Posts Tagged ‘Wojciech Lemański’

c2tm9oywqaeshvv

POTRZEBUJĄ HOTELU Z BASENEM I APARTAMENTÓW DO SPANIA? Kto za to płaci? Przecież nie wyjmują z prywatnych kieszeni

c2u5xstw8aevq1b

Z CYKLU: „POLACY MÓWIĄ WŁADZY”. Dla wolnego miasta Poznań SZACUNEK !!!

brytyjski

• Janusz Gajos skrytykował prezesa PiS w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”
• Kaczyńskiego określił „emerytem, który wciela marzenie, by być zbawcą narodu”
• Aktor zarzucił też prezesowi PiS, że „jest mistrzem w dzieleniu narodu”

janusz-gajos-2

–  To jest gorzkie zwycięstwo pana prezesa. W dzieleniu narodu jest mistrzem. Wystarczą „my” i „oni” i od razu się lepiej rządzi – powiedział o Jarosławie Kaczyńskim Janusz Gajos w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej”. Aktor przypomniał stary wywiad z prezesem PiS, w którym miał on deklarować, że chciałby być „emerytowanym zbawcą narodu”. – Zwykłemu emerytowi dużo się wybacza. Wolno mu być ekscentrykiem, ale żeby na siłę zmieniać historię, uczyć dzieci i młodzież, że jest się zbawicielem, to po prostu „ciary po plecach idą” – ocenił Gajos i dodał: – Istotnie, zacząłem się bać.

TAKI POMYSŁ JEST. KTO JEST ZA?

c2xxuqtwgaajigj

SKANDALICZNA WYPOWIEDŹ KACZYŃSKIEGO W RADIO ŁÓDŹ. KPINA Z NIEPEŁNOSPRAWNYCH I PROTESTUJĄCYCH. JAK MOŻNA TAK OBRAŻAĆ?

c2un5cvxgachgwj

News z 1960 roku.

c2w8h4ouaaerzrd

EPISKOPAT POWINIEN NAUCZYĆ SIĘ TEGO NA PAMIĘĆ.

c2xnf5sxaaaxilp

A Stonoga rzecze:

stonoga

• Kaczyński o KOD: „niektórzy byli pracownikami organów bezpieczeństwa”
• „Widać tam troszkę twarzy osób specjalnej troski” – dodał prezes PiS
• Stwierdził też, że opozycja powinna być ukarana za blokowanie mównicy 16.12

tomasz-siemoniak

– Ja się tym w najmniejszym stopniu nie przejmuję, tym bardziej że patrząc na twarze tych osób, to po pierwsze – to jest tylko domysł, ale obawiam się, że niektórzy z nich byli pracownikami dawnych organów bezpieczeństwa, z kolei też wydaje mi się, że widać tam troszkę twarzy osób specjalnej troski. Nie wygląda to groźnie – tak Jarosław Kaczyński odpowiedział na pytanie Radia Łódź o protesty KOD i to, że został wygwizdany. Prezes PiS nie chciał doprecyzować, co znaczy „specjalnej troski”. – Nie będę tego precyzował, wszyscy wiedzą, co to znaczy – stwierdził. Dodał, że blokowanie mównicy przez posłów opozycji było „swego rodzaju przemocą”, która w „jego przekonaniu” powinna zostać ukarana. – Ale decyzja należy do prokuratury i sądu – stwierdził.

(NOWA ORDYNACJA WYBORCZA JUŻ GOTOWA. PiS RUSZA PO POLSKIE MIASTA. NIE WOLNO IM NA TO POZWOLIĆ. TRZEBA BĘDZIE RUSZYĆ DUPSKO I PÓJŚĆ NA WYBORY)

c2up_ikw8aalnzn

W jakiej atmosferze przebiegło spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z łódzkimi działaczami PiS?

Przed budynkiem gdzie odbywało się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z politykami PiS protestowało kilkadziesiąt osób, m.in. działaczy KOD i PO. – 13 grudnia spałeś do południa – to jedno z haseł, które wykrzykiwali protestujący. Prezes PiS w trakcie swojego przemówienia do polityków stwierdził, że planem PiS jest wygranie wyborów samorządowych w 2018 roku oraz parlamentarnych rok później. Wspomniał też, że szykuje reformę mediów. – Chcemy, aby dążyły do prawdy, a nie opowiadały się za jedną stroną – stwierdził.

c2u7kznwqaefzpr

Prezes PiS jeździ po kraju w związku z wyborami samorządowymi w 2018 roku. W wywiadzie dla TVP Katowice tłumaczył, że chodzi o „operację aktywizacji partii”. Coraz więcej mówi też o zmianie systemu wyborczego. Wczoraj ten temat pojawił się zarówno w Katowicach, jak i w Łodzi.

c2u89f9xuaixrav

Rozmowy z działaczami PiS w Katowicach były zamknięte dla mediów, jednak na Twitterze Prawa i Sprawiedliwości umieszczonych zostało kilka wypowiedzi prezesa.

– Wszystkie wybory są ważne, ale te samorządowe mają szczególną wagę. Wynik wyborów samorządowych wpływa znacząco na wybory parlamentarne – miał tłumaczyć lokalnym działaczom. Powtórzył, że PiS w każdym województwie powoła pełnomocnika do spraw wyborów samorządowych. Dodał, że najistotniejszym elementem jest zmiana ordynacji wyborczej.

c2vjzcbwgamejhc

Temat poruszył także w rozmowie z TVP Katowice. – Pierwszy rodzaj to zmiany zmierzające do tego, aby ewentualne próby fałszowania wyborów były bardzo trudne. Bo u nas ordynacja wyborcza nie jest z tego punktu widzenia dobrze skonstruowana – przekonywał.

Podkreślił, że chodzi o wprowadzenie przezroczystych urn, kamer internetowych w każdym lokalu wyborczym, czy przechowywania kart do głosowania przez długi czas.

„… a skończywszy na sposobie liczenia, który powinien być tak dokładnie określony, żeby było wiadomo, że to jest przez cały czas pod kontrolą, że wszyscy członkowie komisji wyborczej muszą w tym uczestniczyć, że to nie może być robione gdzieś na boku – wskazał.”

– To są też takie kwestie, jak produkcja kart, która dziś jest rozproszona i to też może prowadzić do różnych nadużyć – ocenił.

„No i sprawa zupełnie zasadnicza: wybory nie mogą być organizowane przez tych, którzy są zainteresowani ich wynikiem – przecież do tej pory tak to w Polsce wygląda – stwierdził prezes PiS.”

Te same stwierdzenia powtórzył w rozmowie z TVP3 Łódź.

„Obywatel podlega manipulacjom”

Prezes PiS chce, aby ograniczenie liczby kadencji (chodzi o zasadę dwóch kadencji dla tych, którzy pełnią funkcje jednoosobowe, czyli dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast) obowiązywało już od 2018 r.

– Pewna nadmierna stabilizacja władzy na poziomie samorządowym czasem służy rzeczom dobrym, bo nie przeczę, że są dobrzy samorządowcy, którzy mogliby rządzić pięć i siedem kadencji, ale niestety nierzadko służy także rzeczom złym, powstawaniu różnego rodzaju patologicznych powiązań, klik i wszystkich niedobrych konsekwencji, które temu towarzyszą – podkreślił z kolei w wywiadzie dla TVP3 Łódź.

Na uwagę, że samorządowców oceniają wyborcy, odparł:

„Naiwne jest myślenie, że każdy obywatel jest doskonale poinformowany i nie ulega różnego rodzaju naciskom i manipulacjom.”

Przewiduje też, że te pomysły będą zaskarżone do TK, ale ma na to odpowiedź:

„Będziemy przekonywać Trybunał, że to jest zgodne z Konstytucją – stwierdził w TVP Łódź.”

c2vmrdfxeae4pcp

Waldemar Mystkowski analizuje jak niepełnosprawnym intelektualnie jest prezes PiS.

kaczynski-i-jego

Co miał na myśli Marek Kuchciński, pisząc na Twitterze: „Rzeszów. Poseł @TomaszPoreba Próba obalenia rządu była skoordynowana z dziennikarzami i posłami Parlamentu Europejskiego”?

Podaję pełne brzmienie, bo druga osoba w państwie – a taką jest marszałek Sejmu – jest taka, iż bez czytania z kartki nawet nie jest w stanie powiedzieć „Dzień dobry, otwieram sesję sejmu…”, itd. Tym razem Kuchciński pisał. Jasne, że trzeba zapytać: z jakiej kartki przepisywał? Przede wszystkim zaznaczył, iż pisze w Rzeszowie, a Jarosław Kaczyński był w Łodzi. Czyli prezes nie machnął na niego gestem mówiącym: chodź tu Marek, powiem ci, co teraz zrobisz po wykluczeniu posła Michała Szczerby. I powiedział mu, że przenoszą się do Sali Kolumnowej.

Pierwsza osoba (głowa) w państwie podpisuje wszystko, jak leci, a jest nią – przypominam – Andrzej Duda. Druga osoba czyta z kartki albo z myśli prezesa. Kaczyński powiedział w Łodzi: „Potrzebna jest reforma mediów, chcemy aby dążyli oni do prawdy, a nie opowiadali się za jedną stroną”.

W Rzeszowie Kuchciński przepisał z kartki, powołując się na europosła PiS Tomasza Porębę, iż potrzeba nie tylko reformy mediów, które nie dążą do prawdy, lecz obalenia rządów, ale trzeba zrobić coś z posłami Parlamentu Europejskiego, a może z samą Brukselą.

Tweety mają 140 znaków i nie za wiele w nich można napisać, należy je interpretować. Kuchciński to osoba z kartki, stworzona przez Kaczyńskiego, osoba, która czyta z umysłu Kaczyńskiego.

Właśnie! Kaczyński obraca się w ograniczonym kręgu pojęć, figur retorycznych i metafor. Ciągle podkreślam, że jest intelektualnie przeciętny, ale niebywały cwaniak. To klasyczne nieporozumienie: cwaniaka mylimy z kimś, kim nie jest. Prezes PiS przez zasiedzenie – od 1989 roku – w polskiej polityce po 27 latach dorwał się do władzy i załatwia swoje kompleksy, a na jego garby składa się wszystko to, czego nie rozumie. Nie rozumie innego Polaka i Polski, dlatego nam wszystko rozwala. A my jak te barany na to patrzymy. I nawet pozwalamy się nazwać gorszym sortem, gestapo, „ludźmi specjalnej troski” – ta ostatnia to najnowsza kalumnia tego cwaniaka.

Otóż Kaczyński własną ograniczoność postrzega w swoim kręgu i przenosi na zewnętrze, które nie jest mu znane. W filozofii i psychologii zjawisko jest opisane i nazwane, jest to nieodpowiedzialność, za którą obarcza się innych. Wśród swoich takim elementem nieodpowiedzialności jest typ „Kuchciński”, który tylko może czytać z kartki, jest „politykiem specjalnej troski”.

Ta niepełnosprawność polityczna Kuchcińskiego aż razi w oczy. Dlatego nie dziwmy się, że Kaczyński nie znając nikogo poza swoimi niepełnosprawnymi nazywa pozostałych Polaków „ludźmi specjalnej troski”. Ten cwaniak bogactwo świata, jego różnorodność, wielobarwność, widzi poprzez typ „Kuchcińskiego” czytającego z kartki, z ust, z gestu, z myśli.

Tak usprawiedliwiam Kaczyńskiego, albowiem: zrozumieć, to przebaczyć. Nie powinniśmy się zanadto zajmować jego ograniczonością, ale informacjami z „kartki” Kuchcińskiego. Następna działka do rozwałki to media. Kaczyński chce z „Wyborczej”, z TVN – a nawet z Koduj24 – zrobić „Trybunę Ludu”, czy też „Völkischer Beobachter”. Tak mają cwaniacy otoczeni Kuchcińskimi.

KRÓTKO O DOBREJ ZMIANIE.

c2u0ahmxuaaxogq

DO JUTRA… JUTRO TEŻ BĘDZIEMY NIEGRZECZNI 🙂 (a swoją drogą zobaczcie jak teraz pis sprytnie ukrył piotrowicza).

c2urwylwgaebemc

>>>

Nieopłaci

Ks. Wojciech Lemański przegrał z abp. Henrykiem Hoserem z powodu pieniędzy.

Były proboszcz parafii w Jasienicy, zawieszony w swych obowiązkach przez abp. diecezji warszawsko-praskiej Hosera, postanowił nie zabiegać sądownie o zniesienie suspensy. Powód? Zbyt wysokie koszty procesy przed Trybunałem w Watykanie.

Niewielu jest tak na wskroś uczciwych księży, jak Lemański, ale nie ma szmalu. Nie chce zbierać go wśród ludzi, bo niewątpliwie zebrałby. Nie chce żebrać!

Cóż mu pozostaje?

Odwołać się bezpośrednio do papieża. Dla wielu ludzi może to być niezrozumiałe, szczególnie dla ateistów. Ks. Lemański wierzy przede wszystkim w dobro. I to go motywuje. Szanujmy go, bo takich jak on jest niewielu. Ten człowiek to wartość dodana ludzkości.

Tacy jak on znaczą dobro świata. Dzięki Lemańskim trwa świat, bo to oni przezwyciężają zło, które maszeruje pod wszelkimi sztandarami.

Abp-Henryk-Hoser-w-Ossowie-niedaleko-Jasienicy

Po wczorajszym spotkaniu na abp. Henryka Hosera z ks. Wojciechem Lemańskim mogło się wydawać, że zachodzi coś pozytywnego. Szczególnie, że zadowolony był Lemański,

stwierdził, że z żadnych swoich słów się nie wycofuje, że biskupi nie znaleźli w jego wypowiedziach nic niezgodnego z nauczaniem Kościoła, że być może mógł pewne myśli sformułować inaczej, i że jeżeli ktoś się poczuł urażony, to przeprasza.

To jednak było wczoraj, można było ze zdumienia przecierać uszy. Dzisiaj wróciło do normy. Hoser odzyskał formę, a że ma ją chamską, więc jest po katolicku.

Michał Wilgocki w „Wyborczej” tak to ujmuje:

Kuria zdementowała niemal wszystko, co pod nadzorem wysłannika abpa Hosera powiedział wczoraj ks. Lemański. Obowiązująca dzisiaj wersja jest taka: ks. Lemański na Woodstocku gadał głupoty, ale pokajał się, przeprosił za wszystko, obiecał, że się to nie powtórzy. I abp Hoser z litości podarł dekret o suspensie, który już prawie podpisał.

Biskupi się nie zmieniają, metody zmieniają. Wczoraj Hoser ocieplił swój wizerunek. Przespał się z tym i postawił na swoim katolickim. Po chamsku za twarz.