Posts Tagged ‘Rzeszów’

W pisowskiej „Deklaracji Europejskiej” zabrakło najważniejszego punktu dotyczącego Polexitu

Najbliższe wybory w kraju dotyczą Parlamentu Europejskiego, wydawałoby się, że partia rządząca powinna skupiać się na porządku europejskim i tym, co by do niego ewentualnie wnieść. Ale nie PiS, które broni swego „porządku” w kraju, czyli władzy, bo gdy ta wypadnie im z rąk, będą odpowiadać za bezprawie, które jest owym pisowskim „porządkiem” oraz – o czym jeszcze mało wiemy – za afery, które ujawniają się przez przypadek, jak afery KNF, NBP czy K-Towers.

Aby Polska była normalna i miała przed sobą przyszłość w porządku cywilizacji zachodniej, demokratycznej, musi wyczyścić się z afer PiS. Najlepiej – wcześniej, bo później możemy doczekać, iż będziemy walczyć o niepodległość, utrata suwerenności państwowej nie jest wcale taka trudna.

PiS zrobił spęd swoich kadr partyjnych w Rzeszowie, które nazwał konwencją. Przemówienie Kaczyńskiego jak zwykle było politycznie i intelektualnie anemiczne, „siła” retoryki prezesa zasadza się na tym, że wynajduje wrogów i dzięki nim zyskuje to, iż jakiś czas kursują w narodzie jego złote myśli.

Prezes postraszył, iż opozycja – czytaj: Platforma Obywatelska – odbierze socjał, słynne 500 plus. Otóż Platforma ani Bruksela nie odbiorą. 500 plus weszło już na stałe do wydatków sztywnych. 500 plus może zostać zlikwidowane tylko przez inflację, a ta grozi, gdy PiS utrzyma się u władzy. Polsce grozi los gorszy od Grecji, a to z jednego zasadniczego powodu, nie mamy zabezpieczenia w euro, bo nie należymy do strefy euro.

Jeżeli opozycja coś „odbierze”, to przywróci trójpodział władzy i Konstytucję. Na początku będzie problem z Andrzejem Dudą, gdyż ten nie jest strażnikiem Konstytucji, stale ją łamie.

Z rzeszowskiej konwencji na dłużej zostanie zapamiętane, iż prezes postraszył dziećmi, otóż według niego u dzieci w wieku 0-4 lat (cytat) „ma być podważana kwestia tożsamości chłopców i dziewczynek”. W jaki sposób? – prezes nie powiedział. Czyżby zamieniano dzieciom narządy płciowe? Świadomość seksualna jest absorbująca od najmłodszych lat i należy jej uczyć dzieci wraz z nauką czytania, bo wiedza ma służyć, a PiS chciałby tę wiedzę odebrać, bo analfabetyzm służy takim jak oni ciemnogrodzianom.

Na konwencji PiS, która miała dotyczyć eurowyborów, najmniej poświęcono czasu Unii Europejskiej, choć została przyjęta 12 punktowa „Deklaracja Europejska”, która jest słuszna aż do bólu, ale przyjęta przez PiS jest groteskowa.

Pierwszy zadeklarowany punkt to „Europa Wartości”. Może prezes Kaczyński nie wie, iż fundamentem Unii Europejskiej są wartości demokratyczne, a pisowska Polska jako pierwsza i na razie jedyna jest sądzona w Trybunale Sprawiedliwości UE za niszczenie niezależności sądownictwa. Groteska? Tylko PiS potrafi deklarować coś, co jest im ideowo obce.

PiS także deklaruje, iż „wynegocjujemy korzystny dla Polski nowy budżet UE”. Bez żadnych przyjaciół w UE (nawet Węgry Orbana się odwróciły), zmarginalizowani, wrodzy do największych, jak Francja i Niemcy, chcą coś uzyskać.

Ta cała deklaracja jest tylko propagandą, bo gdyby miało stać się nieszczęście dla Polski i PiS wygrał eurowybory oraz parlamentarne, żaden punkt nie zostałby zrealizowany, a deklaracja sprowadziłaby się do tylko jednego punktu nie ujętego w niej, mianowicie do Polexitu. Kaczyńskiemu UE przeszkadzałaby w autorytaryzmie.

duda

W podpoznańskich Krzesinach odsłonięto pomnik gen. Andrzeja Błasika, który był do ostatnich chwil w kabinie tupolewa, zachęcał załogę, aby za wszelką cenę lądowała.

Mówił do kapitana Arkadiusza Protasiuka: – Spokojnie, zmieścisz się

Cq3dpKNWYAA1Jt_

Duda mówił o Błasiku:

– Upamiętniliśmy człowieka, który zginął jako żołnierz, pilot na służbie Rzeczypospolitej. Zginął w powietrzu, w polskim samolocie wojskowym, stojąc przy boku prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego.

Nieprawda! Błasik stał w kokpicie u boku Protasiuka. W Krzesinach też odsłonięto tablicę Lecha Kaczyńskiego. Duda zachował się klasycznie.

Cq4qFE1WIAAtmFx

Autentyczny obrazek z Krzesin, mamy nowy rodzaj pilotów w sutannach. Nie pilocu ważni w Święto Lotnictwa, ale cu w sutannach.

Cq48KbMWIAYt9vK

Dobrze dzisiejszą sytuację podsumował Adam Michnik, który był w Rzeszowie na zaproszenie KOD-u.

Cq5Zmk7WcAAkNo4

Eliza Michalik słusznie uważa, że sami wychowaliśmy sobie potwory: Kaczyńskiego, Dudę, Szydło, Macierewicza, Ziobrę. Rządy PiS-u nie wzięły się z kosmosu, lecz są wynikiem pobłażania, które przez lata okazywano ciemnym postaciom i sprawkom tej partii.

eliza

Dlaczego Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro czy Antoni Macierewicz robią to, co robią? Bo mogą. Bo mimo podejrzeń o łamanie prawa i traktowanie państwa jak prywatnego folwarku nigdy nie spadł im włos z głowy. I dlatego w przyszłości wygra z PiS-em i popchnie Polskę na właściwe tory ten, kto mając w nosie wrzaski o małostkowości i mściwości (jakie zawsze podnoszą wszyscy zainteresowani finansowo i politycznie własną bezkarnością), sprawiedliwie ich osądzi i – wreszcie – ukarze.

Kto puszcza wolno gwałciciela, może się spodziewać, że w okolicy niedługo znów dojdzie do gwałtu, kto nie karze mordercy, ma jak w banku, że ten wkrótce zamorduje ponownie. Pobłażanie ludziom, którzy nas krzywdzą, nie jest dowodem dobrego serca, lecz głupoty, a karanie ich to nie przejaw mściwości, lecz sprawiedliwości i rozsądku.

W polityce jest dokładnie tak samo: rządy PiS-u nie wzięły się z kosmosu, lecz są wynikiem pobłażania, które przez lata okazywano ciemnym postaciom i sprawkom tej partii. Dlatego na prawdziwego lidera opozycji wyrośnie ten (lub ta), kto nie patrząc na manipulatorskie posądzenia o odwet i zemstę (stara śpiewka zagrożonych karą) i na własny interes („jeśli dziś puszczę ich wolno, to może oni kiedyś puszczą wolno mnie”), surowo, lecz uczciwie wreszcie rozliczy PiS.

Używam ostrych słów, bo i sytuacja jest poważna: Komisja Europejska w odtajnionym fragmencie swojego raportu stwierdza, że praworządność jest w Polsce systemowo zagrożona. „Systemowe” zagrożenie oznacza zaś, że nie mamy do czynienia z pojedynczymi wybrykami ludzi, którym woda sodowa uderzyła do głowy, z jednostkami, które zachłysnęły się władzą i za moment zostaną przez niezależny wymiar sprawiedliwości przywołane do porządku. Systemowe zagrożenie to zagrożenie całego państwa, pewnych reguł, na które się umówiliśmy, jak ta, że rząd i parlament wyłoniony w wyniku demokratycznych wyborów kontrolują w pełni niezależni sędziowie i dziennikarze właśnie po to, żeby żadnemu z ministrów, premierów, prezydentów czy posłów nie przyszło do głowy stawiać się ponad prawem.

Waldemar Mystkowski pisze o Beacie Szydło, która jakoby dyskutuje o nowym kształcie Unii Europejskiej. Raczej Jarosław Kaczyński jej dyktuje.

szydłoDyskutuje

Beata Szydło musiała pojechać aż do Rumunii, aby podzielić się radosną dla nas wieścią, że w Polsce rozpoczęły się dyskusje. Nie róbcie takich wielkich oczu, gdy to czytacie. Ja też jestem zaskoczony, iż rozpoczęto ze mną dyskusję. Szydło dyskutuje pewnie z suwerenem, bo użyła liczby mnogiej: – W Polsce rozpoczęliśmy dyskusję nt. konieczności zmiany traktatu europejskiego.

Odetchnąłem, gdy dowiedziałem się, że dyskusja dotyczy traktatów. Mianowicie w lipcu Jarosław Kaczyński podzielił się identyczną radosną wieścią. PiS zamierza zreformować Unię Europejską: – Poprosiłem ważnego, polskiego prawnika, by przygotował nowe traktaty – mówił prezes w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Nie zdradził jego nazwiska. Jak to prezes. – Musimy mieć swój projekt, występować z nim, jeździć po Europie, agitować, pytać o kontrpropozycje – tłumaczył Kaczyński,jak zamierza przekonywać i wdrażać projekt jego pomysłu.

Taka jest mniej więcej wartość dyskusji Szydło z suwerenem, naszej ważności w Unii Europejskiej, w której byliśmy prymusem, a dzisiaj posadzono nas w oślej ławce. Nie zdziwię się, gdy niedługo usłyszymy, iż przyjęcie Polski do Unii Europejskiej to był błąd. Ale co wówczas zrobi Kaczyński ze swoimi traktatami europejskimi?

CqGZqc_WYAA-pku