Posts Tagged ‘Wojciech Łączewski’

Dzień Ojca

40 TYSIĘCY TROLLI RUSZY DZIŚ DO AKCJI. ZGADNIJCIE KTO IM ZAPŁACI?

PiS urządza łapanki na przyjazd Donalda Trumpa. W „Wyborczej” pisze o tym Agata Kondzińska. Każdy poseł PiS może zaprosić na wystąpienie Trumpa 6 lipca w Warszawie 50 osób, a partia sfinansuje autokar – zaproponował politykom PiS Joachim Brudziński, wicemarszałek Sejmu i szef struktur partii. Szykują się też kluby „Gazety Polskiej”.

Donald Trump przyjeżdża do Polski 5 lipca. Dzień później ma wygłosić przemówienie na pl. Krasińskich w Warszawie. PiS zwołał posiedzenie klubu w tej sprawie w czwartkowe popołudnie. Według naszych rozmówców Brudziński zapowiedział na nim, że każdy parlamentarzysta może zaprosić 50 osób na występ prezydenta USA. Transport sfinansuje partia. – Chętni przyjadą autokarami pod Stadion Narodowy, by potem przejść na plac Krasińskich w Warszawie i go wypełnić – opowiada nam polityk PiS. Wylicza: Senatorowie plus posłowie to ponad 300 osób, jeśli każdy zaprosi po 50 osób, to na plac przyjdzie ponad 15 tys. ludzi.

Wcześniej Brudziński takie propozycje złożył szefom struktur okręgowych na posiedzeniu komitetu wykonawczego. Poseł PiS Grzegorz Puda z Bielska-Białej zachęca na Facebooku: „Moi drodzy, serdecznie was zapraszam na spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem w dniu 06.07.2017 r. w Warszawie. Przejazd autokarem z Bielska-Białej jest bezpłatny. Zapisy w moim biurze poselskim. Ilość miejsc ograniczona”.

Powitanie Trumpa ma być miłe. „Żadnych krzyków przeciwko prezydentowi USA”

Jak informował Krzysztof Szczerski, minister odpowiedzialny za politykę zagraniczną w Kancelarii Prezydenta, Donald Trump osobiście wybrał lokalizację swojego wystąpienia na placu Krasińskich. A Amerykanie mieli zapewnić, że nie przeszkadza im rozlokowane nieopodal miasteczko protestacyjne przed Sądem Najwyższym – podało Radio ZET.

Dwa tygodnie temu brytyjski dziennik „The Guardian” doniósł, powołując się na wieści z gabinetu premier Theresy May, że prezydent USA nie przyjedzie do Wielkiej Brytanii, bo obawia się dużych protestów społecznych. Miał o tym wspomnieć w rozmowie telefonicznej. W Wielkiej Brytanii petycję przeciwko przyjazdowi Trumpa podpisało ponad 1,8 mln osób.

Na powitanie Trumpa mobilizują się też kluby „Gazety Polskiej”. Ich szef Ryszard Kapuściński na stronie klubów pisze o Trumpie, że „od czasów Ronalda Reagana to najbardziej propolski prezydent Stanów Zjednoczonych”. I że kluby są już gotowe „na powitanie amerykańskiego gościa w Warszawie”. – Ma być miłe powitanie, żadnych krzyków przeciwko prezydentowi USA czy wymachiwania konstytucją RP – mówi jeden z posłów PiS.

Spotkania Trump – Kaczyński prawdopodobnie nie będzie

Według naszych rozmówców akcję koordynuje wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Jeszcze przed tygodniem twierdził, że „jeśli strona amerykańska wystąpi o spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, to niewykluczone, że do niego dojdzie”. Dziś wiadomo że mimo zabiegów z Nowogrodzkiej spotkania prawdopodobnie nie będzie. Nasi rozmówcy podkreślają, że kalendarz Trumpa jest bardzo napięty, bo przyleci on do Polski w piątek 5 lipca o godz. 22, a w sobotę oficjalnie zacznie dzień o godz. 9. Cztery godziny później wygłosi przemówienie na pl. Krasińskich. Po nim będzie miał kwadrans, może pół godziny do wyjazdu na lotnisko.

Z OKAZJI DNIA OJCA. SŁOWO O OJCU KACZYŃSKICH, RAJMUNDZIE. PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE. TAK SIĘ DBA O OJCA!!! 

CZEKAMY NA KOLEJNE SĄDY! JEST JESZCZE DEMOKRACJA W TYM KRAJU :))))

Waldemar Mystkowski pisze o odważnym zachowaniu sędziego Wojciecha Łączewskiego.

Sędzia Łączewski nie uznał Przyłębskiej jako prezes TK

Osiągnięciem rządów PiS jest niedziałające prawo, które zmierza do bezprawia. Takich decyzji jak sędziego Wojciecha Łączewskiego będzie więcej. I nie pomoże żadne ręczne sterowanie składami sędziowskimi przez magistra Zbigniewa Ziobrę, człowieka, który nie ma autorytetu nawet w najbliższym otoczeniu.

Sędzia Łączewski nie uznał pełnomocnictwa reprezentanta Trybunału Konstytucyjnego, bo zostało podpisane przez nielegalnie wybraną prezes TK Julię Przyłębską. W takiej sytuacji proces mógł być tylko odroczony, a wytoczył go przedsiębiorca Marek Jarocki, domagając się odszkodowania po tym, jak Trybunał Konstytucyjny oddalił jego skargę.

Tym samym władze Trybunału Konstytucyjnego zostały uznane za nielegalne i wszystkie dotychczasowe orzeczenia przez niego wydawane mogą być kwestionowane w świetle obowiązującego prawa. Co odważniejsi sędziowie orzeczenia Trybunału – wydane po odejściu z szefowania TK przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego – mogą uznać za nieistniejące i wyrokować wg artykułów Konstytucji RP.

Sędzia Łączewski to ten sędzia, który skazał wiceszefa PiS Mariusza Kamińskiego na 3 lata więzienia. Gdy wyrok nie był prawomocny, Kamiński został „ułaskawiony” – wbrew podstawowej logice – przez Andrzeja Dudę tylko dlatego, że był potrzebny jako minister do rządu Beaty Szydło.

Przecież ułaskawienie dotyczy kary, a nie pamięci – tej się nie wymazuje i Kamiński na zawsze zostanie kryminalistą. Zresztą Sąd Najwyższy wypowiedział się o kolejnym sprowadzeniu funkcji prezydenta do roli Adriana granego przez Dudę. Duda nie może występować jednocześnie jako władza sądownicza, bo tym w istocie było ingerowanie ułaskawieniem w procedury sądowe. Kamiński po ułaskawieniu zrzekł się apelacji, tym samym wyrok stał się prawomocny, a ułaskawienie jako niedziałające.

Bezprawie mamy więc całą gębą. Zastanawiające jest, jak bronią tego bezprawia rządzący. Albo są beznadziejni intelektualnie, albo tak cyniczni, iż swój elektorat uważają za ciemny lud.

Sędziego Łączewskiego należy uznać za odważnego prawnika. Takich się boją – tchórzem podszyci – Duda, Ziobro i Kaczyński.

KONKURS DLA INTERNAUTÓW 🙂 ZGADNIJCIE ZA CO TA ODZNAKA? :)))

>>>

sędzia

Polska to chory kraj. Wyrokowiec (3 lata bezwględnego więzienia) jest ministrem. Mafia rządzi? A jaka jest struktura PiS? I co Corleone mówi o Polakach?

Element animalny, najgorszy sort, gestapo, etc. Tak mówi normalny człowiek?

Sędzia Wojciech Łączewski, który Mariuszowi Kamińskiemu za przestępstwa, gdy ten był szefem CBA, dał 3 lata pobuty za kratami i dopieszczenie tyłka na pryczy. Taki wyrok świadczy, kim jest minister PiS. I Kim jest Andrzej Duda, który go ułaskawił.

Łączewski został przeniesiony z wydziału karnego do wydziału cywilnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia.

Jak to odczytywać?

Przeniesienie go można też odebrać jako ustąpienie pola przez wymiar sprawiedliwości prawicowym krytykom. Jeśli tak by było, to sąd wysyła niebezpieczny sygnał do społeczeństwa. Bo sądy nie mogą ulegać pustej krytyce oraz naciskom polityków. A tym wydaje się usunięcie odważnego sędziego.

Katarzyna Kolenda-Zaleska analizuje stosunek Jarosława Kaczyńskiego do Dudy i do konstytucji.

widać

Ważne jest tu odniesienie do projektu konstytucji PiS ze stycznia 2010 r. W tym projekcie – wyraźnie pisanym pod urzędującego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i z nadzieją na jego reelekcję – głowa państwa zyskuje ogromną władzę. Może wydawać dekrety, odmawiać powołania premiera z powodów co najmniej ogólnych – „jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie, że nie będzie on przestrzegać prawa, albo jeżeli przeciwko powołaniu przemawiają ważne względy bezpieczeństwa państwa”. Może też w ciągu pierwszych sześciu miesięcy urzędowania rozwiązać Sejm także z powodów ogólnych, by nie powiedzieć: bo takie ma widzimisię. Rola parlamentu zostaje zmarginalizowana, bo prezydent może każdą ustawę, która mu się nie spodoba, poddać pod referendum. A rząd może zakazać opozycji składania poprawek do rządowych projektów ustaw.

Co prawda, ten projekt zniknął z oficjalnych stron PiS, więc trudno było dociec, czy nadal obowiązuje. Aż do teraz. Bo Kaczyński w trakcie internetowego czatu dał do zrozumienia, że nie zamierza Andrzejowi Dudzie dawać aż tak wielkich uprawnień, jakie planował dla swojego brata. Czy to świadczy o braku zaufania do obecnego prezydenta, czy o ewolucji poglądów prezesa – trudno rozstrzygać. Ale fakt pozostaje faktem, że teraz Kaczyński skłania się ku koncepcji silnego premiera, a nie silnego prezydenta. Na to ostatnie stanowisko szans nie ma, ale premierem może zostać w każdej chwili.

Duda dla Kaczyńskiego to kmiotek.

złe

Jackowi Kurskiemu nie spodobały się wyniki oglądalności „Wiadomości” TVP1 (bo są marne), więc szefostwo „Wiadomości” zadbało o badania godne zaufania Telewizji Polskiej. – Zleciliśmy sondaż przeprowadzany tradycyjną metodą telefoniczną. To jedyna możliwość, by z innego źródła poznać preferencje Polaków.

Na weryfikacji wyników oglądalności „Wiadomości” nie poprzestały. – Skąd takie rozbieżności? Czy wynikają tylko z metodologii? – pytał retorycznie dziennikarzyna Pobudzin. I płynnie przeszedł do lustracji Elżbiety Gorajewskiej, szefowej firmy Nielsen, badającej oglądalność.

Nowotwór pisowski dalej zżera Polskę. I to coraz szybciej. Choroba się rozwija. Może dojść do sytuacji, że już żadna chemioterapia krajowi nie pomoże.