Posts Tagged ‘Ryszard Schnepf’

Trudno się nie zgodzić słuchając dzisiejszych PierwszoRządnych:)))

„każdy polski patriota pragnie, aby w każdym polskim mieście stanął pomnik Lecha Kaczyńskiego”.

Beata Szydło zaliczyła komprmitującą wpadkę w Auschwitz, lansowała pisowską politykę przeciw uchodźcom.

Szydło wzięła udział w obchodach przypadającego 14 czerwca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Jej przemówienie wygłoszone na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu wywołało spore kontrowersje…

– Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby uchronić swoich obywateli – taki wpis pojawił się na oficjalnym koncie PiS na Twitterze. Miało to być skrót myśli wypowiedzianej przez Beatę Szydło podczas przemówienia w Auschwitz. Wielu internautów uznało, iż jest to ewidentna aluzja ze strony premier do sprawy przyjmowania migrantów. Szydło podkreśliła, że wielkim zadaniem dla polityków, jest doprowadzić do tego, by „tak straszliwe wydarzenia, jak te, które miały miejsce w Auschwitz, a także innych miejscach kaźni nigdy więcej się nie powtórzyły”.

Wśród oburzonych na tę wypowiedź Beaty Szydło znalazł się m.in. znany pisarz Jacek Dehnel, który porównał słowa szefowej rządu do nazistowskiej propagandy. – Dokonane przez nas jednostkowe eksperymenty pokazują, że nie przestają oni agitować i próbują się jednoczyć. Zastosowaliśmy ten środek nie bacząc na drobne wahania, w przekonaniu, że tak uspokajamy ogół narodu i działamy w jego duchu – to przytoczony przez Dehnela fragment wypowiedzi Heinricha Himmlera na temat przyczyn stworzenia obozu koncentracyjnego w Dachau.

KTO JEJ PISZE TE TEKSTY? PRZYDAŁABY SIĘ LEKCJA HISTORII, BO NIEWIEDZA NIE USPRAWIEDLIWIA TAKICH SŁÓW.

Upiorne.

„W przypadku Adriana coś wisiało w powietrzu i myśmy to nazwali”

„Pamiętam, że jak już po wyborach żartowaliśmy z prezydenta Dudy, to albo była cisza, ale pomruki niezadowolenia. Teraz to się zmieniło” – mówi Robert Górski w rozmowie z „Newsweekiem”. Twórca ‚Ucha Prezesa” nie ujawnia, czy w nowej serii Adrianowi uda się spotkać z Prezesem.

 

Adrian to jedna z najbardziej znanych postaci „Ucha Prezesa”. Do tej pory bohater komediowego serialu dotarł jedynie do korytarza prowadzącego do prezesowskim gabinetem. I czas spędzał na czekaniu.

Co Robert Górski, twórca „Ucha”, myśli o pierwowzorze Adriana?

Trochę mnie bawi, trochę mnie wzrusza, czasem jest mi go szkoda. Jest cała paleta uczuć. które mam do pana prezydenta, bo jest w niełatwej sytuacji, nie do końca sobie w niej radzi. (…)  Widzę, że prezydent próbuje wydobyć się z tej swojej nieciekawej sytuacji, ale mnie to jakoś nie przekonuje. Gdy przemawia, podnosi głos w taki nienaturalny sposób, jakby chciał dorobić sobie twarz twardziela

– mówi w rozmowie z Newsweekiem”.

Sposób, w jaki pokazany jest prezydent, nie musi się podobać sympatykom PiS, czy samemu Andrzejowi Dudzie. Ale jak zapewnia Robert Górski, w rozmowie z Renatą Grochal, „jakikolwiek serial” nie jest w stanie nikogo zniszczyć.

„Może nadszarpnąć czyjś wizerunek, ale nie zniszczyć. W przypadku Adriana coś po prostu wisiało w powietrzu i myśmy to nazwali” – ocenia.

Nadszedł czas

Górski, razem z założonym przez siebie Kabaretem Moralnego Niepokoju, od lat obśmiewa polskich polityków. Przed wyborczą wygraną PiS były m.in. skecze o premierze, który z zamiłowaniem „harata w gałę”.

Kabareciarz przyznaje, że żarty na temat obecnej władzy pojawiły się jeszcze przed startem „Ucha Prezesa”. Ale nie od razu padły na podatny grunt.

„Jak już po wyborach żartowaliśmy z prezydenta Dudy, to albo była cisza, ale pomruki niezadowolenia, że to za wcześnie. Teraz to się zmieniło” – mówi. Najlepszym przykładem są taksówkarze, którzy „strasznie jadą po PiS”. „A to jest istotny barometr. Przede wszystkim na arogancję i butę” – stwierdza twórca „Ucha Prezesa’ w rozmowie z „Newsweekiem”.

I JAK TU SIĘ NIE ŚMIAĆ? 🙂

Waldemar Mystkowski pisze o słynnej „córce leśniczego.

Nepotyzm PiS in flagranti z córką leśniczego

Szkoda, że „koperta córki leśniczego” dotarła tylko do Mariusza Błaszczaka i została zatrzymana przez czujne oko kamery (medium cool) telewizji Polsat News.

Piszę „szkoda”, choć nie poznalibyśmy tego zjawiska i konkretnie drogi tej koperty córki leśniczego. Został odkryty szlak przemytniczy, tj. nepotyczno-korupcyjny „z rączki do rączki” praktykowany przez polityków PiS. Trzeba będzie uruchomić nowe sposoby kontrabandy.

Jeszcze inaczej – „szkoda”, że Mariusz Błaszczak odkrył śledzące go oko kamery. Bo gdyby tak się nie stało, a Polsat poczekałby z publikacją wideo do czasu awansu „córki leśniczego”, wówczas czarno na białym mielibyśmy ukazaną drogę nepotyzmu PiS, drogę awansów wszelkich Misiewiczów, pań Sadurskich.

Czy szczytem koperty leśniczego byłaby wewnętrzna kieszeń Błaszczaka, czy też „chodzący deficyt” poszedłby z nią do gabinetu Prezesa i tam na ucho poinformowałby, o co chodzi córce leśniczego? Osiąganie korzyści nieprawnych „na rympał” zyskało nowe oznaczenie semantyczne: „na córkę leśniczego”.

Politycy PiS zostali złapani na gorącym uczynku z „córką leśniczego”. Nepotyzm in flagranti. Złapani nie potrafili zachować się, bo Błaszczak nie powiedział: „przepraszam, ale nie praktykuję tej drogi nepotyzmu łamanego przez korupcję”. Odruchowo kopertę wziął, bo zawsze tak robił.

Najprawdopodobniej to nie chodzący deficyt inteligencji zauważył wpadkę, ale jakiś jego inteligentniejszy asystent. Więc zastosowano metodę „cofanie do tyłu”, wymyśloną jeszcze w epoce slapsticku przez Charliego Chaplina, który dumał na planie, jak zrealizować niebezpieczną scenę z toporem, aby nie narażać siebie na utratę życia.

I taką metodę „cofania się do tyłu” zaczął Błaszczak, zwrócił list Janowi Szyszko, aby ten nadał mu drogę służbową. Szyszko wszak bez udziału kamery Polsat przyjął jednak do własnej kieszeni kopertę córki leśniczego, więc też „cofnął się do tyłu” i oddał kopertę córce leśniczego.

No i wszyscy w Polsce zachodzą w głowę: kto jest ową córką leśniczego. Szyszko może zasłaniać się tajemnicą korespondencji. Tak byłoby, gdyby był listonoszem – i nie może zastosować formuły klauzuli sumienia listonosza, bo nie odmówił córce leśniczego.

DOBRA ZMIANA PRZEBIJA KOLEJNE DNO :)))

Kleofas Wieniawa wraca do kolejnej dyscyplinującej procedury KE

Komisja Europejska wszczyna kolejną procedurę dyscyplinującą. Tym razem dotyczy naruszenia prawa unijnego, a konkretnie:  odmowy udziału w programie relokacji uchodźców.

Krótka piłka. Władze PiS dostaną dwa miesiące na na wypełnienie zobowiązań ws. uchodźców, a jak nie dojdzie do porozumienia, KE kieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Można spodziewać się nałożenia sankcji w postaci odebrania środków unijnych, separacji władzy PiS od najważniejszych decyzji unijnych, szczególnie ws. kształtowania polityki obronności.

Panie i panowie! PiS wyprowadza Polskę z UE. Ryszard Schnepf, były ambasador Polski w USA, twierdzi, że „to jest póki co jeszcze łagodny początek separacji. Separacji trochę takiej jak w małżeństwie. My chcielibyśmy – polskie władze – żeby Unia Europejska miała jedynie minimalny wpływ na naszą politykę, zwłaszcza wewnętrzną. A z drugiej strony oczekiwalibyśmy, żeby alimenty z Brukseli były wypłacane – żeby środki dalej płynęły”.

A potem – wiadomo – rozwód.

Kto chce żyć z chorym człowiekiem Europy? No, kto?

Acz należy zaznaczyć, iż tym chorym jest obecna władza, która jest antychrześcijańska, za to katolicka po polsku.

Bardzo trafnie ocenia obecnie rządzący wybitny muzyk – geniusz dźwięku – Tomasz Stańko: „to są populiści, okrutne kanalie, wręcz mutanci”.

PANI BS, NIE POSŁUCHA PANI APELU PAPIEŻA? ALE W PROCESJI PANI PÓJDZIE W PIERWSZYM RZĘDZIE, PRAWDA?

Nie wierzę!!! To trzeba zobaczyć! Ten facet powinien się leczyć, i to w trybie pilnym!

>>>