłumaczyć słowa pana Macierewicza i pokazywać dobrą stronę. Ale co to jest za dobry minister, jeżeli trzeba tłumaczyć jego słowa? To jest minister, który ma dzisiaj dbać o to, aby każdy Polak czuł się bezpiecznie. Jeśli pan Macierewicz jest ministrem, którego działania nie spotykają się z żadną reakcją pani premier ani prezesa PiS, to ja się zastanawiam, jaką szczególną pozycję musi mieć pan Macierewicz w tym ugrupowaniu, skoro tak silna osoba jak Jarosław Kaczyński, znosi jego fanaberie”.

Kopacz pytana o ocenę premier Beaty Szydło i programu Rodzina 500+:

„Wyobraziłam sobie dzisiaj, że pani premier jest w super ekskluzywnym supermarkecie, chodzi i wybiera towary, ale jeszcze nie doszła do kasy. Jak dojdzie do kasy, to trzeba będzie za te super ekskluzywne podarunki, którymi teraz kupuje głosy, będzie musiała zapłacić. Tylko nie ona, zapłacimy my wszyscy w wyższych podatkach”.

Jakie ma związki czarny łabędź w Śremie z Czarnym Protestem? Pisze Jagienka Wilczak.

ktos

W Śremie kilka dni temu jakiś morderca pozbawił życia czarnego łabędzia, żyjącego w miejskim parku, w zoo. Tak, morderca i jeszcze w dodatku sadysta. Po prostu ukręcił i oderwał ptakowi głowę. Zwyczajnie go torturował i umęczył. Nie wiem, w jakich głowach lęgną się takie pomysły, ale z pewnością nie w normalnych.

Czarne łabędzie są piękne. Czarne pióra z odrobiną białego, widoczną zwłaszcza gdy rozłożą skrzydła. Czerwony dziób z białą kropką na końcu. Długa, prawdziwie łabędzia szyja. Łatwo dają się oswoić, lubią spokojne wody, na wolności żyje u nas zaledwie kilka par, zazwyczaj to ptaki ozdobne, zachwycająco wyglądają, gdy pływają, pełne ptasiego majestatu i królewskiego spokoju. Są symbolem wdzięku. Nikomu nie przeszkadzają, nie wchodzą w drogę, nie szukają zaczepki, nie zajmują miejsca w autobusie, nie kradną pracy.

Czy zabicie takiego ptaka sprawiło komuś radość? Czy ktoś chciał wyładować swoje kompleksy i frustracje, zemścić się, bo sam ma krótką szyję i poczucie niższości? Czy chciał okazać swoją złość na świat, a wszystko, co piękne, co daje innym radość, drażni go i prowokuje? A może nienawidzi zwierząt, bo zdemolował też ich figury w parku?

Co trzeba mieć w głowie, żeby zamordować bezbronnego ptaka, w dodatku w miejscu i porze, gdy nie spodziewa się ataku? Nie spodziewa się także ataku ze strony ludzi, którzy go karmili i zapewne oswoili, pozbawiając naturalnego u dzikich zwierząt odruchu obrony. Zginął, bo zaufał ludziom. I jakiś barbarzyńca to wykorzystał. To kolejny przykład, że człowieka stać na coś tak haniebnego, co żadnemu zwierzęciu nie przeszłoby przez myśl nawet. Choć podobno mają mniejsze niż ludzie mózgi i zdolności intelektualne.

Panie burmistrzu Śremu, proszę nie zaprzestać poszukiwania tego indywiduum! Na swej oficjalnej urzędowej stronie zachęca Pan mieszkańców do zaangażowania w bieżące życie miasta i obiecuje odpowiedzieć na wszelkie pytania. Mam nadzieję, liczę na to, że Pan i odpowiedzialne za bezpieczeństwo w służby nie zaniechają poszukiwań. Ten osobnik (choć w ogóle nie wiem, czy można go tak nazwać) dziś ukręcił głowę łabędziowi, a jutro? Może zrobi to samo z nauczycielką, staruszką, dzieckiem w parku. Albo z Panem, bo niby czemu nie?

Każdego można zaskoczyć, bo mało kto spodziewa się bestialskiej napaści w centrum oswojonego miasta.

Byłoby hańbą dla Śremu, jednego z najstarszych miast w Polsce, szczycącego się otwarciem, życiem kulturalnym, literackim, zachęcającego turystów do przyjazdów i zwiedzania, gdyby ktoś taki nie został ukarany.

PS Mam nadzieję, że głos zabierze któryś z księży, choćby z dzielnicy, gdzie doszło do zdarzenia. Łabędź wprawdzie (podobno) nie ma duszy, ale św. Franciszek nazwałby go bratem.

cvnrkpowcaasdxw

I KTO TU JEST BOHATEREM?

cvnzqqswyaargug

PiS zaznało ogromnych strat. Od Czarnego Protestu zaczęła się obsuwa w sondażach. Suweren mówi dość.

cug1wmpxyaa6u69

Spójrzmy na PiS oczami Antniego Macierewicza, który jest głównym – obok prezesa – demolującm Polskę. Macierewicz poleciał do Rydzyka, aby tłumaczyć wiernemu elektoratowi z porażek. Przegraliśmy – takie jest motto jego „orędzia”.

Każdy z posłów PiS znalazł się w nieprawdopodobnie trudnym dylemacie sumienia. Cała wiedza mówiła nam, że podniesienie ręki za tą ustawą jest działaniem przeciwko życiu – ogłosił Antoni Macierewicz w nagraniu dla Radia Maryja. – Wiedzieliśmy, że ustawa rozpęta takie emocje, których nie będzie można zatrzymać. A ludzie wplątani w tę emocję, zwłaszcza kobiety, nie będą zdolne przez długie lata wyplątać się z posiewu nienawiści, jakim zostały zatrute – dodawał.

oredzie

Najnowsze nagranie opublikowane przez Radio Maryja jest wielkim powrotem Antoniego Macierewicza. Owszem, szef MON współpracował już z rozgłośnią. W ramach cyklu „Głos Polski” wygłaszał cotygodniowe felietony i komentował bieżące wydarzenia. Tak było w przeszłości, bo ostatnio Antoni Macierewicz milczał. Przez ostatnie dwa miesiące nie powstał żaden nowy film. Aż do czwartku, czyli dnia gdy PiS pod presją kobiet wyrzucił do kosza projekt całkowitego zakazu aborcji, co naraziło partię go na krytykę nawet własnych sympatyków.

Dla PiS ochrona życia jest najważniejsza

– Witam państwa w cotygodniowym felietonie. Mówię „cotygodniowym”, ale nie było mnie u państwa już ponad dwa miesiące. A ja się bardzo za państwem stęskniłem – zaczął Macierewicz. – Cieszę się, że możemy do tych cotygodniowych spotkań wrócić. Zwłaszcza że… tak się złożyło, dzisiaj jest temu szczególna potrzeba – dodał.

I dalej już poszło. – Platforma i szereg innych organizacji lewackich – często po prostu antypolskich – chcą zniszczyć i obalić rząd PiS – tej szerokiej formacji katolicko-narodowej, która dziś przekształca Polskę. Ten front nienawistników chciał przygotować prowokację i w taką prowokację schwytać PiS – mówił Macierewicz.

Według szefa MON wszyscy, którzy przeżyli świadomie ostatnie dni, mają pełne rozeznanie, co się stało. – Przeciwnikom Polski udało się rozniecić absurdalną nienawiści do PiS, do obrońców życia, niestety do niektórych hierarchów Kościoła – mówił.

– Nie ma cienia wątpliwości, że dla olbrzymiej części – myślę, że dla wszystkich tak naprawdę posłów PiS – ochrona życia jest najważniejszą, albo jedną z najważniejszych kwestii ich misji społecznej i politycznej. Ale nie o deklaracje chodzi. Nie o same dobre intencje, ale o skuteczne działanie – odnosił się do czwartkowego głosowania.

Przecież ta ustawa dobra, słuszna…

– Bez względu na to, jakby zagłosowano dzisiaj w Sejmie, to szansa na rzeczywiste przyjście ustawy o całkowitej ochronie życia była żadna – mówi Macierewicz. – Gdyby przegłosowano tę ustawę to jedyne, co na pewno mielibyśmy zagwarantowane, to przedłużenie na miesiące narastającego seansu nienawiści do polskości, do Kościoła, do chrześcijaństwa i narodu. Pokaz tego nieprawdopodobnego działania motywowanego nienawiścią dano nam w ostatnich dniach i godzinach. Mówię to, by państwo mieli jasność, że każdy z nas, posłów PiS znalazł się dzisiaj w nieprawdopodobnie trudnym dylemacie sumienia – dodawał.

cugrb4ww8ay-upj

– Cała wiedza polityczna mówiła nam, że podniesienie ręki za tą ustawą jest działaniem przeciwko życiu – zaskakująco ogłosił minister. – Bo jest działaniem, które rozpęta takie emocje, których zatrzymać nie będzie można. A ludzie wplątani w tę emocję, zwłaszcza kobiety, nie będą zdolne się przez długie lata wyplątać z posiewu nienawiści, jakim zostały zatrute – wyjaśnił.

– Mam świadomość, że na posłów PiS spadnie oczywiste stwierdzenie: – No jak to? Tyle mówiliście o ochronie życia a teraz

głosujecie przeciw ustawie, która w zamierzeniu jest dobra i słuszna? Otóż czasem bywa właśnie tak, że dla osiągnięcia dobra trzeba się na chwilę zatrzymać – kontynuował.

Dopiero rozpoczniemy nowy etap Polski

– Zarówno pan prezes jak i pani premier jasno zapowiedzieli, że dzisiaj wstrzymujemy się od działania, by jutro ruszyć do przodu, by ochrona życia została w Polsce zagwarantowana. By przeprowadzić ustawę, która ją zagwarantuje, trzeba więcej świadomości społecznej, przekonania i naszej aktywności. Ale nie ma wątpliwości. Ustawa wraz z całym pakietem osłonowych, który pokaże, jak nasz rząd wychodzi naprzeciw niepokojom kobiet, wkrótce zostanie skierowana do Sejmu – mówił.

– Ale tak skierowana, by rzeczywiście mogła rozpocząć nowy etap Polski i narodu, który musi być fundowany na obronie każdego życia poczętego – zakończył.

Paweł Wroński analizuje wpadkę z Caracalami. W istocie to ogromne osłabienie obreonne Polski.

bezpieczenstwo

Zerwanie kontraktu z Airbus Helicopters na dostawę śmigłowców Caracal dla Polski to zła wiadomość. Polska przestaje być istotnym partnerem politycznym w Europie, przestaje być również wiarygodnym partnerem gospodarczym. Zapewne niedługo prezydent Andrzej Duda będzie mógł zakomunikować ten miły fakt podczas wizyty prezydenta Francji François Hollande’a.

(Nie pozwolą wyprowadzać Polki na ulice. Ale czy kupią kuwety?)

cujck7xvyaac6gs

To, że tak zakończy się kolejna próba zakupu śmigłowców dla polskiej armii, wydawało się niemal pewne. W trakcie kampanii wyborczej politycy PiS jeździli do fabryk w Mielcu i Świdniku należących do konkurentów Airbusa w przetargu śmigłowcowym, podburzając załogi. Antoni Macierewicz i jego współpracownik Bartosz Kownacki sugerowali, że przy przetargu doszło do „licznych nieprawidłowości”, które jakoś do tej pory nie zostały ujawnione. Teraz minister obrony musiał zrealizować swoje polityczne obietnice.

Sytuacja z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa staje się groźna. Przypomnijmy, jednym z decydujących powodów, dla których wygrała oferta francuska, była gotowość dostarczenia śmigłowców już w 2017 r. w najszerszej palecie (ten przetarg zakładał zakup faktycznie trzech rodzajów śmigłowców).

Lata zaniedbań robią swoje. Kończą się resursy śmigłowców wielozadaniowych, w najbliższym czasie nie będzie już w Polsce śmigłowców ratownictwa morskiego. Co gorsza, także śmigłowce uderzeniowe – słynne Mi-24 – są w coraz gorszym stanie i faktycznie zostały pozbawione broni przeciwpancernej (pociski są rosyjskiej produkcji).

MON przedstawia mniej lub bardziej realne kolejne plany dotyczące programu śmigłowcowego. Szef MON raz mówi, że flotę śmigłowców zapewnią trzej dostawcy, innym razem, że trzeba dać pierwszeństwo śmigłowcom uderzeniowym. Nie rozstrzygam, która koncepcja jest lepsza ani który ze śmigłowców oferowanych Polsce to najlepsza propozycja. Faktem jest, że gotowy już przetarg został wyrzucony do kosza i armia polska zostanie pozbawiona na lata nowoczesnej broni.

To kolejny program modernizacyjny, który nie jest w armii realizowany. Polska armia straciła właśnie kolejny rok. W tym roku – oprócz zamówień wynikających z kontraktów zrealizowanych w ubiegłych latach – szef MON, by poprawić obronność kraju, kupił za 209 mln zł węgiel ze zwałów kopalnianych, bo górnicy się burzyli.

Przetargi nie są realizowane. Polskie społeczeństwo jest mamione opowieściami o sile i patriotyzmie Obrony Terytorialnej, która karabinkiem Beryl powstrzyma każdego wroga. I dyrdymałami o finezyjnych negocjacjach w USA, w wyniku których proponuje się nam mniej więcej ten sam zestaw obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej co za czasów PO-PSL.

Jedyne racjonalne uzasadnienie takiego zachowania to potraktowanie budżetu armii jako skarbonki, z której będzie można brać pieniądze, gdy zawalą się finanse kraju pod wpływem realizowania obietnic PiS.

W#aldemar Mystkowski pisze o Wojskach Obrony Terytorialnej.

macierewicz

Antoni Macierewicz wyrasta na polskiego teoretyka wojny Carla von Clausewitza znad Wisły. Nie wiem, czy spisuje swoje myśli, jak to było z raportem smoleńskim, który jednak jest wielkości ledwie 100 stron. Szkoda, że zrezygnował z pracy w MON i z synekur w zbrojeniówce Bartłomiej Misiewicz, bo mógłby chodzić za ministrem obrony, jak za Kim Dzong Unem chodzą jego Misiewicze i notują genialne myśli władcy Korei Płn.

Wielka szkoda, bo muszę szperać, co też nasz Clausewitz mówi na temat obronności kraju. Znajduję oto taką myśl: „Pierwszą fazą konfliktu hybrydowego (…) jest atak sił specjalnych na inne państwa”. I zaraz biegnie za nią druga myśl: „Wojska Obrony Terytorialnej właśnie z nimi spotkają się jako pierwsi”. Nie chcę od razu wykrzykiwać: geniusz, bo myśli owe trzeba ciut przeanalizować. Kto stosuje wynalazek „konfliktu, wojny hybrydowej”? Putin. Tak było na Krymie i w Donbasie. Na linię frontu hybrydowego zostały rzucone „zieloni ludziki”, faktycznie będące wojskami Specnazu, czyli wielce wyszkoleni komandosi. Procedura wyszkolenia żołnierzy Specnazu jest długotrwała i mało kto nadaje się do takiego wysiłku na skraju ludzkich możliwości. A nasz Clausewitz nie chce rzucić przeciw rosyjskim wojskom Specnazu zawodowych żołnierzy polskich z jednostek komandosów, ale z Obrony Terytorialnej. Tych amatorów kija bejsbolowego, którzy zbierać się będą w weekendy, piwko sobie walną i udadzą się co miesiąc do kasy po 500 zł żołdu.

cufvqk7xgaaxkjw

Toż na to nie wpadłby nikt przeciętny, tylko geniusz może rzucić przeciw rosyjskiemu Specnazowi polskich amatorów. Rosyjscy komandosi są opisani dość dobrze w literaturze przedmiotu i pięknej, choćby w popularnych książkach Wiktora Suworowa, w tym w „Akwarium”, w których poznajemy np. technikę obchodzenia się ze zdrajcami. Taki Oleg Pieńkowski szpiegujący na rzecz Jankesów został rzucony do pieca hutniczego.

Macierewicz chce zatem rzucić w wojnie hybrydowej chłopaków z WOT, do brygad dostać się wszak mogą nawet ci z kategorią D, czyli tacy, którzy nie mogą ze względu na zdrowie być żołnierzami zawodowymi. Ale amatorem i komandosem ze Specnazu WOT – i owszem.

Może i do Macierewicza pasuje myśl Clausewitza z „O naturze wojny”: „Emocje uwalniające się w czasie wojny muszą wcześniej w postaci uśpionej istnieć w narodach”. Ale to nie to dzieło, które inspiruje ministra, ale raczej inny geniusz – znad Wełtawy Jaroslav Kaczyński, przepraszam: Haszek.

Przeciw zielonym ludzikom z rosyjskiego Specnazu zostaną rzuceni Szwejkowie z WOT. I wcale w tym porównaniu nie jestem odosobniony, bo nasi wojskowi na myśli Macierewicza reagują konsternacją. Ale kto może zrozumieć geniusza? Wszak nieprzypadkowo za Kim Dzong Unem chodzą i spisują jego myśli, a Macierewicz tak lekkomyślnie pozbył się swego Misia.

cuee-kiwyaeq0b0

Nie jest przesadą zastanawianie, kogo interesy reprezentuje Antoni Macierewicz?

Bo przecież nie polskie. Byli ministrowie obrony narodowej piszą, iż Macierewicz jak najszybciej powinien być wykopany z polityki. Jawnie działa na szkodę Polski.

byli

Ćwierć wieku temu Polska z przeciwnika Zachodu stała się jego sojusznikiem, a potem również członkiem NATO. Osiągnęliśmy sukces, o jakim przed 1989 rokiem nawet nam się nie śniło. To był wspólny sukces wszystkich rządów III RP, możliwy dzięki temu, że w sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa przez całe ćwierćwiecze panowała niemal pełna jednomyślność. Dzięki temu Polska zdobyła silną pozycję w strukturach NATO i była uważana za kraj stabilny, przewidywalny i zasługujący na zaufanie.

Była, bo rząd PiS w ciągu kilku miesięcy podważył pozycję Polski w strukturach europejskich i atlantyckich. Co więcej, minister Antoni Macierewicz ogłosił z sejmowej mównicy, że jesienią 2015 roku polskie siły zbrojne nie posiadały zdolności do zapewnienie bezpieczeństwa ani terytorium Polski, ani obszaru powietrznego, ani kluczowych obiektów dla kierowania państwem.

Nawet najostrzejsza walka polityczna nie może odbywać się kosztem dobra całej Polski. Z tego też powodu wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec takich metod i takiego postępowania. Uważamy też, że Antoni Macierewicz nie powinien dłużej sprawować urzędu ministra obrony narodowej.

radioMaryja

Radio Maryja traci słuchaczów. Przegrywa nawet ze specjalistycznym radiem na najwyższym poziomie profesjonalnym TOK FM. Ciemny lud już nie chce słuchać Rydzyka?

Z wynikiem prawie 25 proc. rynku w okresie od lutego do kwietnia tego roku liderem wśród polskich rozgłośni radiowych pozostało radio RMF FM – podał Millward Brown SMG/KRC. Na drugim miejscu plasuje się Radio ZET z wynikiem 13,6 proc., a na trzecim Program Pierwszy Polskiego Radia z ponad ośmioprocentowym udziałem w rynku. To najgorszy wynik Jedynki w całej historii badania. Poza podium znalazła się Trójka, ale w przypadku tej stacji słuchalność wzrosła o 0,7 proc.

Duży awans zanotowało za to TOK FM (1,8 proc.), które po raz pierwszy wyprzedziło Radio Maryja (1,7 proc.). – Tak dobre wyniki TOK FM i jednocześnie słabe wyniki Programu Pierwszego i Radia Maryja pokazują, gdzie Polacy szukają rzetelnych informacji i dobrej publicystyki.

for

Think tank Leszka Balcerowicz FOR wypowiedział się o obniżce ratungu przez Moody’s. Bo to jest obniżka o pół punktu, tak należy odczytywać zmianę perspektywy ze stabilnej na negatywną.

Kierowana przez Balcerowicza Fundacja Obywatelskiego Rozwoju w wydanym w sobotę oświadczeniu zwraca jednak uwagę, że tak naprawdę Polacy otrzymali od Moody’s bardzo wyraźne ostrzeżenie.

FUNDACJA OBYWATELSKIEGO ROZWOJU

komentarz do obniżenia perspektywy ratingu Polski przez Moody’s

Zmiana perspektywy ratingu Polski na negatywną jest tylko kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla rządu. Od wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów prezydenckich w maju 2015 inwestorzy zaczęli liczyć się z realizacją niebezpiecznych dla gospodarki postulatów PiS. Skutki rosnącego od tego czasu niepokoju są widoczne m.in. w:

słabszych notowaniach złotego w porównaniu do innych walut regionu,

słabych wynikach polskiej giełdy na tle pozostałych giełd europejskich,

rosnących kosztach ubezpieczenia polskiego długu będącego pochodną wzrostu prawdopodobieństwa bankructwa rządu,

obniżeniu ratingu Polski przez S&P w styczniu 2016 r.

Pisowskie władze radiowe wydały oświadczenie o odważnym wywiadzie Tomasza Zimocha dla „Dziennika”.

polskie

„W ostatnim wywiadzie prasowym, jakiego udzielił red. Tomasz Zimoch, padły sformułowania, wobec których zmuszeni jesteśmy zareagować (…). Naruszają one etykę zawodową, są niegodne dziennikarza i łamią zasady, jakimi chce się kierować Polskie Radio” .

Klasyczne pisowskie zakłamanie – bleblanie.

Tak wygląda perspektywa polska. Trzymajcie mnie, bo nie wydolę. Średniowiecze.

CicptB8WgAAHatY

A Sztuczne Fiołki cieszą się, że nie grozi im przyjemność z Beatą Kempą.

Cicz10bWwAEx8Hh

11951422_914601888612200_4861491461318629126_o-640x640

Krystyna Pawłowicz jest teoretykiem polskiej odmiany autokratyzmu, kaczyzmu. Można ją nazwać jako medialna Kacza Twarz. Pawłowicz wystąpiła w Radiu Maryja i tłumaczyła, czym jest kaczyzm, jaki on dobry dla opozycji.

Nowy projekt ustawy dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, to sam miód dla opozycji. Samo dobro prezesa dla Targowicy. Och i ach:

„Interesy państwa polskiego doznają coraz większego uszczerbku w skutek działań zdrady – „targowicy” – na zewnątrz. Coraz bardziej odbija się to na naszych relacjach zagranicznych. Różnego rodzaju stolice, dyplomaci, niezorientowani w sprawach polskich, niechcący dowiedzieć się, co naprawdę dzieje się w Polsce, wywierają ślepe naciski na polskie władze, które znajdują się pod swego rodzaju młotem. O to na pewno chodziło Platformie, więc tutaj pan prezes Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość poszły na naprawdę daleko idące ustępstwa i to takie ustępstwa, które w istocie są ustępstwami odchodzącymi od reguł demokracji”.

Opozycja tylko mąci, a Kacza Twarz tak milutko kwacze. Ależ kaczyński boją się protestu KOD 7 maja. Popuszczają na rzadko, na brunatno, jak Pawłowicz. Aż strachem waniajet.

Antoni Macierewicz może zacierać ręce, bo in jest Kaczym Umysłem PiS i bohaterem piosenki Big Cyca, którą zespół będzie 7 maja przygrywał na manifestacji KOD.

Więcej >>>

zZiobro

Zbigniew Ziobro seplenił u Rydzyka w „Rozmowach niedokończonych” o ogromnych zwolnieniach wśród prokuratorów. Tłumaczył, iż nie sa przez niego zwalniani, tylko sami się zwalniają.

Powód?

Za mało zarabiają i za ciężka praca. Czyżby wcześniej więcej zarabiali? Takiego argumentu nie wymyśliłby nawet Łukaszenka.

Aplikant Ziobro w służbach prawnych wprowadza taki chaos, iż bandyci zacierają ręce.

Taki nikt posiadł ogromną władzę, facecik bez wiedzy, bez komptencji, za to arogancki. Polacy sobie sami zgotowali los. Przecież Ziobro nadaje się najwyżej do posady gońca w kancelarii adwokackiej. Nawet nie potrafi mówić po polsku, tylko szczekać. Gubi się w trudniejszym zdaniu złożonym, które traci kontakt z sensem.

Oto zdanie „cymes”: Kroki podjęte w okresie rządów koalicji PO-PSL pozbawiły obywateli realnego wpływu na organy ścigania.

Obywatele chcieli się ścigać, być ściganymi, więc wybrali PiS. Ależ bezsens, alogiczność, aburdalność. Kononowicz.

Nastała nam Polska matolska.

orędzieDudy

Andrzej Duda decydując się na skierowanie wniosku do Senatu, aby drugie referendum odbyło się w dniu wyborów parlamentarnych 25 października okazał się w istocie tylko prezydentem Polaków pisowców. Duda to partyjnym prezydent i daleko mu do poprzednika Bronisława Komorowskiego.

Decyzję Dudy bardzo krytycznie ocenia prof. Andrzej Zoll, któremu Duda powinien być bliski, gdyż jest członkiem katolickiego Opus Dei:

toDecyzjaNiezgodna

Dominika Wielowieyska słusznie także zauważa, Duda to partyjny prezydent, zależny od kaprysów Jarosława Kaczyńskiego, który zawsze jest na „nie”. Przeciw  rządowi i rozumowi.

ToJegoPrawo

beataSzydłowRadiuMaryja

Beata Szydło zaś pielgrzymowała do Radia Maryja i TV Trwam, gdzie dała głos w słynnej szczujni „Rozmowy Niedokończone”.

szydłoWśrodę1

PiS chce Polskę zamienić na Nocnik. Wyborcy zadecydują, czy chcemy się obudzić 26 października z reką w nocniku.

Ojcec-Tadeusz-Rydzyk2

Tadeusz Rydzyk to mistrz strzyżenia swoich owieczek. W „Rozmowach niedokończonych” zaapelował, aby płacić mu 1%. Jest to nowa akcja „pielęgnowania polskości”.

rydzyk5

Rydzyk apeluje do ludzi starszych, źle wykształconych, bo to jego najlepsze owieczki.

rydzyk7

Jakby tego było mało. Dalej przekonywał:

– Jeszcze jedno, żebyście państwo jeden do drugiego poszli i mówili. Sąsiadce, komuś drugiemu. A później pomóc to wypełnić – apelował o. Rydzyk. Pomóc mają terenowe biura Radia Maryja, a także biura poselskie. Taki to biznesmen.