Posts Tagged ‘Stanisław Pięta’

Wytrzeszcz polityki PiS. Na marginesie afery rozporkowej Pięty

Afera rozporkowa Stanisława Pięty spełnia dla PiS dość zasadniczy cel – zakrywa klęskę polityki unijnej rządu Mateusza Morawieckiego, z Brukseli Polska pisowska dostanie 24 mld euro mniej, czyli o 23 proc., zaś Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się bezprawiem PiS.

Pięta się zdarzył, żonę zdradził, kochance obiecał intratną synekurę w Orlenie. Zostało to przez media wykryte i powinno w pół dnia rozejść się po kościach. Ale nie. Pisowskie media grzeją temat do czerwoności i to wektorowo.

Tygodnik „Sieci” przeprowadził jakoby jakieś śledztwo w „temacie pisowskich rozporków” i grzeją – „ofiar może być więcej”. Nie tylko ofiarą swego rozporka został Pięta, ale też inni jego koledzy partyjni. Media więc mają wysyłać dziennikarzy w krzaki, aby wykryć, który z polityków dopuszcza się nierządu wg wyznawanych przez PiS wartości polsko-katolickich.

Pięta broni się tym, iż Niemcy go wrabiają (właściciele „Faktu”), bo coś tam bąknął pod nosem o Nord Stream 2.

Koledzy w PiS sugerują, że wiedza o rozporku Pięty ujrzała światło w wyniku działań polskich służb (wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik: Nie mam takiej wiedzy. Wydaje mi się, że tak – Stanisław Pięta był sprawdzany przez polskie służby, natomiast nie mam 100% wiedzy”). Wójcika pokractwo językowe jest znamienne, bo to także sugerowanie, iż kochanka Pięty to jakaś Mata Hari.

Grzeją temat media i politycy PiS, liczą na słabe umysły swoich zwolenników, bo ci im odpływają. Wychodzą z założenia, że lepsze poświęcenie Pięty, niż rzeczywista wiedza o klęskach PiS.

Kombinują, jak własne klęski unijne zwalić na przeciwników politycznych, bo powtórka z „sukcesem” Beaty Szydło 1:27 może nie wypalić. Nuworysz Zbigniew Gryglas chce, aby Donald Tusk ratował okrojony budżet z UE uzyskany przez PiS. I to pójdzie w tym kierunku – zwalić na Tuska i na opozycję, która „donosi” za granicą.

Mateusz Morawiecki ruszył w podróż po krajach bałtyckich, aby szukać jakichś sojuszników. Na Litwie podlizywał się miejscowym i chwalił zakup rafinerii w Możejkach dokonany 10 lat temu przez Lecha Kaczyńskiego, który jest jedną z największych wpadek biznesowych.

Jak w ten sposób afery będą przykrywać klęski władzy, to może nie starczyć rozporków polityków PiS. Nie każdy jest taki jurny jak Pięta, a z drugiej strony płci – kandydatek na Anastazję Potocką (vel Marzenę Domaros) nie widzę, choćbym dostał wytrzeszczu.

I takie są „sukcesy” PiS, nie można ich dojrzeć mimo wytrzeszczu. Mateusz Morawiecki jest za to coraz bliżej „sukcesu” Greka Zorby. Szydło miała swój sukces, Morawiecki zaś dostanie „piękna katastrofę”. Taki nasz wytrzeszcz.

Nie wszyscy powstańcy warszawscy chcę firmować hecę Antoniego Macierewicza. Rezygnują z udziału w uroczystościach rocznicowych.

takSie

Zamiast uczczenia pamięci bohaterów wybuchła nieprawdopodobna awantura. Macierewicz uparł się, aby podczas uroczystości odczytać nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Po zbyt długiej i niesmacznej przepychance między rządem a opozycją, z udziału w spotkaniu z prezydentem Dudą zrezygnowała grupa powstańców.

„Nie weźmiemy udziału w spotkaniu z Prezydentem RP w Muzeum Powstania poprzedzającym obchody 72. rocznicy Powstania Warszawskiego- pisze grupa powstańców. 30 lipca – my, żyjący jeszcze uczestnicy Powstania – mieliśmy uczestniczyć w dorocznym spotkaniu w Muzeum Powstania Warszawskiego z Prezydentem RP i Prezydentem m.st. Warszawy” – pisze pięcioro powstańców.

Poseł PiS Stanisław Pięta rzucił insynuację w stylu Kaczyńskiego, iż wyczytanie nazwiska Władysława Bartoszewskiego w tzw. Apelu Pamięciu Powstania Warszawskiego mu się nie należy, bo może… współpracował z Niemcami.

Luj pasiaty – Pięta.

poselPieta

Władysław Bartoszewski był więźniem Auschwitz od września 1940 r. do kwietnia 1941 r. W pierwszym okresie Auschwitz nie było jeszcze przemysłową fabryką śmierci: egzekucje były względnie rzadkie, a więźniowie umierali głównie z powodu wycieńczenia i chorób. Zwalniano z niego także niektórych – np. w październiku 1940 r. ok. 150 osób, w tym grafika Eryka Lipińskiego i reżysera Bohdana Korzeniewskiego. Niekiedy wymagało to wstawiennictwa rodziny lub organizacji (takich jak Polski Czerwony Krzyż).

Nie jest jasne, co ma na myśli poseł Pięta, mówiąc, że nie są znane okoliczności zwolnienia Władysława Bartoszewskiego z obozu. Być może jest to insynuacja sugerująca współpracę Bartoszewskiego z niemieckimi władzami – absurdalna w świetle jego wojennej i wielokrotnie opisywanej biografii. Zarówno osadzenie, jak i zwolnienie z obozu było w dużym stopniu dziełem przypadku, chociaż oczywiście to drugie było znacznie mniej prawdopodobne.

Poseł Pięta krytykuje więc bohatera, któremu nie dorasta do pięty.

A tak rośnie krzywa miesięczna zadłużania państwa przez rząd Szydło, bo trzeba płacić za kiełbasę wyborczą, za populizmy.

CodUiR1XgAAQl5y

Na Koduj24. Waldemar Mystkowski analizuje wywiad z prezesem Kaczyńskim w niemieckim „Bildzie”.

kit

Herr Jarosław Kaczyński w niemieckim tabloidzie „Bild” wciska innego rodzaju kit, jak mu się zdarza w Polsce. Kit dla niemieckiego czytelnika jest zdecydowanie bardziej dyplomatyczny niż dla polskiego.

Przykładem różnych gatunków kitowania czytelnika są słowa Herr Kaczyńskiego o Frau Angeli Merkel. Kit dla niemieckiego odbiorcy brzmi: – Jako Polak mogę jedynie przytoczyć słowa mojego, niestety zmarłego, brata Lecha, które stale powtarzał: Angela Merkel jest dla nas Polaków najlepszym wyjściem. Uważam, że miał rację. Nie mam prawa wyborczego w Niemczech, ale z polskiego punktu widzenia mówię – byłoby dobrze, gdyby pani Merkel została ponownie wybrana.Czy ten kit niemiecki dlatego jest lepszy, bo za nim stoją dwaj Herr Kaczyńscy? Bo dla polskiego odbiorcy po śmierci brata Lecha słowa Herr Jarosława o Frau Merkel w 2011 roku brzmiały: –Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo i jej celem jest podporządkowanie Polski Niemcom.

Najciekawszy jest kit prezesa dotyczący opozycji, która po wizycie papieża jakoby miała być masowo aresztowana. Herr Kaczyński wycisnął całą tubkę kitu („oszczerstwo i manipulacja”): – Nikt u nas nie będzie aresztowany czy prześladowany z powodów politycznych. W czyim imieniu mówi Herr prezes? Ziobry, Szydło, Dudy, Błaszczaka? Przypomnijmy, że przed wyborami słyszeliśmy – „zemsty nie będzie”. A czymże jest komisja sejmowa ds. Amber Gold (taka sobie aferka), a nie ma komisji ds. SKOK-ów (największy przekręt finansowy po 1989 roku)?

CofGbm8VMAATIfM